Nowa droga życia

0

Witam. Jestem tutaj nowy. Zacznę od najważniejszego - mam już niestety 23 lata i rzuciłem moje studia (Inżynieria Środowiska) ponieważ kompletnie mnie to nie interesowało i nie wiązałem z tym przyszłości. Błąd życiowy,ale jestem ambitny i mam zamiar odrodzić się jak feniks z popiołów. Od października chciałbym zacząć studiować Informatykę w trybie zaocznym. Moje pytanie. Czy, mimo naprawdę ciężkiej pracy, mam szansę coś osiągnąć w tej branży? Dodam,że jestem kompletnym laikiem na ten moment w programowaniu. Jednak nastawiam się na ostrą harówkę i chce dążyć do celu. Zdaję sobie sprawę, że Stevem Jobsem już nie zostanę bo jednak jestem już dobrych parę lat w plecy, ale czy jest szansa,żebym został jako tako niezłym informatykiem/programistą i mógł liczyć na pracę? Zastanawiałem się też nad technikum, jednak szkoda mi już czasu. Chciałbym zapytać co powinienem przede wszystkim z matmy powtórzyć, żeby się odpowiednio przygotować? Na pewno logika. Pozdrawiam.

7
ballgi napisał(a):

Moje pytanie. Czy, mimo naprawdę ciężkiej pracy, mam szansę coś osiągnąć w tej branży?

To zdanie się nie parsuje.

Zdaję sobie sprawę, że Stevem Jobsem już nie zostanę

To chyba dobrze, bo on nie był ani programistą ani tym bardziej informatykiem.

Chciałbym zapytać co powinienem przede wszystkim z matmy powtórzyć, żeby się odpowiednio przygotować? Na pewno logika. Pozdrawiam.

Nie licz na to, że dzięki studiom zostaniesz programistą.

2

Jak wszedłem tutaj to pomyślałem że gość ma pewnie 30 kilka lat, rzucił robotę w korpo i chce się przerzucić na programowanie… A tymczasem autor ma 23 lata i sporo ambicji i samozaparcia (tak mniemam).
Moim zdaniem bez żadnego problemu masz szanse się przebranżowić. Ja aktualnie kończę 24 lata i dopiero teraz rozpocząłem pracę jako programista java (pierwsza taka praca). Doświadczenie ani papiery nie miały żadnego znaczenia. Wystarczyło na kilkugodzinnej rekrutacji sprawdzającej poziom wiedzę pokazać że się rozumie. Zadania banalne ale na myślenie.
Dodam że pracuje ze mną koleś który ma bodajże 20 lat i dopiero zaczął studia inżynierskie… Znał temat, dobrze wypadł, pokazał że mu zależy i ma chęci żeby się rozwijać i wio. Nie mówię że firma od razu zaproponowała zagraniczne stawki ponieważ jeszcze sporo nauki mnie czeka. Nie mniej jednak jesteś jeszcze w naprawdę dobrej sytuacji więc spokojnie dasz radę ;)

5

mam już niestety 23 lata

To musztarda po obiedzie. Teraz to już ci zostało robić sobie okłady z błota żeby się przyzwyczajać do ziemi...

rzuciłem moje studia (Inżynieria Środowiska) ponieważ kompletnie mnie to nie interesowało i nie wiązałem z tym przyszłości.
(...)
Dodam,że jestem kompletnym laikiem na ten moment w programowaniu

Czyli niczego cię twój, jak to sam napisałeś, błąd życiowy nie nauczył bo planujesz go powtórzyć. Bo skoro jesteś "kompletnym laikiem" to znaczy że informatyka cię też nie interesuje. I wróżę że skończy się dokładnie tak samo.

czy jest szansa,żebym został jako tako niezłym informatykiem/programistą i mógł liczyć na pracę

Teoretycznie jest ale jeśli cię to nie interesuje to szybko ci się "odwidzi".

0

Jeśli teoretycznie jest to biorę to. Od razu mówię, że to nie jest kącik pod tytułem: 'lubię gry,więc pójdę sobie na informatykę i będę programistą'. IŚ to była pomyłka, w którą brnąłem niepotrzebnie od 1 semestru po którym wiedziałem,że średnio mi się tutaj podoba. Nie miałem jaj po prostu rzucić studiów bo to jednak nie jest poranny prysznic, tylko poważna decyzja. Im dalej w to brnąłem to wiedziałem, że nie ma sensu tego kontynuować bo jednak nie widziałem się kompletnie w tym zawodzie. Zawsze lubiłem coś bardziej ścisłego, a komputery mnie fascynowały od zawsze. IT jest to zapewne ciężki kawał chleba, jednak jest to branża przyszłościowa i w której przede wszystkim można się stale rozwijać (przynajmniej tak mi się wydaje) i stawać się coraz lepszy. Czułem, że był to ostatni dzwonek do zmiany, więc poszedłem all in.

