Wypalenie zawodowe - jak sobie z tym poradzic?

4

Witam wszystkich, to moj pierwszy post na tym forum.

Byc moze czesc z was zna problem z autopsji. Programuje od niemal dziesieciu lat. W jednej technologii / jezyku. Pytanie moje jest dosc ogolne, mianowicie, jak sobie poradzic z wypaleniem zawodowym? Wakacje pomagaja tymczasowo. Zmiany pracy i krajow co 6 - 9 miesiecy, to niemal standard u mnie od kilku lat. Jedyne, co mnie kreci, to uczenie sie czegos nowego, a z racji doswiadczenia naprawde niewiele juz tego jest. Zastanawiam sie co dalej? Gap year? To nie bardzo przejdzie w pracy programisty, za szybko sie to wszystko zmienia, zeby pozwolic sobie na taki luksus i nie wypasc z obiegu. Moze sie myle? Drastyczna zmiana jezyka i technologii? Czemu nie, problem w tym, ze zarobki spadna mi tak ze 4 razy i powrot do obecnego poziomu wynagrodzenia potrwa wiele lat. Mimo wszystko, pracujemy dla kasy i nie bardzo moge to zaakceptowac. Staram sie maksymalnie ograniczac korzystanie z komputera / smartfona poza czasem pracy. Chyba jestem uzalezniony, bo mi nie wychodzi :-) Co innego moge zrobic?

1

Uuuuu... wdzię tu kilka problemów

Programuje od niemal dziesieciu lat

Zawodowo 10, czy "tak po prostu"? Bo jeśli zawodowo to sporo. Jeśli zaś 10 tak ogólnie to jeszcze sporo przed Tobą i podobnych wypaleń będziesz mieć dużo więcej.

Wakacje pomagaja tymczasowo

Dokładnie. Pamiętaj jednak, że wakacje to swoista "ucieczka" przed pracą. Skoro lubisz programować i chcesz to robić to nie ma sensu uciekać od pracy. Co nie oznacza oczywiście, że wakacji nie należy brać (heh :) ), ale nie traktuj wakacji jak okresu, gdzie możesz sobie uciec od pracy i naprawić swoje wypalenie.

Zmiany pracy i krajow co 6 - 9 miesiecy

To mnie przeraziło.
Jeśli nie potrafisz zagrzać sobie miejsca nigdzie (przecież co to jest 6 meisięcy w jednej firmie?) to nic dziwnego, że się nudzisz i wypalasz. Dosłownie co chwilę wpadasz w nowe środowisko, a to wbrew pozorom hest strasznie męczące.
Baaa to nawet prowadzi do wypalenia.
Zagrzej sobie gdzieś miejsce powiedzmy na minimum 2 lata, i włóż serce w swoją pracę. Wtedy wypalenie minie, albo będzie dużo mniej częste.

Jedyne, co mnie kreci, to uczenie sie czegos nowego, a z racji doswiadczenia naprawde niewiele juz tego jest.

Co za bzdury...
Chcesz powiedzieć, że z racji tego, że programujesz od 10 lat jesteś wszechwiedzący w programowaniu i niewiele już możesz się nauczyć? Haha dobre sobie :D
Takim stwierdzeniem tylko udowadniasz nam i sobie jak długa droga jeszcze przed Tobą.
Jasne w języku którym pracujesz na codzień, w środowisku na co dzień pewnie wiesz już bardzo dużo, ale... co stoi na przeszkodzie byś uczył się nowych rzeczy (sam napisałeś, że lubisz się uczyć), takich jak nowe technologie, aplikacje na urządzenia mobilne, webmastering, aplikacje niskopoziomowe, pisanie sterowników, RE i mnóstwo innych...

Chcesz powiedzieć, że przez 10 lat zdobyłeś taki ogrom wiedzy we wszystkich tych dziedzinach, że już nie masz czego się uczyć? :D

"Wiem, że nic nie wiem" <-- po tm poznasz doświadczonego programistę. Tobie duuużo do tego brakuje.

Staram sie maksymalnie ograniczac korzystanie z komputera / smartfona poza czasem pracy.

I tu leży cały szkopuł. Czemu chcesz ograniczać korzystanie z komputera?
Pomyślałeś sobie zapewne: "Jak wygłodnieję w domu na "programowanie", to w pracy będę miał więcej chęci".
Kiepski pomysł.

Wiesz co powinieneś zrobić?
Zacząć tworzyć ciekawe projekty w domu. Nie ograniczaj czasu w domu, tylko go zagospodaruj i twórz ciekawe programy w domu. Praca to praca tam zazwyczaj są nudy i nic ciekawego. Dlatego dopada Cię rutyna (stąd te częste zmiany pracy zapewne) i dlatego wpadasz wypalenie. Zacznij tworzyć coś ciekawego w domu. Cokolwiek Cię interesuje, ale zarazem tak byś rozwinął kolejne umiejętności.

