Praca zdalna jak jest naprawdę

Odpowiedz Nowy wątek
colesław
2016-04-02 21:28
colesław
0

Mam 2 lata doświadczenia w .NET jednak do pracy mam ok. 80 km w jedną stronę i zajmuje mi to ~2 godziny. 1h 30 min pociągiem i 30 min autem.

Teraz pracuję dla banku za 3.5k brutto UoP.

Zastanawiam się nad zmianą pracy dla jakiegoś Janusz Softu nawet za trochę niższą płace i na inny rodzaj umowy np. B2B.

Chciałbym pracować zdalnie i ew. jeździć raz na jakiś czas.

Czy ktoś pracuje zdalnie i jest w stanie się wypowiedzieć?
Boję się, że praca w domu mi nie pójdzie i będę zajmować się pierdołami.

Przeprowadzić się nie mam ochoty bo mam swój dom wybudowany/w trakcie dorabiania ;)
Kredyt trzeba płacić.

Ofert jest trochę na zdalne.

Pozostało 580 znaków

bleh
2016-04-02 22:35
bleh
0

Może Cię pocieszę (albo i nie) - ja dojeżdżam ponad 60 km w jedną stronę (samochodem). Pociągiem wychodzi o wiele dłużej niż u Ciebie. W każdym razie, w tej kwestii nie powinieneś narzekać.

Co do zarobków "3,5 k brutto". Nie wiem czym się zajmujesz w tym banku, ale to psie pieniądze. Powinieneś zmienić miejsce zatrudnienia, żeby zarobić więcej. Raczej nie kieruj się tym, że masz aż x km. Chociaż wiadomo im bliżej tym lepiej.

Z pracą zdalną to zależy od Ciebie. Jeśli masz dużo samozaparcia w dążeniu do rozwiązywania problemów i nie musisz się do tego zmuszać, powinno być ok. Studiowałeś kiedyś? Miałeś zjawisko prokrastynacji? ;)

Jeśli będziesz pracował zdalnie, to okresowe wizyty w siedzibie firmy i tak Cię nie miną. Są rózne spotkania, prezentacje, okresowe sprawozdania i tak dalej, zależy od organizacji firmy.

Pozostało 580 znaków

colesław
2016-04-02 23:32
colesław
0

Oczywiście rozumiem, że są spotkania. Jednak chodzi mi o to by nie jeździć codziennie lecz np. 2x na 2 tygodnie?

Studiuje wciąż informatykę inżynierską i mam 22 lata.

Pozostało 580 znaków

Mały Kot
2016-04-03 00:56
Mały Kot
0

3.5 k brutto przy 2 latach doswiadczenia?! Idz po podwyzke!

Pozostało 580 znaków

2016-04-03 01:39

Rejestracja: 4 lata temu

Ostatnio: 2 lata temu

0
colesław napisał(a):

Czy ktoś pracuje zdalnie i jest w stanie się wypowiedzieć?
Boję się, że praca w domu mi nie pójdzie i będę zajmować się pierdołami.

To znaczy że musisz sie zmuszac do pracy na siłe? nie lubisz tego co robisz? potrzebujesz kata który bedzie stal nad Tobą i Cie pilnował? -> zmień zawód

Teraz pracuję dla banku za 3.5k brutto UoP.
Zastanawiam się nad zmianą pracy dla jakiegoś Janusz Softu nawet za trochę niższą płace i na inny rodzaj umowy np. B2B.

LOL

Pozostało 580 znaków

2016-04-03 11:22

Rejestracja: 5 lat temu

Ostatnio: 7 miesięcy temu

0

Zastanawiam się nad zmianą pracy dla jakiegoś Janusz Softu nawet za trochę niższą płace i na inny rodzaj umowy np. B2B.

Chcesz 2.5k brutto czy jak? Będziesz marnował mnóstwo energii na myslenie o pieniądzach na każdym kroku. Zresztą pewnie już to robisz. Nie da się normalnie żyć, jeśli nie masz jakiegoś zapasu gotówki na czarną godzine. Auto się zepsuje, poważnie zachorujesz, wyjazd na wakacje itp.

