Rezygnacja po 5 dniach

Odpowiedz Nowy wątek
2018-03-15 15:04
Wielki Młot
0

Cześć. Od 5 dni pracuje jako młodszy programista Pythona. Jest to moja pierwsza praca. Jednak czuje, że to nie to. Robiłem kilka apek w Androidzie i chyba chciałbym do tego wrócić. Pracuje na umowie o zlecenie. Okresu wypowiedzenia nie mam, tj. mogę rozwiązać umowę ze skutkiem natychmiastowym.
Tylko z jednej strony trochę mi głupio, bo jednak szef działu mnie wdrożył. Pokazał co i jak. Więc stracili na mnie czas a nic nie zyskali.
Atmosfera w firmie, poza szefem działu też w sumie mało mi odpowiada, co jest kolejnym czynnikiem zachęcającym do odejścia.
W umowie miałem zapisaną stawkę za cały miesiąc, wobec czego mam prawo się domagac wypłaty za te 5 dni? Czy zachować się z klasą i powiedzieć, że nie chce tych pieniędzy skoro i tak nic dla firmy nie zrobiłem.
Czy może lepiej jednak zostać I przebolec jakiś czas bo może akurat zacznie mi to bardziej odpowiadać?

Zdefiniuj proszę dokładnie "czuję, że to nie to". - Silv 2018-03-15 15:37
opowieść o nie spełnionej miłości :-) - Aryman1983 2018-03-15 15:43
Pewne jest jest moim zdaniem jedno: 5 dni Ci poświęcili - to nie jest długo. - xawery 2018-03-15 19:19

Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:17
cw
1

temat cyklicznie się powtarza "Okresu wypowiedzenia nie mam" - nie masz, bo nie jesteś pracownikiem. Zobacz czy w umowie są jakieś zapisy pozwalające ją rozwiązać przed terminem.

Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:25
2

Przeczytaj dokładnie co podpisałeś i zobacz jakie są warunki odejścia.

W umowie miałem zapisaną stawkę za cały miesiąc, wobec czego mam prawo się domagac wypłaty za te 5 dni?

Za każdy dzień należą się pieniądze. Od Ciebie zależy czy będziesz się domagać swoich pieniędzy, jeżeli się będą migać.

Tylko z jednej strony trochę mi głupio, bo jednak szef działu mnie wdrożył.

Ty się martw o siebie.

Czy może lepiej jednak zostać I przebolec jakiś czas bo może akurat zacznie mi to bardziej odpowiadać?

Rób jak uważasz. Powinieneś puścić już matczyną spódnicę i zacząć podejmować decyzje.

Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:27
Wielki Młot
0

W umowie jest klauzula o tym, że umowa może zostać rozwiązana natychmiastowo przez obie strony w dowolnym momencie jej trwania. Jest ona też bez terminowa, wobec czego prawnie nie ma problemu. Bardziej chodzi o to czy warto faktycznie tak szybko odpuścić? Czy też powinienem się domagać tych pieniędzy za przepracowane dni?
No i trochę głupio mi tak szybko odchodzić.

Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:32
26

"spieszmy sie kochac juniorow, tak szybko odchodza" ;-)

Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:35
Brunatny Mleczarz
0

Wypisz sobie plusy i minusy i podejmij decyzję. Tylko Ty wiesz jaką masz sytuacje finansową/społeczną itd.

Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:37
Wielki Młot
0

Finansowo nie ma problemu.

Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:39
0

Z tego co napisałeś tak. Nie masz co się męczyć. Znajdź coś nowego i odejdź.
To lepiej niż miałbyś być tam dwa miesiące, myśleliby że zostajesz a Ty bam odchodzisz.


Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:45
15

No i do CV już masz co wpisać.

Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:53
Wielki Młot
0

Do CV nie ma chyba co wpisywać, wstyd trochę te pięć dni :D
A o co chodzi, że czuję, że to nie to? Znałem tylko podstawy Pythona, ale jakoś łatwiej jak się okazało było mi znaleźć pracę w tym niz w Androidzie. I cóż, póki co robię niby proste, samouczkowe projekty, ale jakoś nie sprawia mi to żadnej przyjemności. Nie to co aplikacje mobilne. No i w samej firmie też sie jakoś dobrze nie czuje.

Pozostało 580 znaków

2018-03-15 15:59
Zakręcony Rycerz
6

Moim zdaniem poczekaj. Daj sobie przynajmniej kilka miesięcy. W razie czego będziesz szukał czegoś innego w trakcie pracy. 5 dni to za mało, żeby określić atmosfere w firmie. Czujesz się źle, bo jesteś nowy I do tego nie masz doświadczenia komercyjnego, więc sam character pracy może Cię przerażać. Sam miałem podobne odczucia w swojej pierwszej pracy, ale po czasie okazało się, że czuję się tam całkiem dobrze. Ponadto weź pod uwagę, że gdzie nie pójdziesz to jednak normalna praca nijak się ma do wesołego klepania studenckich projektów. Często będziesz musiał grzebać w g**no-kodzie, starych technologiach, projektach bez dokumentacji. Takie, życie. Nikt nikomu nie płaci za przyjemności.

"Nikt nikomu nie płaci za przyjemności." -> chyba, że aktorom porno :) - Indżynier 2018-03-15 17:02
Nie byłem i nie jestem, ale oni nie mają przyjemności - oprócz imprez i wypłaty. Ile można jedno i to samo wśród ekipy i plątaniny kabli? - tomasz-k 2018-03-15 18:31

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0