Pierwsza praca, a dalsza nauka

Odpowiedz Nowy wątek
juniorekProgramista
2016-07-19 21:34
juniorekProgramista
0

Mam pytanie do starszych i bardziej doświadczonych kolegów programistów. Około 3 miesięcy temu zacząłem swoją pierwszą pracę jako junior programista, jak na razie daje sobie w miarę radę, sporo się uczę od starszych kolegów z pracy itp. I wszystko byłoby cacy. Problem w tym, że o ile kilka miesięcy temu w domu chętnie programowałem, uczyłem się itp. To od czasu rozpoczęcia pracy, całkowicie odechciało mi się programować w domu, uczyć się itp. Jak wracam po 8h z pracy to mam tylko ochotę w coś pograć, albo włączyć jakiś film. I tu się pojawia moje pytanie, jak to jest z dalszym rozwojem "kariery" programisty? Można być programistą tylko w pracy, nie będąc jakimś wielkim pasjonatem, który ciągle grzebie w jakimś swoim prywatnym projekciku i uczy się nowych technologii ? Nie chce zarabiać jakiś super wielkich pieniędzy, nie zależy mi na pracy w jakiś super nowoczesnych technologiach. Nie chciałbym się po prostu np za 5 lat obudzić z "ręką w nocniku" bez pracy i z dużymi problemami znalezienia kolejnej.

Pozostało 580 znaków

2016-07-19 22:02

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 15 godzin temu

0

Miałem to samo. Do pierwszej pracy dojeżdżałem komunikacją miejską. Jak wracałem do domu, to nie miałem siły już włączać komputera i się uczyć/programować. Myślałem, że już mi się odechciało. Później po 6 miesiącach zmieniłem pracę. Musiałem kupić auto żeby dojeżdżać, bo był problem z jakimkolwiek optymalnym połączeniem autobusowym. I nagle cud :D wracałem do domu, książka do ręki, IDE na laptopie i zabawa.

W moim przypadku dojazd komunikacją miejską do pierwszej pracy zajmował niecałą godzinę (w tym przesiadka) w jedną stronę. Autem do obecnej pracy dojeżdżam w 15-20 minut. Jak wracam do domu to czuje się wypoczęty, gotowy do działania, pełny sił, zmotywowany i wesoły :D

Pozostało 580 znaków

2016-07-19 22:20

Rejestracja: 8 lat temu

Ostatnio: 9 godzin temu

Lokalizacja: Grudziądz/Bydgoszcz

0

Normalna reakcja. Po prostu wcześniej się bawiłeś, nie było to programowanie co dzień po 8h. Organizm i mózg musi do tego przywyknąć. Ja pomimo, że pracuje zdalnie miałem to samo, co więcej moje ręce bolały od tylu godzin pracy. Z czasem i fizycznie się do tego przyzwyczaiłem i psychicznie. Po ilu miesiącach nie powiem, ale na tyle, że zdarza mi się po godzinach robić zlecenia prywatne. Ale jedno ci powiem, wykorzystaj odpoczynek, nie można co dzień 14h kodować a pozostałe spać. Ja pare tygodni pokoduje wieczorami a potem pare tygodni nie mogę bo mózg chce odpoczynku, dlatego już mi się skończyły seriale do oglądania :(

Edit: pamiętaj że w pierwszych miesiącach właśnie tyle się uczysz w pracy, że nie musisz się uczyć w domu :)

edytowany 1x, ostatnio: mr_jaro, 2016-07-19 22:23

Pozostało 580 znaków

2016-07-19 22:53

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 7 godzin temu

0

Nie mam jakiegoś super doświadczenia, ale rozumiem, o co Ci chodzi. Musisz się do tego przyzwyczaić. Warto też dorzucić do tego regularną aktywność fizyczną. Bieganie, siłownia, basen, rower, czy co tam lubisz ok. 2, 3 lub więcej razy w tygodniu. Wtedy będziesz miał ogólnie więcej energii i chęci do czegokolwiek w tym także zmobilizowania się do rozwoju w postaci czytania książek i rozwijania własnych projektów. Warto też od czasu do czasu wybrać się na jakąś konferencję (najlepiej w jakieś fajne miejsce) lub meetupy, aby pogadać z ludźmi, posłuchać innych i nabrać inspiracji. Pamiętaj też, żeby solidnie odpocząć i nie przeginać z tym rozwojem, bo jak będziesz zmęczony, to raczej mało prawdopodobne, że coś konkretnego zdziałasz zarówno w pracy, jak i poza pracą.

