Zmiana zawodu - czy nie jest za późno?

2

Dzień dobry,
Śledzę od jakiegoś czasu forum i widzę, że ogrom osób ma tu duże lub bardzo duże doświadczenie w programowaniu więc chciałbym was prosić o surową - taką z punktu widzenia programisty – ocenę. O co chodzi? O przebranżowienie.

Słowo o mnie. Mam 24 lata, obecnie pracuję jako projektant sieci światłowodowych czyli:

  • jeśli jest nowy projekt to planuję gdzie pójdzie ile włókien, gdzie będą splittery, jakie, jaki będzie budżet mocy, jaki split etc;
  • jeśli jest awaria to po jakich włóknach leci transmisja, jakie odpowiadają temu porty w przełącznicy, gdzie są najbliższe spawy etc;
  • jeśli jest względny spokój to inwentaryzuję (czytaj robię za skrybę) to co jest – czy w bloku takim a takim zmieniły się spawy (bo serwis poszedł i nic nie powiedział), czy zamontowali jakieś nowe urządzenie, lub po prostu trzeba zrobić roczną inwentaryzację węzła dla spokoju ducha.
    Wynagrodzenie: 2500zł netto

Dlaczego chcę zmienić pracę?

  1. Umowa na pół etatu – skoro studiuję (magisterka) to po co mi umowa na cały etat.
  2. W firmie pracuje raptem 20 – okresowo 25 – osób a szefostwo próbuje na siłę zarządzać nią jak korporacją – przy awarii jakieś wymyślane procedury, które zajmują więcej czasu niż naprawa samej usterki.
  3. Niekonsekwencja szefostwa - powiedzieliśmy Ci A? Jutro powiemy Ci B i wmówimy Ci, że zawsze mówiliśmy B. Zdarzały się sytuacje, że pracownik obciążony został za „zgubiony” sprzęt, który potem znalazł się u szefostwa bo wzięli i zapomnieli zgłosić – pieniądze wracały ale niesmak pozostał.
  4. Brak motywacji i szacunku dla pracownika – zrób coś 99 razy dobrze – to należy do Twoich obowiązków – zawal coś 1 raz – rozdmuchają problem do rangi globalnej awarii. Generalnie jeśli będziesz przykładał się do pracy to uznają za Twój standard. Jeśli Ty przyjdziesz o 7:15 do pracy to straszak, że poleci Ci premia, szefostwo przychodzi o 14:50 z „ważną” sprawą do przedyskutowania – jest ok, Ty masz być dyspozycyjny. W piątek po 15:00 nie ma sensu nic planować z rzeczy prywatnych bo na bank coś się „wykluje”.
  5. Ludzie z „łbem na karku” odchodzą bo nie ma sensu trwać w takich warunkach. Na ich miejsce nie jest przyjmowana żadna osoba – chyba, że już terminy zaczynają się zbliżać razem z karą za niewykonanie projektu – wtedy przyjmuje się jakiś młodzików po technikum, którzy będą zwolnieni zanim zostaną nauczeni czegokolwiek.

Na jakim stanowisku chciał bym pracować?
I tu obawiam się, że się zbłaźnię bo - programisty. Po przeczytaniu paru tematów mogę powiedzieć, że nie mam najmniejszego doświadczenia w programowaniu, które mogło by się przydać w firmie. To jest - sam dla siebie coś pisałem, czy to programy zaliczeniowe na zajęcia, czy sterowniki mikrokontrolerów (w sensie programy wsadowe) najpierw na Atmegach potem na Arduino, generalnie - co tu dużo pisać - nic ambitnego – jakaś aparatura pomiarowa, żeby nie zapomnieć jak się pętle for pisze. A z rzeczy, którymi mógłbym się trochę pochwalić – aparatura do balonu stratosferycznego. Od jakiegoś czasu robię sobie „powtórkę” z C++ rozdział po rozdziale, żeby chociaż trochę się przygotować ale różnie to bywa, zależy czy szefostwo miało ciche dni i dzień w pracy minął spokojnie czy wręcz odwrotnie.

I tu pytanie do was czy 24 (prawie 25) latek ma realne szanse zostać programistą? Czy nie jestem za stary na to? Po lekturze wątków na forum wydaje mi się, że programistą zostają ludzie, którzy od gimnazjum nie robili nic innego jak pisanie programów, STLa znają na pamięć, biegle posługują się co najmniej jednym językiem a znając ze 3 – 4. Jak to się ma co do mnie: pisałem w C, C++, Javie, „wydaje” mi się, że znam na przeciętnym/dobrym poziomie C++. Bazy danych – wiem, że istnieją - jak musiałem na zaliczenie napisać coś w php i robić jakieś operacje na bazie Oracla – to poszukałem informacji w Internecie i zrobiłem ale z pamięci tabeli nie utworzę. Angielski: czytanie dokumentacji - nie ma najmniejszego problemu. Mowa? Dogadam się ale brakuje słownictwa technicznego.

