Dobra praca, dobra kasa i ucieczka z IT

1

Potrzebuję zmian :D
Mam 23 lata, dwa lata robię w IT. Rok software tester, rok webdeveloper.
Zarabiam teraz 4k netto co mi pasuje.
Pracuję w ośmioosobowym teamie. Ludzie są spoko, ale to nie mój typ. Goście koło 30ski albo nerdy, które klepią kod dla przyjemności w przerwach w pracy i w domu po powrocie sprawy albo ustatkowani tatusiowie. Ja też siedzę te 8h z przerwami i stukam w klawiaturę. Czasem fajne rzeczy wychodzą. Płacą dobrze i terminowo. Może nawet resztki zajawki zostały i potrafią mnie zaciekawić takie tematy jak node.js czy ModoBD, ale nie chcę tak dłużej pracować.

Potrzebuję jakichś wyzwań zawodowych (nie w kwestii technicznej, bo wtedy bym się zaczął uczyć Scali albo node.js i już).

Myślę, żeby szukać jakiejś pracy z klientem itp. Myślałem o własnym biznesie, ale pomysł z marką odzieżową jest na razie zbyt odległy.

Ktoś tutaj orientuje się w rynku pracy?
Gdzie poza IT można liczyć na fajne zarobki (3-5k po półrocznym/rocznym stażu) i w ogóle spoko atmosferę pracy. W IT wszystko mi się podoba poza tym "bezpieczeństwem" do którego mi się na wymioty zbiera. Tylko siedzisz przed kompem, tylko klepiesz. Czasem coś jest źle, ale ktoś Ci wtedy delikatnie zwraca uwagę albo poprawia za Ciebie albo na spokojnie tłumaczy w czym błąd.

Chciałbym kiedyś awansować na analityka/project managera, ale czuję że nie mam ku temu umiejętności miękkich - interpersonalnych, przywódczych itp. Na pewno nie zdobędę ich klepiąc kod :D
W przyszłości myślę o własnym biznesie w branży usługowej/produkcyjnej. Tam na pewno trzeba mieć um interpersonalne/przywódcze/negocjacji itp.

Niby zarabiam spoko, ale nie chcę być klepaczem całe życie. I mimo, że uczę się nowych technologii, dostałem ostatnio podwyżkę, to mam wrażenie, że stoję od dawna w miejscu.

TL; DR

W jakich branżach szukać pracy?
Jakieś konkretne stanowiska? Gdzie dają dobre warunki, znacie jakieś ciekawe nisze?
Tylko nie mówicie mi o medycynie czy innym kierunku do którego trzeba min. 5 lat studiowania :)
Jestem na 3 roku ekonomii na UEK, ale właściwie to nic nie wiem o finansach, ekonomii, księgowości, bo zawodowo zawsze siedziałem w IT.

1

Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma.

W innych branżach kasa zaczyna się od stanowisk kierowniczych. Ba, nawet często kierownik potrafi dostawac 4k...
Sa tez zawody specjalistów gdzie dostaje się tyle i więcej. Ale musisz być w dużym korpo, najlepiej motoryzacyjnym. I tam często zajmujesz się swoja dzialka i tez klepiesz... rutyne. Znacznie szybciej osiągasz sufit w innej branzy, gdzie jeśli dana firma czyms się nie zajmuje to nie zwiększasz doświadczenia. Nie masz za bardzo możliwości nauczyć się czegokolwiek samemu.

No i jest jeszcze możliwość własnej firmy np. handlowej... ale masz kase by zainwestować i bic się z konkurencja majac zamrożoną kasę w towarze? Już lepiej Ci pojdzie z wlasna firma IT... Wlasna firma produkcyjna? Na glowe upadles? Wiesz ile trzeba kasy zainwestować w cos takiego? I tak przede wszystkim lepiej zarobisz pracując na swoim. Ale to tez ryzyko, ze nie zarobisz. Ale majac na myśli lepsze zarobki mam na myśli więcej niż 4k (mimo, ze w innych branżach wcale to nie jest częsty zarobek). Watpie tez zebys chciał być księgowym i jest to tez zaowd wypierany trochę przez IT (automatyzacja).

IT to tak szerokie pojecie, ze nie wiem czemu chcesz uciekać jak możesz po prostu przesunąć się w poziomie. Przeciez jest cale mnóstwo zawodow w IT, nie musisz spadac z branzy w ogole. Jak Ci brakuje pracy z ludzmi to możesz sprzedawac rozwiazanai IT. itp. Cale mnóstwo możliwości.

Jak nie medycyna to pewnie prawo jeśli masz kogos z rodziny w tym. Jedno z najgorszych srodowisk dla mnie gdzie można trafic.

Produkcja jest ciekawa... ale zależy czego. Ale tez czesto zarobki marne. Dominuje u nas słaba produkcja, często spozywka, ble. W innych branżach tryb pracy tez często możesz porownac do klepania. Zamaist kodu np. raporty, zestawionka itp.

0

Ja mam na odwrót teraz mam kontakt z klientem a wolałbym żeby mi nie zawracali d.. w pracy. Przecież w IT też potrzeba ludzi do kontaktu z klientami. Nawet w obecnej firmie możesz proponować że za kogoś możesz się z klientem kontaktować.

