Przekwalifikowanie na programistę

Odpowiedz Nowy wątek
2016-07-30 14:20

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 4 miesiące temu

2

Witam,
szukam informacji na temat przekwalifikowania zawodowego na programistę. Google wyrzuca wyniki sprzed kilku lat, więc być może uzyskam tu w miarę świeże wyniki.

Od zawsze praca z komputerem sprawiała mi radość. Po podstawówce poszedłem do technikum i po pięciu latach otrzymałem dyplom technika elektronika o specjalności systemy komputerowe. I zachciałem wystartować na Politechnikę. Złożyłem papiery na automatykę i robotykę, ale chętnych było za wielu a ja za cienko wypadłem, więc upchnęli takie 'odpady' jak ja na MELu. Wytrwałem tam semestr i dałem sobie spokój. Jako że trwał szał na studia dorobiłem się magistra ekonomii finansów i bankowości. To był według mojej osobistej oceny najgorszy wybór jakiego dokonałem (chociaż z żoną też mi nie wyszło) ... Zrobiłem kurs na samodzielnego księgowego bilansistę i zacząłem pracę jako księgowy w miejscu, gdzie szukali mocno oblatanego w temacie księgowego. Wszelkie sztuczki, unikanie podatków, zabawa w ciuciubabkę z urzędem celnym .. masakra, zwłaszcza dla świeżaka. Po 2 latach zraziłem się do tego zawodu całkowicie. Zacząłem więc pracować fizycznie, zazwyczaj w firmach produkcyjnych. Byłem specjalistą od produkcji + wewnętrznym informatykiem. Na bardzo długo utknąłem przy win XP i chyba dobrze go znałem. Teraz mam win 7 bo mój 11 syn nie zna lepszego sposobu na stratę czasu niż granie. Niech gra, tv nie przedstawia zbyt dobrego programu. Mi jednak ciągle brakuje, że się tak wyrażę 'obcowania z komputerem', uczenia się czegoś nowego, i później korzystania z tej wiedzy. Zacząłem bawić się linuxami. Wszędzie piszą że dla nowych w świecie pingwina najlepszy jest Mint. Dla mnie i tak wyglądał jak XP. Arch miał być dla ekspertów, więc mozolnie czytając kolejne strony, fora czy manuale zacząłem stawiać Archa. Rzeczywiście pracując z nim trzeba mieć wiedzę. Utknąłem na sprzętowym rozpoznaniu i sterowniku do zintegrowanej grafiki Intela. Póki co zrezygnowałem, ale wiem że za jakiś czas wrócę do tematu. Drugie dziecko, dom, żona, praca wypełniają mi niemal cały wolny czas.

Problem pojawił się już jakiś czas temu. Wiem, że w obecnej pracy osiągnąłem maksymalny poziom zarobków. Jest on tak niski, że wstyd mi się przyznać ile wynosi. W każdym razie uznałem że czas na nową pracę, i najlepiej żeby była taka, która sprawi mi radość pomimo trudności jakie na pewno wystąpią podczas jej wykonywania. Trochę spraw przemyślałem, trochę poczytałem i uznałem, że być może przekwalifikowanie na programistę nie byłoby złym rozwiązaniem, pomimo że do chwili obecnej napisałem dwa działające programy. Jeden w Fortranie jak byłem na PW, drugi w Delphi jakiś czas temu na potrzeby pracy.

I tu jest właśnie mój problem. Czytałem, że istnieją firmy, które są skłonne przyjąć chętnych do pracy ludzi z innych kierunków niż IT jako programistów. Tyle że nie wiem gdzie takich firm szukać. Nie wiem też czy mój pomysł jest dobry. Gonię za marzeniem pracy sprawiającej przyjemność i dającej odpowiednie wynagrodzenie.

Wiem że jest taki np Coders Lab w stolicy, ale kurs kosztuje prawie 10k. Na kolejny kredyt też raczej nie mam co liczyć. Jakie jest Wasze zdanie w tym temacie? Poza tym co istotne mnie interesuje pisanie programów. CL skupia się na stronach internetowych. Mogę nauczyć się Javy, albo Pythona. Nie ma problemu. Potrzebuję jedynie potwierdzenia czy mój pomysł jest dobry.


Komplikowanie jest proste, upraszczanie jest skomplikowane.

Pozostało 580 znaków

2016-07-30 14:40

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 3 lata temu

0

Olej płatne kursy, ucz się samemu przez jakiś czas i wyślij sporo CV - jeśli będziesz coś umiał to się dostaniesz.

W jakim mieście mieszkasz?

Czytałem, że istnieją firmy, które są skłonne przyjąć chętnych do pracy ludzi z innych kierunków niż IT jako programistów. Tyle że nie wiem gdzie takich firm szukać.

Jeśli zobaczą, że coś umiesz to większość firm nie patrzy na papierek (tym bardziej, że masz już magistra).

Pozostało 580 znaków

2016-07-30 14:51

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 4 miesiące temu

0

Do stolicy mam ok 30km, więc wszelkie firmy z tej metropolii mają znaczenie. I czego mam się uczyć? Skupić się na Pythonie, którego naukę już zacząłem, czy wybrać coś innego?


Komplikowanie jest proste, upraszczanie jest skomplikowane.

