Junior z 4 latami doswiadczenia

Odpowiedz Nowy wątek
Smutny Szczur
2018-08-13 08:06
Smutny Szczur
0

Czytajac 4p dowiedzialem sie o ofertach pracy na juniora, gdzie wymagane sa 3 czy 4 lata doswiadczenia. Jak mozna pracowac 3-4 lata i nie stac sie jeszcze samodzielnym? Poszukalem na wlasna reke i faktycznie znalazlem kilka ofert, gdzie wyraznie jest zaqznaczone, ze chodzi o pozycje juniora/mlodszego oraz wymagane jest posiadanie kilkuletniego doswiadczenia. Dodam, ze nie byl to Spacex.

Czy to powolna zmiana sytuacji na rynku pracy? Wymysl kogos z 30 latami doswiadczenia? Sposob na zaoszczedzenie na pracowniku? Poszukiwanie kogos, kto przestal sie rozwijac juz na poczatku kariery? Rozdmuchane ego rekrutujacych: "w naszej firmie junior to mid w kazdej innej"? Co o tym sadzicie?

Pozostało 580 znaków

2018-08-13 10:45
Moderator

Rejestracja: 16 lat temu

Ostatnio: 8 minut temu

4

Wydaje mi sie ze to trochę polska specyfika, bo informatyka w naszym kraju rozwija sie od niedawna i w wielu firmach jak ktoś ma >30 lat to jest najstarszy w zespole.
Miałem okazję pracować w zespołach gdzie wiek był mniej więcej 40-60 i chyba bym kogoś zabił śmiechem jakbym zasugerował żeby mnie tytułowano seniorem. Była kiedyś taka sytuacja, ze chyba Airbus przysłał do omawiania jednego z podsystemów inżyniera który miał trochę ponad 30 lat i była spora konsternacja. Bo taki gość nie widział przecież nawet jeszcze wszystkich faz w jednym projekcie (a już szczególnie że projekty w branży kosmicznej trochę czasu się ciągną).
I obawiam się ze tak samo jest z wieloma polskimi seniorami, którzy często nie widzieli nic poza fazą developmentu. Wskoczyli do istniejącego produktu, doklepali kilka formatek i ficzerów i przeskoczyli do kolejnego projektu... No ale 3 lata są, to jest i senior.


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...

Pozostało 580 znaków

Bolton
2018-08-13 11:01
Bolton
0

I z tego powodu, że we Francji w projekcie nie byłby seniorem, to w Polsce też ma sam ograniczyć się przez 7 lat z wypłatą do 4000 zł?

Na wykładaniu towaru we Francji w hiperze pracownik dostanie 20 euro za godzinę. W Polsce za taką samą pracę 12 zł.
Programiści dostają nie więcej od normalnej zachodniej stawki i co w tym złego, że zarobki dorównały europejskim szybciej niż w innych branżach?
W końcu coś się w tym kraju dzieje dobrego. W Unii jesteśmy już 14 lat, przynajmniej część IT zarabia normalnie jak się powinno zarabiać w kraju Unii.

Po 3 latach zarabiając max 30 euro na godzinę na umowie b2b (25 euro na uop) mam mieć wyrzuty sumienia bo na taką stawkę powinienem stażować i awansować przez 10 lat?

Pozostało 580 znaków

2018-08-13 11:02

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 47 minut temu

1

A gdzie masz zapisane ze duzo moze tylko senior zarabiac?

W niejednej firmie taka jest polityka płacowa. Sztywne widełki na konkretne poziomy i koniec. - superdurszlak 2018-08-13 11:18

Pozostało 580 znaków

2018-08-13 11:05

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 2 godziny temu

3

U mnie w byłej już pracy seniorem robili gości z trzyletnim doświadczeniem. Dodam, że generowali najwięcej błędów, byli najgorsi w kontakcie i zawsze przekonani o swojej racji. Ich rzekoma pozycja wpędzała ich w dumę. Jako inny zespół mieliśmy któreś wakacje zepsute, bo sprzątaliśmy ich syf, bo się sami zagubili... Teraz jestem w firmie, gdzie każdy jest devem. Jeden robi wolniej, drugi szybciej i pomaga, ale nie nazwa stanowiska świadczy o człowieku, a umiejętności - także te interpersonalne.
Korpo lubi robić sobie Lead Principal Solution Devops Engineerów, ale niewiele z tego wynika :)

Pozostało 580 znaków

2018-08-13 11:15

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 rok temu

0
Bolton napisał(a):

I z tego powodu, że we Francji w projekcie nie byłby seniorem, to w Polsce też ma sam ograniczyć się przez 7 lat z wypłatą do 4000 zł?