3.5k jest nieakceptowalne :P. Nie wiem ile wiesz, ale ja bym poniżej 6k nie schodził. W sumie to i tak są słabe pieniądze, raptem 1k euro na rękę. We francji tyle dostaje bezrobotny.

edytowany 1x, ostatnio: członek zarządu, 2016-04-03 11:22

Pozostało 580 znaków

2016-04-03 12:05

Rejestracja: 17 lat temu

Ostatnio: 6 godzin temu

Lokalizacja: Monachium

0

Masz 22 lata i kredyt na dom? Rozumiem że studiujesz weekendowo? Dojazdy do pracy 2h w jedną stronę. Gdzie ty masz czas na życie? Może jeszcze dziecko masz?

Pozostało 580 znaków

Mały Pomidor
2016-04-03 12:36
Mały Pomidor
0

Dzieci to teraz podstawa! Zapomniałeś o programie 500+ ?

W pracy zdalnej powinieneś prosić o podwyżkę, a nie szukać zdalnej za mniejsze pieniądze. Telepraca to zalety dla obu stron. Wynajęcia biura w dużym mieście+koszt stanowiska (PC/oprogramowanie, itp.) kosztuje ok. od 1 do 2 tys. zł na jednego pracownika. No chyba, że biuro jest w starej stodole ;) w "pcimciu dolnym".

Co do biura to tylko mniejsze firmy na to patrzą. W korporacjach dział IT dostaje budżet na kolejnego programistę i miejsca już mają zapewnione, a wygodniej się pracuje z kimś w jednym biurze niż na odległość. - Darck 2016-04-03 12:44

Pozostało 580 znaków

colesław
2016-04-03 12:59
colesław
1

Za 3.5k pracuję od 2 lat.
Faktycznie może czas na podwyżkę. W końcu robię już w firmie za mid i prowadzę szkolenia dla nowych programistów.

Tak 22 lata i kredyt hipoteczny. Więc nie mogę pozwolić sobie na brak pracy przez dłuższy okres.

Czas na życie? Dzień ma 24 godziny! Osiem godzin i trzydzieści minut to praca, 2 godziny dojazd w jedną stronę więc ~4 godziny na dojazd i powrót to wszystkie sprawy, które można załatwić zdalnie(rachunki, wizyty i inne) wraz z nauką na studia załatwiam w pociągu. Czasami też poczytam jakąś książkę by się doszkolić lub coś dla siebie.
I w taki sposób wieczór > 19 mam dla siebie ;)

Temu wolałbym pracę zdalną i jeździć raz na jakiś czas. Więcej czasu był miał na zajmowanie się mieszkaniem itd... ;)

Pokaż pozostałe 2 komentarze
To smutne. - Pinek 2016-04-03 15:40
czemu niby? - Wizzie 2016-04-03 15:42
Smutne jest to, że najlepszy wiek życia (20-35 lat) człowiek poświęca na pracę i na nadgodziny w pracy, dojazdy, a brakuje czasu na rodzinę, odpoczynek, sport. - Pinek 2016-04-03 15:45
@Wizzie :D aż strach pomyśleć, że ja do pracy miałem max 30 min na piechotę zawsze... - członek zarządu 2016-04-03 16:12
Kredyt hipoteczny w wieku 22 lat to samobójstwo. Kompletnie Cie to blokuje. Ja mam pracę za 5k netto (w kijowej firmie, z perspektywą max 7k), ale dzięki temu, że nie dałem się namówić na kredyt, teraz mogę ją zmienić i nie mam ciśnienia. Swoją drogą idz po podwyżkę! - Desu 2016-04-03 20:52

Pozostało 580 znaków

colesław
2016-04-03 20:38
colesław
1

Z tą kolacją to drwiny? :)

Owszem wiek jest piękny i wszystko chce się robić ;)
Dzięki bogu mam czas dla siebie na czytanie książek czy uprawianie sportu nawet na ryby znajdzie się czas :)
Kontakt z rodziną też.

