Pierwszy dzień w pierwszej pracy

0

Cześć,
Po dość długiej i szczegółowej rekrutacji udało mi się dostać na płatne praktyki/staż/okres próbny czy coś tego typu w Warszawie. I moje pytanie, jak się zachować pierwszego dnia? Czy powinienem podejść do każdego podać rękę i się przedstawić? Jak będzie wyglądać taki pierwszy dzień? Trochę się stresuje i fajnie byłoby być przygotowanym, także dziękuje za każdą informację.

1

Generalnie wypadałoby, żeby Twój bezpośredni przełożony przedstawił Cie całemu zespołowi. Jeżeli tego nie zrobi to spoko jest podejść do każdego z kim siedzisz w pokoju i się przedstawić.

Jak będzie wyglądał dzień to już zależy od firmy. Możliwe, że będziesz sobie instalował środowisko, możliwe, że dostanie dokumentacje do przeglądu, możliwe, że będziesz oglądał jakieś tutoriale na temat apki, przy której będziesz pracował, albo ktoś zrobi Ci szkolenie. Generalnie w normalnych firmach przez pierwszych kilka dni/tygodni będziesz się wdrażał i ewnetualnie zaczniesz jakieś proste taski robić, albo łatać mało istotne błędy.

0

Generalnie w normalnych firmach przez pierwszych kilka dni/tygodni będziesz się wdrażał
i ewnetualnie zaczniesz jakieś proste taski robić, albo łatać mało istotne błędy.

To i to, że generalnie zasada jest taka - jak czegoś nie wiesz, to pytaj. Lepiej pytać za dużo, niż za mało (jak pytasz za dużo, to najwyżej ktoś ci odburknie, żebyś w Google sprawdził, jak pytasz za mało, to nie wiesz co masz robić i zawalasz taski).

Jak będzie wyglądać taki pierwszy dzień?

Nic nie będziesz robił, tylko czekał na sprzęt, potem na zainstalowanie, potem pewnie kilka dni na dostęp do repo, potem jeszcze kilka dni na konkretne zadanie do zrobienia, itp.

Najlepsze co można wynieść produktywnego z pierwszych dni, to czytanie dokumentacji narzędzi używanych w projekcie.

Najlepsze z rzeczy nieproduktywnych, to możesz do kogoś zagadać w kuchni albo pójść z grupą na lunch czy pograć w piłkarzyki.

0

U mnie przeważnie nowi przynoszą drugiego dnia jakieś ciasto / cukierki. Piszą na maila na piętro / projekt / dział (różnie), że są nowi i zapraszają np. na 10. No i kto chce przychodzi i się częstuje i poznaje z nowym.

Bo pierwszego dnia to jest bałagan, dużo formalności, trudno się przedstawić tak każdemu. Im większy pokój / open space tym trudniej.

Ciasto zawsze w cenie :)

0

Normalnie, przychodzisz, nie spóźniasz się, pokazujemy gdzie łazienka, pokazujemy gdzie twój komp, podpisujesz papiery o odbytym szkoleniu bhp, licencje, klauzule i tym podobne, przedstawiamy ci grafika i kierownika byś wiedział z kim będziesz współpracował, dostajesz jpgi czasami psdki i pdfy, ewentualnie jeszcze jakieś wytyczne, siadasz i klepiesz dzieło na akord, tak jest w mojej agencji interaktywnej, w innych technologiach, obszarach IT, korpach, SHousach może być zupełnie inaczej.

0

Pierwszego dnia obowiązkowo ciasto dla ludzi z open space'a, cukierki dla reszty. Jeśli dostaniesz od razu przydział do projektu to niepisana zasada jest taka, że w dzień przydziału (czyli być może pierwszy dzień pracy) płacisz za lunch. W pierwszym tygodniu powinieneś też zaprosić ich na piwo na miasto. Jeżeli widać, że zespół w większości nie składa się z piwniczaków wypadałoby, aby wieczór skończył się w klubie go go. Pro tip: nie bierz ze sobą karty kredytowej.

5

Te ciasta w pierwszym dniu to chyba dla kobiet. Kolegom od razu zamów prostytutki. Inaczej wszyscy uznają Cię za piwniczaka i nie będą chcieli z Tobą gadać.

0

Co jest z tymi ciastami? Jak slucham znajomych z Polski - to na urodziny: ciasto, powrot z delegacji: ciasto, awans: ciasto, dziecko sie urodzi: ciasto, slub: ciasto, na odchodne z pracy - nie inaczej - ciasto. Tak jest wszedzie?

6

Nie wiem, ja nie dzielę się swoim życiem prywatnym z randomami z open office, więc z żadnej okazji żadnych ciast nie przynoszę.
Ale jak ktoś jest nudny, to pewnie jest to dla niego sposób na zdobycie znajomych.

1

Nie zapomnij każdego klepnąć w tyłek na pożegnanie.

I najważniejsze - ciasto tylko typu biszkopt, nie każdy lubi słodkie polewy. Jak czasami jest zwyczaj stawiania lunchu to koniecznie rosół, żeby pokazać, że polskie wartości nie są ci obce

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0