Ubezpieczenie B2B

Odpowiedz Nowy wątek
2018-01-20 20:30

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 1 rok temu

0

Cześć,
bardzo często pracodawcy oferują tylko B2B.
Czy istnieje szansa na ubezpieczenie się od odpowiedzialności cywilnoprawnej w przypadku tej umowy?
Załóżmy, że podpiszę taką umowę dziś.
Czy za miesiąc mogę się ubezpieczyć tak abym nie ponosił strat finansowych w przypadku popełnionego przeze mnie błędu ?
Nie mam na myśli jakiś sztuczek typu:
sprzedam dane klienta
zdropuję celowo bazę danych
cokolwiek innego zrobionego z premedytacją.

Mam natomiast na myśli, że np. popełnię błąd, albo nie wykonam czegoś prawidłowo/na czas. Tak, żeby ubezpieczyciel pokrył potencjalne koszta. Nie zakładam, że do takiej sytuacji mogłoby dojść. I generalnie, czy to działa w rzeczywistości ? Bo może jest tak, że ubezpieczyciel powie: Ok, ale ten błąd nie jest błędem takim jakie obejmuje to ubezpieczenie. Nie pokryjemy Twoich kosztów. Cel jest taki, żeby spać spokojnie.

Co o tym sądzicie ?
Jacyś przykładowi ubezpieczyciele ?
Ile to kosztuje ?

Pozostało 580 znaków

2018-01-20 22:27

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 1 rok temu

0

I myślisz, że tak łatwo zrzucić winę na programistę i wydusić z niego koszta ponisione przez firmę? hehe zapomnij. Musiałbyś coś zrobić specjalnie by jej zaszkodzić, w innym wypadku udowodnienie przypadkowego błędu będzie bardzo ciężkie, nie mówiąc nie możliwe.

Jeśli jest to umowa o pracę to byloby tak jak piszesz. Natomiast przy B2B jest zupełnie inaczej. Jesteś jako firma podwykonawcą jeśli dasz ciała i twojemu partnerowi klient wytoczy proces o rozjebunde w danych to firma która ci płaci bierze ciebie za ryj i ciągnie kasę, to samy w przypadku niedotrzymania terminów. - SekretarzGeneralnyONZ 2018-01-22 09:01
To jest scenariusz w przypadku realnego B2B. Jednak w przypadku programistów jest to zwykle zamiennik UoP i bardziej bazuje na gentlemen's agreement niż przepisach prawa. Dlatego jeśli ktokolwiek pozwoli sobie na takie przepychanki to dostaje łatkę janusza i może więcej na B2B już nikogo nie zatrudnić - SekretarzGeneralnyONZ 2018-01-22 09:04

Pozostało 580 znaków

2018-01-20 23:58

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 1 rok temu

0

Zamiast się ubezpieczać to przepisz wszystko na rodzinę. Wyjdzie taniej i skuteczniej.


--
Annuit Coeptis

Pozostało 580 znaków

Wielki Programista
2018-01-21 00:29
Wielki Programista
0

@xawery:
https://www.uniqa.pl/ubezpiec[...]tulu-prowadzenia-dzialalnosci

Nie wiem czy dokładnie pasuje, ale imo najlepszy sposób to po prostu napisać do nich maila z zapytaniem.

W Internecie możesz też zobaczyć lifehacki o zakładaniu spółki zoo lub komandytowej zoo, ale to jest też bzdura, bo jako prezes spółki i tak możesz być pociągnięty do wysokości całości majątku jeżeli tylko sąd zadecyduje, że kapitał zakładowy był niewystarczający i o tym wiedziałeś.

@Pabloss:
Jeżeli mowa o błędnym kodzie który przeszedł przez Testy i UATy to faktycznie nie ma mozliwości żeby ktoś pogiąnął do odpowiedzialności.

Jeżeli jednak wywali się np bazę na produkcji i nie uda się odtworzyć backupu też z winy tego kto wywalił to już szanse na pociągnięcie są bardzo realne.
Podobnie jeżeli wywali się jakieś serwery niesprawdzonym skryptem który się odpali na produkcji.

