System do programowania, czy Linux jest lepszy od Windowsa?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-07-04 17:23
1

Cześć. Chciałbym zapytać się Was co sądzicie o programowaniu na Linuxie. Już od dłuższego czasu chciałbym porzucić Windowsa na rzecz Linuxa albo Maca, bo po prostu w Windowsie irytuje mnie dużo rzeczy. Być może są to pierdoły, które kompletnie nic nie znaczą, ale po prostu mnie to denerwuje. Mac to bardzo dużo wydatek, więc na razie nie mogę wziąć go pod uwagę, tak więc pozostaje Linux. Ja komputera mam zamiar używać tylko do dwóch rzeczy, czyli nauki i pracy. Granie w gry, pisanie w Wordzie i inne tego typu rzeczy mnie kompletnie nie interesują.

Wiem, że pytanie pewnie wydaje się banalne, no ale jednak chciałbym przeczytać Wasze odpowiedzi na ten temat. Tak naprawdę nie miałem też dużo wspólnego z Linuxem, z 2 semestry temu na studiach robiliśmy coś na Fedorze, ale jego nauka nie jest dla mnie żadnym problemem, więc proszę nie sugerować się nikłą znajomością systemu.

Dobrze, mam parę pytań. Trzeba zacząć od tego, czy w ogóle to w czym działa można robić na Linuxie. Przypuszczam, że tak, bo większość z tego co będę potrzebował jest dostępna, a co do mniejszości to nie wiem, bo jeszcze nie sprawdzałem.

1. Czy technologię z których korzystam lub będę korzystać nie będą sprawiać problemu na Linuxie?
HTML5, CSS3, BS4, JS, dodatkowo w przyszłości: jQuery, TypeScript, Node.js, Angular, Vue, React.

Co do programów to wiem, że są kompatybilne, bo już sprawdziłem. Dla zainteresowanych: GitHub, Discord, TeamViewer, WebStorm, DataGrip, NordVPN, Spotify, MySQL

2. Jak ogólnie wygląda programowanie na innym systemie niż Windows. Jakie mogą być wady i zalety?

3. Bardzo lubię jak jest czysto i schludnie. Takie dystrybucje Linuxa mnie interesują. Przejrzałem kilka i natrafiłem na:
Elementary OS, Enso OS, Arch - o nim więcej poniżej. Możecie ewentualnie coś polecić dodatkowo.

4. Jak wygląda bootowanie obrazy dysku na pendrive? Ktoś podrzuci coś konkretnego, żeby nie przeszukiwać wszystkich stron, w tym pewnie pełno słabych? Czy dodatkowo u każdej dystrybucji wygląda to inaczej?

5. Nie lubię jak mam burdel. Czy na dystrybucji Linuxa tych które podałem mogę skasować wszystkie programy, które są zbędne? Potrzebuję te, które wymieniłem wyżej, no i jakąś przeglądarkę, pewnie Chrome.

Tutaj właśnie chciałbym poruszyć ten Arch Linuxa. Słyszałem, że tam po instalacji nie ma kompletnie nic. Bardzo mi się podoba taki zamysł.

No to na koniec mogę Wam napisać co mi się nie podoba w Windows. Jest tam za dużo syfu, który wymaga od Ciebie pełno rzeczy, które mi się nie podobają. Płacę za system, a na każdym kroku mam wciskanie jakiegoś gówna od ustawień, po ściągnięte programy, których nawet nie mogę usunąć używając PowerShell po śmieszne gierki. Irytuje mnie sama myśl o tym. Jak usunę to nie ma, czego nie usunę to nie widać, ale wiem, że gdzieś tam to jest i mnie to drażni. Często jak też coś oglądam, to programiści pracują albo na MacOS albo Linux. Dodatkowo nie podoba mi się zamysł, że mam wykonywać pracę biznesową na systemie, który służy do zabawy, nie wiem, po prostu tak mam.