Na wykładaniu towaru we Francji w hiperze pracownik dostanie 20 euro za godzinę. W Polsce za taką samą pracę 12 zł.
Programiści dostają nie więcej od normalnej zachodniej stawki i co w tym złego, że zarobki dorównały europejskim szybciej niż w innych branżach?
W końcu coś się w tym kraju dzieje dobrego. W Unii jesteśmy już 14 lat, przynajmniej część IT zarabia normalnie jak się powinno zarabiać w kraju Unii.

Po 3 latach zarabiając max 30 euro na godzinę na umowie b2b (25 euro na uop) mam mieć wyrzuty sumienia bo na taką stawkę powinienem stażować i awansować przez 10 lat?

Regular może spokojnie w takim Krakowie dostać 10-14k brutto, mało?

Pozostało 580 znaków

2018-08-13 11:23

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 14 minut temu

2

Nie rozumiem po co te ciągłe dyskusje na temat junior/senior na tym forum. Wszystko zależy od firmy, w jednej jesteś juniorem w innej seniorem, a wszyscy jesteśmy po prostu programistami.

Pozostało 580 znaków

Biały Pomidor
2018-08-13 11:42
Biały Pomidor
0

Sadze, ze nazwa stanowiska jest istotna. Wytlumacz osobie z HR, ze byles juniorem przez 5 lat, ale naprawde robiles wiecej niz nie jeden trzyletni senior. Zwlaszcza w momencie, gdy bedzie przegladac Twoje CV, a zaraz obok zobaczy resume goscia, gdzie 1.5 roku exp i awans na mida, 3 lata i senior. Wszyscy wiemy jaki z niego senior, ale HR i rekruterzy tego nie wiedza. Kilka takich osob aplikuje i "pa pa" dla szansy, zeby udowodnic cos na technicznej.

Naprawdę tak rektorzy patrzą na te tytuły? Jeśli tak to jest błąd - Darck 2018-08-14 15:49

Pozostało 580 znaków

2018-08-13 11:54

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 11 miesięcy temu

1

W d. sie wam poprzewracalo architekci. 3 lata to nadal junior. Chyba, ze jest ogarnieta jednostka z hiper przyswajalnoscia wiedzy z umiejetnym wykorzystaniem jej w praktyce. W USA wy midzi, seniorzy z 4 letnim doswiadczeniem nadal bylibyscie juniorami. Tylko w PL ego widze wyzsze niz umiejetnosci :-)


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2018-08-13 11:59

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 3 miesiące temu

4
Biały Pomidor napisał(a):

Sadze, ze nazwa stanowiska jest istotna.

To źle sądzisz. np. w znanej firmie o wdzięcznej nazwie na "O" w której pracowałem we Wro nie było innych nazw stanowisk niż Software Developer, QA engineer i Project Manager (wyjątkowo było dwóch Head of Departments).
W CERNie z tego co kojarzę na umowach są w większości typy kontraktów typu Fellow, Visc, Coas, Summer/Technical Student ze wskazaniem dziedziny.

Ludzie za bardzo się przywiązują do tego co mają o sobie napisane na papierze, niż do tego co robili i czym faktycznie mogą się pochwalić. Ot chociażby dlatego, że ja wolałbym być juniorem z pięcioma latami doświadczenia w firmach/organizacjach typu Spacex, ESA, CERN czy ESS (jeśli takie pozycjonowanie stanowisk by tam było), niż seniorem z 4 latami w januszsofcie ;)

Pozostało 580 znaków

2018-08-13 12:08

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 57 minut temu

0

Dla mnie wyznacznikiem są widełki, stanowisko to tylko nazwa. Jeżeli dla juniora z 3,4 latami doświadczenia proponowane jest 10k, to wiem, że nawet będąc uważanym za regulara w obecnej firmie mogę śmiało wysyłac CV. Jeżeli proponowana pensja byłaby 3, 4k to wiem że albo wymagania odnośnie doświadczenia są fałszywe, wpisane przez przypadek, albo osoby zajmujące się tam HR są idiotami i mozna ich wysłać w poszukiwania Narni na Marsie. Jest jeszcze jeden przypadek, miejscem pracy jest Świąbyczydziedzice i przeciętne zarobki tam to miska bigosu.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0