Okres próbny i czuje się zawiedziony

0

Hej,

Na koniec roku trafiłem na okres próbny do firmy. Na rozmowie wydawało się ok., projekty rozwojowe, ciekawe itd. Teraz od początku roku mam zapchaj dziurę i nie wiedzą co mi przypisać... Nigdy wcześniej tak nie miałem. Może to tylko taki przejściowy okres?

1

To zależy, jeżeli utrzymuje się to dłuższy okres, uciekaj.

2

Hej,

Na koniec roku trafiłem na okres próbny do firmy. Na rozmowie wydawało się ok., projekty rozwojowe, ciekawe itd. Teraz od początku roku mam zapchaj dziurę i nie wiedzą co mi przypisać... Nigdy wcześniej tak nie miałem. Może to tylko taki przejściowy okres?

Po to jest okres próbny. Nie zdali go. Move on.

1

Dokładnie, okres próbny to nie jest tylko czas na wypróbowanie nowego pracownika ale także czas na wypróbowanie firmy przez pracownika i sprawdzenie czy wartości jakie wyznajecie do siebie pasują. Nie ma sensu tracić czasu w miejscu w którym się nam za bardzo nie podoba. Być może w tym samym czasie moglibyśmy być w innym miejscu, gdzie byśmy bardziej pasowali i nam by pasowało.

0

Ale ludzie mają problemy. Zajmij się swoimi sprawami jak nie masz co robić w pracy. Poczytaj coś czy poucz się czegoś...

3
adam.s6 napisał(a):

Ale ludzie mają problemy. Zajmij się swoimi sprawami jak nie masz co robić w pracy. Poczytaj coś czy poucz się czegoś...

Marnowanie czasu i pieniędzy, swoich i firmy. Lepszym wyjściem jest zmiana firmy gdzie faktycznie będzie robił konkretne rzeczy. Samemu nie przeskoczy już pewnego poziomu albo będzie szło to tak wolno, że motywacja od 0 spadnie..

2

Nie ma sensu się przejmować pieniędzmi firmy. W tym momencie nie ma co robić a za 2 tygodnie może będą chcieli żeby na nadgodziny został. Płacą za to że jest się w pogotowiu, gotowym do pracy. Nie mogę sobie wyobrazić sytuacji w której programista nie może się już sam rozwijać tylko potrzebuje do tego odgórnie narzuconego zadania.

2

sama nazwa "okres próbny" oznacza próbę, twojej cierpliwości, charakteru itp. jak w filmie "Dzień próby" z Denzelem i Ethanem

3

Ja tak mam od pół roku tzn. Tydzień full roboty, 2tygodnie zero roboty. Wykorzystałem ten czas na naukę Javy. Nauczyłem się w robocie wzorców projektowych, zrobiłem kilka kursów a teraz trzaskam sobie zadanka z codewars.

0
adam.s6 napisał(a):

Nie ma sensu się przejmować pieniędzmi firmy. W tym momencie nie ma co robić a za 2 tygodnie może będą chcieli żeby na nadgodziny został. Płacą za to że jest się w pogotowiu, gotowym do pracy. Nie mogę sobie wyobrazić sytuacji w której programista nie może się już sam rozwijać tylko potrzebuje do tego odgórnie narzuconego zadania.

No to spróbuj samemu przeskoczyć poziomu juniora na seniora a potem powiedz ile Ci to zajmie. Praca z doświadczonymi osobami przyspiesza naukę kilkukrotnie.. i jest to zasada dotycząca wszystkich typów nauki...

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1