Chętnie podyskutuję i odpowiem na kolejne pytania. Dzięki za pomoc i strzała.

edytowany 1x, ostatnio: PanMateusz, 2019-07-04 17:26
ad. 3 Ja bym uznał którąś z dużych, wielokrotnie testowanych dystrybucji, gdzie twórcy dystrybucji nie toczą wojny z oknami, filozofią IDE. Debiand, Fedora, Ubuntu czy coś podobnego. Pragmatyzm a nie ideologia - AnyKtokolwiek 2019-07-04 17:47
@AnyKtokolwiek: jesteś filozofem IDE? - Pijak 2019-07-04 17:51
Większość programistów których znam programuje web i mobile na Linuksie. Konsola Linux w porównaniu do tej z Windowsa, to niebo i ziemia. - rdza 2019-07-04 18:51
Tylko jeśli nie umiesz zainstalować innej konsoli. Pytanie, czy jak ktoś nie umie instalować programów, to da sobie radę z jakimkolwiek systemem. - somekind 2019-07-05 01:36

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 01:30
0
[SyfirSafar napisał(a)]

Dlaczego Fish a nie ZSH ?

Bo ma prawie wszystko out-of-the-box, a ja jestem leniwy

edytowany 2x, ostatnio: Maciej Cąderek, 2019-07-09 01:32

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 02:32
3
scibi92 napisał(a):

Nie zamierzam nikogo przekonywać do tego że Linux jest lepszy od windowsa, tak samo jak nie mam zamiaru przekonywac że lepsze są szczupłe dziewczyny od tych z nadwagą, kwestia gustu.

Kto Cię tak skrzywdził, iż uważasz, że dobroć człowieka mierzy się kształtem ciała?

nullpt4 napisał(a):

@somekind
Twój kontrargument miał taki wydźwięk. I nie miał w ogóle żadnego sensu zastosowany jako riposta w dyskusji o osobistych preferencjach.
To nie miałbyć kontrargument tylko raczej zwrócenie uwagi że ktoś może mieć inne potrzeby, ale może faktycznie nie udany.

No tak - różni ludzie mają różne potrzeby. Dlatego właśnie niektórzy ludzie mogą nie potrzebować Linuksa (niezależnie od jego obiektywnych zalet), ale są tacy ludzie, którzy tego nie rozumieją. (Pewnie dlatego, że jedną z ich różnych potrzeb jest indoktrynacja w celu przybliżenia roku Linuksa, który jest już na horyzoncie. ;))

Na początku tego wątku odpowiedzi były związane z wyborem Linuksa jako systemu do programowania, i wszystkie były zgodne. Większość nawet sensowna, poza tymi, które nie były do końca związane z faktami, bo np. sugerowały, że na Windowsie nie da się zrobić czegoś, bo na Linuksie się da, ale mniejsza o to. W pewnym momencie ktoś napisał coś niezgodnego z przewodnią linią Partii Miłośników Antarktycznych Nielotów i zaczęła się indoktrynacja.

Nie robiłem tego i podejrzewam że większość też tego nie robiła. Ale co to zmienia?

No to, że ten argument nie ma znaczenia nie tylko dla przeciętnego użytkownika, ale też dla typowego programisty.

Linux jest open source, i jest rozwijany przez takie firmy jak Intel, Red Hat, Linaro, Samsung, SUSE, IBM, Google wraz z gangiem Linusa i myślę że dużo ciężej jest o zmowę firm i wcommitowanie jakiegoś backdoor'a. Jest też otwarta lista mailingowa którą można sobie poczytać, co od czasu do czasu mi się zdarza. Podejrzewam że nie brakuje też zapaleńców którzy śledzą co się dzieje na bieżąco w jakiś piwnicach. Wydaje mi się że taki "model" jest wystarczająco transparentny by poczuć się względnie bezpiecznie.(jeśli komuś na tym zależy ofc)

Czy to, że Windows nie jest open-source sprawia, że nie ma zapaleńców śledzących co się dzieje w jakichś piwnicach?
Czy bezpieczny jeden element (system operacyjny na komputerze) sprawia, że użytkownik jest bezpieczny i nieśledzony?

Czyli Linuksy, a więc przede wszystkim Android nie śledzą użytkowników. Warte odnotowania, dzięki!
Kurcze nigdzie tego nie napisałem, ale rozumiem że łatwo jest zrobić taki skrót myślowy. Sorry, że nie rozbijałem każdego poruszonego zagadnienia na części pierwsze, ale to jest wpis na forum i mam nadzieje że to rozumiesz.

