Zmiana branży grubo po 30tce, czy to realne?

Odpowiedz Nowy wątek
RadosnyInzynier
2017-08-21 12:03
RadosnyInzynier
0

Witam wszystkich!
Ostrzegam, że będzie TL;DR i przechodzę do rzeczy.

Mam 37 lat, z wykształcenia jestem mgr inż. budownictwa i pracuję jako projektant od niemal 12 lat w jednej i tej samej firmie projektowej w Białymstoku. Generalnie nie jest źle, firma niewielka, atmosfera w pracy dobra, jedynie zarobki mogłyby być nieco lepsze. Do ręki mam nieco więcej niż obecna średnia krajowa, ale umowa jest na minimum krajowe - trochę januszowanie se strony szefa, no ale tak to już jest. Gdzieś tam od 2-3 lat czuję się co raz bardziej zmęczony tym co robię. Im więcej doświadczenia, tym mniej przyjemności z tego co robię, dlatego co raz mocniej skłaniam się ku zmianie branży.

W sumie od zawsze byłem za pan brat z komputerami, sieciami, informatyką. Poznawanie nowych technologii, oprogramowania zawsze przychodzi mi z dużą łatwością i co ważne daje mi przyjemność. Dobrze czuję się zarówno pod Windowsem jak i Linuksem, znam sporo zagadnień sieciowych, w obecnej pracy poza pracą stricte inżynierską zajmuję się obsługą i utrzymaniem firmowego serwera NAS.

Jeśli chodzi o samo programowanie to jestem samoukiem. Zabawę z kodami zaczynałem od HTML/CSS/PHP/MySQL, jeszcze za czasów szkoły średniej na komputerze bez dostępu do interentu. Później już studiując budownictwo popełniłem kilka stron internetowych na zlecenie, jedną z nich na Joomli utrzymywałem odpłatnie przez kilka lat. Później doszły jeszcze jakieś 2 zlecenia Joomla i WordPress. Do tego mam jako takie poczucie estetyki i potrafię posługiwać się programami graficznymi. Szablony graficzne do powyższych projektów tworzyłem sam. Tyle jeśli chodzi o front-end.

Z zagadnień back-endowych hobbystycznie zajmuję się rozwojem, a może raczej dostosowaniem pod siebie oprogramowania odbiorników DVB - projekty OpenPLi, Neutrino i poboczne. Trochę Pythona i C++, poprawki i drobne zmiany w istniejącym kodzie + jakiś wtyczki w Pythonie, ale też bazujące na istniejących źródłach. Obecnie skupiłem się na poprawie swojego angielskiego i nauce C++. Z angielskiego generalnie rozumiem tekst pisany, a jak czegoś nie rozumiem to sobie dotłumaczę. Gorzej z mówieniem i rozumieniem słowa mówionego, ale pracuję nad tym. Z C++ przerabiam książkę C++ Primer Plus Stephena Prata. Idzie dość dobrze, zawsze wieczorem staram się wygospodarować 2-3 godziny na naukę, chociaż łatwo nie jest, na stanie mam żonę i 3 dzieci :)

Plan optymistyczny jest taki, żeby za 6-12 miesięcy próbować znaleźć jakąś robotę jako programista lub tester oprogramowania. Docelowo chciałbym zajmować się back-endem, chociaż jakieś tam inklinacje do front-endu też są. Nie mam ambicji żeby tworzyć oprogramowanie do robotów ksieżycowych, Zwykłe klepanie kodu + rozwój ewentualnych własnych projektów pobocznych mnie zadowoli. Zarobkowo, przez powiedzmy rok, jestem w stanie nieco obniżyć swoje wymagania w stosunku do obecnych poborów, ale po roku pracy chciałbym już wskoczyć mniej więcej na tą średnią krajową. Lokalizacja z uwagi na rodzinę i dom nie może ulec zmianie - musi być Białystok. Przeglądając internet, trochę ofert pracy w regionie jest, najwięcej chyba z TT, chociaż różne opinie o nich krążą.
Plan pesymistyczny z nutką optymizmu? Nie znaleźć nowej roboty, ale zdobytą wiedzę wykorzystać do realizowania własnego hobby.

I tak to w skrócie wygląda moja sytuacja.

