Ogarnianie swojego życia

0

Mam taką prośbę o radę. Studiowałem Informatykę na Politechnice Rzeszowskiej, ale nie zrobiłem jeszcze pracy inżynierskiej (która powinna być zrobiona już wiele miesięcy wcześniej, statusu studenta już nie mam). Siedzę w domu z rodzicami, nie pracuję, już się gubię i nie wiem co robić, trudno mi ogarnąć swoje życie. Ta praca mnie inż mnie frustruje i nie umiem do niej na spokojnie podejść bez nerwicowego myślenia, czuję się uzależniony od rodziców (wydaje mi się, że być może łatwiej byłoby mi się ogarnąć i swoje życie gdybym nie miał relacji z nimi, mam silny lęk przed ich oceną, nie wiem co mi wolno co nie). W liceum i na studiach byłem dość nieśmiały i teraz na tę chwilę nie mam kontaktu ze znajomymi o ile ich mam, trochę głupio mi żebrać o pomoc. Ale brakuje mi kontaktu z ludźmi, choćby, żeby trochę wynormalnieć.
Kiedyś lubiłem C++, teraz trochę sam nie wiem jakie są moje umiejętności. Do końca nie wiem czy przyjęto by mnie do jakiś choćby praktyk albo na staż. Zbyt wielu projektów nie robiłem, jakieś w C++, JavaScript (dodatki do Firefox, userscripty). Nie widzę się w stanie zrobić coś w takiej izolacji od ludzi w domu (czasem mam, że jak wchodzę do domu czy pokoju to od razu czuję się gorzej i trudniej mi się skupić)
Teoretycznie mógłbym się wyprowadzić do miasta od rodziców, tylko, że nie chcę tam nic nie robić a tylko marnować pieniądze na jedzenie i mieszkanie.

0

Nie da się tak jak myślisz, musisz być pewny siebie inaczej nic nie osiągniesz.

2

Zamiast siedzieć bezczynnie i się użalać nad sobą po prostu siądź i napisz tą prace. Jeżeli nie jest do jakiś fajny projekt programistyczny, którym mógłbyś się pochwalić na rozmowie kwalifikacyjnej to po skończeniu inżynierki zrób dobry projekt i szukaj pracy. Jedyne co Ci można doradzić, to żebyś się wziął do roboty.

6

Teoretycznie mógłbym się wyprowadzić do miasta od rodziców, tylko, że nie chcę tam nic nie robić a tylko marnować pieniądze na jedzenie i mieszkanie.

Dla własnego zdrowia psychicznego już lepiej byś się wyprowadził i zaczął pracę choćby w McD, niż to "czuję się uzależniony od rodziców (wydaje mi się, że być może łatwiej byłoby mi się ogarnąć i swoje życie gdybym nie miał relacji z nimi, mam silny lęk przed ich oceną, nie wiem co mi wolno co nie)". Jesteś niby dorosłym facetem, więc sory, czas samemu wziąć odpowiedzialność za to, czy masz co jeść.

0

, w kilka godzin nie umiałem więcej napisać niż kilka linii.

-> no to spróbuj pisac bez przerwy 30 minut a nie kilka godzin. W ogóle nie pisz więcej niż 4 h dziennie

0

Ile to ja znam ludzi z absolutorium, którzy się nie obronili jeszcze... Niektórzy szybciej wskoczą na 26 dni urlopu przez staż pracy niż przez obronę ;) Wpisz, że studia w trakcie i szukaj roboty, jeżeli nie przepierdziałeś studiów to spokojnie w Krakowie sobie coś znajdziesz.

14

Chłopie, jakby były zawody w byciu sierotą to byś zajął 2 miejsce. Wiesz czemu 2 a nie 1? Bo taka z ciebie sierota... ;]
Co to w ogóle za gdybania?

Do końca nie wiem czy przyjęto by mnie do jakiś choćby praktyk albo na staż.

Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, zaręczam.

A tak poza tym to idź pakować walizkę i nawet się nie zastanawiaj. Kiedys trzeba odciąć pępowinę i wydorośleć.

0

Rzuć w cholerę tę pracę inżynierską, bo i tak jej nie skończysz. Idź złap jakąś pracę jako kelner czy w McD, to będzie miał kontakt z ludźmi. I nie będziesz miał czasu na nieproduktywne gdybanie. Jak zatęsknisz za programowaniem to przynajmniej nie będziesz musiał się do niego zmusić.

0
Shalom napisał(a):

Chłopie, jakby były zawody w byciu sierotą to byś zajął 2 miejsce. Wiesz czemu 2 a nie 1? Bo taka z ciebie sierota... ;]

Czyżbym wyczuwał aluzję do serialu "Czarna Żmija" :D

1

Ej ale wiecie że jak komuś powiecie że jest sierotą to wcale nie działa to pozytywnie i mu to nie pomoże? W sumie to jest przykre, ludzie chcą komuś pomóc ale robią coś dokładnie odwrotnego :(

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1