Czy odpisywać na oferty pracy na linkedin?

Odpowiedz Nowy wątek
2017-07-15 10:03
Nieposkromiony Pomidor
1

Cześć,

Jestem javowcem z około 2 letnim doświadczeniem. Ostatnio postanowiłem zaktualizować profil na linkedin updateujac listę pracodawców o kolejną pozycję. No i się zaczęło... od tego czasu dostaję z 5-6 ofert pracy na dzień. Trochę mnie to niepokoi bo nie wiem czy w dobrym guście jest odpisywać ludziom na te wszystkie wiadomości "nie dziękuje", "obecnie nie jestem zainteresowany" itp. czy może nic z tym nie robić i zwyczajnie 'zignorować'. Mam wrażenie, że jeśli teraz nie odpisze komuś i kiedyś jak na serio będę chciał zmienić pracę to już nie dostanę z jego strony żadnej propozycji. :P

Pozostało 580 znaków

2017-07-17 09:04
Złoty Kaczor
0

Mam podobnie jak @scibi92. Jeśli jest oferta skrojona pod Ciebie to bym odpisał. Oferty, w których ktoś podmienia tylko imię/nazwisko lub dopisuje coś na zasadzie "w razie zainteresowanie poproszę cv na adres: xxx" bym od razu kasował. Osobiście nie mam szczęścia do rekruterów, bo do tej pory żaden nie miał nic ciekawego dla mnie, a do firm, w których chciałem pracować zgłaszałem się zawsze sam zarówno będąc juniorem, jak i obecnie na stanowiska seniorskie.

Pozostało 580 znaków

2017-07-17 22:10
V-2
7

Mi nawet nie zależy, żeby wiadomość była skrojona pode mnie. Niech sobie będzie szablon, ale przynajmniej grzeczny szablon. Wtedy odpiszę.

Najmłodsi koledzy może tego nie doceniają, ale jednak istnieje coś takiego jak kultura biznesowa. IT to nie bankowość, więc nie musi być tak konwencjonalna, zgoda. Ale podstawy obowiązują - jak każdego kulturalnego człowieka. I w końcu nie jesteśmy jakimiś zbieraczami złomu, tylko mimo wszystko specjalistami. Nie powinniśmy sobie zatem pozwalać na to, żeby na nas gwizdać czy pstrykać palcami. Spora część wiadomości na LinkedIn jest zwyczajnie obcesowa. Jest dla mnie niezmiernie dziwne, że ludzie, którzy nie potrafią prowadzić grzecznej korespondencji, zajmują się zawodowo rekrutacją. Na przykład:

Dzien dobry,
Chciałabym z Panem porozmawiać o Pana doświadczeniu, gdyż aktualnie prowadze rekrutacje na stanowiska [---] w projekcie [---].
Jak mozna sie z Panem skontaktowac?

Nie zaczyna się takiej rozmowy od "chciałabym", bo dlaczego ma mnie obchodzić, czego autorka by chciała. Niegrzeczne jest również strzelanie natychmiast "jak można się ze mną skontaktować", ponieważ to jest ton żądający, a autorka nie raczyła sobie jeszcze nawet zadać kłopotu, aby mnie w jakikolwiek sposób zachęcić. Nie wspomnę już o błędach językowych, połowie wiadomości bez polskich znaków itp. niechlujstwie.

Inny autentyk:

Dear Jan Kowalski,
[...]
Nazywam się [...] będę wdzięczna za wiadomość zwrotną nt. dalszego zainteresowania rozmowami w kontekście oferty wraz z podaniem numeru kontaktowego.
[...]
Oczekując odpowiedzi,

Co to w ogóle ma znaczyć: "oczekując odpowiedzi" :) Że nie wspomnę o tym nagłówku, jakby jakiś bot do mnie gadał

Można powiedzieć że to czepiactwo, ale jeżeli nikomu nie będzie to przeszkadzać, to będzie się robić coraz gorzej. A po drugie taki rekruter czy rekruterka, jeżeli pracują dla jakiegoś pośrednika (a tak jest przeważnie), w razie współpracy będą reprezentować nas, czyli sadzić takie babole niejako na moje konto. Ja nie chcę, żeby ktoś taki gdziekolwiek mnie reprezentował.

Inny autentyczny przykład:

Bardzo ciekawy profil zawodowy, Panie Adrianie!! [imię pomylone]

A tak w ogole.. Kontaktuje się z Panem z wiodącej specjalistycznej firmy rekrutacyjnej

Jakiś kabaret przecież : )

Bywają rekruterzy grzeczni:

Dziękuję za przyjęcie zaproszenia :)
Czy aktywnie poszukuje Pan pracy?
Zachęcam do podesłania CV na maila:

Każde zdanie świadczy o kulturze i o tym, że mnie ktoś szanuje. Oni powinni podziękować (bo my nie mamy obowiązku przyjmować z automatu tych zaproszeń), jest pytanie o moje potrzeby, i jest zachęta do kontaktu, a nie "jestem sobie korpo-dziunia i niech pan mi da swój numer, to jak będę mieć czas, wyjaśnię panu, dlaczego zawracam głowę"

Nie mam kija w dupie i jeśli ktoś jest bezpośredni, też nie ma problemu, o ile jest to z jajem i w sympatycznym tonie:

Hej Jan,

Przy kimś z taką reputacją na dzielni [link do mojego StackOverflow]
nie ma się czego bać w ciemnych zaułkach kodu.