To nie jest kwestia mojego nierozumienia, tylko Twojego (ale nie tylko Twojego zresztą) wybiórczego sposobu argumentacji.

Android/smartphony to nie tylko google, są też alternatywy o których może słyszałeś, np https://lineageos.org/ lub https://puri.sm/products/librem-5/

O tych nie słyszałem, ale mam doświadczenia z innymi alternatywnymi pochodnymi Linuksa (a także i Unixa) na smartfony. Problem z nimi linuksowymi jest jednak taki, że są niszowe, a więc nie dokładają się tak bardzo do naciąganych statystyk popularności Linuksa.

TurkucPodjadek napisał(a):

Jako dla zwykłego usera, to z argumentem bym nie polemizował. Ale jesteśmy na forum programistycznym. A jak piszesz programy, które chodzą na Linuksie to tym bardziej. Owszem, Linux jest problematyczny często/czasami, ale dzięki temu masz możliwość pobujania się z pewnymi problemami z przymusu. To jest też zaleta. Ja i moi znajomi, mieliśmy mnóstwo problemów z nim na desktopach na przestrzeni lat, ale czas spędzony na rozwiązywanie tych problemów nigdy nie był czasem straconym.

No tak, to prawda. A w ogóle, to jak człowiek straci wzrok, to mu się wyostrza słuch. Czy to nie wspaniałe! A ile się można dzięki temu nauczyć!

VMek też używałem i to nie jest to samo, VMki to „obejście” problemu, bo w każdej chwili przywrócisz snapshot lub image i po problemie. To nie buduje chęci „żarcia” się z problemem.

Ale kto płaci za tę walkę z problemami? Bo rozwiązywanie problemów poprzez zabawy w konfigurację zamiast przywrócenia migawki ekonomicznie się nie kalkuluje.

BraVolt napisał(a):

Im bliżej siedzisz backendu tym bardziej, prędzej czy później, "wiedza uniksowa" może się przydać.

Owszem, pod warunkiem, że tworzysz backend na Linuksy. W przeciwnym razie to trochę sztuka dla sztuki.

BraVolt napisał(a):

Mówią o dużych psach, że one wyczuwają kiedy człowiek zbliża się do nich ze strachem. Wtedy warczą, szczekają, szarpią się.

Liniks to jest taki duży groźny pies.
Boisz się go, to on na ciebie warczy.
Poznacie się to jest miły.

Linuksy nie gryzą. :)

Piękna metafora z jeszcze piękniejszą presupozycją. Tylko do kogo to właściwie skierowane?


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
Może nie wyraziłem się jasno (choć wydawało mi sie że to powinno być jasne), miałem na myśli kontekst "romantyczny", a wygląd zwłaszcza na początku ma dosyć spore znaczenie, cięzko wyobrazić mi żebyś się kochał z grubą. - scibi92 2019-07-09 20:52
Rozumiem, chociaż sam nie stosowałbym jednak romantycznych analogii w rozmowie o komputerach. ;) Różne ludzie mają gusta, jeśli komuś się podobają "grube", to prawdopodobnie odczyta Twoje porównanie odwrotnie niż byś chciał. - somekind 2019-07-09 23:44

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 04:15
1

Mnie lepiej się programuje na Linuksie, nie rozumiem jakiego boosta daje wam Windows przy programowaniu... Przecież tego Windowsa nawet nie można uruchomić, ani wyłączyć w spokoju, bo się aktualizuje bez pytania.

Czyli nie znać to synonim nie potrzebować.? Czy ktoś tam pisał coś o jakiejś głupocie i ignorancji...?

edytowany 1x, ostatnio: SyfirSafar, 2019-07-09 04:23
Wyłączasz komputer? Phi! ;) - Ktos 2019-07-09 09:32
Jak widze Windowsa to od razu. :) - SyfirSafar 2019-07-09 09:37

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 05:35
3
SyfirSafar napisał(a):

Czyli nie znać to synonim nie potrzebować.? Czy ktoś tam pisał coś o jakiejś głupocie i ignorancji...?