Pozostało 580 znaków

2016-07-30 15:13

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 3 lata temu

0

Jak stolica to masz luz. Python jest spoko, łatwy i przyjemny, w stolicy pewnie sporo ofert na niego. Java, C#, Javascript są troche popularniejsze, ale ja bym leciał z Pythonem (zawsze będziesz mógł nauczyć się innego przecież jak już ogarniesz programowanie). Jak ogarniesz dobrze język i ogólnie programowanie, dołóż do tego znajomość Django + jakieś podstawy baz danych (nnajlepiej na podstawie PostgreSQL) i ślij CV. Pamiętaj, że twoim doświadczeniem będą twoje własne hobbystyczne projekty, więc przy wysyłaniu CV dobrze żebyś miał na github.com jakieś dwa własne projekty które możesz wpisać do CV i pokazać pracodawcy.

Pozostało 580 znaków

2016-07-30 15:37

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 11 miesięcy temu

0

Jeśli zdecydujesz się na Pythona to spradź ten tutorial
https://www.youtube.com/playl[...]Vvz_LVvTn3cK5e6LjhgGiSeVlIRwt

Nie potrafię pojąć, jak ludziom mogą się podobać video-kursy o programowaniu. Przecież żeby później coś znaleźć, trzeba przewijać taki film jak pajac, a w formie tekstu szybkie CTRL + F i masz w sekundę to czego potrzebujesz. Pomijam fakt, że wiele takich kursów to kakofonia "eeee", "aaaaa", "heee", bo mimo wszystko są kursy fajnie zrealizowane (a z gównianą zawartością - panie Mireczku, to o panu). - Phestek 2016-08-04 22:24

Pozostało 580 znaków

2016-07-30 22:54

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 2 lata temu

0

http://www.money.pl/gospodark[...]trudnienie,142,0,2132110.html

nawet na stronach już reklamują jakieś szkoły programowania, tylko teraz pytanie czy one będą konkurować z takim PG i Pwr

Pozostało 580 znaków

2016-07-30 23:11

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 50 sekund temu

2

Mogę nauczyć się Javy, albo Pythona. Nie ma problemu.
Skoro nie ma problemu, to ucz się.

Czytałem, że istnieją firmy, które są skłonne przyjąć chętnych do pracy ludzi z innych kierunków niż IT jako programistów. Tyle że nie wiem gdzie takich firm szukać.
Wszędzie, większość firm nie ma z tym problemu, ale musisz umieć programować.
Generalnie to dobra branża i warto, ALE widzę, ze liczysz, ze ktoś na kursie cię nauczy programować, albo firma przyjmie za same chęci, a:

Pozostało 580 znaków

2016-07-31 00:37

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 4 miesiące temu

0

ALE widzę, ze liczysz, ze ktoś na kursie cię nauczy programować, albo firma przyjmie za same chęci

Napisałem jedynie, że wiem o istnieniu takich kursów. I nauczę się sam, tak jak wszystkiego co związane z komputerem. Nikt mnie za rękę nie prowadził. Wszystko co do tej pory potrafię zawdzięczam swojemu uporowi


Komplikowanie jest proste, upraszczanie jest skomplikowane.
edytowany 1x, ostatnio: exec1905, 2016-07-31 00:54

Pozostało 580 znaków

2016-07-31 11:39

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 51 sekund temu

Lokalizacja: Piwnica

0

żeby nie było tak różowo to poczytaj sobie wymagania na juniora ;)


Pozostało 580 znaków

2016-07-31 11:51

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 4 miesiące temu

0

Tak, wiem .. będzie sporo kłód rzuconych pod nogi. I czy z tego powodu mam odpuścić? Nie powiedziałem, że chcę jutro zacząć pracować. Pytałem jedynie czy pomysł przebranżowienia się na programistę jest dobrym pomysłem


Komplikowanie jest proste, upraszczanie jest skomplikowane.
Ale też bez przesady. Ja załapałem się na etat programisty na 2 roku jak wziąłem urlop dziekański bo mi się uczyć nie chciało, więc i po ogólniaku można opracować jako programista. Gdzieś na forum kiedyś pisał łepek świeżo chyba po maturze, co dostał się do corpo na java junior deva (nie zazdroszcze, java spoko ale corpo ...). Generalnie nie jest tak trudno ( o ile ktoś coś potrafi), a moim zdaniem demonizuje się to, faktem, że kedyś były mniej przyjazne języki, mniej dostępnej wiedzy oraz problemy rzadziej bywały tak banalne jak teraz. - lukas_gab 2016-08-01 06:54

Pozostało 580 znaków

2016-07-31 13:11

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 1 rok temu

5

@exec1905
Takich pytań jest sporo. Jeśli jesteś cierpliwy, pracowity i umiesz logicznie myśleć, to pomysł pewnie jest dobry. Z mojego punktu widzenia:

  • Samouk z odpowiednią wiedzą łatwo znajdzie pracę w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie za niezłe wynagrodzenie. W przypadku UoP powinno to być 4-6tys brutto, a po trzech latach pracy około 10tys.
  • Najwięcej trzeba teraz Web developerów od Javy i .Net
  • Nieźle się też mają Android i Frontend
  • Wszystkie potrzebne materiały są w sieci - oceniam na 1-2 lata nauki kilka godz dziennie w zależności od predyspozycji i tego, co wybierzesz.

Poza samym językiem, który wybierzesz, potrzebne będą:

  • Bazy danych + SQL
  • Programowanie obiektowe
  • Ze trzy, cztery wzorce projektowe - umieć sensownie użyć
  • Coś o popularnych frameworkach dla wybranej technologii
  • Clean code

Nieobowiązkowe na start ale na pewno zadziałają na plus:

  • Jakiś system kontroli wersji
  • Jakiś build tool
  • MVC, Dependency Injection
  • Własny projekt na GitHub
edytowany 2x, ostatnio: Karister, 2016-07-31 13:12

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0