Priorytety w rozwoju kariery - zarobki czy technologie

0

Witajcie

Chciałbym zasięgnąć Waszej rady odnośnie wyboru pracy i opinii na temat (nie)słuszności obranej przeze mnie ścieżki kariery. Mieszkam w jednym z większych (TOP5) miast Polski, mam około dwóch lat doświadczenia z komercyjnym C++. W tym miesiącu zmieniam pracę - w starej nie rozwijałem się tak jak chciałem, nie miałem okazji do uczestnictwa w nowych ciekawych projektach, zauważyłem że czasami nawet więcej się obijałem niż rozwijałem. Postanowiłem poszukać czegoś innego, licząc przy okazji na zwiększenie zarobków.

Niedawno dostałem propozycję od jednej z większych zagranicznych korporacji informatycznych - 7500 PLN brutto na UoP, więcej niestety nie udało mi się wynegocjować (możliwe że wynika to z faktu, iż praktycznie nie przygotowywałem się do rozmów rekrutacyjnych, nie przypominałem sobie nazw większości wzorców projektowych i tego typu rzeczy, o które niestety się jest zwykle wypytywanym. Uważam się jednak za dobrego programistę, z uwagi na sprawne radzenie sobie z rozwiązywaniem problemów (tego nie sprawdzano na testach, które były w zasadzie podchwytliwą wiedzówką) i ogólne wysokie ogarnięcie programistyczne.). Rekrutowałem się jeszcze w kilku innych miejscach ale tam procesy rekrutacyjne trwały dłużej i postanowiłem z nich zrezygnować nie czekając nawet na oferty z ich strony.

I tutaj rzecz nad którą się zastanawiam: czy uważacie, że postąpiłem właściwie? W mojej obecnej sytuacji życiowej dodatkowa kasa na pewno bardzo by się przydała (dużo wydatków, na które trzeba zbierać), ale firma, której ofertę pracy przyjąłem ma najciekawszy z mojej perspektywy profil technologiczny. Mam tam szansę rozwijać się w tych technologiach które interesują mnie najbardziej, projekty są ciekawe, sama firma ma bardzo pozytywne opinie na rynku jako pracodawca. Zastanawiam się jednak czy nie przyjąłem oferty ze stawką znacznie poniżej rynkowej. Czy dobrym rozwiązaniem jest nabierać teraz przez rok jak najwięcej doświadczenia, a potem uciekać gdzie indziej, czy może starać się wtedy o podwyżkę?

0

Być może przyjąłeś stawkę zaniżoną a możliwe że adekwatną do przygotowania do procesu rekrutacji. Co do rady, skłaniał bym się do nabierania doświadczenia (jeśli wynagrodzenie jest małe ale wystarczające) i przygotowanie się do rozmów o pracę w przyszłości. Nikt nie broni Ci przecież szukać czegoś jeszcze ciekawszego.
Przygotuj jednak lepszą ofertę (czyli siebie) aby następnym razem propozycja wynagrodzenia była bardziej satysfakcjonująca. Jak przygotowanie rozumiem także wyrobienie dobrej opinii u pracodawcy do którego właśnie aplikujesz ;-)

0

Z drugiej strony jestem jeszcze w czasie studiów i to, co ja nazywam dwoma latami doświadczenia to tak naprawdę praca na 1/2 lub 3/5 etatu. Czy nie jest tak, że niektórzy pracodawcy są wtedy liczyć takie doświadczenie jako 1 rok?

0

Źle zrobiłeś ale nauczyłeś się czegoś. Liczy się jak wypadniesz na rozmowie.
Weź te ofertę skoro jest ciekawa nauczysz się czegoś.
W ciągu roku, za pół roku może, zacznij chodzić na rozmowy. Do końca. Na bierzesz skilla w rozmowach też. I poznasz lepiej rynek troszkę.
A w obecnej pracy będzie Ci wtedy łatwiej o podwyżkę. Albo zmienisz.