Nie no, przecież gdybyśmy korzystali z Linuksa to też już sikalibyśmy w majty na samą myśl o sesji z terminalem. Ale nie! Przecież tu są opinie ludzi, którzy korzystali z Linuksa i się nie sprawdził. Oczywiście grono oświeconych powie zaraz, że to dlatego, że korzystali źle (tak jak to, że komunizm jest dobry, ale nigdzie nie robili go porządnie) albo że trzeba się narobić przy nim i jest to dobre (bo szpadel jest lepszy niż koparka, kult bezsensownej pracy). Potwierdza się, że skrajne lewactwo i linuksiarstwo ma punkty wspólne.

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 05:48
0
Saalin napisał(a):
SyfirSafar napisał(a):

Czyli nie znać to synonim nie potrzebować.? Czy ktoś tam pisał coś o jakiejś głupocie i ignorancji...?

Nie no, przecież gdybyśmy korzystali z Linuksa to też już sikalibyśmy w majty na samą myśl o sesji z terminalem. Ale nie! Przecież tu są opinie ludzi, którzy korzystali z Linuksa i się nie sprawdził. Oczywiście grono oświeconych powie zaraz, że to dlatego, że korzystali źle (tak jak to, że komunizm jest dobry, ale nigdzie nie robili go porządnie) albo że trzeba się narobić przy nim i jest to dobre (bo szpadel jest lepszy niż koparka, kult bezsensownej pracy). Potwierdza się, że skrajne lewactwo i linuksiarstwo ma punkty wspólne.

Jak to ludzie mówią, że się nie sprawdził. A ten post wyżej to, chyba mówi co innego.?
Co mnie obchodzi zdanie osoby, która nie używa argumentów a system operacyjny porównuje do łopaty albo komunizmu.?
Twój problem polega na niemożności zapoznania się z dokumentacją a nie problemem z systemem co według mnie jest jakimś rodzajem upośledzenia zwłaszcza jako niemożności programisty.

edytowany 1x, ostatnio: SyfirSafar, 2019-07-09 05:48
Pokaż pozostałe 15 komentarzy
no ja akurat Chrome unikam,więc mnie ten brak nie boli ;) A w temacie office (znowu - wchodzimy na tematy preferencji i zaraz ktoś mi zarzuci, że prowadzę indoktrynację ;) ) - nawet na Windowsach od wielu lat nie używam MS (mam gdzieś jedną licencję, którą odpalam dosłownie 2x rocznie, jeśli jest jakiś wyjątkowo trudny dokument, którego OO/LO nie ogarnia), tylko Libre (dawniej Open). W kilku firmach wszystkie kompy tak uzbroiłem (w sumie kilkadziesiąt maszyn) i ludzie pracują, żyją, nie ma grupowych samobójstw ;) - cerrato 2019-07-09 20:20
Chrome działa na Linuksie normalnie :) - viader 2019-07-09 20:28
Ale czy ktoś pisał, że nie działa? Chodziło mi o to, ze w Mint masz od razu FF zainstalowanego, a Chromium trzeba sobie dorzucić po zainstalowaniu systemu. - cerrato 2019-07-09 20:28
ah ok, Chromium to jeszcze, zwykły Chrome też działa :) - viader 2019-07-09 20:34
ale nikt nie pisał, że nie działa. Nie wiem, co się tak tego doczepiłeś :P - cerrato 2019-07-09 20:34

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 07:18
2

No tak - różni ludzie mają różne potrzeby. Dlatego właśnie niektórzy ludzie mogą nie potrzebować Linuksa (niezależnie od jego obiektywnych zalet),

W pełni się zgadzam.

ale są tacy ludzie, którzy tego nie rozumieją. (Pewnie dlatego, że jedną z ich różnych potrzeb jest indoktrynacja w celu przybliżenia roku Linuksa, który jest już na horyzoncie. ;))

Tak jak pisałem wcześniej chciałem po prostu przedstawić swoje odmienne zdanie. Ten rok linux'a to mnie śmieszy :)
Ale warto zaznaczyć że ten rok linux'a dotyczy tylko desktopów bo na pozostałych rynkach już przeważnie dominuje.

W pewnym momencie ktoś napisał coś niezgodnego z przewodnią linią Partii Miłośników Antarktycznych Nielotów i zaczęła się indoktrynacja.

