System do programowania, czy Linux jest lepszy od Windowsa?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-07-04 17:23
1

Cześć. Chciałbym zapytać się Was co sądzicie o programowaniu na Linuxie. Już od dłuższego czasu chciałbym porzucić Windowsa na rzecz Linuxa albo Maca, bo po prostu w Windowsie irytuje mnie dużo rzeczy. Być może są to pierdoły, które kompletnie nic nie znaczą, ale po prostu mnie to denerwuje. Mac to bardzo dużo wydatek, więc na razie nie mogę wziąć go pod uwagę, tak więc pozostaje Linux. Ja komputera mam zamiar używać tylko do dwóch rzeczy, czyli nauki i pracy. Granie w gry, pisanie w Wordzie i inne tego typu rzeczy mnie kompletnie nie interesują.

Wiem, że pytanie pewnie wydaje się banalne, no ale jednak chciałbym przeczytać Wasze odpowiedzi na ten temat. Tak naprawdę nie miałem też dużo wspólnego z Linuxem, z 2 semestry temu na studiach robiliśmy coś na Fedorze, ale jego nauka nie jest dla mnie żadnym problemem, więc proszę nie sugerować się nikłą znajomością systemu.

Dobrze, mam parę pytań. Trzeba zacząć od tego, czy w ogóle to w czym działa można robić na Linuxie. Przypuszczam, że tak, bo większość z tego co będę potrzebował jest dostępna, a co do mniejszości to nie wiem, bo jeszcze nie sprawdzałem.

1. Czy technologię z których korzystam lub będę korzystać nie będą sprawiać problemu na Linuxie?
HTML5, CSS3, BS4, JS, dodatkowo w przyszłości: jQuery, TypeScript, Node.js, Angular, Vue, React.

Co do programów to wiem, że są kompatybilne, bo już sprawdziłem. Dla zainteresowanych: GitHub, Discord, TeamViewer, WebStorm, DataGrip, NordVPN, Spotify, MySQL

2. Jak ogólnie wygląda programowanie na innym systemie niż Windows. Jakie mogą być wady i zalety?

3. Bardzo lubię jak jest czysto i schludnie. Takie dystrybucje Linuxa mnie interesują. Przejrzałem kilka i natrafiłem na:
Elementary OS, Enso OS, Arch - o nim więcej poniżej. Możecie ewentualnie coś polecić dodatkowo.

4. Jak wygląda bootowanie obrazy dysku na pendrive? Ktoś podrzuci coś konkretnego, żeby nie przeszukiwać wszystkich stron, w tym pewnie pełno słabych? Czy dodatkowo u każdej dystrybucji wygląda to inaczej?

5. Nie lubię jak mam burdel. Czy na dystrybucji Linuxa tych które podałem mogę skasować wszystkie programy, które są zbędne? Potrzebuję te, które wymieniłem wyżej, no i jakąś przeglądarkę, pewnie Chrome.

Tutaj właśnie chciałbym poruszyć ten Arch Linuxa. Słyszałem, że tam po instalacji nie ma kompletnie nic. Bardzo mi się podoba taki zamysł.

No to na koniec mogę Wam napisać co mi się nie podoba w Windows. Jest tam za dużo syfu, który wymaga od Ciebie pełno rzeczy, które mi się nie podobają. Płacę za system, a na każdym kroku mam wciskanie jakiegoś gówna od ustawień, po ściągnięte programy, których nawet nie mogę usunąć używając PowerShell po śmieszne gierki. Irytuje mnie sama myśl o tym. Jak usunę to nie ma, czego nie usunę to nie widać, ale wiem, że gdzieś tam to jest i mnie to drażni. Często jak też coś oglądam, to programiści pracują albo na MacOS albo Linux. Dodatkowo nie podoba mi się zamysł, że mam wykonywać pracę biznesową na systemie, który służy do zabawy, nie wiem, po prostu tak mam.