Piszemy właśnie apke [...opis projektu i firmy bez dupereli typu "młody dynamiczny zespół"...]

Miałbyś chwilę żeby porozmawiać?

Komuś się chciało wyszukać profil na SO, nie jest to kolejny spamer wysyłający oferty, z których zakresem kompetencji nie mam nic wspólnego... dla mnie ok, wtedy nie musi pisać "proszę pana". Startujemy z miejsca z konkretami i to też jest ok.


Nie ma najmniejszego powodu, aby w CV pisać "email" przed swoim adresem mailowym, "imię i nazwisko" przed imieniem i nazwiskiem, "telefon" przed numerem telefonu, "GitHub" obok linku do naszego profilu na serwisie GitHub, "typ niniejszego dokumentu" przed "curriculum vitae" ani "zdjęcie mojej głowy od przedniej strony" obok ewentualnego zdjęcia.
edytowany 1x, ostatnio: V-2, 2017-07-17 22:11
wiodąca specjalistyczna firma rekrutacyjna - ciekawe ... :) - robertwadowski 2017-07-17 23:12
Nigel Frank International (w sumie z jakiej racji mam ich anonimizować - jeśli wstydzą się, że na forum publicznym reprezentują ich tacy ludzie, to niech takich nie wystawiają...) - V-2 2017-07-19 10:13
choć o nich słyszałem to na szczęście nie miałem z nimi "przyjemności" rozmawiać, ale żeby tak od razu wiodąca ... - robertwadowski 2017-07-19 10:20
Każda firma przecież pisze o sobie, że jest wiodąca, tak samo jak każdy proszek do prania jest najlepszy. ;) - somekind 2017-07-19 11:33
Jak widać nawet tak prosta praca jak praca rekrutera wymaga odrobinę myślenia, wiedzy i dobrych manier. Sama umiejętność wysyłania maili raczej nie powinna wystarczać do tego, żeby zostać "Specialist". - perotin 2017-07-21 07:37

Pozostało 580 znaków

2017-07-19 10:28
9

to wasze to są pikuś, ja kiedyś napisałem zapytanie o widełki na tym stanowisku to dostałem odpowiedź:

"Pyta Pan, Pani? ja mam studia wyższe, dwa fakultety, 15 lat doświadczenia, a tutaj Pana, Pani doświadczenia nie widzę, po co rozmawiać o wynagrodzeniu? nie zaczynajmy dnia od kolacji, informacja o wynagrodzeniu jest na koniec rekrutacji"
:)


edytowany 1x, ostatnio: czysteskarpety, 2017-07-19 10:28
Pokaż pozostałe 3 komentarze
ja bym takiej pindzie odpisal ze "dzien to ja zaczynam od sniadania tylko z rekruterkami, ktore przelecialem, ale z racji jej 15 letniego dosw. sie chyba juz nie łapie wiekowo" - Sceptyczny Dinozaur 2017-07-19 11:21
coraz mniej żałuję że usunąłem linkedina - caer 2017-07-19 12:00
złote usta roku - Czulu 2017-07-19 14:31
Jeżeli twoje pytanie o widełki nie było samo w sobie jakieś uszczypliwe czy napastliwe, to jest już najzwyklejsze chamstwo i taki okaz spokojnie można odbić bez komentarza do tej samej firmy, ale wyżej. Ktoś mógłby tego dnia zostać odesłany do swego pokoju bez kolacji i tylko z dwoma fakultetami na deser. - V-2 2017-07-20 11:42
Też bym odesłał do firmy. Studia i 15 lat doświadczenia, a kompletny brak profesjonalizmu. - perotin 2017-07-21 07:40

Pozostało 580 znaków

2017-07-21 08:25
0

Ostatnio też zacząłem dostawać zaproszenia, otrzymywać maile z ofertami pracy i co mnie bardzo denerwuje to że dostaję pierwszą wiadomość bardzo ogólną, jedynym szczegółem jest nazwa stanowiska, nie ma tam wymagań, lokalizacji, widełek - niczego. Odpisuje standardowo że proszę o więcej konkretów (wypisuje co mnie interesuje) i w 80% kontaktów nie dostaję odpowiedzi, a te 20% to np. stanowiska seniorskie, gdzie moje doświadczenie jako programista to 3 miesiące! Nie rozumiem tego podejścia, wolałbym wysłać 5-10 spersonalizowanych wiadomości dziennie niż 100 takiego spamu.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0