Ja od wielu lat w taki sposób działam. Nie przypominam sobie kiedy bym nie tworzył czegoś w domu ot tak sobie z czystej ciekawości oraz zamiłowania.
Projekty w domu są dużo ciekawsze, niż te w pracy bo są wynikiem naszych zainteresowań oraz chęci.

Programując tylko w pracy nic dziwnego, że wpadłeś szybko w wypalenie. Praca zabija twórcze myślenie (nawet jeśli to praca ambitna) oraz nie pozwala tak do końca oddać się projektowi, gdyż pracujemy dla kogoś.

Powodzenia.

0

Drastyczna zmiana jezyka i technologii? Czemu nie, problem w tym, ze zarobki spadna mi tak ze 4 razy i powrot do obecnego poziomu wynagrodzenia potrwa wiele lat

Czy aby na pewno? W niektórych firmach liczy się ogólnie doświadczenie a nie doświadczenie w konkretnym języku technologii. Trzeba tylko znaleźć taką firmę.

0
InneDInneP napisał(a):

Uuuuu... wdzię tu kilka problemów

Programuje od niemal dziesieciu lat

Zawodowo 10, czy "tak po prostu"? Bo jeśli zawodowo to sporo. Jeśli zaś 10 tak ogólnie to jeszcze sporo przed Tobą i podobnych wypaleń będziesz mieć dużo więcej.

Wakacje pomagaja tymczasowo

Dokładnie. Pamiętaj jednak, że wakacje to swoista "ucieczka" przed pracą. Skoro lubisz programować i chcesz to robić to nie ma sensu uciekać od pracy. Co nie oznacza oczywiście, że wakacji nie należy brać (heh :) ), ale nie traktuj wakacji jak okresu, gdzie możesz sobie uciec od pracy i naprawić swoje wypalenie.

Zmiany pracy i krajow co 6 - 9 miesiecy

To mnie przeraziło.
Jeśli nie potrafisz zagrzać sobie miejsca nigdzie (przecież co to jest 6 meisięcy w jednej firmie?) to nic dziwnego, że się nudzisz i wypalasz. Dosłownie co chwilę wpadasz w nowe środowisko, a to wbrew pozorom hest strasznie męczące.
Baaa to nawet prowadzi do wypalenia.
Zagrzej sobie gdzieś miejsce powiedzmy na minimum 2 lata, i włóż serce w swoją pracę. Wtedy wypalenie minie, albo będzie dużo mniej częste.

Jedyne, co mnie kreci, to uczenie sie czegos nowego, a z racji doswiadczenia naprawde niewiele juz tego jest.

Co za bzdury...
Chcesz powiedzieć, że z racji tego, że programujesz od 10 lat jesteś wszechwiedzący w programowaniu i niewiele już możesz się nauczyć? Haha dobre sobie :D
Takim stwierdzeniem tylko udowadniasz nam i sobie jak długa droga jeszcze przed Tobą.
Jasne w języku którym pracujesz na codzień, w środowisku na co dzień pewnie wiesz już bardzo dużo, ale... co stoi na przeszkodzie byś uczył się nowych rzeczy (sam napisałeś, że lubisz się uczyć), takich jak nowe technologie, aplikacje na urządzenia mobilne, webmastering, aplikacje niskopoziomowe, pisanie sterowników, RE i mnóstwo innych...

Chcesz powiedzieć, że przez 10 lat zdobyłeś taki ogrom wiedzy we wszystkich tych dziedzinach, że już nie masz czego się uczyć? :D

"Wiem, że nic nie wiem" <-- po tm poznasz doświadczonego programistę. Tobie duuużo do tego brakuje.

Staram sie maksymalnie ograniczac korzystanie z komputera / smartfona poza czasem pracy.

I tu leży cały szkopuł. Czemu chcesz ograniczać korzystanie z komputera?
Pomyślałeś sobie zapewne: "Jak wygłodnieję w domu na "programowanie", to w pracy będę miał więcej chęci".
Kiepski pomysł.

Wiesz co powinieneś zrobić?
Zacząć tworzyć ciekawe projekty w domu. Nie ograniczaj czasu w domu, tylko go zagospodaruj i twórz ciekawe programy w domu. Praca to praca tam zazwyczaj są nudy i nic ciekawego. Dlatego dopada Cię rutyna (stąd te częste zmiany pracy zapewne) i dlatego wpadasz wypalenie. Zacznij tworzyć coś ciekawego w domu. Cokolwiek Cię interesuje, ale zarazem tak byś rozwinął kolejne umiejętności.