Teraz pytania:

  1. Czy nie jest dla mnie za późno?!
  2. Czy 37-40 letni stażysta/junior to nie przypał i wstyd?
  3. Czy pracują z Wami ludzie bez doświadczenia w podobnym wieku?
  4. Jeśli tak, to jak to w praktyce wygląda? Czy różnica wieku mocno przekłada się na atmosferę itp?
  5. A może są jakieś zalety pracy z takimi starymi prykami jak ja? ;)

Pozostało 580 znaków

2017-08-21 12:57

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 40 minut temu

1

Czy nie jest dla mnie za późno?!

Nie

Czy 37-40 letni stażysta/junior to nie przypał i wstyd?

Nie

Czy pracują z Wami ludzie bez doświadczenia w podobnym wieku?

Tak. Takie osoby, są traktowane jak reszta pracowników. Mam też kolegę, który zaczął programować w wieku 42 lat i od prawie roku pracuje w korpo. Nie jest wcale traktowany gorzej niż reszta załogi. Jeżeli w jakiejś firmie po zatrudnieniu robili by Ci z tego problemu, to wtedy powinieneś jak najszybciej myśleć o zmianie pracodawcy, gdzie wiek nie jest przeszkodą. Przy czym według mnie jakieś niegroźne żarty z wieku są dopuszczalne :)

Jeśli tak, to jak to w praktyce wygląda? Czy różnica wieku mocno przekłada się na atmosferę itp?

Bardziej chyba zależy to od charakteru. Są osoby młode z którymi jest się ciężko dogadać, a są też osoby starsze z którymi łatwo łapie się kontakt :)

A może są jakieś zalety pracy z takimi starymi prykami jak ja? ;)

Na pewno jakby udało Ci się znaleźć projekt w obszarze budownictwa, gdzie masz wiedzę biznesową to byłoby na plus dla reszty zespołu.

edytowany 10x, ostatnio: sa_dev, 2017-08-21 13:02

Pozostało 580 znaków

Stary Zgred
2017-08-21 13:05
Stary Zgred
0

Cześć :) Próbowałem załapać się w twoim wieku na programowanie, byłem gotowy nawet przeprowadzić się z jednego dużego miasta do innego, wysyłałem cv wszędzie gdzie się dało. Nie zapraszali mnie nawet na rozmowy. Byłem uparty, poszedłem na informatykę, przed dyplomem sytuacja zmieniła się o 180 stopni. "To nie jest kraj dla starych samouków".

Pozostało 580 znaków

2017-08-21 13:23

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 1 dzień temu

Lokalizacja: Piwnica

0
Stary Zgred napisał(a):

Cześć :) Próbowałem załapać się w twoim wieku na programowanie, byłem gotowy nawet przeprowadzić się z jednego dużego miasta do innego, wysyłałem cv wszędzie gdzie się dało. Nie zapraszali mnie nawet na rozmowy.

jak wysyłałeś puste cv bez projektów to nie dziwne, do mnie odzywali się nawet z drugiego końca PL, a odzew miałem na poziomie ~70% szczególnie z dużych miast, kuriozalnie nawet z mojego regionu biedoty miałem mniejszy odzew, taka lokalizacja i większe stężenie januszy ;)


Pozostało 580 znaków

2017-08-21 13:29

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 2 lata temu

0

@sa_dev: Dzięki. Generalnie mam dystans do siebie, więc na żarty nie jestem jakoś przeczulony. Obecnie w biurze też żartujemy z siebie nawzajem, czasem nawet niewybrednie.

@Stary Zgred: No tu trochę mnie zmartwiłeś, no ale zobaczymy. Ostatecznie podyplomówkę można jakąś zrobić, ale to znów odsuwa w czasie wszystko.

Czekam na kolejne opinie.

Pozostało 580 znaków

Szalony Kura
2017-08-21 13:38
Szalony Kura
1

Nie idz owczym pędem do programowania. Sielanka dawno się skończyła i na każde miejsce jest
ogromna ilość kandydatów. Szkoda Twojego czasu, a zarobki z roku na rok maleją.

Myślę że za dużo czytamy bzdur o "zawodzie przyszłosci", a wiem z doświadczenia że na jedno miejsce stażysty / juniora jest 100 osób,
gdzie Ci którzy zostaną wybrani mają więdze na poziomie mocnego juniora / słabego regulara

Pozostało 580 znaków

2017-08-21 13:50
Moderator

Rejestracja: 16 lat temu

Ostatnio: 4 minuty temu

0

Szukaj firmy która robi soft dla branży budowlanej, coś w stylu http://www.prescientco.com/ i wtedy jest dla ciebie jakaś nadzieja.


