Czemu nie macie spółek zoo?

0
WyjmijKija napisał(a):

Przecież mając sp. z o.o. nie możesz ruszyć jej pieniędzy i po prostu wziąć sobie i zacząć je wydawać. To nie sa twoje pieniądze. Jak chcesz pieniądze z tej spółki to musisz się w niej zatrudnić lub robić o dzieło lub cokolwiek.

Udziałowcy mogą wypłacić zysk, tak funkcjonują spółki z osobowością prawną.
Ale i tak trzeba zapłacić podatek od dywidendy. Czyli mamy podwójne opodatkowanie CIT i PIT.
Jak ktoś nie jest szalony, to i tak NFZ będzie płacił, więc specjalnych oszczędności tu nie ma.

Takie spółki opłacają się przy jakiejś fasadowej działalności. Im większe dochody, tym mniej się to opłaca. Jeśli dobrze pamiętam ze studiów, to granica opłacalności jest przy ok. 50 tys. rocznie. I to pewnie było liczone bez NFZ.

Ale nic nielegalnego tam nie ma, żeby US się czepiał. Po prostu dużo więcej obowiązków. Z racji, że powstaje osoba prawna, to trzeba również liczyć koszt usług notarialnych.

4

Spółka zło jest bez sensu. Lepiej założyć związek wyznaniowy, tylko do tego trzeba by było dużej grupy osób (chyba 1000?). Każdy w takim związku wyznaniowym jest jednocześnie kapłanem dobrego kodu, więc nie płaci CIT, PIT, VAT, a każde przyczepienie się do czegokolwiek, czy to US czy kontrahenta może być potraktowane jako nękanie na tle religijnym.

2

No cóż, czasami można przykombinować (byle by nie przekombinować ;-) ) Właścicielem danych w projekcie (prowadzonym przez polską firmę), za który ostatnio odpowiadałem, była spółka z UK reprezentowana przez "słupa" z ameryki południowej, tak na wszelki wypadek gdyby ktoś miał "aluzje" w kwestiach praw do własności intelektualnej (oczywiście ja jako prawy obywatel nie mam z tymi rozwiązaniami nic wspólnego :-D ) Jak chcesz to można, pytanie tylko czy akurat, żeby zachować parę "koła" rocznie w portfelu warto robić takie kombinacje...

Z tego co wiem to spółki mają jeden poważny minus - jeśli chcesz wyprowadzać z nich pieniądze to wpadasz w podwójne opodatkowanie. Spółka płaci od zysku i Ty płacisz podatek dochodowy. Nie mówię tu o "cieciowaniu" w stylu - zatrudniasz sam siebie, gdzie doliczasz się do kosztów, ale wyciąganie poważnych pieniędzy jako właściciel.

Jak dla mnie spółka to dodatkowe koszta i zabiegi początkowe (co prawda niezbyt znaczące) i odrobinę więcej zachodu później i kombinowanie co by tu zrobić, aby na tej formie wyjść lepiej. Ktoś chce się bawić przy zarobkach rzędu 10k na rękę, aby dostać trochę więcej niż przy DG niech się bawi. Mi, w takich warunkach, po prostu by się nie chciało - spółki są dla mnie dla bardziej poważnych biznesów lub gdy w grę wchodzi poważna odpowiedzialność.

A co do komentarza, który gdzieś tam przeczytałem w międzyczasie - wyprowadzę z błędu - spółki można zakładać jednoosobowo!

0

A ja będę dalej reklamował sp. z o.o. ...
Dalszy pomysł:

po założeniu spólki zoo i natrzepaniu troche kasy z faktur programisty idziesz po kredyt hipoteczny. Kupujesz mieszkanie na wynajem. Stopniowo bierzesz kolejne kredyty na kolejne nieruchomości na wynajem aż dojdziesz np. do 100 mieszkań - zarobek 100 tys. na łapę i wtedy nawet podwójne opodatkowanie by nie bolało. A w razie czego bankrutujesz i do widzenia.

5
Julian_ napisał(a):

A ja będę dalej reklamował sp. z o.o. ...
Dalszy pomysł:

po założeniu spólki zoo i natrzepaniu troche kasy z faktur programisty idziesz po kredyt hipoteczny. Kupujesz mieszkanie na wynajem. Stopniowo bierzesz kolejne kredyty na kolejne nieruchomości na wynajem aż dojdziesz np. do 100 mieszkań - zarobek 100 tys. na łapę i wtedy nawet podwójne opodatkowanie by nie bolało. A w razie czego bankrutujesz i do widzenia.

Dlatego, że banki nie są tak odklejone od rzeczywistości jak niektórzy juniorzy z IT i umieją liczyć ryzyko. Ilość kredytów jakie możesz wziąć jako jedna osoba/spółka jest skończona i znacznie niższa niż myślisz.

0
Naoki Urasawa napisał(a):
Julian_ napisał(a):

A ja będę dalej reklamował sp. z o.o. ...
Dalszy pomysł:

po założeniu spólki zoo i natrzepaniu troche kasy z faktur programisty idziesz po kredyt hipoteczny. Kupujesz mieszkanie na wynajem. Stopniowo bierzesz kolejne kredyty na kolejne nieruchomości na wynajem aż dojdziesz np. do 100 mieszkań - zarobek 100 tys. na łapę i wtedy nawet podwójne opodatkowanie by nie bolało. A w razie czego bankrutujesz i do widzenia.