@loza_szydercow:
Wtedy jak żona znajdzie kochanka to zostaniesz z niczym.
To nic też nie daje, bo zawsze można wystapić ze skargą pauliańską(bo skoro to taka popularna metoda omijania długów, to są i na to rozwiązania)

Rodzina to jest po krwi a nie po tym z kim aktualnie się gzimy :]. A co do skargi pauliańskiej to powodzenia w egzekucji jeśli przy podpisywaniu kontraktu byłeś goły i wesoły. To jest ryzyko prowadzenia biznesu i dotyczy obu stron równomiernie :) - loza_szydercow 2018-01-21 00:41
nie ściągną z Ciebie od razu ale dowalą komornika. - fgaaaal 2018-01-22 09:11

Pozostało 580 znaków

2018-01-21 12:48

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 rok temu

0
Pabloss napisał(a):

I myślisz, że tak łatwo zrzucić winę na programistę i wydusić z niego koszta ponisione przez firmę? hehe zapomnij. Musiałbyś coś zrobić specjalnie by jej zaszkodzić, w innym wypadku udowodnienie przypadkowego błędu będzie bardzo ciężkie, nie mówiąc nie możliwe.

Nie prawda. Mając działalność gospodarczą jesteś uznawany za profesjonalistę i wymóg staranności jako profesjonalisty jest podwyższony. Musisz dochować podwyższonej należytej staranności zgodnej z zawodowym charakterem swoich usług. Jedynym powodem, który by w jakiś sposób oczyszczał taką osobę jest "act of god" czyli np. trafił cie piorun i dlatego coś źle zrobiłeś. Ew. w przypadku gdyby pracodawca świadomie kazał ci coś zrobić źle - ale nawet wtedy jego prawnicy mogli by doszukiwać się, że jako profesjonalista miałeś za zadanie pracodawcę ostrzec.

Można powiedzieć więcej, odpowiedzialność ubezpieczyciela jest często wyłączona w przypadku rażącego niedbalstwa. W przypadku, w którym jesteś ubezpieczony.

To co piszesz jest możliwe tylko na UoP, wtedy przy winie nieumyślnej odpowiadasz do trzykrotności pensji. Przy winie umyślnej do pełnej wysokości szkody.

edytowany 2x, ostatnio: stackoverflow, 2018-01-21 12:50

Pozostało 580 znaków

2018-01-21 14:13

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 1 rok temu

0

Czyli ubezpieczać się nie opłaca ?

Pozostało 580 znaków

2018-01-21 14:49

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 rok temu

3
xawery napisał(a):

Czyli ubezpieczać się nie opłaca ?

Zacząłbym od tego:

  • negocjacje z pracodawcą: można spróbować podpisując B2B obniżyć potencjalne kary do 5-krotności albo 3-krotności pensji etc. Lub w ogóle je wyłączyć. Problem z tym, jest taki, że takie wpisy w umowie mogły by świadczyć o znamionach umowy o pracę. Najlepiej w ogóle nie pisać o krotności, tylko z góry ustalić kwotę potencjalnej kary - krotność kojarzy się z prawem pracy.
  • przed kupnem ubezpieczenia przejść się do kilku ubezpieczycieli i sprawdzić jakie mają wyłączenia, zanim podpiszesz z konkretnym. Rażące niedbalstwo to tylko przykład, innym przykładem jest wykonywanie pracy pod wpływem alkoholu. Można też spróbować wynegocjować z ubezpieczycielem usunięcie pewnych wyłączeń z ubezpieczenia. Może się to wiązać jednak z dużo wyższymi kosztami polisy
  • brak ubezpieczenia może się wiązać z dużym stresem - znam przypadek załamania przez fakt nie posiadania ubezpieczenia i pomyłkę, która spowodowałą stratę finansową
  • rażące niedbalstwo to specyficzny przypadek niewykonania poprawnie pewnych obowiązków (lekarz zaszywający chustę w ciele pacjenta, prawnik nie jadący na rozprawę bo zapomniał, tester zatwierdzający zmianę na produkcji, której nie przetestował itp)

Ja uważam, że w przypadku B2B ubezpieczenie, to coś bardzo ważnego - i sam nie zdecydował bym się na pracę w miejscu, gdzie straty firmy przez pomyłkę mogą być duże np. w banku, bez takiego ubezpieczenia. Chyba, że kontrakt całkowicie wyłączał by wszelką odpowiedzialność cywilną. Oczywiście, jak wspominałem niesie to ze sobą niebezpieczeństwo tego, że organ państwowy (np us albo zus) może przy okazji kontroli zakwestionować taką formę.

edytowany 1x, ostatnio: stackoverflow, 2018-01-21 14:52

Pozostało 580 znaków

2018-01-21 15:28

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 1 rok temu

0

No dobrze. Trochę się zdziwiłem bo bardzo wielu moich kolegów od lat tak pracuje - do głowy im nie przyjdzie coś takiego jak ubezpieczenie.

