Dorosłość...

Odpowiedz Nowy wątek
2018-07-17 18:55
1

Cześć.
W tym poście chciałbym, abyście opisali przebieg swojego wejścia w dorosłość :) Rozpiszę część pytań, które mnie interesują w punktach, aby było prościej na nie odpowiedzieć ;)

  1. Co myślicie o próbie zdobycia pracy jako programista (prawdopodobnie php, symfony lub fullstack, bo nie chciałbym zaczynać od WP i utknąć w tym dziadostwie...) od razu po zakończeniu technikum (informatyk)? Czy mieliście do czynienia z osobami, którym takie coś się udało? Na staż (bezpłatny) nie ma raczej opcji, abym poszedł, bo razem z tym wiązałaby się przeprowadzka do Warszawy, czyli spore wydatki na mieszkanie itd. Wystarczyłoby mi 2,5 tys. netto, aby przeżyć, bo miałbym oprócz tego własne środki na start. Chyba, żeby przez kilka miesięcy po szkole pouczyć się jeszcze oraz dokończyć coś do githuba, jeśli nie będę miał do tamtego czasu.
  2. Proces Waszego zdobycia pierwszej pracy (jako programista).
  3. Wasza przeprowadzka na swoje - jak to wyglądało, wybraliście pokój zamiast kawalerki, aby było taniej? Mieliście własne środki jako zabezpieczenie? Najpierw szukam pracy. Potem po pozytywnych rozmowach dopiero szukam mieszkania w okolicach? Warszawa - Waszym zdaniem ile km od pracy maksymalnie powinno być mieszkanie, aby dojazd nie był męczarnią? Ile kasy wydawaliście w pierwszych miesiącach? Możecie w skrócie napisać ile środków, na co Wam szło.
  4. Proces jak Wam szło ze zdobyciem pierwszej pracy - czy sporo CV wysyłaliście, w jakim miejscu byliście - studia? Jakieś przebyte staże?
  5. Wasza opinia po takiej przeprowadzce do innego miasta, usamodzielnieniu się. Jak Wam się żyje? Jak było na początku?
  6. Jako juniorzy w danym języku jak Wam szło w pracy? Mieliście wsparcie? Co robiliście na początku? Jako junior czas na naukę poświęcaliście w domu, a w pracy jednak próbowaliście coś dłubać? Były sytuacje, że Wam nie szło? Jak szefostwo wtedy reagowało? Podobno w korpo juniorom jest łatwiej, bo nie ma takiego ciśnienia na pisanie, jest mniejsza odpowiedzialność na osobie.

Dzięki wszystkim z góry za odpowiedzi! Wiem, że są to pytania trochę lamerskie, ale cóż, wizja dorosłości jest coraz bliższa, a zawsze wolę wiedzieć na czym stoję :)

Pozostało 580 znaków

2018-07-17 19:37
1

Niewiele Ci będzie z opowieści innych ludzi bo każdy jest inny... Ja np. znalazłem pracę po technikum za 2800 netto miesięcznie w Warszawie (jestem z innego miasta). Już od drugiego miesiąca dostawałem ponad 3500 zł zamiast 2800 zł bo byłem dobry.

Nie miałem zbytnio problemu ze znalezieniem pracy bo miałem umiejętności, które po miesiącu pracy z doświadczonymi programistami były na wysokim poziomie. Jeśli jednak nie robiłeś swoich projektów to nie jesteś na takim poziomie.

Ja wolałem i wolę pokój bo po co mi mieszkanie jeśli pokój mi wystarcza. Oczywiście nie pokój z 10 osobami w mieszkaniu tylko 1-3.

Mi usamodzielnienie przyszło bardzo łatwo bo już wcześniej byłem samodzielny, to była tylko zmiana miejsca zamieszkania.

Pracę szukasz najpierw a dopiero potem pokój. Na rozmowie spytają Cie kiedy mógłbyś zacząć pracę to wtedy mówisz, że potrzebujesz np. 2 tygodnie na przeprowadzkę (w tym znalezienie pokoju itd.)