Chętnie podyskutuję i odpowiem na kolejne pytania. Dzięki za pomoc i strzała.

edytowany 1x, ostatnio: PanMateusz, 2019-07-04 17:26
ad. 3 Ja bym uznał którąś z dużych, wielokrotnie testowanych dystrybucji, gdzie twórcy dystrybucji nie toczą wojny z oknami, filozofią IDE. Debiand, Fedora, Ubuntu czy coś podobnego. Pragmatyzm a nie ideologia - AnyKtokolwiek 2019-07-04 17:47
@AnyKtokolwiek: jesteś filozofem IDE? - Pijak 2019-07-04 17:51
Większość programistów których znam programuje web i mobile na Linuksie. Konsola Linux w porównaniu do tej z Windowsa, to niebo i ziemia. - rdza 2019-07-04 18:51
Tylko jeśli nie umiesz zainstalować innej konsoli. Pytanie, czy jak ktoś nie umie instalować programów, to da sobie radę z jakimkolwiek systemem. - somekind 2019-07-05 01:36

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 21:33
2
czysteskarpety napisał(a):

SO z 2019 pokazuje, że win nadal prowadzi, ale ogólnie dyskusja bez sensu, każdy używa co chce.

screenshot-20190709140134.png

Czyli Unix-based systemy w prowadzeniu. W sumie też wolałbym Maca niż windowsa :)


Nie pomagam przez PM. Pytania zadaje się na forum.

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 22:58
5
somedev napisał(a):
TurkucPodjadek napisał(a):
somedev napisał(a):

Moim zdaniem Linux to sztuka dla sztuki. Więcej tam problemów niż z Windows a moim celem nie jest zajmowanie się systemem czy nauka jak nie psuć tylko wytwarzanie softu. Linux jako maszyna do dev - nie. Jako serwer pod aplikacje na produkcji gdzie ktoś umie to skonfigurować - Ok. Jak developerka usługi linuksowej to VM. Chyba ze twoim celem jest majsterkowanie przy systemie a nie praca twórcza.

Jako dla zwykłego usera, to z argumentem bym nie polemizował. Ale jesteśmy na forum programistycznym. A jak piszesz programy, które chodzą na Linuksie to tym bardziej. Owszem, Linux jest problematyczny często/czasami, ale dzięki temu masz możliwość pobujania się z pewnymi problemami z przymusu. To jest też zaleta. Ja i moi znajomi, mieliśmy mnóstwo problemów z nim na desktopach na przestrzeni lat, ale czas spędzony na rozwiązywanie tych problemów nigdy nie był czasem straconym.

Uch... nie był stracony?

Nie.

A co tym zyskałeś - powiedzmy chciałeś wydrukować referat i na Linuksie drukarka nie działała.

Referaty pisałem w czasach, gdy na Windowsie drukarki nie działały zbyt dobrze, a konkretnie mowa o Windows 3.11. Na Linuksie tylko raz miałem problem z drukarką - nie swoją (problem: nie została rozpoznana przy jego instalacji). Natomiast mam problem z drukarką na Win10Pro, nad którym support HP odsyła mnie do MS i vice-versa, podać ticket sprawy czy jeszcze nie kontaktowałeś się nigdy z supportem 2 korpo? Oczywiście HP 6940 Linux rozpoznaje od tak, jakby była częścią sprzętu, i to nie jest jednostkowy przypadek w przypadku Linuksa.

Spędziłeś n godzin i poszło. Co sprawia ze jesteś szczególnie namaszczony względem użytkownika windowsa który po prostu wydrukował to w 30 sekund(to było jednak kilkanaście kartek)? Dla mnie byłby to czas stracony bo pewnie spóźnił bym się do profesora a po konsultacjach miał mniej czasu na piwo w barze i musiał zaraz jechać do domu bo jutro do pracy. Ale w autobusie z pewnością czuł bym się jak tajemniczy haker z mentalna brodą.

