Przyszłość jako PM

0

Hejka,
kiedyś pisałem tutaj o zostaniu programistą. Ciągle się uczę itp.
Natomiast moim celem jest zostanie Project Managerem (kierownik projektu). Jest jakaś szansa załapać się jako 19 latek na to stanowisko i się rozwijać? Jeśli tak, to jak?

0

Nie byłem PMem, ale z moich doświadczeń/obserwacji (jako programisty/uczestnika zespołów dowodzonych przez PMów) wynika, że PM przede wszystkim musi mieć duże skille komunikacyjne, umieć rozwiązywać konflikty i nieporozumienia, radzić sobie z ludźmi itp. bo to chleb powszedni PMów.

1
LukeJL napisał(a):

Nie byłem PMem, ale z moich doświadczeń/obserwacji (jako programisty/uczestnika zespołów dowodzonych przez PMów) wynika, że PM przede wszystkim musi mieć duże skille komunikacyjne, umieć rozwiązywać konflikty i nieporozumienia, radzić sobie z ludźmi itp. bo to chleb powszedni PMów.

PM przede wszystkim powinien znać swój zespół i mieć dobry kontakt z klientem. Tak czy siak często są to byli programiści, którzy dodatkowo kojarzą coś z architektury danego systemu (warunek nie jest konieczny).
Oni mają zarządzać zasobami w celu rozwijania projektu. Czas, zasoby ludzkie - tym się zajmuje PM. Mam nadzieję, że to miałeś na myśli pisząc "konflikty i nieporozumienia".

Bo PM nie jest od niańczenia programistów, którzy pokłócili się o kawałek kodu i strzelają fochy.

1
xfin napisał(a):

[...]Tak czy siak często są to byli programiści, którzy dodatkowo kojarzą coś z architektury danego systemu (warunek nie jest konieczny).[...]

Niestety często nie są to byli programiści czy też architekci. Często ktoś odpowiedzialny za zatrudnienie na takie stanowisko jak widzi osobę z kilkuletnim doświadczeniem po 'Zarządzaniu zasobami' albo MBA, dostaje jakiejś wewnętrznej euforii jakby boga za nogi złapał. Nie ważne że gość nie będzie miał pojęcia o pracy swoich podwładnych ważne, że ma skille w komunikacji. Widziałem już co najmniej kilkanaście projektów które upadły w mojej ocenie przez PM bez backgroundu programistycznego. Ja ich osobiście nazywam Królowie excela.

Wracając do tematu. 19 lat to za wcześnie. Po pierwsze będzie Ci ciężko znaleźć pracę na to stanowisko. Pracodawcy spuszczają się nad kandydatami po studiach o szerokopojętej tematyce zarządzania zasobami ludzkimi. Czym się pochwalić raczej nie możesz. Skoro nie to, to może jakieś doświadczenie? Jak przedstawisz 2/3 w pełni prowadzone projekty komercyjne które wypaliły to jest jakaś szansa. Ale chyba ciężko w tym wieku o takiego expa...

W dużych firmach które prowadzą duże projekty bywa że PM ma swojego asystenta. Prędzej tutaj upatrywałbym szansy.

0

Czyli jak mówi mój poprzednik, postaram załapać się na jakiegoś asystenta, albo po prostu wbiję się w IT później zmieniając kierunek. Chyba że ktoś inny coś dopowie.

2

Załóż swoją firmę i zostań PM!

0

PM czy to Product czy Project Manager (roznica jest) to zupelnie inna sciezka kariery i zupelnie inne predyspozycje sa potrzebne, dlatego <ort>zadko </ort>programista staje sie PM i <ort>zadko </ort>sie w tej roli sprawdza, wiec nie oczekuj, ze po latach klepania kodu staniesz sie od tak PM.

Zeby byc prawdziwym PM w duzej firmie IT - u januszy czesto biora kogokolwiek - dobrze jest miec certyfikaty, ze ogarniasz procesy i metodologie zwiazane z cyklem zycia oprogramowania, przykladowo Prince2, ITILv3, PMP, Scrum, itd. Ogolnie jest to bullshit, ale wymagany zebys 'mowil' tym samym jezykiem co reszta stakeholderow w korpo. Zaleznie od skali projektu i branzy, doswiadczenie techniczne moze sie przydac ale nie jest wymagane - od doradzania sa eksperci domenowi. Dodatkowo niektorzy PM moga pochwalic sie MBA.

0
excoder napisał(a):

[...] zadko programista staje sie PM i zadko sie w tej roli sprawdza, wiec nie oczekuj, ze po latach klepania kodu staniesz sie od tak PM.[...]

Masz rację, nikt nie mówi, że PM (Project Manager, bo o tym wspomniał autor) jest naturalną ścieżką kariery dla programisty. Ale wolałbym powierzyć prowadzenie projektu jakiemuś programiście (obecnie zatrudnionemu) z 7-10 letnim stażem i dobrą organizacją pracy, niż zatrudniać nowego człowieka nawet po MBA, który nie zna firmy, realiów, zasobów ani ogólnej organizacji pracy.

Napisałeś, że programista (z)rzadko się sprawdza w roli PM. Tak się składa, że wszyscy PM z przeszłością techniczną których znam, radzą sobie świetnie. Natomiast ci wielcy managerowie od zarządzania ludźmi z certyfikatami scrum, agile, prince (haha) są non stop rotowani i to w żadnym wypadku nie w nagrodę.

0
Al Bundy napisał(a):

.

Nie neguje, sam mam background techniczny i czesto zakladam czapke PM, ale nadal w duzych firmach do sterowania duzych projektow zatrudnia sie ludzi ktorzy znaja metodologie i w interesie firmy jest znaleŹĆ takich, ktorych nie trzeba bedzie rotowac. Metodologia dostarczenia projektu jest czesto ustalana na etapie przetargowym i zawarta w oficjalnym proposalu. Metodologie i procesy sa miedzy innymi po to zeby mozna bylo zmienic jednego PM'a na innego lub go zduplikowac, ot zarzadzanie zasobami - PM to tez zasob.
Z PM jak z programistami, zeby dobrze zarabiac trzeba byc w tym dobrym, a certy to po prostu wymagania formalne zeby byc w PMO.

0

A z Waszego doświadczenia lepiej sprawdza sie programista który doszkolił się na PMa, czy gość z założenia PM, który ogarnął programowanie w zakresie niezbędnym do wiedzenia o co chodzi w projekcie?

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: Bingbot