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...

Pozostało 580 znaków

2017-08-21 13:55

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 4 minuty temu

0
RadosnyInzynier napisał(a):

Gdzieś tam od 2-3 lat czuję się co raz bardziej zmęczony tym co robię. Im więcej doświadczenia, tym mniej przyjemności z tego co robię, dlatego co raz mocniej skłaniam się ku zmianie branży.

W przypadku IT, również możesz być zmęczony tym co robisz. Zawsze tak jest, że jak się czymś zajmujesz hobbystycznie i nie czujesz presji czasu i wyników, to sprawia to dużą przyjemność, obojętnie czy chodzi o programowanie czy łowienie ryb. Gdy zaczynasz coś robić zawodowo tj. 40h tygodniowo w pracy + 10h doszkalasz się w domu, to nagle okazuje się, że to zaczyna męczyć i robisz się sfrustrowany. Zastanów się czy w Twoim wieku lepiej jest zaczynać od juniora w IT, czy może lepiej poszukać czegoś lepszego np. w Warszawie w swoim zawodzie.

  1. Czy nie jest dla mnie za późno?!

Nigdy nie jest za późno.

  1. Czy 37-40 letni stażysta/junior to nie przypał i wstyd?

Sam odpowiedz sobie na to pytanie. Co byś sobie pomyślał gdybyś był dyrektorem działu/właściciel firmy i przychodzi do Ciebie koleś, który mówi "mam 40 lat, ale postanowiłem wywrócić swoje życie zawodowe do góry nogami". Jeżeli uzasadnisz to z sensem, to spoko, każdy może zmienić zawód w dowolnym wieku. Zastanów się dobrze, jak to uzasadnisz.

  1. Czy pracują z Wami ludzie bez doświadczenia w podobnym wieku?

Nie zdarzyło mi się dotychczas spotkać takiego przypadku.

  1. Jeśli tak, to jak to w praktyce wygląda? Czy różnica wieku mocno przekłada się na atmosferę itp?

Mam w pracy wiele osób w tym/podobnym wieku, ale to są ludzie, którzy mają X lat doświadczenia.

  1. A może są jakieś zalety pracy z takimi starymi prykami jak ja? ;)

Jeżeli trafisz do firmy, która produkuje oprogramowania dla branży, którą się do tej pory zajmowałeś, to Twoje dotychczasowe doświadczenie może być bardzo cenne.


Wiedza to potęga

Pozostało 580 znaków

Wybitny Małpolud
2017-08-21 14:01
Wybitny Małpolud
0
czysteskarpety napisał(a):

jak wysyłałeś puste cv bez projektów to nie dziwne

Do frontenda nie trzeba studiów

Pozostało 580 znaków

2017-08-21 14:15

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 2 lata temu

0

@Szalony Kura @Haskell: Dzięki i za takie opinie. Ważne aby mieć pełny obraz sytuacji. Odnośnie punktu 2 to właśnie tego się najbardziej obawiam, bo w sumie sam nie wiem jak bym się czuł jako 40-letnia zielonka w towarzystwie dwudziestopięciolatków. Jeśli chodzi o wiedzę i umiejętności, to myślę że bym podołał, jeśli nie po roku to po 1,5 - 2 latach, ale właśnie najbardziej boję się podejścia do mnie i tego jak sam bym się czuł w takiej sytuacji.

Alternatywnie mam jeszcze pomysł na określony soft/rozwiązanie, którego na rynku trochę brakuje, ale przecież nie mając żadnego doświadczenia w pracy z czymś takim nie uda mi się tego zrealizować.

edytowany 1x, ostatnio: RadosnyInzynier, 2017-08-21 14:15

Pozostało 580 znaków

2017-08-21 14:22

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 3 lata temu

0

Witam
Podłączam się pod temat ,ja mam 45 lat i przepracowałem w IT 19 lat , 10 lat byłem administratorem aplikacji , a ostatnie 9 lat w helpdesk-u , I- linia , pc i peryferia , ta sama firma ,b duży bank. Obecnie szukam czegoś nowego ale kończy się na rozmowach, jak to mówi mój kolega "cyfra robi swoje". Myślę żeby zająć się testowaniem oprogramowania ,taki mam pomysł n, w infoshare academy jest szkolenie tester automatyczny Java DevQA . Co sądzicie o tym kursie , warto , bo cena wysoka ?

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0