Lepiej na studia czy od razu do pracy?

0

Witam wszystkich. Dawno się nie udzielałem zbytnio, ale mam problem i chciałbym znać opinie Was, czyli tych doświadczonych programistów, którzy mi wskażą lepszą drogę i już przez to przeszli.

Problem jest taki jak w temacie. Jestem w III LO, w tym roku szkolnym będę pisał maturę. Teraz co dalej? CO NAJBARDZIEJ SIĘ OPŁACA? Studia i zrobienie inżyniera? Magistra? Wtedy mam papier, tyle, że stracę te parę lat, a z tego co czytałem dużo się nie nauczę, więc doświadczenie małe o ile sam nie będę pisał jakichś projektów. I czy w ogóle opłaca się pójście na jakieś mniejsze, słabsze uczelnie jeżeli nie przyjmą mnie na taką PW czy coś podobnego? Jak nie przyjmą na te lepsze to olać studia? O studiach koniec.

Praca... Widzę to tak. Między studiami a liceum wziąłbym się za nowy projekt większy albo dokończył stary (komunikator, ale nie jakiś czat, tylko bardziej rozbudowany, miało być coś w podobie do Gadu-Gadu, projekt oparty na różnych technologiach typu NHibernate itd. w celu połączenia wszystkiego w jeden projekt). Czy bez studiów z takim projektem i innymi mniejszymi dostanę przyzwoitą pracę po samym liceum? Piszę w .NET i C#. już jakieś 1,5 roku. Znam C++. Znam przelotnie Pascala. Jestem obiektywny i wiem, że na pewno jestem lepszy od tych co mówią, że idą na programistów, a nie wiedzą nawet co do środowisko czy nie umieją skonfigurować routera... ;P Ja widzę to tak, że w pracy od razu będę zdobywał doświadczenie, które wpiszę na kolejne CV. Czyli większe doświadczenie = większa kasa. Tak myślę. A na studiach 'zmarnuję' te parę lat doświadczenia, ale za to będę miał papier.

Podsumowując... Tak jak ja to sobie wyobrażam, na studiach zdobędę papier, ale parę lat przeleci przez które już bym mógł zarabiać i mieć większe doświadczenie. A w pracy od razu kasa i doświadczenie, które mógłbym dopisać do next CV, tylko czy ja tą pracę dostanę bez studiów?

A i przykładowo jak wybiorę pracę, to potem na wyższe stanowiska chyba potrzebują ludzi ze studiami prawda? Czyli bez studiów na wyższe stanowiska się nie dostanę tak mi się wydaje.

A może studia zaoczne? Pomóżcie, bo już 0,5 roku się głowię nad tym i nie mam pojęcia co wybrać, a jak mam pisać ten projekt to wypada zacząć. Z góry wieeeelkie dzięki. Pozdrawiam.

4

Studia + praca ;)

lata 1-3 -> 1/2 etatu
lata 4-5 -> 3/4 etatu / caly etat.

2

Nie myśl, że studia to kompletnie zmarnowany czas, bo tak mówią Ci, którzy ten czas całkowicie marnują. Owszem, uczysz się wielu rzeczy, które później Ci się w ogóle nie przydadzą, ale z drugiej strony studia to też fajny okres, bo - co uważam za największą i najlepszą zaletę studiów - poznajesz wielu ludzi. To obok umiejętności najważniejsza sprawa w drodze do kariery. To fakt, że na studiach nie ma się za wiele czasu na rozwijanie swoich zainteresowań programistycznych, ale też nie jest tak, że siedzisz w książkach i nic z tego nie masz. Jakieś podstawy "wszystkiego" zdobywasz.

2

@xeo545x39 studia to nie jest kurs programowania. Jeśli to rozumiesz to czasu nie zmarnujesz :) Studia nauczą cię całej masy około-informatycznych rzeczy które warto wiedzieć a sam niekoniecznie miałbyś motywację do ich nauki. Poza tym pozwalają ci też poznać dużo ludzi, którzy mogą ci się kiedyś w życiu przydać ;)
Podpisuje się pod postem @n0name_l :) Praca + dzienne studia to najlepszy pomysł i wcale nie jakoś bardzo ciężki do wykonania.