Nie wiem czy jestem namaszczony, Wiem tylko, ze swojego backgroundu devopsowego, że jak większość developerów, których znam (a znam sporo), diagnozuje swoje apki. Często to senior principal team lead programmer whatever. Wynika to z podejścia „ja tylko programuje! nie diagnozuje”. Efekt tego jest taki, że firma traci hajs bo kolo nie zna metod diagnostyki swojej apki innej niż „u mnie na kompie działa”. Tak, często Windows. Czasem macOS. Nie spotkałem się z podobnymi problemami od deva, co używa Linuksa na prywatnej maszynie.- pewnie czysty przypadek.

Jak złamiesz łopatę i godzinę wymieniasz jej sztyl to robisz się specjalistą w wymianie sztyli a miałeś kopać ogródek. Czy chirurg przed operacją sam ostrzy skalpel ii czy powinien?

Nie wiem, ja wynajmuje koparki, kopanie po starożytnemu to na YT tylko widziałem.

Czas stracony to czas stracony. Nie mam pojęcia dlaczego uważasz to za coś pozytywnego.

Zgadzam się, dlatego nie pisałem, że dla mnie to czas stracony.

Ja chce żeby działało bez szamańskich zabiegów i jak najszybciej skończyć robotę. Przedłużona robota to więcej kasy do zapłacenia programiście mimo ze efekt taki sam jakby się nie grzebał na windowsie. Ten czas można jeszcze skalować ale jak sam tracę czas to nie poświęcam go rodzinie bo edytuje konfigii podług losowych tutoriali z sieci (każdy mówi o innym pliku). Tego czasu nikt nie zwróci. Nie rozumiem ze skoro moim celem jest robienie czynności A to szlachetnym jest robienie B i nie robienie A. Jeśli jest powódź i ratownicy zamiast ewakuować ludności będą opracowywać silnik do motorówki a obok stoi inna sprawna (z zamknięta ba plombę klapa silnika) to lepiej niech sami uruchomią gruchota a ludzie się potopią czy niech użyją sprawnej i wykonają to za co im płacą? Praca to praca a nie płac zabaw.

Skutkiem czego, praktycznie nie istnieje problem dla nas, nad którym rozkładamy ręce (poza kernel panic niezwiązanym z jakimś customowym modułem). Pełno developerów lubi rozkładać, gdy np. toole w Javie nie okażą się wystarczające do pokazania co apka robi im w systemie, jeśli coś nie działa prawidłowo. Nawet nie zliczę ile ta wiedza oszczędzała mi roboczogodzin w pracy (co prawda wcześniej straciłem ich trochę na swoim desktopie), ale dużo.

Twoje założenie ma 1 wadę: zakłada, że Windows 10 jest „bezproblemowy” przynajmniej z Twojego punktu widzenia. A z mojego punktu widzenia, ja, jako kupujący Win10Pro od MS (mam 4 licencje), ja mam od pół roku 5 nierozwiązanych ticketów z tym systemem, w którym wszystko niby winno działać, a jak nie to jest support. Jeden dotyczy wspomnianej drukarki, w której robię za pomost między HP a Microsoftem (każdy twierdzi, że nie jego wina). Teraz możesz mi doradzić coś odkrywczego,

VMek też używałem i to nie jest to samo, VMki to „obejście” problemu, bo w każdej chwili przywrócisz snapshot lub image i po problemie. To nie buduje chęci „żarcia” się z problemem.

Aha czyli to kult ciężkiej pracy. Dziadek to Tobie wpoił? To jest mit że ciężka praca popłaca bo inaczej ludzie co kładą krawężniki byli by milionerami. Mądra praca popłaca.

Serio? Zaiste nie wiedziałem o tym, bo mój SaaS pewnie zarobił jakieś pieniądze jak Ci tu bezproduktywnie odpisywałem.

Ale dzięki za uświadomienie, będę o tym pamiętał, by pracować mądrze.

PS Tak, moje zarobki to też z tego, że „traciłem” czas na desktopowym Linuksie. Uprzedzając pytanie.

