standardowe użycie GIT-a przy jednoosobowej pracy

0

Witam, chciałbym nabrać nawyku używania GIT-a w trakcie jednoosobowej pracy nad aplikacjami webowymi. Ale z drugiej strony nie chciałbym, żeby GIT królował w mojej głowie, kiedy eksperymentuję z różnymi pomysłami. Czy znacie jakiś free tutorial przedstawiający sensowne i standardowe użycie GIT-a?

9

A to do gita trzeba cały tutorial? ;)

  1. Odbijasz od mastera nowy branch kiedy zaczynasz nad czymś pracować
  2. Commitujesz i pushujesz zmiany jak tylko chcesz mieć checkpoint bo cośtam zaczęło działać
  3. Jeśli pracujesz nad czymś innym to odbijasz kolejny równoległy branch od mastera i na nim pracujesz tak jak poprzednio
  4. Na koniec mergujesz swoje branche do mastera jak ficzer jest gotowy
  5. Profit!
2
krig napisał(a):

Czy znacie jakiś free tutorial przedstawiający sensowne i standardowe użycie GIT-a?

Tak, oficjalny git book

2

We własnym projekcie? To co @Shalom napisał, albo nawet branchy nie robisz i commitujesz wtedy kiedy "coś działa" albo "chce móc do tego wrócić bo eksperymentuje teraz".
Generalnie ma Ci pomóc w pracy, w wersjonowaniu zmian właśnie przy eksperymentach i postępach (i jak masz np github to jeszcze w roli kopii zapasowej) i nie będzie CI pracy utrudniać.
W tzw "pracy" czy pracy zespołowej korzysta się już bardziej z branchy i może warto się tego nauczyć? Ale z 2 strony, jeśli ma Ci przeszkadzać b nie czujesz się pewnie to możesz korzystać z mastera na początek a potem wprowadzić branche.

1

Ale z drugiej strony nie chciałbym, żeby GIT królował w mojej głowie

Git to narzędzie, które ma pomóc w bieżącej pracy, a nie dołożyć niepotrzebnej roboty. Nawet jeżeli używasz go sam to ma sporo zalet:

  • Kopia zapasowa kodu na zewnątrz.
  • Nawyk robienia ograniczonych zmian i opisywania ich
  • Łatwe wycofywanie "testowych" zmian
  • nawet robiąc w projekcie sam, możesz mieć potrzebę wpierania wielu równoległych wersji - masz produkcję, którą musisz wspierać, masz dłuższe w rozwoju ficzery, do których siadasz czasami, równolegle robisz jakieś niewielkie usprawnienia, czy bugfixy.
    Przeczytałbym sobie co to gitflow i zaczął ogarniać i stosować kolejne jego elementy - jak coś nie znajdzie zastosowania w twoim przypadku to przestajesz używać.
0

Nie wstaję od komputera bez zrobienia git add / git commit / git push -- co bym nie robił. Zbyt często chciałem wrócić do czegoś, do czego myślałem, że nie wrócę nigdy.

Nie biorę się do roboty (jakiejkolwiek, nawet prywatnej) bez git init.

Gdy robię rzeczy sam, to mam w tych repozytoriach trochę bałagan (bo nie zawsze komituję tylko to, co nalezy), ale lepszy bałagan niż brak kontroli wersji...

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0