0

Studia to multum rzeczy około informatycznych o których prawdopodobnie bez studiów nigdy się nie dowiesz, przydają się w mniejszym lub większym stopniu. Dodatkowo łapiesz kontakty z innymi programistami, jesteś w stanie określić swój poziom na podstawie ich, poza tym, im masz więcej znajomych programistów, tym większa jest Twoja szansa, że kiedyś, ktoś, gdzieś chociażby Cie poleci :) Znajomości w branży to bardzo ważny atut.

0

Też miałem podobny dylemat. Sam uważam, że lepiej byłoby się samumu uczyć, rozwijać i zdobywać odpowiednie umiejętności, jakich wymagają pracodawcy. Na studiach mnie tego chyba nie nauczą, a zaleją głowę jakimiś głupotami. Przeglądając oferty pracy, wszędzie chcą od pracowników dużych umiejętności (znajomości kilku języków, kilku programów itp.). Jednak mimo wszystko ( za sprawą rodziny) pójdę na studia dzienne od października.
Widzę, że ty już znasz c++, .Net i c#, więc tym bardziej podszkoliłbym się w tym bardziej i douczył tego, czego jeszcze wymagają i poszukałbym jakiejś pierwszej pracy, w ramach praktyk, zdobycia doświadczenia, co się później powinno przydać.
Sam znam HTML5 i CSS3 i teraz zagłębiam się w język Java. Muszę się jeszcze dużo uczyć, a będzie trudno, bo będę musiał zakuwać matmę na studiach :D

0

@7tomas7 tylko że może się kiedyś okazać ze to "zakuwanie matmy" albo uczenie się teorii złożoności obliczeniowej ci się do czegoś jednak przyda ;) Jasne, ze jak ktoś chce całe życie klepać formatki w htmlu to jest mu to zbędne, ale jeśli chciałbyś kiedyś robić coś bardziej skomplikowanego to może się okazać że taka wiedza będzie potrzebna. A jeśli nawet nie sama "wiedza" to przynajmniej wyrobiona intuicja w tych dziedzinach. Na przykład może nikt nie każe ci rozwiązywać na kartce równań różniczkowych, ale będziesz musiał rozumieć o co tam chodzi i co to za wartości uzyskujesz ;)

0

Też jestem w klasie maturalnej ale technikum inf ;) Po przeczytaniu wielu tematów na forach tak jak Ty zastanawiałem się czy w ogóle na studia iść ale podjąłem decyzje, że warto zawsze nauczę się czegoś do nauki czego sam bym nie podsiadł. Zawsze lepiej mieć ten papierek.

Teraz zastanawiam się czy iść na dzienne czy zaoczne a do tego praca. Wiadomo na zaocznych więcej czasu na pracę i naukę ale czy warto?
Może dzienne + praca? Kto tak właśnie studiował i może podzielić się wrażeniami?:D

0

Ja studiowałem dziennie i pracowałem i uważam że jest to znacznie lepsza opcja. Począwszy od 2 roku często można sobie poukładać tak zajęcia żeby pracować na 1/2 etatu (później na 4-5 roku już na 3/5 czy 4/5). Zresztą większość moich znajomych ze studiów tak robiła.
Poziom zaocznych (przynajmniej tych które widziałem) to jest dno i strata czasu. Na przykład kiedy my pisaliśmy jako zadanie do wykonania na za 2 tygodnie jakąś symulację i tak co dwa tygodnie, to dla zaocznych taka symulacja była semestralnym projektem ;]

0

No dobra, ale dzienne + praca jak to wygląda? Jadę na wykłady, ile to mniej więcej trwa? A potem do pracy? Kiedy wrócę do domu? Czy zostanie jakiś czas dla siebie, czy cały tydzień zapierdziel, że głowa mała? A jeszcze jak przyjdzie coś w domu klepać to po nocach przesiadywanie?

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0