0

Jeśli zobaczyłeś sobie tylko wykresiki z zarobkami i na podstawie tego podjąłeś decyzję, że zostaniesz programistą to prawdopodobnie skończy się jak Twoje poprzednie studia.

Co Ciebie w komputerach fascynowało? Napisałeś chociaż kiedyś linijkę kodu?

IMO prawdopodobnie dalej nie wiesz co chcesz robić i musisz to przemyśleć.

0

Nie patrzyłem na zarobki, bo pisałem już w pierwszym poście,że już zapewne nie zostanę jakimś wymiataczem bo jest już dla mnie najnormalniej za późno. Chce być po prostu 'dobry' ,mieć pracę i utrzymać rodzinę.

Od tygodnia uczę się programować od podstaw w języku c++ , dzięki wszelaki dostępnej wiedzy w internecie.

Zapytałem po prostu,czy przy ciężkiej pracy mam szansę coś jeszcze osiągnąć. Czy raczej mi odradzacie iść tą ścieżką przy zerowym doświadczeniu.

1
ballgi napisał(a):

Nie patrzyłem na zarobki, bo pisałem już w pierwszym poście,że już zapewne nie zostanę jakimś wymiataczem bo jest już dla mnie najnormalniej za późno. [...] Od tygodnia uczę się programować od podstaw w języku c++ , dzięki wszelaki dostępnej wiedzy w internecie.

Gdybyś nie wybrał C++ tylko jakiś normalny język i popularną technologię, to miałbyś szanse zostać wymiataczem w skończonym i sensownym czasie.

Zresztą, podejrzewam, że nawet dla C++ powiedzmy 5 lat intensywnej nauki i pracy wystarcza, żeby zostać niezłym, no ale dla dzisiejszej młodzieży 28 lat to już starość. :D

1

Witam. Jestem tutaj nowy. Zacznę od najważniejszego - mam już niestety 23 lata

To lepiej, od razu na seniora pójdziesz, bo przecież 23 lata to już senior.

Czy, mimo naprawdę ciężkiej pracy, mam szansę coś osiągnąć w tej branży?

Mimo cięzkiej pracy? Czy dzięki niej?

coś osiągnąć w tej branży?

Osiągnąć? W sensie stworzyć nowego Facebooka?

ale czy jest szansa,żebym został jako tako niezłym informatykiem/programistą i mógł liczyć na pracę?

Żeby dostać pracę, wystarczy być kiepsko-średnim programistą. Na dłuższą metę natomiast umiejętności miękkie (w tym umiejętność pracy w zespole) są równie ważne jak te techniczne, a czasem nawet ważniejsze.

Dodam,że jestem kompletnym laikiem na ten moment w programowaniu.

To czemu od razu studia? Nie lepiej się pouczyć z książek i z netu? Zobaczyć czy to jest to, co cię interesuje i co mógłbyś robić? Na studia zawsze zdążysz pójść. Poza tym czemu akurat programowanie? Jest mnóstwo innych zawodów związanych z komputerami/informatyką.

0

Między stertą hejtów rzucę coś od siebie.
Na swoje poprzednie studia poszedłem, bo "interesowałem się" fizyką w liceum, a o informatykach myślałem jak o nołlajfach z kubkiem kawy i wielkim garbem na plecach. Już po pierwszym semestrze czułem, że coś nie tak. Po drugim miałem zawalone kilka przedmiotów (główną wymówką było koło naukowe), a w trakcie trzeciego rzuciłem. Pół roku zastanawiania się plus kilka miesięcy ciężkiej roboty fizycznej i wylądowałem z powrotem na uczelni - tym razem na Informatyce i mam się tu dobrze. I muszę przyznać dwie rzeczy: temat mnie wciągnął, a dwa: wizja przyszłości i godnego zarobku bez wyjeżdżania z kraju też.
Co do programowania to Hello World napisałem w C na pierwszym semestrze. Wcześniej z pomocą wujka Google ogarniałem ogólne rzeczy związane z komputerem (format, dłubanie w ustawieniach) i potrafiłem spędzić przy tym kilka ładnych godzin.

Podsumowując: chcesz to idź w kierunku informatyki - może cię to wciągnie, ale jeśli to tylko kwestia zarobków i mitu, że to lekkie, przyjemne i płacą nie wiadomo ile, to się przejedziesz i Ci co tobie to odradzają będą mieli rację. Ostatnio czytałem gdzieś, że zawód programisty można bardziej porównać do lekarza czy prawnika (ogólne przekonanie ile trzeba się na nich uczyć) niż na weekendowy kurs pisania stron w HTMLu.
Powodzenia w każdym razie.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0