0

Jeszcze studiujesz i juz w C++ dostaniesz 5200 na reke. Chyba nie powinienes narzekac. Masz niecale 2 lata doswiadczenia, moim zdaniem lepiej isc tam, gdzie bedziesz mial mozliwosc rozwoju, a kase przyjdzie pozniej.

0

Dla mnie zdecydowanie ważniejsza jest kasa. Technologii zawsze można się nauczyć. Jednak, gdy atmosfera w pracy jest słaba to duże zarobki będą niewiele znaczyć.

0

Nie rozumiem tej masturbacji "najnowszymi technologiami". Może to dla tego, że widziałem ich w życiu całą masę odkąd w ogóle miałem pierwszy raz styczność z komputerem i później programowaniem. A jeszcze nie dobiegłem nawet 30ki. Rozumiem, że Janusze trzepią kapucyna po "nowe technologie", ale od programistów bym się spodziewał jednak więcej opanowania.

1
Wspaniały Bandyta napisał(a):

Nie rozumiem tej masturbacji "najnowszymi technologiami". Może to dla tego, że widziałem ich w życiu całą masę odkąd w ogóle miałem pierwszy raz styczność z komputerem i później programowaniem. A jeszcze nie dobiegłem nawet 30ki. Rozumiem, że Janusze trzepią kapucyna po "nowe technologie", ale od programistów bym się spodziewał jednak więcej opanowania.

Z jednej strony racja. Z drugiej strony jak dostajesz rozpadający się projekt na technologiach pisanych przed rokiem 2000 bez dokumentacji, co rok utrzymywany przez inną firmę to się robi zwyczajnie słabo. Jak dla mnie mogę pracować nawet w bardzo starych technologiach, tylko pod jednym warunkiem:

  • w zespole
  • projekt w miarę rozsądnie utrzymany

W obecnej pracy tak nie mam (bo projekt źle utrzymany i zespołu brak) i w sumie bardziej niż programistą jest supporterem, który ręcznie poprawia wpisy w bazie. W takich warunkach wypalam się w tempie meteorytu.

Poza tym wolę pracować w starych technologiach w firmie, która ma testy integracyjne niż w janusz sofcie bez testów w najnowszej technologii.

3
Skromny Karp napisał(a):

Niedawno dostałem propozycję od jednej z większych zagranicznych korporacji informatycznych - 7500 PLN brutto na UoP, więcej niestety nie udało mi się wynegocjować (możliwe że wynika to z faktu, iż praktycznie nie przygotowywałem się do rozmów rekrutacyjnych, nie przypominałem sobie nazw większości wzorców projektowych i tego typu rzeczy, o które niestety się jest zwykle wypytywanym.

Poświęcając tydzień na przygotowanie się do rozmowy potencjalnie mógłbyś dostać 1000-2000zł więcej. Nie rozumiem ludzi, którzy to olewają. Kilkanaście godzin przygotowań może się przełożyć na kilkanaście tysięcy rocznie.

0

Sam uważam się za umiarkowanego hobbystę i moją główną motywacją nie jest forsa, więc mam nadzieję, że forumowiczę mnie nie zjedzą. Uważam, że jak ktoś ma wątpliwości w ułożeniu sobie priorytetów to stanowczo powinien rozpocząć rozważania od sumy pieniędzy!!!, bowiem jest to kryterium bardziej mierzalne i oczywiste. W tym roku chcę dojść przykładowo do 5 tysięcy w ciągu 5 lat do 12 itd, a potem ustalać dalsze priorytety co go ciekawi i da spodziewane wyniki. Mówi się, pisze się że nie ważne co robisz jak będziesz w tym dobry to wszędzie osiągniesz sukces i dojdziesz do dużych pieniędzy. Oczywiście nie wszędzie. Znam elektryków, którzy na użytek domowy potrafią różne cuda stworzyć, a z pracą nie mają tak kolorowo. Programowanie i szerzej informatyka póki co na szczęście w Polsce jest w takiej sytuacji na rynku, że pozwala na trochę więcej.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1