Zatem są dwie ścieżki:
B2B z konkretnym ograniczeniem - powiedzmy X tys. zł.
Czy to oznacza, że nie można od Ciebie wyciągnąć więcej niż X tys. zł ?

Druga ścieżka to ubezpieczenie się. Ile mniej więcej wyniesie ubezpieczenie się miesięcznie ?
P.S Widziałem takie oferty ubezpieczyciela, w których było jasno powiedziane, że zabezpiecza nawet od rażących zaniedbań.

Pozostało 580 znaków

2018-01-21 16:10
Moderator

Rejestracja: 12 lat temu

Ostatnio: 4 minuty temu

Lokalizacja: Wrocław

0
xawery napisał(a):

No dobrze. Trochę się zdziwiłem bo bardzo wielu moich kolegów od lat tak pracuje - do głowy im nie przyjdzie coś takiego jak ubezpieczenie.

Może po prostu nie współpracują z januszosoftami i wiedzą, że nie mają się czego bać?


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
A czy nie sądzisz, ża janusz to ten, który umowy o pracę boi się jak diabeł święconej wody ? - xawery 2018-01-21 17:36
Tak. Dlatego jeśli firma nie pozwala na UoP to jest to dla mnie ostrzeżenie. - somekind 2018-01-21 22:17
Nie tylko na UoP. Jeśli nie zgadza się na ograniczenie odpowiedzialności finansowej w przypadku B2B. - xawery 2018-01-21 22:18
Coś takiego ograniczenie odpowiedzialności finansowej w przypadku B2B nie istnieje (o ile nie jesteś zoo) - SekretarzGeneralnyONZ 2018-01-22 09:06

Pozostało 580 znaków

2018-01-21 16:28

Rejestracja: 2 lata temu

Ostatnio: 1 rok temu

0
xawery napisał(a):

No dobrze. Trochę się zdziwiłem bo bardzo wielu moich kolegów od lat tak pracuje - do głowy im nie przyjdzie coś takiego jak ubezpieczenie.

  1. Myślę, że świadomość w Polsce tego, że można, a nawet trzeba się ubezpieczać pojawiła się dopiero od niedawna w branży IT (co innego np. w medycynie).
  2. W mniejszych firmach, gdzie potencjalna pomyłka niesie mniejsze kłopoty, pewnie nie jest to potrzebne. Wielkie korporacje mogą się nie patyczkować i wyciągać konsekwencje od kontraktorów.

Zatem są dwie ścieżki:
B2B z konkretnym ograniczeniem - powiedzmy X tys. zł.
Czy to oznacza, że nie można od Ciebie wyciągnąć więcej niż X tys. zł ?

Najlepiej skonsultuj się z prawnikiem :)

Druga ścieżka to ubezpieczenie się. Ile mniej więcej wyniesie ubezpieczenie się miesięcznie ?
P.S Widziałem takie oferty ubezpieczyciela, w których było jasno powiedziane, że zabezpiecza nawet od rażących zaniedbań.

Tak jak napisałem - najlepiej przejść się po ubezpieczalniach i sprawdzić samemu, poczytać. I tak niczego nie powinno się podpisywać bez przeczytania - chyba, że korzystasz z konsultacji prawnika. Im więcej obejmuje ubezpieczenie, tym więcej trzeba zapłacić. W ubezpieczalni kupujesz produkt, który ci pasuje.

Pozostało 580 znaków

2018-01-21 16:31
Moderator

Rejestracja: 12 lat temu

Ostatnio: 4 minuty temu

Lokalizacja: Wrocław

4

@stackoverflow: słyszałeś kiedykolwiek o tym, żeby jakakolwiek firma ścigała kontraktora za cokolwiek?

Przecież to z każdej strony byłaby ogromna wtopa wizerunkowa dla takiej firmy. Zarówno z punktu widzenia kontraktorów (raczej nikt rozsądny nie chciałby potem z taką firmą współpracować), klientów (outsourcują do niekompetentnych ludzi, przestaniemy korzystać z ich usług), jak i firmy jako takiej (jakim cudem jeden kontraktor mógł zrobić krzywdę, przecież to znaczy, że procesy QA nie działają).


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
edytowany 1x, ostatnio: somekind, 2018-01-21 16:31
To co piszesz wydaje się rozsądne. - xawery 2018-01-21 16:39

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0