0

Praca z klientem i brak umiejętności miękkich? Słabo to widzę.

0

Dzięki za wyczerpująca odpowiedź. Trochę mi rozjaśniłeś spojrzenie na niektóre sprawy.

rav3n napisał(a):

Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma.
IT to tak szerokie pojecie, ze nie wiem czemu chcesz uciekać jak możesz po prostu przesunąć się w poziomie. Przeciez jest cale mnóstwo zawodow w IT, nie musisz spadac z branzy w ogole. Jak Ci brakuje pracy z ludzmi to możesz sprzedawac rozwiazanai IT. itp. Cale mnóstwo możliwości.

Uogólniłem. Mam na myśli "ucieczkę" od programowania. Branża IT jest spoko, znam ją już jako tako itp.
Ale znowu nie mam umiejętności miękkich na jakieś dobre stanowisko w sprzedaży/negocjacjach.

Np. firma, w której robię zatrudnia 10 osób, z czego 9 to programiści :D Także nie bardzo się orientuje jakie są inne możliwości pracy w IT. Pod jakimi w ogóle hasłami szukać?

Są jakieś stanowiska gdzie przydaje się wiedza "ekspercka" - te 2 lata doświadczenia w webdevie, ale można by to połączyć w takiej codziennej pracy z klientem?

Po prostu chcę odpocząć od stukania w klawiaturę i spróbować się w jakiejś pracy z ludźmi.

Księgowość i pochodne odpadają raczej

0

No ok, ale to trochę zmyliles wszystkich. Ja myslalem, ze chcesz jednak zostać lekarzem ;) w sumie wojsko pewnie zle nie placi pilotom :P

Ja z klientem akurat w ogole pracować nie lubie . Pewnie firma chętnie Cie wysle na szkolenie interpersonalne ;P Ogolnie ludzie lubia wysylac scislowcow na szkolenia miękkie. Ale czy one cos daja poza darmowym zarciem to nie wiem :P

programista, analityk, tester, architekt, konsultant, wdrożeniowiec, bazodanowiec, admin... w sumie w ramach 1 stanowiska może byc diametralne roznica, w końcu analityk jest każdy od czegos innego. Praca w ramach innej technologii tez sporo zmienia.

Możesz tez... uczyc ;)

0

Są jakieś stanowiska gdzie przydaje się wiedza "ekspercka" - te 2 lata doświadczenia w webdevie, ale można by to połączyć w takiej codziennej pracy z klientem?

Analityk biznesowy? Ale wtedy musisz też znać się na jakiejś dodatkowej dziedzinie.

0

Jeśli masz bdb angielski, to możesz wyemigrować na jakiś czas do Norwegii czy Szwecji. Zarobić tam trochę pieniędzy pracując jako programista, a potem wrócić do Polski i wykorzystać swoją nowo nabytą znajomość języka skandynawskiego i IT w jakiejś pracy. Tylko jaki procent tych prac jest z dala od monitora? I czy twoje umiejętności miękkie na taką pracę pozwolą :)

2

Pszczelarstwo + hodowla autorskich mateczników. Serio. Kasa świetna, a jak do tego dorzucisz jeszcze jakieś high-endowe rozwiązania technologiczno-logistyczne, to żyć, nie umierać. Jeszcze raz - mówię serio :P

0

Dzięki Wam za wypowiedzi.
Ale uważacie, że umiejętności miękkich się nie da wyćwiczyć, bo trochę takie wrażenie odniosłem...

Praca z klientem i brak umiejętności miękkich? Słabo to widzę.

Tak samo rok temu ktoś mógłby mi powiedzieć: programowanie i brak umiejętności programowania? Ale coś tam ogarnąłem, coś złapałem jako tester, wbiłem na staż, dużo się nauczyłem, potem na Juniora i poszło.

Nie jestem upośledzony społecznie. Umiem rozmawiać z ludźmi itp. Tylko nigdy nic nie sprzedawałem, nie musiałem negocjować, nie jestem jakimś mega ekstrawertykiem itp.

Mój angielski obecnie jest tylko db ;)
O zagranicy myślałem, ale to raczej latem/jesienią jak studia dokończę.

Właśnie sam nie wiem, dlatego zapytałem...
Chętnie bym w IT został...
Admin to nie moja działka. Bazy danych to w sumie dalej przy kompie non stop klepanie :D

Architekt to chyba trzeba mieć już mega wiedzę + z 5 lat doświadczenia. A ja w sumie Junior jeszcze...

Z tym konsultant to może jakiś pomysł, poczytam...

Ale takich stanowisk typu konsultant/architekt/project-manager/analityk pewnie jest mało w stosunku do koderów. No i właśnie ta nazwa zawsze oznacza co innego, bo każda firma inaczej rozumie analityka/konsultanta itp :D

Może o tym pszczelarstwie poczytam :)

Dzięki jeszcze raz za wypowiedzi, mam trochę materiału do przemyśleń na temat ścieżki kariery.

Może ktoś jest/był w podobnej sytuacji, że programował trochę, a potem chciał się przerzucić na coś bardziej z ludźmi/mniej z kompem? W co poszliście?

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1