Pozostało 580 znaków

2019-07-10 00:00
1

Odpowiadając na pytanie z tematu:

Tak, ponieważ:
a) jest szybszy (co zapewniają lxde, gnome), na kde trochę wolniej to działa
b) nie trzeba klikać 10 razy w "x" żeby zamknąć IDE jak w przypadku VS, bo wystarczy odpalić IDE z konsoli i nacisnąć ctrl+c, IDE zamyka się błyskawicznie :-D
(czyli znowu jest szybszy)
c) nie ma zbędnych aktualizacji.

Powód dla którego mam jeszcze windowsa na drugim kompie to programy do obróbki audio/video (Propellerhead Reason, Cubase 5, Sony Vegas) i need for speed w którego czasem pogram

edytowany 3x, ostatnio: au7h, 2019-07-10 00:05
Pokaż pozostałe 7 komentarzy
no ale gorszy komp na linuxie chodzi o wiele lepiej, odpalę Qt Creator i śmiga aż miło patrzeć - au7h 2019-07-10 00:41
Nie wiem jak bardzo Qt Creator jest rozbudowany itd., ale VS to jest ogromny kombajn, więc duszenie go 1.* GB RAM (4GB - pewnie 2GB na system - inne appki) to słaby pomysł. A jaki VS? 2019? - WeiXiao 2019-07-10 00:44
Ja jeszcze nie dostrzegłem rzeczy którą można zrealizować w VS, a której nie dałoby się ogarnąć w Qt jeśli chodzi o C/C++ - au7h 2019-07-10 00:47
https://devblogs.microsoft.co[...]ements-in-visual-studio-2019/ a szczególnie sekcja Debug very large C++ codebases może cię zainteresować. Dodatkowo polecam zaznaczyć aby nie otwierał plików z poprzedniej sesji przy wejściu w solucję. - WeiXiao 2019-07-10 00:51

Pozostało 580 znaków

2019-07-10 03:23
3
nullpt4 napisał(a):

Czy moje argumenty są tylko i wyłącznie ideologiczne?

Twoje akurat są jedynie generalnie nietrafione, bo niezwiązane z systemem na desktopy.
Ale nie chodziło mi tylko o Ciebie, tu po prostu ogólnie zaczęła się kolejna krucjata, tradycyjnie polegająca na ignorowaniu faktów, kontrargumentowaniu własnych urojeń i protekcjonalnemu traktowaniu dorosłych ludzi, którzy nie wybrali Linuksa.

Posługuje się propagandą?

Tak, mówienie o satelitach, lodówkach i smartfonach w dyskusji o desktopach to jakaś forma propagandy.

Dlaczego naciąganych? Wcześniej wymieniłem smartphony, jeśli mówimy o androidzie to jest oparty o jądro linux'a, i prawdą jest że google wykorzystuje go do inwigilacji, nigdzie nie wspomniałem że android jest bezpieczny

Naciąganych, bo Android to nie jest Linux do programowania ani na desktopy.
Spójrz sam na swoją argumentację: 1. Linux jest bezpieczny. 2. Android to Linux. 3. Android nie jest bezpieczny. No jakby coś się nie zgadza. Albo idziemy w popularność kosztem bezpieczeństwa, albo litościwie pomijamy istnienie Androida. Przy czym ja bym raczej optował za tą drugą opcją, bo Linux to tak czy siak poważne narzędzie, a Android to jakaś taka niestabilna i niefunkcjonalna kupa, której jedyną zaletą jest popularność.
BTW, jest sporo ludzi, którzy za sam zwrot "jądro linuxa" uznaliby Cię za ignoranta i lamera, który nie ma pojęcia o Linuksie. :)

TurkucPodjadek napisał(a):

No tak, bo np. w cloudzie to się odpala od razu nowe instancje, nie sprawdza się dlaczego apka nie działa.

Oczywiście, że sprawdza się czemu aplikacja nie działa. Ale nie sprawdza się, czemu system nie działa, ani nie naprawia go. Szkoda na to czasu.

viader napisał(a):
  • idea katalogów systemowych i domowych oraz uprawnień jest lepiej pomyślana na Linuksie

Owszem - dopóki nie zainstalujesz dystrybucji, która ma inną strukturę katalogów i ustawień.