Nie wiem czemu tak komentujecie. Jakbym rano wstawał, zbierał się pracy, wracał i kład się spać i tak non stop. Nie siedzę zamknięty w swojej kanciapie. Po powrocie z pracy praktycznie nie siadam do komputera ew. jak zaciekawił mnie jakiś temat z książki to się w niego zagłębiam.
No nie poruszając tematu nauki angielskiego czy matmy i innych "przedmiotów" na własną rękę bo to się po prostu opłaca i jest interesujące.

Praca nie stoi na pierwszym miejscu a rodzina, narzeczona i czas dla siebie(hobby, jazdy rowerem, ryby :)).
Ale za coś trzeba żyć i mieć stabilność.

niektórzy po prostu są bardziej zainteresowani życiem innych niż swoim - Wizzie 2016-04-03 20:42
I słusznie, kij w oko wścibskim. Żyj tak jak chcesz, miej z tego radość i satysfakcję, bądź dobrym człowiekiem. - Pinek 2016-04-03 20:54
Człowiek szcześliwy nie musi się tłumaczyć ani poruszać kwestii kasy. No i nie bierze w wieku 22 lat kredytu na pol zycia... toż to niewolnictwo na własne życzenie... Trzeba czasem oprzeć się presji otoczenia i właśnie... robić po swojemu. - członek zarządu 2016-04-03 21:11

Pozostało 580 znaków

2016-04-04 09:18

Rejestracja: 6 lat temu

Ostatnio: 1 rok temu

3

Pamiętaj, że pracując zdalnie sam musisz sobie zorganizować pracę.
Pamiętaj także, że dla twoich współdomowników "będziesz siedział przed komputerem" (czyli nic nie robił) i w każdej chwili będą oczekiwać, że możesz sobie zrobić 5-15 minutową przerwę. Zdecydowana większość osób nie jest i nie będzie w stanie zrozumieć, że pracujesz. Jeżeli w domu nie masz wydzielonego pokoju na pracownie to zapomnij o pracy zdalnej. Jeżeli masz to spróbuj złapać jakiś projekt (najlepiej 2-3) i zrobić zdalnie. Sprawdź jak się tobie pracuje i jak reaguje narzeczona/rodzina.
U mnie praca z domu przyczyniła się do rozwodu, a ze znalezieniem programistów którzy mogą pracować w takim trybie mam ciągłe problemy.

"Jeżeli w domu nie masz wydzielonego pokoju na pracownie to zapomnij o pracy zdalnej." - potwierdzam. Jeżeli ktoś pracuje zdalnie bezwzględnie musi mieć wydzielone miejsce w domu, w którym tylko i wyłącznie pracuje. Ewentualny czas dodatkowy spędzany przed komputerem powinien się odbywac przy innym biurku / pokoju. Trzeba również wytłumaczyć domownikom, że jak tam jesteś to tak jakby Cie nie było, nie ma wywieszania prania, chodzenia na zakupty, gotowania obiadu itp. w godzinach Twojej pracy. - Desu 2016-04-04 09:27
A ja mam męża programistę i jakoś sobie wzajemnie nie przeszkadzamy ;) Siedzimy przy jednym biurku, on na swoim lapku ja na swoim. Zero spiny, chociaż pracujemy w różnych godzinach. - aurel 2016-04-04 14:24
Tutaj właśnie chodzi o to, że macie podobny charakter pracy => rozumiecie sie nawzajem. - Desu 2016-04-04 14:28
Słyszałam też, że przy pracy zdalnej odczuwalny jest brak momentu wyłączenia komputera i wyjścia do domu. Wydzielone miejsce mogłoby dać namiastkę tego uczucia. - ness 2016-04-04 16:13
W większych miastach można się pokusić o wynajęcie miejsca w biurze coworkingowym. Ale to już zawsze ~1k PLN odejdzie z wypłaty. Chociaż przy odpowiednio wysokim wynagrodzeniu chyba bym skorzystał, bo praca i odpoczynek w jednym miejscu nie zdaje u mnie egzaminu. - lbz 2016-04-05 17:04

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0