Czy pora na zmianę pracy?

0

Cześć,

Mam dylemat - zastanawiam się nad zmianą pracy ponieważ pracuję już prawie 1.5 roku ale nie widzę dalszych perspektyw w aktualnej pracy(to moja pierwsza), na początku robiłem dużo nowych rzeczy, czułem spełnienie i to, że się rozwijam ale im dłużej pracuję tym wydaje mi się, że dobiłem do pewnej poprzeczki i rozwój stanął. Poza tym w pracy nie ma żadnych szkoleń(ani wewnętrznych, ani zewnętrznych), nie ma też żadnych bonusów w stylu karty sportowej, opieki medycznej czy nawet spotkań integracyjnych. Jestem tam zatrudniony jako młodszy programista Java zarabiam ok. 3.500 na rękę. W pracy prowadzę sam duży projekt dla jednego z banków - napisałem cały frontend dla systemu bankowego a teraz zajmuje się bugfixingiem backend'u który robił nasz podwykonawca. A cały dylemat polega na tym, że atmosfera jest mega, bardzo polubiłem ludzi z którymi pracuję i trochę dziwnie by mi było odchodzić. Poza tym też zwyczajnie boję się zmiany pracy.

Prosiłbym was o radę jako starszych i doświadczonych kolegów po fachu. Każde wskazówki będą pomocne.
Gdybyście jednak radzili uciekać mam dodatkowe pytanie mianowicie jak załatwialiście sobie czas pod rozmowy rekrutacyjne, zwolnienia, urlopy czy może coś innego?

Pozdrawiam i z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.

2

Rozglądaj się za inną pracą, jak znajdziesz coś interesującego, to zmień, nie miej wątpliwości natury konformistycznej (przywiązanie i to że wiesz jak jest, czego się spodziewać itp). Doradzam zmianę ale nie za wszelka cenę, nie na ślepo. Popytaj kolegów lub zaufaj intuicji (po rozmowie ma się jakiś obraz firmy i odczucia jakie to miejsce).
Co do czasu, jeżeli miejsce rekrutacji jest blisko twojej pracy, to po prostu się zwolnij na dwie godziny i wyjdź na rozmowę, jeżeli inne miasto no to wiadomo, że urlop. Możesz też zapytać czy np. jeśli zaczynasz od 10 pracę, to czy rozmowę można umówić na 9-tą w tamtej firmie. Aha no i zapytaj ile będzie mniej więcej trwało to spotkanie, żeby sobie taki czas zarezerwować.

0

Poza tym też zwyczajnie boję się zmiany pracy.

Ja też się bałem jak zmieniałem
Okazało się że praktycznie pod każdym względem obecna praca jest lepsza od poprzedniej :)
Żeby wygrać trzeba grać :D

0

Pan Seliga (ktorym niektorzy strasza na tym forum) mowil o zmianie pracy ze przewaznie jedyne czego ludzie zaluja pozniej to ze wczensiej nie zmienili (ja sie z tym zgadzam).

0

Ja się najbardziej bałem tego momentu, kiedy składam wypowiedzenie, w nowej pracy już luz.

0

W tej tematyce polecam artykuł: Ready for the Next Job Hop?

Czy warto często zmieniać pracę? Ale przede wszystkim co znaczy dziś "często"? Konkretna odpowiedź na ten temat:

http://www.davisnolan.com/ready-next-job-hop/

0

Ja żałuję, że zmieniłem pierwszą pracę na drugą. Pierwsza praca, mała firma, podwykonawca, klient bogaty, dobra atmosfera, dużo się nauczyłem na początku, sprzęt ok, duża dowolność w systemach, technologiach, narzędziach, sprzęcie, jaki chcesz system, klawiaturę, fotel, monitor(y), pakiet sportowy, pakiet medyczny, kurs języka obcego, czas ruchomy, czasami możliwość pracy zdalnej itd co pewnie dla większości z branży jest standardem i bardzo dobrze. Na minus przestoje, stare technologie, utrzymaniówka, po opanowaniu podstaw mało rozwijające zadania. Teraz wrąbałem się w jakąś zatęchłą pracę na umowę o dzieło z bardzo sztywnymi godzinami i narzuconym sprzętem i technologiami tylko na miejscu, praktycznie zamaskowana UoP, ale nie chce mi się latać po sądach i inspekcjach, chcę tylko jak najszybciej móc bez konsekwencji finansowych z mojej strony przerwać "wykonywanie dzieła" i znaleźć coś normalnego, ale nie wiem jak to będzie odebrane, pierwsza firma 4 miesiące, druga firma kilka tygodni, w ciągu 5 miesięcy rekruter patrzy to będzie moja trzecia robota.

0

za dużo wniosków wyciągnąłeś w tak krótkim czasie w jednej firmie. zauważyłeś przestoje w ciągu 4 miesięcy? ktoś tu kilka dni temu pisał, że od 4msc ma tylko i wyłącznie przestój :) -

Być może. Ale nie zanosiło się na nic lepszego. Zatrudnili mnie do frontu i rzeczy około frontu, ale okazało się po kilku miesiącach, że zmieniły się założenia i że do obecnego projektu nie będą potrzebowali ludzi. Zdarzało się, że przez dwa tygodnie musiałem przychodzić a nie napisałem, nie zmieniłem ani linijki i nie było nawet nic do "wyklikania", a jak już coś do zrobienia to utrzymanie trupa, walka z importantami i inline stylami w phtmlkach w 6 letnim spaghetti. W sumie nie miałem wyboru bo i tak by podziękowali za współpracę, ale mogłem jeszcze dłużej zostać i szukać lepszej pracy jak to przeklęte dzieło na starym pc z narzuconymi wszystkimi rzeczami.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0