Pozostało 580 znaków

2016-07-20 08:13

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 9 godzin temu

Lokalizacja: Jelenia Góra

0

To normalne, ale serio po 8 godzinach w biurze jeszcze chce Ci się grać na kompie albo siedzieć przed TV? Lepiej byłoby chyba porobić coś aktywnie, a wtedy i masz chwilę tylko dla swoich myśli, dotlenisz mózg i może nabierzesz jakiejś motywacji do nauki, ale i przede wszystkim odpoczniesz psychicznie, a o to chodzi!

Mi sie chce :) Wole siedzieć przed kompem niż wyjść na dwór :) - mr_jaro 2016-07-20 12:35

Pozostało 580 znaków

2016-07-20 08:24

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 1 dzień temu

0

Ja po pracy się nie uczę, bo nie mam siły. Ide na siłownie, przygotowuję michę na następny dzień i spędzam czas z dziewczyną. Uczę się przed pracą, jak nie jestem zmęczony i mam świeży mózg. Poza tym nikt nie każe Ci się uczyć codziennie. Możesz rozwijać swój projekt w jakiś rozsądnych sesjach, powiedzmy co 2 dzień po 2 h (co jest chyba korzystniejsze niż codziennie po godzinie). Dodatkowo jeżeli pracujesz w firmie, która wdraża nowe technologie to nie musisz się aż tyle uczyć, bo rozwijasz się w pracy. Ja pracowałem w firmie (pierwsza moja praca), która używała flat php i to 5.3.3 + prototype.js. Gdybym się nie rozwijał poza pracą to bym się uwstecznił.

edytowany 2x, ostatnio: Desu, 2016-07-20 08:27

Pozostało 580 znaków

2016-07-20 08:44

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 6 godzin temu

0

Można być programistą tylko w pracy, nie będąc jakimś wielkim pasjonatem, który ciągle grzebie w jakimś swoim prywatnym projekciku i uczy się nowych technologii ? Nie chce zarabiać jakiś super wielkich pieniędzy, nie zależy mi na pracy w jakiś super nowoczesnych technologiach. Nie chciałbym się po prostu np za 5 lat obudzić z "ręką w nocniku" bez pracy i z dużymi problemami znalezienia kolejnej.

Dopóki w pracy się rozwijasz to jest okej nawet jak w domu nic nie robisz. Jednak jeśli już widzisz, że w pracy nie robisz nic ciekawego tylko już to samo klepiesz, to już gorzej. Wtedy albo będziesz się rozwijał w domu, albo będziesz się uwsteczniał w złotej klatce.

Jak wracam po 8h z pracy.

Nie musisz wieczorami pisać. Są przecież jeszcze weekendy. A gdybyś weekendów nie chciał marnować na programowanie, to pozostaje jeszcze praca na 4/5 etatu (na przykład). Polecam. Bo jest to na tyle dużo godzin, że jest duże prawdopodobieństwo, że firma się zgodzi (a także na tyle godzin, że nie tracisz dużo kasy przez pracę na niepełnym etacie) , a jednocześnie masz cały dzień na regeneracje (który możesz wykorzystać na czysty odpoczynek, ale również na rozwój). No i taka przerwa w środku tygodnia pozwala jakoś odpocząć choć trochę od pracy.


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);
edytowany 1x, ostatnio: LukeJL, 2016-07-20 08:45
A to nie jest tak, że 4/5 to np. 6.5h dziennie? :P - Desu 2016-07-20 08:57
To zależy przecież jak się umówisz z firmą. Pracowałem kiedyś też na 3/4 etatu 5 dni w tygodniu po 6 godzin. Ale uważam, że jednak lepiej mieć dzień wolnego, bo raz, że można coś zrobić w tygodniu (np. załatwić jakaś sprawę bez brania urlopu), dwa że ma się dodatkowy czas zaoszczędzony na dojazdach (tj. 5 dni w tygodniu to jest 10 dojazdów, 4 dni w tygodniu to jest tylko 8 dojazdów) i ogólnie całym tym stresie (jak 5 dni w tygodniu się pracuje, to 5 razy trzeba wstawać, motywować się do wyjścia, a tak to tylko 4). - LukeJL 2016-07-20 16:01
chociaż ciężko mi powiedzieć co pozwala się bardziej zregenerować. Zarówno 8 godzinny dzień pracy wydaje mi się bez sensu (po 4-6 godzinach zwykle i tak się wyłączam, i nie potrafię efektywnie pracować), jak i 5 dniowy tydzień pracy wydaje mi się bez sensu (wiadomo, że w piątek raczej się nic nie robi w firmach specjalnie bo człowiek jest tam zmęczony, że ma ochotę odgwizdać weekend) - LukeJL 2016-07-20 16:04

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0