Dzięki za odpowiedź. Możesz jeszcze określić swoje umiejętności na tamten czas jak wyglądały? Jakie technologie? Samemu robię małe projekty, ale na razie dla siebie, pewnie bliżej ukończenia technikum zrobię coś większego do githuba, dbając o dobrą jakość kodu i posiadanie niezbędnej do tego wiedzy :) - Limitless 2018-07-18 11:00

Pozostało 580 znaków

2018-07-17 19:43
2

Stary zadałeś tak ogólne pytania, że to się w głowie nie mieści. Nie wiem czy komukolwiek będzie się chciało na wszystko odpowiedzieć (albo chociaż na którekolwiek), bo jest strasznie dużo "to zależy". Dobra, spróbuję:

Co myślicie o próbie zdobycia pracy jako programista (prawdopodobnie php, symfony lub fullstack, bo nie chciałbym zaczynać od WP i utknąć w tym dziadostwie...) od razu po zakończeniu technikum (informatyk)?

Ok, czemu nie.

Czy mieliście do czynienia z osobami, którym takie coś się udało?

Tak.

Na staż (bezpłatny) nie ma raczej opcji, abym poszedł, bo razem z tym wiązałaby się przeprowadzka do Warszawy, czyli spore wydatki na mieszkanie itd. Wystarczyłoby mi 2,5 tys. netto, aby przeżyć, bo miałbym oprócz tego własne środki na start. Chyba, żeby przez kilka miesięcy po szkole pouczyć się jeszcze oraz dokończyć coś do githuba, jeśli nie będę miał do tamtego czasu.

Te 2.5 netto za co byś chciał? Githuba "dokończyć" wtf. Co to za określenie. :D Albo coś tam rzeczywiście robisz, albo nie. Ogarnięci programiście zauważą czy gita masz tylko na pokaz czy rzeczywiście go używasz. Nawet słyszałem o tzw. "zielonej trawce" (XD).

Proces Waszego zdobycia pierwszej pracy (jako programista).

Złożyłem CV, poszedłem na staż.

Wasza przeprowadzka na swoje - jak to wyglądało, wybraliście pokój zamiast kawalerki, aby było taniej?
TO ZALEŻY. Do dzisiaj wynajmuję pokój mimo, że wynajem kawalerki to 15% mojej pensji.

Mieliście własne środki jako zabezpieczenie?
Ta, jakieś 2000zł sie liczy?

Warszawa - Waszym zdaniem ile km od pracy maksymalnie powinno być mieszkanie, aby dojazd nie był męczarnią?

A twoim? Przecież to ty bedziesz dojeżdżał. Imo 40minut da się znieść, ale nie na dłuższą metę (rok, dwa póki nie ma się doświadczenia to nie ma co wybrzydzać).

Ile kasy wydawaliście w pierwszych miesiącach? Możecie w skrócie napisać ile środków, na co Wam szło.

Przesada xD Po co Ci to? Każdy wyda całkowicie inną kwotę.

Proces jak Wam szło ze zdobyciem pierwszej pracy - czy sporo CV wysyłaliście, w jakim miejscu byliście - studia?

Sporo, studia.

Wasza opinia po takiej przeprowadzce do innego miasta, usamodzielnieniu się. Jak Wam się żyje?

Spoko.

Jak było na początku?

Też spoko.

Jako juniorzy w danym języku jak Wam szło w pracy?

Sprawnie.

Mieliście wsparcie?

Tak.

Co robiliście na początku?

Programowałem.

Jako junior czas na naukę poświęcaliście w domu, a w pracy jednak próbowaliście coś dłubać?

Dużo w domu. A w pracy co??

Były sytuacje, że Wam nie szło?

Tak.

Jak szefostwo wtedy reagowało?

Ok.