Dlatego, że banki nie są tak odklejone od rzeczywistości jak niektórzy juniorzy z IT i umieją liczyć ryzyko. Ilość kredytów jakie możesz wziąć jako jedna osoba/spółka jest skończona i znacznie niższa niż myślisz.

Piszesz bzdury. Banki kredytują nawet coca-colę jak trzeba.
Od pewnego limitu masz po prostu ocenę ręczną a nie automatyczną. Przy kredytach hipotecznych to jest zazwyczaj zawsze ocena ręczna.

2

@Julian_: ale weź Ty zrób te swoje genialne interesy i zarabiaj 100k na łapę jako eks-wspólnik upadłej spółki z o.o. A nie nam tu pomysły na biznes podrzucasz za darmo.

0

Ciekawe jaki interes mają inwestorzy w kredytowaniu startupów które nawet po kilku/kilkunastu latach nie wypracowują zysku?

4

Jak czytam o tym, że ZUS, że kontrole US, że lepiej nie wynajmować domu/mieszkania spółce czy też auta, to mam odpowiedź dlaczego większość ludzi działa na etatach lub pseudoetatach pod pozorem DG.

Spółka z o.o. to obecnie najlepsza forma prowadzenia inwestycji. Do samej branży IT wszedłem dopiero niedawno, ale w branży finansów jestem od ponad 10 lat, więc może nie jestem ekspertem, ale nazwałbym to "znam się na temacie". Teraz przy tak niskim CIT to nie wiem czy nawet zakładając pierwszą działalność osoby powinny decydować się na DG. Jest niby niższy ZUS, ale co z tego skoro odpowiedzialność jest dużo większa. W ogóle wokół spółek z o.o. krążą takie mity jak: wpłata 5k na założenie, trudność z wypłacaniem pieniędzy, droga księgowość, podwójne opodatkowanie i wiele wiele innych. Tutaj nawet nie trzeba "kombinować", żeby tego uniknąć. Ba. Tutaj nie trzeba tego unikać. Po prostu większość ludzi źle rozumiem KSH i w tym jest problem. Kilka wyjaśnień chociażby na te punkty co wymieniłem.

  1. 5k nie musi być wpłacone w gotówce i nawet nie musisz tych pieniędzy czy majątku fizycznie posiadać. W umowie spółki możesz wycenić swoje umiejętności programistyczne (know how) na 5k.
  2. wynajem domu/mieszkania dla spółki jak najbardzije ok, ale nie po cenach z kosmosu, ponadto mozesz wynajac samochod, możesz swiadczyć swojej spółce usługi itd itp, nazbiera się tego sporo za uczciwą cenę,
  3. księgowość przy kilku fakturach w miesiącu 500 zł, nie wiem skąd kwoty rzędu 1000 zł... brak rozeznania rynku?
  4. podwójne opodatkowanie - wiąże się z punktem 2., płacisz CIT, a przy wypłacie dywidendy PIT, ale... po cholerę Ci ta dywidenda skoro wynajmujesz spółce auto, mieszkanie i świadczysz jej usługi? zapłacisz wtedy znacznie mniejszy podatek, ba... to umniejszy CIT bo przecież dla spółki to koszt, jak dobrze przemyślisz to w zasadzie zapłacisz podatek bliski zeru.

Nie jestem ekspertem, podkreślam, ale chcę Was nakierować. Idźcie do DOBREGO księgowego i pogadajcie o takim temacie, wiele rzeczy będzie się pokrywać z tym co napisałem. Pani Jadzia księgowa na pewno Wam takich zabiegów nie wykona, bo dla niej faktura to faktura i ona zna jakiś tam zestaw przepisów i tego się trzyma od 20 lat. W dzisiejszym świecie trzeba być łebskim, kto stoi w miejscu ten się cofa.

Pozdrawiam

0

Pytanie z teza. Ja mam sp. z.o.o w kraju moich dziadow chociaz nie zajmuje sie przez nia IT, i jestem z niej zadowolony. Jako minus widze:

  • koniecznosc prowadzenia pelnej ksiegowosci. Ale nie trzeba miec ksiegowej - sa portale ktore to oferuja za ok 80/msc pelne prowadzenie ksiag i mozna wygenerowac wszystkie dokumenty z reki. No ale wydatek.
  • trzeba miec z kim "spolkowac"....
  • podwojne opodatkowanie. Jak zna sie kilka trikow to mozna nawet bez ryzyka placic od czesci dochodow tylko jeden podatek, wyplacajac czesc wynagrodzenia np. poprzez delegacje, ale wszystko musi miec byc legitne bo inaczej kontrola skarbowa sie moze dowalic.

A na plus... ostateczny brak ZUSu (i to tez tylko dla spolnikow). No pracownikom i tak place :-(

Pytanie jest tylko jedno: o ile kontrakty i B2b w IT to taki nowy standard powiedzmy, to jak zapatrywala by sie firma XYZ na podpisanie ze mna umowy przez ZOO.?No na pewno nie moze tam byc klauzuli ze mam zasiadac od 8 do 16 tu i tu, bo jako kto? Czlonek zarzadu Januszex. sp.zoo? Czuje ze US moglby miec z tym problemy, tj ja moglbym miec przez US problemy :-)

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0