jak radziliście sobie na stażu ?

Odpowiedz Nowy wątek
2012-07-04 22:14
OlaM
2

Cześć,
jestem na stażu i mam problem.

Dostalam duzy projekt, korzystajacy z kilku technologii, ktorych nie znam albo znam slabo. Znam dobrze Jave, ale z roznymi frameworkami jestem tak srednio ;)
I tu nagle tyle kodu, robiacego rozne rzeczy, zero dokumentacji.
Jak to ogarnialiscie ?
Bo przeciez glupio ciagle pytac o wszystko...

Pozostało 580 znaków

2012-07-04 23:21
6

wprawdzie na stażu nie byłem, ale na początku obecnej pracy wyszedłem z założenia że jak nie ma dokumentacji to pytam o wszelkie pierdoły które uważam za niejasne i bez dokumentacji (chociaż to było bardziej specyfiki kodu w aplikacji a nie technologii). W końcu jest to niedopatrzenie autorów. Kiedy miałem za zadanie robić kod review a nie miałem wyspecyfikowane o co w danym kawałku chodzi - info do przełożonego i cofałem zadanie.
Jak ktoś próbował mi wytknąć że czegoś nie rozumiem że niby z mojej niewiedzy - waliłem prosto z mostu żę jakby była dokumentacja to bym nie zawracał głowy i zawsze jęczałęm przełożonemu.

Pamiętaj że jak czegoś nie rozumiesz a udajesz że rozumiesz to:
-zajmuje ci coś znacznie więcej czasu - więc argumentuj że jak ktoś poświęci Ci chwile to napiszesz szybciej (solidny argument dla przełożonych)
-robisz błędy wynikające z niewiedzy - jak ktoś poświęci ci chwile to póżniej zaoszczędzisz nawet kilka godzina na debugowaniu (to też trafia do przełożonych )
-zagłębiasz się w coraz większe g**no - lepiej żeby nazywali Cie głupkiem niż miałbyś później wszystko poprawiać
Staraj sie argumentować że jak ktoś udzieli Tobie pomocy to "wszyscy zyskamy", z reguły się sprawdza.

Z drugiej strony czego się boisz? wyrzucą Cie? Przecież i tak pracujesz za jakieś małe stawki, a jak Cie nie przyjmą do dalszej pracy to poszukasz sobie innej. Jak jesteś świeżakiem to obowiązkiem obecnych ludków jest wprowadzenie Cie do projektu.

Pozostało 580 znaków

2012-07-05 10:32
0
OlaM napisał(a):

Cześć,
jestem na stażu i mam problem.

Dostalam duzy projekt, korzystajacy z kilku technologii, ktorych nie znam albo znam slabo. Znam dobrze Jave, ale z roznymi frameworkami jestem tak srednio ;)
I tu nagle tyle kodu, robiacego rozne rzeczy, zero dokumentacji.
Jak to ogarnialiscie ?
Bo przeciez glupio ciagle pytac o wszystko...

A ja uważam, że dobry programista, to " głupi " programista. Pytaj się o każdą najmniejszą pierdołę, o rozwinięcie każdego skrótu, o znaczenie każdej funkcji, której nie rozumiesz, choćby miała dwie linijki. Smile & nod to najgorsze rozwiązanie ze wszystkich.
W końcu jesteś na stażu - to oczywiste, że mało wiesz o tym projekcie i używanych technologiach.


"Robienie w Javie moge porównac do spuszczania wody w kiblu za pomoca wiadra z wodą przyniesioną ze studni zza 7 gór, którą się dodatkowo samemu wykopało łyżeczką do słodzenia herbaty."
edytowany 1x, ostatnio: ElevenEleven, 2012-07-05 10:32
Dodatkowo, jak autor nie będzie w stanie w sposób zwięzły i zrozumiały wytłumaczyć fragmentu kodu to jest to bardzo mocną wskazówką na refaktoryzację. - Zjarek 2012-07-05 12:00

Pozostało 580 znaków

2012-07-05 12:41
Mr Obvious
0

Tak tak, jak taki stażysta będzie zawracał dupę co 5 minut to na pewno będzie to dobrze odebrane przez "nie stażystów", którzy też mają swoją pracę. Po pierwsze nie pytaj o rzeczy, które możesz wygooglować w parę sekund. Po drugie zrób sobie listę pytań i wyjaśnij je z opiekunem raz na jakiś czas (np pod koniec dnia).

Pozostało 580 znaków

2012-07-05 13:17
1

@OlaM, chyba masz jakiegoś opiekuna/przełożonego...? On od tego jest, że masz go o wszystko pytać.
Ja np. często miałam tak (na okresie próbnym, nie na stażu), że pytałam o coś mojego przełożonego, a on stosownie do pytania wyznaczał osobę, która miała mi pomóc. Ta osoba dostawała oddzielne zadanie na to i mogła sobie wpisać czas na to przeznaczony do pm'a, w związku z tym nie miałam krępacji z zawracaniem głowy.

Pozostało 580 znaków

2012-07-06 08:12
0

Zdecydowanie lepiej pytać o każdy szczegół, niż żeby się miało okazać, że coś jest zrobione nie tak jak miało być. Niepotrzebna strata czasu.

Miałem raz taką sytuację. Implementując pewien protokół w pewnej sytuacji serwer miał wysyłać w pakiecie czas(do synchronizacji urządzeń). W specyfikacji była w sumie tylko wzmianka, że ma to lecieć na 4 bajtach. To upakowałem datę i godzinę w tych 4 bajtach(trochę przesuwania bitów było). Okazało się, że chodziło po prostu o sklecenie z tego stringu, obcięcie seknund i dwóch pierwszych cyfr roku. Potem zamiana tego na int i wysyłka ;) Nie ma sensu sobie podwajać roboty.


Pozostało 580 znaków

2012-07-06 09:08
0

Pracowałem kiedyś w firmie gdzie pierwszego dnia powiedzieli nam: "Macie prawo czegoś nie wiedzieć, ale absolutnie nie macie prawa się do tego nie przyznać".
Oczywiście że zadając pytania będziesz zużywać czas innych pracowników, ale dzięki temu za jakiś czas będziesz w stanie pracować na 100% swoich możliwości. Jak nie będziesz pytać tylko kombinować, to efekt będzie taki że jeszcze długo długo nie będziesz tam nic ogarniać.


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0