Pozostało 580 znaków

2018-07-17 19:49
Uczynna Kura
1
  1. co można myśleć o próbie? Próbuj co ci szkodzi?
  2. sieciowiec tutaj więc nie powiem :E
  3. wynajem kawalerki -> uzbieranie reszty środków -> wyprowadzka na swoje
  4. Sporo. Studia.
  5. Biorąc pod uwagę że będąc relatywni młody mam już 4 przeprowadzki za sobą to fajnie było się przeprowadzić do nowego miejsca coś nowego.
  6. jako nie programista nie odpowiem :E

Pozostało 580 znaków

2018-07-17 19:54
2

Śmieszne jest trochę jak ludzie używają zwrotu "przeprowadzka na swoje" w kontekście wynajmu kawalerki albo pokoju.

Pokaż pozostałe 23 komentarze
@tdudzik: Kolegę mam na myśli :) - loza_szydercow 2018-07-18 12:18
@tdudzik i nadal nie dostrzegasz tej różnicy możliwości między jednym a drugim ? - slayer9 2018-07-18 13:03
Dorośniesz to zrozumiesz. - slayer9 2018-07-18 17:59
@slayer9: mocny argument, przekonałeś mnie :D - tdudzik 2018-07-18 19:32

Pozostało 580 znaków

2018-07-17 20:20
1

Co myślicie o próbie zdobycia pracy jako programista (prawdopodobnie php, symfony lub fullstack, bo nie chciałbym zaczynać od WP i utknąć w tym dziadostwie...) od razu po zakończeniu technikum (informatyk)? Czy mieliście do czynienia z osobami, którym takie coś się udało? Na staż (bezpłatny) nie ma raczej opcji, abym poszedł, bo razem z tym wiązałaby się przeprowadzka do Warszawy, czyli spore wydatki na mieszkanie itd. Wystarczyłoby mi 2,5 tys. netto, aby przeżyć, bo miałbym oprócz tego własne środki na start. Chyba, żeby przez kilka miesięcy po szkole pouczyć się jeszcze oraz dokończyć coś do githuba, jeśli nie będę miał do tamtego czasu.

Podana przez Ciebie kwota jest dosyć wygórowana. Nie wiem jak dobry jesteś, ale sądząc po tym, że musisz "dokończyć gita", to zakładam, że Twoje szanse na takowe zarobki są dosyć niewielkie.
Co do zaś mieszkania, to Warszawa ma to do siebie, że jest bardzo dobrze skomunikowana. Możesz zamieszkać w Rembertowie, Grodzisku, Pruszkowie czy innym zadupiu, jednocześnie mając dojazd do pracy krótszy niż 45min.

Wasza przeprowadzka na swoje - jak to wyglądało, wybraliście pokój zamiast kawalerki, aby było taniej? Mieliście własne środki jako zabezpieczenie? Najpierw szukam pracy. Potem po pozytywnych rozmowach dopiero szukam mieszkania w okolicach? Warszawa - Waszym zdaniem ile km od pracy maksymalnie powinno być mieszkanie, aby dojazd nie był męczarnią?

Kawalerka. Chciałem zminimalizować koszty, aby jak najwięcej odłożyć na wkład własny do mieszkania. Najpierw szukaj pracy, a dopiero później kawalerki, a najlepiej pokoju. Polecam zacząć od wakacyjnego stażu, gdyż w tę porę roku stancje są znacznie tańsze.
Co do odległości to rzecz w pełni względna. Dla mnie do 50min w jedną stronę jest okej, jak musiałem przez kilka tygodni dojeżdżać półtorej godziny, to czułem już irytację.

Ile kasy wydawaliście w pierwszych miesiącach? Możecie w skrócie napisać ile środków, na co Wam szło.

O ile nie lubię jeść dużo, to lubię jeść dobrze. Większość mych zarobków szło na lokum oraz jedzonko. Na start wydałem sporo, bo potrzebowałem lapka, gdyż pokój miałem za mały na mą stację roboczą.

Wasza opinia po takiej przeprowadzce do innego miasta, usamodzielnieniu się. Jak Wam się żyje? Jak było na początku?

Akurat ja miałem w miarę łatwo. Całkiem niezłe zarobki na start oraz piecza rodzicielstwa jakby czegoś mi zabrakło. Najgorzej było w moim przypadku z ograniczaniem wydawania kasy na jedzenie na mieście.