Trochę się zastanawiałem czy to nie wstyd pisać na forum w takiej sprawie ale gdzie indziej znajdę takie surowe grono sędziów jeśli nie tu? :) Kierownika w obecnej pracy mam spoko i trochę szkoda mi go zostawiać z całym tym bagnem samego więc do końca roku będę kwitł w obecnym miejscu żeby odrobić się z najgorszą robotą. Mam 3 miesięczny okres wypowiedzenia wiec realnie będę do marca uziemiony. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że na nowym stanowisku dostawałbym mniej niż 2,5k zł. Jeśli chodzi o firmy gdzie chciałbym zacząć: Comarch, Ericpol? Generalnie Kraków. O Ericpolu słyszałem tylko, że mają niskie wymogi i może miałbym szanse się tam dostać.
Z waszego punktu widzenia nie jest już za późno, żeby na poważnie zacząć pracować jako programista?

7

I tu pytanie do was czy 24 (prawie 25) latek ma realne szanse zostać programistą? Czy nie jestem za stary na to?

Nigdy nie jest za późno. Szczególnie że jesteś inżynierem telekomunikacji jak rozumiem, więc spore pojęcie o calej dzeidzinie musisz mieć tak czy siak.

Kierownika w obecnej pracy mam spoko i trochę szkoda mi go zostawiać z całym tym bagnem samego więc do końca roku będę kwitł w obecnym miejscu żeby odrobić się z najgorszą robotą

Jak chcesz, ale moja rada jest taka, żebys myslał o sobie. To jest częsty problem u programistów, ale jak widać nie tylko, że siedzą w jakimś projekcie typu "marsz ku klęsce" i próbują go ratować robiąc darmowe nadgodziny. Nikt cię za to nie doceni. Myśl o sobie a nie o kierowniku. On sobie poradzi.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że na nowym stanowisku dostawałbym mniej niż 2,5k zł.

Wątpię. Albo w ogóle cię nie zatrudnią, albo dadzą więcej. Bo to się nie skaluje w dół. Jak umiesz za mało to byłbyś tylko kosztem.

0

Nie jest za późno. Ma szanse. Twoja historia nie ma tu nic do rzeczy, ale dobrze, że to z siebie wyrzuciłeś - taka funkcja terapeutyczna forum :)

Znajdź swoją działkę. Rozwiń się w niej. Napisz 2-3 aplikacje -> zrób CV -> skompletuj mini-portfolio -> wbij na staż/juniora.
Tak ty zwykle wygląda. Wiek i wykształcenie mają małe znaczenie (mówię o Polskich warunkach).

Kumpel od zera w 5 miesięcy został front-end developerem i na starcie dostał 3k netto.
Inny w ponad pół roku ze studenta infy, który mało co ogarniał i zawsze miał 3 został Junior Android Devem, dostał jakos 2k na rękę na stażu, potem 3k jako junior po 3 miechach.
Ja zrezygnowałem ze studiów po 1 semestrze, 2 miesiące później zatrudniłem się jako tester (mało co umiałem, w C umiałem hello worda chyba tylko i htmla trochę :D). 5 miechów potem zatrudniłem się jako Django Developer, bo po pracy codziennie siadałem do tutków i 2-3h dziennie codziennie grzebałem, czytałem, kodziłem.

Nie bój się, że jesteś nie jesteś nerdem, że za mało umiesz, że za późno zacząłeś, że brak ci talentu.
Zacznij programować. Zacznij w tym pracować i wtedy zobaczysz.
Wg. mnie to trzeba choć trochę lubić, bo ciągle trzeba się czegoś uczyć, być na czasie, kombinować. Ale nie sprawdzisz czy to lubisz jeśli nie spróbujesz. Zresztą rynek i tak cię zweryfikuje. Życie cię zweryfikuje :) Więc zostań sobie programistą jak masz ochotę, szczególnie, że dzisiaj naprawdę łatwo zacząć w tym rpacowac jak się już coś ogarnia i umie napisać działającą aplikację w dowolnym popularnym języku/technologii.

0

Masz studia, mieszkasz w Krakowie - czyli chyba 3, najbardziej zasra!ym ofertami mieście - Weź jakiś język który Ci się podoba, bo piszesz że miałeś z tym kontakt, więc nie trzeba Cię uczyć pętli. Naucz się tej technologii i za pół roku wyślij parę CV, innej możliwości nie ma, i wątpię żeby to było jakieś trudne do zrealizowania.

3

I tu pytanie do was czy 24 (prawie 25) latek ma realne szanse zostać programistą?

Tak.

Czy nie jestem za stary na to?

Nie.