  • wszystko, ale dosłownie wszystko można w Linuksie zrobić pod siebie jeśli chodzi o używanie systemu pod siebie.

W sumie to, że użytkownicy Linuksa jeszcze robią pod siebie, to by wyjaśniało niektóre ich wnioski z tego i podobnych wątków. ;)

  • systemowy menadżer pakietów działa lepiej na Linuksie niż na Windowsie, zarówno instalowanie jak aktualizowanie. W sumie nie mam pomysłu na Windowsie jak aktualizować pakiety, pewnie się da z specjalnym softem do którego trzeba mieć zaufanie.

No niewątpliwie, bo na Windowsie nie ma systemowego managera pakietów. :P
Ale jak już się zainstaluje ten niesystemowy, to wystarczy wpisać choco upgrade all.

  • jeśli korzystam komercyjnie z Windowsa to zawsze firma chce mi wcisnąć jakąś okrojoną firmową wersję z milionem antywirusów, która działa zwyczajnie wolno. Gdy korzystam z Linuksa to z powodu bezpłatności systemu już moja działka co tam zainstaluję. Jeden raz nie chcieli się zgodzić na Linuksa, odszedłem z tej firmy (to nie był jedyny powód).

To jest kwestia firmy, a nie Windowsa. Ja na sprzęcie od klienta instaluję sobie co chcę. A antywirusa ubijam killem w pętli.

vpiotr napisał(a):

Zgadzam się z powyższym. Są ludzie którzy nigdy nie przeskoczą progu poznawczego Linuksa.
Albo z lenistwa, albo z braku chęci, albo z tysiąca jeszcze innych powodów które sobie po drodze wymyślą.

Są też ludzie, którzy nigdy nie przekroczą progu poznawczego Windowsa, i dalej będą chędożyć o braku terminala, języka skryptowego, niemożności konfiguracji systemu z konsoli, pracy na wielu pulpitach czy menadżera pakietów.

Pytanie co gorzej świadczy o człowieku - nieogarnianie profesjonalnego systemu dla programistów i hackerów, czy tego lamerskiego dla dzieci i sekretarek? ;)


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2019-07-10 03:42
1

Oczywiście, że sprawdza się czemu aplikacja nie działa. Ale nie sprawdza się, czemu system nie działa, ani nie naprawia go. Szkoda na to czasu.

Patrząc na historię Windowsa to zawsze było raczej na odwrót.

Owszem - dopóki nie zainstalujesz dystrybucji, która ma inną strukturę katalogów i ustawień.

A po co miałbym to robić.?

W sumie to, że użytkownicy Linuksa jeszcze robią pod siebie, to by wyjaśniało niektóre ich wnioski z tego i podobnych wątków. ;)

Jak czytają ten temat to na pewno robią pod siebie. hehehe ;D

Są też ludzie, którzy nigdy nie przekroczą progu poznawczego Windowsa, i dalej będą chędożyć o braku terminala, języka skryptowego, niemożności konfiguracji systemu z konsoli, pracy na wielu pulpitach czy menadżera pakietów.

Pytanie co gorzej świadczy o człowieku - nieogarnianie profesjonalnego systemu dla programistów i hackerów, czy tego lamerskiego dla dzieci i sekretarek? ;)

A co ta bezsensowna wypowiedź świadczy o tobie.?

edytowany 5x, ostatnio: AmbaJunajtet, 2019-07-10 04:05

Pozostało 580 znaków

2019-07-10 03:46
0

Ojejej dzieci się kłócą o to kto używa bardziej profesjonalnego systemu i który jest lepszy. To takie profesjonalne HEHEHE :D

edytowany 2x, ostatnio: AmbaJunajtet, 2019-07-10 04:04

Pozostało 580 znaków

2019-07-10 06:38
2
somekind napisał(a):

Twoje akurat są jedynie generalnie nietrafione, bo niezwiązane z systemem na desktopy.