Jako juniorzy w danym języku jak Wam szło w pracy? Mieliście wsparcie? Co robiliście na początku? Jako junior czas na naukę poświęcaliście w domu, a w pracy jednak próbowaliście coś dłubać? Były sytuacje, że Wam nie szło? Jak szefostwo wtedy reagowało?

Miałem dosyć średnie wsparcie. To znaczy... nie mogę narzekać, bo jak potrzebowałem pomocy, to ją dostawałem, ale raczej moi mentorzy mieli sporo na głowie i nie miałem serca ich dodatkowo dręczyć.
Na naukę w domu jakoś dużo czasu nie poświęcałem. Ot, jak miałem czas, to coś porobiłem, ale było to nieregularne i zależne w dużej mierze od humoru.

Podobno w korpo juniorom jest łatwiej, bo nie ma takiego ciśnienia na pisanie, jest mniejsza odpowiedzialność na osobie.

Faktycznie, w korpo jest łatwiej juniorom. Startupy wymagają od młodszych więcej co jest na ogół dobre, aczkolwiek nie zawsze; często firmy zrzucają na juniorów jakieś śmieciowe, nierozwijające prace. Personalnie zostałem od razu wrzucony na głęboką wodę, ale za to nikt ode mnie nie wymagał, że wszystko zrobię wyśmienicie.

Pozostało 580 znaków

2018-07-17 21:07
Uczynna Kura
1

Podana przez Ciebie kwota jest dosyć wygórowana. Nie wiem jak dobry jesteś, ale sądząc po tym, że musisz "dokończyć gita", to zakładam, że Twoje szanse na takowe zarobki są dosyć niewielkie.

2,5k netto w warszawie to wygórowane wymagania? XD

Pozostało 580 znaków

2018-07-17 21:23
1
Uczynna Kura napisał(a):

Podana przez Ciebie kwota jest dosyć wygórowana. Nie wiem jak dobry jesteś, ale sądząc po tym, że musisz "dokończyć gita", to zakładam, że Twoje szanse na takowe zarobki są dosyć niewielkie.

2,5k netto w warszawie to wygórowane wymagania? XD

Kto zapłaci 3300 brutto za kogoś kto jest świeżo po technikum, nie ma doświadczenia i żadnych ciekawych projektów do zaprezentowania? Na dodatek nie róbmy z Warszawy łona Abrahama; różnice w porównaniu do mniejszych mieścin zaczynają się dopiero, gdy kandydat ma więcej doświadczenia.

Pozostało 580 znaków

2018-07-17 22:29
14

Moim zdaniem, dorosłość polega na samodzielnym podejmowaniu decyzji, braniu za nie odpowiedzialności, i uczeniu się na swoich błędach.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2018-07-17 23:42
0
Uczynna Kura napisał(a):

2,5k netto w warszawie to wygórowane wymagania? XD

Tak, biorąc pod uwagę, że 2,5k netto UoP to 4,2k kosztu pracodawcy. Za tyle to ma dużo bardziej ogarniętego studenta któremu zaoferuje 3k netto na twarz.

Pozostało 580 znaków

2018-07-18 10:42
1

Wystarczyłoby mi 2,5 tys. netto, aby przeżyć, bo miałbym oprócz tego własne środki na start. Chyba, żeby przez kilka miesięcy po szkole pouczyć się jeszcze oraz dokończyć coś do githuba, jeśli nie będę miał do tamtego czasu.

2,5k netto, aby przeżyć samemu mając jakieś dodatkowe środki? To na bogato chcesz żyć. Przy wynajmie pokoju, a nie kawalerki możesz pewnie spokojnie przeżyć za 1,8k. Przecież nie będziesz tyle zarabiał całe życie, raczej pół roku najwyżej. Nie mieszkałem w Warszawie, ale jeżeli nie ma jakiejś ogromnej różnicy to 2,5k to mocne przeszacowanie.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0