[...] programistą zostają ludzie, którzy od gimnazjum nie robili nic innego jak pisanie programów [...]

Programistą zostaje osoba, która potrafi implementować rozwiązania problemów o różnorakiej złożoności w wybranym języku programowania i chce za swe umiejętności otrzymywać wynagrodzenie. Mówiąc prościej - programistą może zostać każdy, kto umie programować.

biegle posługują się co najmniej jednym językiem a znając ze 3 – 4

W sumie siłą rzeczy, po dobrym poznaniu jednego języka, sięga się po języki kolejne, przy których nauce czas potrzebny do ich opanowania spada logarytmicznie.

Angielski: [...] Mowa? Dogadam się ale brakuje słownictwa technicznego.

Przyjdzie łatwo, gdy będziesz miał okazję pomielić językiem na żywca.

Kierownika w obecnej pracy mam spoko i trochę szkoda mi go zostawiać z całym tym bagnem samego więc do końca roku będę kwitł w obecnym miejscu żeby odrobić się z najgorszą robotą.

Myśl najpierw o sobie. W niebie, którego nie ma, programistą raczej nie będziesz miał okazji zostać. Spełniaj marzenia póki masz ku temu okazję.

Jeśli chodzi o firmy gdzie chciałbym zacząć: Comarch, Ericpol?

Comarch zapewne odpadnie, gdyż mają tam tendencję do zwracania swego pięknego oblicza ku młodym i "trenowania" wybranych na swoich przyszłych "seniorów", przez co z zewnątrz raczej ciężko się tam dostać nie będąc w wieku i na roku "stażowo/praktykowym". Nie wiem jak sprawa wygląda z Ericpol.

Dlaczego chcę zmienić pracę?

Pozwolę sobie odnieść się do tego zdania na konie. Myślisz, że w innych firmach, a w szczególności programistycznych, jest idealnie? Niestety w każdej firmie pracują tylko ludzie, którzy niestety są, jacy są, i zawsze, wszędzie, będą pojawiały się sytuacje, które u różnych będą budzić różne, często negatywne, reakcje. Poza tym w firmach programistycznych, szczególnie korpo-zagrodach, nie ma się zbyt wielkiego wpływu na realizowany projekt, przez co dość łatwo o wypalenie. Sytuacja wygląda zgoła inaczej w firmach mniejszych, ale te również mają swoje wady. Musisz też sobie zdawać sprawę, że dość powszechne jest dość częste zmienianie pracy w tej branży, a zaleganie na jednym stanowisku przez 5+ lat raczej nie jest najrozsądniejszym wyjściem.

0

Dziękuję za odpowiedzi.

Shalom napisał(a):

I tu pytanie do was czy 24 (prawie 25) latek ma realne szanse zostać programistą? Czy nie jestem za stary na to?

Nigdy nie jest za późno. Szczególnie że jesteś inżynierem telekomunikacji jak rozumiem, więc spore pojęcie o calej dzeidzinie musisz mieć tak czy siak.

Konkretnie to Informatyki. Na światłowody mnie przenieśli bo byłem za dokładny na serwisanta i uznali, że sprawdzę się w pilnowaniu porządku we włóknach.

ktostu napisał(a):

Nie jest za późno. Ma szanse. Twoja historia nie ma tu nic do rzeczy, ale dobrze, że to z siebie wyrzuciłeś - taka funkcja terapeutyczna forum :)

Znajdź swoją działkę. Rozwiń się w niej. Napisz 2-3 aplikacje -> zrób CV -> skompletuj mini-portfolio -> wbij na staż/juniora.
Tak ty zwykle wygląda. Wiek i wykształcenie mają małe znaczenie (mówię o Polskich warunkach).

Nie chodziło mi o wyżalenie się co o przedstawienie sytuacji :P w sensie problem - rozwiązanie. Gdybym napisał tylko, że mam tyle a tyle lat czy jest sens startować na programistę to ktoś prędzej czy później odpisał by w stylu "chcesz żebyśmy Cię poklepali po głowie i dodali otuchy?" Problem leży w tym, że nie wiem na jakim poziomie ma być ta aplikacja. Nie miałem styczności z programowaniem takim zawodowym i wszystko co pisałem wydaje mi się, że jest za proste żeby to pokazać publicznie.

niezdecydowany napisał(a):

Masz studia, mieszkasz w Krakowie - czyli chyba 3, najbardziej zasra!ym ofertami mieście - Weź jakiś język który Ci się podoba, bo piszesz że miałeś z tym kontakt, więc nie trzeba Cię uczyć pętli. Naucz się tej technologii i za pół roku wyślij parę CV, innej możliwości nie ma, i wątpię żeby to było jakieś trudne do zrealizowania.