O satelitach, smarphonach innych kwestiach wspomniałem odpowiadając po prostu na konkretny post, nie w kontekście stricte desktopów, co wielokrotnie już podkreślałem w kolejnych moich wypowiedziach w tym wątku.

Tak, mówienie o satelitach, lodówkach i smartfonach w dyskusji o desktopach to jakaś forma propagandy.`

Przypisywanie mi stwierdzeń których nigdy nie powiedziałem i naciąganie moich wypowiedzi tak by pasowały do Twojej narracji jest według Ciebie w porządku?

Naciąganych, bo Android to nie jest Linux do programowania ani na desktopy.

Odpowiedź, w której wspomniałem o smartfonie była odpowiedzią na pytanie jednego z wpisów w tym wątku,
gdzie ogólnie poruszałem temat linux'a, nie ograniczając się do desktopów, czy os'a do programowania.

Spójrz sam na swoją argumentację: 1. Linux jest bezpieczny. 2. Android to Linux. 3. Android nie jest bezpieczny. No jakby coś się nie zgadza. Albo idziemy w popularność kosztem bezpieczeństwa, albo litościwie pomijamy istnienie Androida.

Znowu to samo ;/ Wciskanie, że powiedziałem Android to linux, czego nie zrobiłem, natomiast powiedziałem, że android jest oparty o jądro linux'a, co nie oznacza, że Android jest linux'em, przynajmniej tak mi się wydaje. Jeśli ktoś zrobi maszynkę do zbierania informacji o użytkownikach posługując się linux'em, językiem programowania, czy czymkolwiek innym to nie znaczy, że te narzędzia są "złe" same w sobie. Jeśli ktoś ceni sobie bezpieczeństwo na smartphone'nie to wymieniłem też alternatywy...

Przy czym ja bym raczej optował za tą drugą opcją, bo Linux to tak czy siak poważne narzędzie, a Android to jakaś taka niestabilna i niefunkcjonalna kupa, której jedyną zaletą jest popularność.

Jak już chcesz.

BTW, jest sporo ludzi, którzy za sam zwrot "jądro linuxa" uznaliby Cię za ignoranta i lamera, który nie ma pojęcia o Linuksie. :)

Jasne, ja nie jestem żadnym ekspertem, może kiedyś będę w stanie bardziej trafnie i profesjonalnie nazywać różne rzeczy.

Nie mam już siły na odkręcanie tego czego nie powiedziałem.
Dzięki, cześć!

edytowany 6x, ostatnio: nullpt4, 2019-07-10 07:48

Pozostało 580 znaków

2019-07-10 08:06
3
somekind napisał(a):

[...]
Oczywiście, że sprawdza się czemu aplikacja nie działa. Ale nie sprawdza się, czemu system nie działa, ani nie naprawia go. Szkoda na to czasu.

Dobra, to rzuć przepis, jak developer ma szybko wiedzieć czy:

1) To wyłącznie wina jego apki
2) To wyłączna wina OS (tego docelowego)
3) Sytuacja, w której nie sprawdzono jak apka z komputera developerskiego zachowuje się w docelowym środowisku, wskutek czego, apka nie działa lub zachowuje się nieprawidłowo, czyli stos problemów, z którym developer mógł nigdy się nie zetknąć programując na Windowsie np.

Właśnie sytuacje 3) wynikają z „unikania problemów” w postaci nie bawienia się w programowanie na środowisku bardzo zbliżonym do tego, gdzie jest deploy, czyli na linuksach zazwyczaj. Oczywiście, jak ktoś jest „produktywny” i „nie bawi się w zabawę z systemem”, tylko w programowanie. Jak taki ktoś ma później wiedzieć co mu się stało?
Z doświadczenia swojego i znajomych odpowiadam: ej rzućcie okiem, bo coś mi apka na stage nie działa, a przecież wszystko z nią ok jest u mnie.