Ja od wielu lat w taki sposób działam. Nie przypominam sobie kiedy bym nie tworzył czegoś w domu ot tak sobie z czystej ciekawości oraz zamiłowania.
Projekty w domu są dużo ciekawsze, niż te w pracy bo są wynikiem naszych zainteresowań oraz chęci.

Programując tylko w pracy nic dziwnego, że wpadłeś szybko w wypalenie. Praca zabija twórcze myślenie (nawet jeśli to praca ambitna) oraz nie pozwala tak do końca oddać się projektowi, gdyż pracujemy dla kogoś.

Powodzenia.

Zawodowo okolo osmiu. Lacznie bedzie dziesiec (nie licze Basic za gowniarza :-P ). Przemysle to zagrzanie miejsca na jakies 2 - 3 lata, ale tak jak pisalem. Dopoki nie znam systemu / branzy / ludzi w firmie (od strony programistycznej) - moglbym siedziec w pracy non stop. Jak tylko przestaje odkrywac nieznane - zonk - nic mi sie nie chce. Mozna to nazwac rutyna. Jedyna rada, to znalezc cos nowego. Praca kontraktora w moim przypadku wydawala mi sie konieczna.

Systemy w PHP, to naprawde proste rzeczy, 6 miesiecy zazwyczaj wystarczy, zeby kazdy ogarnac.

Nie chce powiedziec, ze jestem wszechwiedzacy. To nadinterpretacja. Po prostu jezyk PHP, cala otoczka, tworzenie aplikacji webowych naprawde nie ma dla mnie wiekszych tajemnic. Po pracy, to najchetniej biore ksiazke (nie techniczna) i czytam. Tak jak stwierdziles, zalozylem, ze jesli wakacje pomagaja, to unikanie komputera po pracy pozwoli przedluzyc okres bez wakacji. Jakas logika w tym jest ;-) Programowania w innej technologii niz pracuje, przyznam nie probowalem, ale sprobuje.

Zastanawiam sie, czy jest sens zmiany na np. .NET/ Tylko, ze wtedy zaczynam od praktycznie juniora (przynajmniej przez kilka pierwszych miesiecy), z pensja 4 razy nizsza. Abstrahujac od kwestii finansowej, widzieliscie kiedys goscia na poziomie leader zespolu, ktory zmienia technologie i zaczyna od juniora?

0x200x20 napisał(a):

Drastyczna zmiana jezyka i technologii? Czemu nie, problem w tym, ze zarobki spadna mi tak ze 4 razy i powrot do obecnego poziomu wynagrodzenia potrwa wiele lat

Czy aby na pewno? W niektórych firmach liczy się ogólnie doświadczenie a nie doświadczenie w konkretnym języku technologii. Trzeba tylko znaleźć taką firmę.

Zgodze sie, ale to raczej dziala w tym samym typie jezykow. Czyli np z PHP na Ruby, Python, Perl itd albo z Java na .Net. Jesli sie myle, popraw mnie...

Dzieki za rady.

3

Przemysle to zagrzanie miejsca na jakies 2 - 3 lata, ale tak jak pisalem. Dopoki nie znam systemu / branzy / ludzi w firmie (od strony programistycznej) - moglbym siedziec w pracy non stop. Jak tylko przestaje odkrywac nieznane - zonk - nic mi sie nie chce. Mozna to nazwac rutyna. Jedyna rada, to znalezc cos nowego.

Yyyy, to ty nigdy nie przechodzisz do etapu, w którym znasz system, więc chcesz go rozwijać...? Czy rozwój już nie jest dla ciebie wystarczającym wyzwaniem?
Smutno brzmi, to co piszesz. Szczerze mówiąc, nie zatrudniłabym cię, gdybym wiedziała, że takie masz podejście do pracy...

0

IMHO masz zbyt duże, idealistyczne oczekiwania wobec pracy, podchodzisz do niej zbyt perfekcyjnie i jest nad-odpowiedzialny. Po tzw. "miesiącu miodowym" w czasie którego odkrywasz zakamarki nowego systemu i cieszysz się pracą, przychodzi okres rozczarowania, wykonywanie obowiązków wymaga co raz więcej energii co szybko doprowadza do wypalenia. Ponadto zastanów się czy zachowujesz równowagę między życiem prywatnym i zawodowym, czy dbasz o tzw. higienę życia tj. dbasz o ciało i dietę, wysypiasz się, uprawiasz sport, masz zajmujące hobby poza pracą. Innym czynnikiem na który powinieneś zwrócić uwagę jest umiejętność planowania czasu w pracy i poza nią.

