Ile zajmuje wam context switch

0

Takie pytanie w związku z tym, że większość/wszyscy z was siedzi na remote:

Ile godzin dziennie szacunkowo tracicie na context switching?

6

W sensie na przełączanie się między pracą, a forum 4p? W pesymistycznym przypadku kilkanaście godzin :P

0

@Wibowit:

niekoniecznie tylko forum bo np. bachory czy przełączanie się "na chwile" pomiędzy projektami bo coś lub super-ważny-nagły-krótki meeting itd. też

no generalnie wszystko to, co przerywa/rozprasza.

1

A w jaki sposób to zmierzyć?

1

@Charles_Ray:

Jeżeli jest godzina 14 i uznajesz, że chociaż wypadałoby odpalić IDE i napisać 1 LoC, to tak czynisz i zaczynasz analizować kod. Po chwili wpada listonosz wręczyć Ci karty do głosowania, oddajesz głos na PiS, oddajesz kartę, zaczynasz znów analizować kod i zerkając na zegar widzisz że jest już 15:05 i trzeba kończyć bo nadgodziny lecą

to dodajesz sobie 1h do straconych przez context switchin' (jesteś zdecydowany w swoich poglądach politycznych, więc obowiązek wykonałeś w 5min)

9

Ja odkrylem u siebie ciekawa zaleznosc -> ze stanu skupienia nad praca do totalnego rozproszenia potrafie przejsc w ulamku sekundy, a wdruga strone nie.

4

Mało, to kwestia dobrej organizacji pracy. Czyli np. pracujesz w nocy a w dzień siedzisz na 4p.

4

Nie tracę, bo mam tylko meetingi. Niech żyje scrum!

1

Remote to się pracuje jak w bajce.
Najgorzej pracuje się na open space, gdzie co chwilę standup, meeting, który kończy się w sposób - aaa weź wyślij mi maila, pytanko, zaraz kolejne pytanko, zaraz kółko różańcowe się zbiera koło menadżera, bo ktoś wstawił na produkcję zły kod i wszystko się sypie i hałas jak na trybunach.
No i standardowo, nawet jak założycie słuchawki, to i tak zaraz ktoś będzie was klepał po ramieniu z pytaniem w stylu, którą ręką się podcierać. Brrrr.

7

Zależy. Jak bardzo jasne mam zadania. Nie mam i dawno nie miałem meetingów przeszkadzajek - scrum ubity w zarodku.
Mam rzeczy, które mnie wytrącają z równowagi - głównie to np. zwisy buildu gradle z powodu rozłączenia vpn. Jak wywali się w trakcie reimportu to muszę ubić intellij i zanim poukładam sobie te moje 6 projektów w odpowiednie desktopy to już nie pamiętam co robiłem. Jest więcej takich technicznych przeszkadzajek i one mnie najbardziej demotywują, powodują, że czas mi gdzieś ucieka.

4programmers i twittera troche limituje - nie ma dnia, żebym nie powstrzymał się od wejścia w jakiś flame ... :-)

Swego czasu - w open space - całą chęć do pracy odbierało mi mimowolne słuchanie i patrzenie jak sąsiedni team robi stand up meeting - na siedząco, po 2- 2.5 godziny spowiedzi do słuchawek.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0