Pozostało 580 znaków

2019-07-10 08:40
3

@somekind Ja ogólnie czekam na listę zalet Windowsa nad Linuksem, bo dużo łatwiej jest wyśmiewać zalety ;)

Pozostało 580 znaków

2019-07-10 08:48
1

Serio tez chyba zaraz się ewakuuje stąd. Odróżniacie system operacyjny od od hosta aplikacji? Pokażcie mi developerow systemu do którego postawienia trzeba dev ops (czyli system złożony, pewnie częściowo rozproszony, kilka usług), gdzie stawia się to natywnie na systemie deva? Nawet jak jest to linuks to używa się dockera lub jakiś VM żeby wyizolować testowany/debuggowany system od swojego środowiska pracy. Wszak to pozwala wersjonowac środowisko testowe/produkcyjne oraz jego pakiety, ustawienia. Co więcej jest bezpieczeństwo ze usługa nie rozwali systemu developerskiego a Ew rozwalenie środowiska testowego naprawiamy resetem wirtualki lub kontenera. Stawiając to natywnie na systemie to dopiero ignorancja - jeśli stawia się to n godzin to popsucie środowiska to potem czasochłonna naprawa (skrypt zainstaluje/odinstaluje ale nie naprawi). Jeśli usługa popsuje system deva to dev jest wyłączony na czas odzyskania maszyny - chyba lepiej zresetować kontener niż martwić się o niezacommitiwane/nie wypchnięte zmiany i ratować system chrootem z jakiegoś Livecd? Ostatecznie jaki to debug jak na maszynie dev i na prodzie są różne wersje libów lub zupełnie inne aplikacje które nie działają na prodzie i vice wersja? Serio aż mnie poraża jak to użytkownicy Linuksa lekceważą zalety wirtualizacji/konteneryzacji. Jeśli założyć ze nawet na Linuksie sensownie jest izolować usługę (patrz argumenty wyżej) to jaka różnica czy bare metal stoi linuks czy windiws. Ofc. Poza z mojego doświadczenia braku problemów z samym sprzętem etc. Ja stosuje takie środowisko. Paru innych ekspertów tez (tzn ja nie uważam się za jakiegoś eksperta ale oni nimi są) @jarekr000000 oraz @Gynvael Coldwind z tego co wiem używają obydwóch systemów jednak Windowsa maja jako główny a Linuksa na wirtualkach. Nie chce nikogo wciągać w polemikę i kłótnie z której sam pomału się wypisuje jednak środowisko/sposób w jaki działam ja i ww. osoby jest strasznie demonizowany. Może byście napisali w dosłownie kilku zdaniach zalety i wady takiej konfiguracji z Waszej perspektywy i dlaczego tak pracujecie. Z drugiej strony proszę resztę dyskutantów (o ile coś napiszą) o przyjęcie ich argumentów i nie wciąganie chłopaków którzy są tutaj prze zemnie zapraszani w jakaś polemikę i wymianę argumentów. Są moim zdaniem takimi autorytetami ze pewnie wiedza co mówią.

Pokaż pozostałe 18 komentarzy
nie no jasne, nie laie nikogo za słówka. - somedev 2019-07-10 10:02
super, dzięki! - nullpt4 2019-07-10 10:04
A co do przywoływania ekspertów, to wydaje mi się że to trochę podpada pod Argumentum ad verecundiam - nullpt4 2019-07-10 12:50
Czy ja wiem - Jarek podał sensowne argumenty. Nie napisałem, że W jest ok bo J i G używają, ale poprosiłem ich o opinię bo jakieś powody mają, a każdy już sobie to zinterpretuje. Zresztą powód, pracowania tylko na wirtualkach jaki podał Jarek jest sensowny myślę. - somedev 2019-07-10 13:02
no sam nie wiem **@jarekr000000 oraz @Gynvael Coldwind** z tego co wiem używają obydwóch systemów **jednak Windowsa maja jako główny** a Linuksa na wirtualkach.. Jasne, jest wiele sensownych powodów jeśli chodzi np. o uzywanie W, ale pamiętajmy, że to nie znaczy, że nie ma sensownych powodów za używaniem innych systemów. a każdy już sobie to zinterpretuje. +1 :) - nullpt4 2019-07-10 13:59

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0