Presja czasu w pracy

Odpowiedz Nowy wątek
2015-12-14 23:49
0

Witam Mirki. Mam pytanko odnośnie waszej organizacji czasu w pracy. Czy jest tak, że napie***lacie w klawiaturę non stop, kodzenie non stop, a drugie śniadanie raptownie zjadacie aby jak najszybciej powrócić do kodzenia? Czy też z kolei na lajcie, mając podejście że lepiej nie zamęczać swojej mądrej makówki przez 8h dziennie?

Mirki? Usun konto... - Tgc 2015-12-17 08:35
Nie będziesz mi mówił jak mam żyć :O - Pinek 2015-12-17 15:13
Idiotyczne pytanie. - Webowiec 2015-12-20 23:58

Pozostało 580 znaków

2015-12-14 23:50
10

Sprawdź ile osób trolluje na forum w godzinach pracy ;)


Na PW przyjmuje tylko (ciekawe!) zlecenia. Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie.
2015-12-15 09:25
2

Tak jak Shalom pisał - spiny nie ma.

Czasami są dni, kiedy rzeczywiście się siedzi po 8h na flow. Ale to raczej rzadkość.
PS. i tak, piszę z pracy :)

edytowany 1x, ostatnio: wartek01, 2015-12-15 09:26

Pozostało 580 znaków

2015-12-15 09:26
1

Potwierdzam, jest czas by zajrzeć na forum :)

Pozostało 580 znaków

2015-12-15 10:59
1

Zależy od firmy.
Znam taką gdzie było podejście: "Jeżeli kod jest dobrze napisany i zrozumiały i bezbłędny... znaczy to tyle że developer ma za mało obowiązków, bądź dostał na wykonanie zadania za dużo czasu" + Proxy które blokuje 99% zawartości internetóf :<

Pozostało 580 znaków

2015-12-15 11:04
3

Bez spiny. Ja od jakiegoś czasu pracuję sobie w systemie pomodoro, tzn. 25 min kodzenia i 5 min. śmiesznych kotów. Polecam :)

edytowany 2x, ostatnio: Desu, 2015-12-15 11:04
Pomodoro lepiej działa jak w trakcie tej pięciominutowej przerwy nie korzystasz z Internetu, ponieważ przywrócenie koncentracji sprzed tej przerwy jest łatwiejsze. A oprócz tego imho 25 minut to trochę mało i lepiej robić np. 10 minutową przerwę co godzinę i po dłuższym czasie (3-4h) jakąś dłuższą przerwę. - tdudzik 2015-12-16 21:17

Pozostało 580 znaków

2015-12-15 11:09
2

U mnie w pracy też raczej nie ma problemu z presją czasu, zawsze znajdzie się chwila na głupie obrazki w internecie i poczytanie forum :D
Z resztą robienie sobie przerw działa raczej pozytywnie na jakość i tempo pracy, często chwilowe oderwanie się od komputera i pójście po herbatę czy pogranie w ping-ponga sprawia, przynajmniej u mnie, że rozwiązanie szybciej przychodzi do głowy niż jak się siedzi non stop wgapionym w ekran. W końcu mózg trzeba czasami oderwać od jednego zajęcia, żeby spojrzeć na problem z innej perspektywy ;)
Ale samoorganizqacji jako takiej nie mam w sensie planowania konkretnego czasu kiedy siedzę, a kiedy wstaję z krzesła :P


edytowany 1x, ostatnio: mar-ek1, 2015-12-15 11:10

Pozostało 580 znaków

2015-12-16 19:46
0

Pamiętam dzień kiedy przez 8 godzin tylko raz wstałem z krzesła bo walczyłem z jakimś problemem. Z reguły jest dosyć spokojnie i ostatnią godzinę spędzam na myśleniu o obiedzie i innych przyjemnościach.


"Learn C, instead of just stringing random characters together until it compiles (with warnings)."
Paulo Coelho

Pozostało 580 znaków

2015-12-16 20:16
Krzywy Pies
2

A u mnie jest spina. Do mnie np. przypier*alali się że za często chodzę po herbatę (przynajmniej 2 na godzinę) i kupili mi termos.
Dodatkowo limity czasowe na taski są tak wyśrubowane że i tak często trzeba zostawać na bezpłatnych nadgodzinach - przynajmniej juniorzy.

Zmień firmę, poważnie mówię. Bezpłatne godziny, przywalanie się o herbatę (jeśli tylko te przerwy na herbatę nie trwają 15 minut) - jeśli to korpo to wydaje mi się, że znam. Jeśli nie jest to korpo to na 100% to jakiś JanuszSoft. - wartek01 2015-12-16 20:37
Chyba bym skisnął jakby mi kupili termos bo za często chodzę po herbatę :D :D Ja bym uciekał od razu ;] - Shalom 2015-12-16 20:40
Śmiech śmiechem, ale takie urabianie juniorów to nieciekawa sprawa. Raz przyjęto u mnie nową osobę - druga praca, ok 2 lat doświadczenia. Człowiek potrafił: 1. Głośno poinformować, że "wyjdzie do ubikacji". 2. Odliczać 10 minut na jedzenie przy biurku, pomimo tego, że inni wychodzili na godzinną przerwę z czego 30 minut odliczali. 3. Spytać się, czy "ma prawo" korzystać z wspólnych rzeczy typu herbata, kawa itp. 4. Pójść i zrobić herbatę wszystkim (ok. 15 osób), gdy architekt żartem rzucił "X dzisiaj robi herbatę". - wartek01 2015-12-16 21:09
To chyba JanuszSoft... W normalnej firmie nikt się nie będzie przypieprzał, że często chodzisz po herbatę/do łazienki/na papierosa/whatever, o ile będziesz realizował taski, których od ciebie wymagają... (chyba, że ktoś zażartuje z ciebie, ale żarty to żarty, przypieprzanie to już nie są żarty) - LukeJL 2015-12-16 21:31
W jednej z firm co pracowalem, tez byli kolesie co sobie upatrzyli goscia i na okraglo z niego "zartowali" - skonczylo sie dyscyplinarka z pracy za mobbing. Chociaz termos przyjalbym z usmiechem (prawie by mi sie na narty przydal) i dalej robil swoje... - WhiteLightning 2015-12-17 08:56

Pozostało 580 znaków

2015-12-17 16:40
0

Do mnie też w jednej firmie przyczepili się o herbatę. Tyle, że ja piłem 4-5 w ciągu całego 8 godzinnego dnia pracy, więc chyba wcale nieczęsto. Była to jedna z moich pierwszych firm, gdzie zdobywałem ostrogi w pracy z gównianym kodem w Delphi. Kod miał aż trzy klasy, więc jego poprawianie przypominało nurkowanie w szambie bez kombinezonu ochronnego.


Wiedza to potęga
@Haskell - to byly takie klasy jak z bad code oddysey? - WhiteLightning 2015-12-18 12:07
To był najgorszy kod jaki kiedykolwiek widziałem. Nie chcę o tym rozmawiać, ponieważ jak sobie przypomnę to mi smutno. - Haskell 2015-12-18 12:57

Pozostało 580 znaków

2015-12-18 11:58
Biały Kot
0

U mnie jest luźno. Czasu mam zdecydowanie więcej niż potrzeba. Właśnie skończyłem robić pewne zadanie i teraz się nudzę, bo wyszło za szybko. Powinno trwać jeszcze z 5 dni co najmniej. Generalnie nikt się do niczego nie przywala, aby robić swoje w odpowiednim czasie i jest ok. W sumie jak się przekroczy ten czas, to też nikt żadnych pretensji nie ma.

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0