I tu też nie wiem jak to do końca jest z technologią i składnią. Przykład: wiem że są szablony ale gdybym dostał kartkę i ołówek to z pamięci nie napiszę kodu szablonu. Wzorce projektowe: wiem, że jest singleton, stan, budowniczy etc ale na pamięć ich nie znam, ich "budowy" a przynajmniej nie wszystkich.

Gjorni napisał(a):

Dlaczego chcę zmienić pracę?

Pozwolę sobie odnieść się do tego zdania na konie. Myślisz, że w innych firmach, a w szczególności programistycznych, jest idealnie? Niestety w każdej firmie pracują tylko ludzie, którzy niestety są, jacy są, i zawsze, wszędzie, będą pojawiały się sytuacje, które u różnych będą budzić różne, często negatywne, reakcje. Poza tym w firmach programistycznych, szczególnie korpo-zagrodach, nie ma się zbyt wielkiego wpływu na realizowany projekt, przez co dość łatwo o wypalenie. Sytuacja wygląda zgoła inaczej w firmach mniejszych, ale te również mają swoje wady. Musisz też sobie zdawać sprawę, że dość powszechne jest dość częste zmienianie pracy w tej branży, a zaleganie na jednym stanowisku przez 5+ lat raczej nie jest najrozsądniejszym wyjściem.

Rozumiem i właśnie dlatego chce zacząć programować bo to lubię i nawet jeśli będę musiał zmienić pracodawce to - nadal robię to co lubię - mało tego cały czas się rozwijam. Problem polega na tym że w obecnej pracy nie mam czasu żeby porządnie się przygotować do takiego poważnego startu i że tak napiszę - z czym do ludzi? Nie wiem jakie jest minimum żeby z czystym sumieniem iść na rozmowę. Jakie zagadnienia mam mieć opanowane? Czy to, że zajmowałem się trochę elektroniką można uznać za atut? Wpisać do CV? Brakuje mi takiego rozgraniczenia, że to i to musisz umieć, że jak zapytają o algorytmy i struktury danych to wiesz co to jest lista, co to jest kolejka.

1

Nie usmiercaj sie i nie rob z siebie 24 latka, dziadka ;)

Swoja droga, nie rzucaj pracy od razu tylko pobaw sie po godzinach czy rzeczywiscie Ci to pasuje.

3

24 lata i za stary, dobre.Albo jesteś kumaty albo nie. Kumaty 40 latek da sobie rade. Jeszcze masz ponad 40 lat pracy( jak zostaniesz w Polsce to pewnie z 50). Wszystko zależy od tego ,czy masz motywacje do nauki. Bo to nie jest praca typu odbębnie 8 godzin i do domciu grać w wiedźmina.

0

Ja jestem w podobnej sytuacji, właściwie znacznie gorszej, bo mam 28 lat, co prawda skończyłem informatykę na PW, ale nigdy nie pracowałem. Depresja we mnie uderzyła i przez 4 lata praktycznie zostałem wyłączony z życia. Lubię programować, uczę się od rana do wieczora od pół roku, na studiach tez robiłem dużo więcej niż musiałem, ale kłopot z pracą mam ogromny, w sumie byłem na 2 rozmowach,testy z wiedzy\myślenia mi poszły dobrze, ale podziękowali mi po pytaniu o przerwę w cv. Ale to nie temat o mnie sorry za wcinanie się.

0

Napiszę ze swojej prespektywy. Znalazłem gdzieś w czeluściach sieci artykuł: http://www.maciejaniserowicz.[...]/czy-moge-zostac-programista/ . Sama prawda. Potrzeba przede wszystkim czasu i samozaparcia. Talent do tego również by się przydał, ale moim zdaniem jest to mniej istotne. Ja w wieku 36 lat zdecydowałem się na studia informatyczne na jednej z wielu hurtowych fabryk inzynierów. Zawsze lubiłem komputery i wydawało mi się, że to jest wizja mojej przyszłości. Właśnie - wydawało mi się... Postawiłem właśnie ja programowanie z konkretnie javę. Sieci mi nie pasowały od początku, bazy danych też nie do końca. Grafika to już kompletnie nie. Jakiś czas temu umieszczałem tu na forum swoje "wypociny". Jak teraz wracam do swoich prac z przed roku powiedzmy to widzę jakiś postęp u siebie, ale ... Właśnie - 40 latek z rodziną i trójką dzieci ma małe szanse na start od początku. Nie da się olać rodziny, dzieci i siedzieć przed komputerem. Szczególnie, że ja w pracy zawodowej nie mam nic współnego z IT.
Moje umiejętności obecnie wielkie nie są, a szanse na to, że jakoś mocno wzrosną również sa nie największe. Dlatego uwazam, że czasem faktycznie się nie da, że czasem naprawdę jest za późno. Niemniej 24-latek spokojnie może próbować.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0