0
aurel napisał(a):

Przemysle to zagrzanie miejsca na jakies 2 - 3 lata, ale tak jak pisalem. Dopoki nie znam systemu / branzy / ludzi w firmie (od strony programistycznej) - moglbym siedziec w pracy non stop. Jak tylko przestaje odkrywac nieznane - zonk - nic mi sie nie chce. Mozna to nazwac rutyna. Jedyna rada, to znalezc cos nowego.

Yyyy, to ty nigdy nie przechodzisz do etapu, w którym znasz system, więc chcesz go rozwijać...? Czy rozwój już nie jest dla ciebie wystarczającym wyzwaniem?
Smutno brzmi, to co piszesz. Szczerze mówiąc, nie zatrudniłabym cię, gdybym wiedziała, że takie masz podejście do pracy...

Nie powinno Cie to martwic. Moje podejscie do pracy w okresie do znudzenia jest idealne. Ty bys mnie nie zatrudnila (a ogolnie freelancera na powiedzmy 3 miesieczny kontrakt?), dziesiatki innych prosza, zebym do nich pracowal. Czy naprawde uwazasz, ze gosc taki jak ja, przez te 6 - 9 miesiecy nie dal by wiele firmie? Czy zdajesz sobie sprawe o ile lepsze jest 10 lat doswiadczenia z kilkunastu roznych (w wiekszosci dobrych) firm w Europie, od doswiadczenia z jednej / dwoch / trzech zalozmy, ze glownie z Polski? Zawsze bylem i jestem uczciwy w stosunku do klienta / pracodawcy i nigdy w zyciu nie dawalem im duzych nadzieji na wspolprace w dluzszym okresie czasu. Tak wiec nigdy by nie doszlo do tego, ze bys mnie zatrudnila. Ty po prostu chcesz miec pracownika na lata, ktorym ja nie jestem (w tej chwili, ale moze sie zmusze i bede, gdzie aplikowac? :-D ).

0

@solr ja myśle że @aurel ma do czynienia z trochę innymi technologiami i z innym scope projektów.
Bo czym innym są stronki w PHP a czym innym są poważne aplikacje biznesowe w Javie czy C# ;)

0

@solr, niepotrzebnie odbierasz to tak personalnie, jednocześnie nie odpowiadając na postawione pytanie. Fajnie, że tysiące firm chce cię zatrudnić, naprawdę fajnie. Absolutnie mnie to nie obchodzi :P Nie to było sednem wypowiedzi.

Pewnie rację ma @Shalom, że pracujemy w różnych środowiskach, stąd brak zrozumienia. Jednocześnie, może faktycznie zastanów się nad jego zmianą, bo ewidentnie obecny system - którego nie wiedzieć czemu bronisz - nie daje ci satysfakcji.

Dla mnie, naturalnym jest, że po wgryzieniu się w projekt, przechodzę do etapu poprawek, refaktoryzacji, wprowadzania nowych funkcjonalności i proponowania zmian rozwojowych. W ten sposób, mając pod opieką kilka projektów, nigdy się nie nudzę. Nawet gdy braknie mi werwy w danym projekcie, nudzi mnie bądź irytuje, przerywam nad nim pracę i zajmuję się czymś innym. Nawet gdy braknie błędów do poprawienia i nowych funkcjonalności - proponuję przełożonemu np. przeniesienie projektu do nowej technologii (no bo ileż można pisać w Managed C++?).

Z twoich wypowiedzi wywnioskowałam, że natychmiast po wgryzieniu się w projekt, porzucasz go. Jeżeli faktycznie tak jest, to odradzam takie podejście. W poprzednim poście dałam znaki zapytania, bo być może źle osądziłam, więc postanowiłam zapytać.

0

@Shalom To czym sie zajmuje, to dedykowane aplikacje webowe klasy enterprise. Zgodze sie, ze to zupelnie inna, nizsza polka, ale nazywanie tego "stronkami" pachnie stereotypem na temat jezyka PHP. Nie mam wystarczajacej wiedzy, zeby porownac technologie. Gdybys mnie >5 lat temu nazwal gosciem, ktory robi stronki - mialbys racje. jakkolwiek by one nie byly rozbudowane, to nadal stronki. Ale nie teraz. PHP stal sie naprawde dojrzalym jezykiem, z calym zapleczem wysokiej klasy frameworkow (ZF2, Symfony2) narzedzi do ciaglej integracji i testow (jednostkowych / funkcjonalnych / obciazeniowych) i pozwalajacym na tworzenie wysokiej jakosci oprogramowania. Bardzo czesto jest sensownym substytutem Javy, nie wspominajac o ASP.NET. Jasne, ze nadal ma mnostwo wad, ale jaka technologia ich nie ma (prosze nie wpisywac swoich typow :-D )?

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1