Czy moje argumenty są tylko i wyłącznie ideologiczne? Posługuje się propagandą? Wydaje mi się że staram się bym jak najbardziej obiektywny, oczywiście popełniam błędy, które też staram się poprawiać. Nie mam zamiaru nikogo zmuszać do czegokolwiek.

No to, że ten argument nie ma znaczenia nie tylko dla przeciętnego użytkownika, ale też dla typowego programisty.
Czy to, że Windows nie jest open-source sprawia, że nie ma zapaleńców śledzących co się dzieje w jakichś piwnicach?

Nie wiem czy ma czy nie, ale nawet jeśli przeciętnego użytkownika/programiste może to nie przekonywać, to chyba nie znaczy, że nie warto o tym wspomnieć. Rozumiem że dla Ciebie, a nawet większości może to być bez różnicy, ale komuś innemu może zależeć na bezpieczeństwie i transparentności, dlatego o tym wspomniałem. Źle zrobiłem?
Najpewniej jest sporo zapaleńców windows'a, ale jak to się ma np. backdoor'ów na windzie (np. artykułów które wymieniłem wyżej)? Czy taki zapaleniec windowsowy może wypuścić np patcha z łatką jak coś znajdzie, szczególnie łatkę na "błąd" który był intencjonalny?

Czy bezpieczny jeden element (system operacyjny na komputerze) sprawia, że użytkownik jest bezpieczny i nieśledzony?

Oczywiście że nie. Osobiście wypowiadałem się tylko o OS'ach.

To nie jest kwestia mojego nierozumienia, tylko Twojego (ale nie tylko Twojego zresztą) wybiórczego sposobu argumentacji.

Właśnie napisałem wcześniej że to jest wpis na forum, i nie jestem w stanie na niego poświęcić tyle czasu by ta wypowiedź była nieskazitelna.
Jeśli coś wychwyciłeś (za co dziękuję) to się do tego po prostu odnoszę.

O tych nie słyszałem, ale mam doświadczenia z innymi alternatywnymi pochodnymi Linuksa (a także i Unixa) na smartfony. Problem z nimi linuksowymi jest jednak taki, że są niszowe, a więc nie dokładają się tak bardzo do naciąganych statystyk popularności Linuksa.

Dlaczego naciąganych? Wcześniej wymieniłem smartphony, jeśli mówimy o androidzie to jest oparty o jądro linux'a, i prawdą jest że google wykorzystuje go do inwigilacji, nigdzie nie wspomniałem że android jest bezpieczny, są alternatywy jeśli komuś zależy na bezpieczeństwie o których też wspomniałem i sam z nich korzystam.

edytowany 7x, ostatnio: nullpt4, 2019-07-12 11:51
Szanuję Ciebie i Twoje argumenty, ale przywoływanie satelitów i superkomputerów rozmawiając o maszynach developerskich czym jest jak nie propagandom? ;) - somedev 2019-07-09 09:14
Dzięki! Co do przywoływanie satelitów i superkomputerów to ja nie odnosiłem się do pytania Pana Mateusza tylko tą wyliczanką odpowiadałem Ci na Twój wpis Wszędobylnosc - No Windows jest wszedzie, który miał zaznaczyć że windows owszem jest na deskopach, ale to by było z grubsza na tyle. - nullpt4 2019-07-09 10:21

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 08:30
3

Czysto subiektywnie: Linux > Windows przy programowaniu. Teraz moja lista powodów:

  • najważniejszy to, że Linuks jest bezpłatny i zaczynałem od niego, mam już go pod siebie scustomizowanego, każde potrzebne mi oprogramowanie do programowania działa na Linuksie, także już z siły przywyczajenia do działania systemu i braku wymusu jakimś oprogramowaniem działam na nim od lat
  • znowu siła przyzwyczajenia, ale bardzo mnie denerwuje rozbieżność między znakami końca linii i różnicą między '/' a '\', oraz drobnymi róźnicami między komendami na Windowsie. Bo nie jest łatwo nagle się przerzucić z Linuksa na Windowsa, konsola co chwila mnie nie rozumie. Niby jest Cygwin, ale on nie rozumie wszystkich komend.
  • idea katalogów systemowych i domowych oraz uprawnień jest lepiej pomyślana na Linuksie
  • wszystko, ale dosłownie wszystko można w Linuksie zrobić pod siebie jeśli chodzi o używanie systemu pod siebie.
  • systemowy menadżer pakietów działa lepiej na Linuksie niż na Windowsie, zarówno instalowanie jak aktualizowanie. W sumie nie mam pomysłu na Windowsie jak aktualizować pakiety, pewnie się da z specjalnym softem do którego trzeba mieć zaufanie.
  • trend w Javie/Kotlinie backendowy jest taki, że dużo skryptów oraz źródeł jest opisane na Linuksa, nie na Windowsa. Jenkins często stoi na jakimś linuksie. Bywają też takie oprogramowania, które oficjalnie działają tylko na Linuksie na przykład Fastlane
  • pracuję z ludźmi, którzy często korzystają z Maców. Mam bardzo dużą pewność, że skrypt/komenda napisany w bashu pójdzie też na Macu.
  • jeśli korzystam komercyjnie z Windowsa to zawsze firma chce mi wcisnąć jakąś okrojoną firmową wersję z milionem antywirusów, która działa zwyczajnie wolno. Gdy korzystam z Linuksa to z powodu bezpłatności systemu już moja działka co tam zainstaluję. Jeden raz nie chcieli się zgodzić na Linuksa, odszedłem z tej firmy (to nie był jedyny powód).
Pokaż pozostałe 5 komentarzy
@TurkucPodjadek: jest to znacznie mniej popularne - na tyle, że np. z poziomu KDE-owego Dolphine nie można sobie tych ACLi wyklikać. Ale fakt - mylnie sformułowałem swoje pierwotne stwierdzenie. - Patryk27 2019-07-09 22:06
System operacyjny, system plików, co za różnica. - somekind 2019-07-09 23:57
Nie pomyliłem systemu operacyjnego z systemem plików - zamiast powiedzieć na Linuksie trzeba się pałować z grupami powinienem był poprzestać na na Linuksie ACLe są znacznie mniej popularne, co widać między innymi w gorszym wsparciu z punktu GUI ;-) - Patryk27 2019-07-10 08:41
@Patryk27: to wina samych ACLi czy Dolphina? Bo jak pamiętam ext2 już miał extended attributes + acle od 2000 któregoś, a że ktoś nie wie o ich istnieniu to inna inszość. - TurkucPodjadek 2019-07-10 08:57
Nie chodzi o to czyja to wina - mówię jedynie o popularności tego rozwiązania na Linuksie, która jest mniejsza, jako przykład podając wybrane narzędzia. - Patryk27 2019-07-10 09:00

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 08:58
3
TurkucPodjadek napisał(a):
somedev napisał(a):

Moim zdaniem Linux to sztuka dla sztuki. Więcej tam problemów niż z Windows a moim celem nie jest zajmowanie się systemem czy nauka jak nie psuć tylko wytwarzanie softu. Linux jako maszyna do dev - nie. Jako serwer pod aplikacje na produkcji gdzie ktoś umie to skonfigurować - Ok. Jak developerka usługi linuksowej to VM. Chyba ze twoim celem jest majsterkowanie przy systemie a nie praca twórcza.

Jako dla zwykłego usera, to z argumentem bym nie polemizował. Ale jesteśmy na forum programistycznym. A jak piszesz programy, które chodzą na Linuksie to tym bardziej. Owszem, Linux jest problematyczny często/czasami, ale dzięki temu masz możliwość pobujania się z pewnymi problemami z przymusu. To jest też zaleta. Ja i moi znajomi, mieliśmy mnóstwo problemów z nim na desktopach na przestrzeni lat, ale czas spędzony na rozwiązywanie tych problemów nigdy nie był czasem straconym.

Uch... nie był stracony? A co tym zyskałeś - powiedzmy chciałeś wydrukować referat i na Linuksie drukarka nie działała. Spędziłeś n godzin i poszło. Co sprawia ze jesteś szczególnie namaszczony względem użytkownika windowsa który po prostu wydrukował to w 30 sekund(to było jednak kilkanaście kartek)? Dla mnie byłby to czas stracony bo pewnie spóźnił bym się do profesora a po konsultacjach miał mniej czasu na piwo w barze i musiał zaraz jechać do domu bo jutro do pracy. Ale w autobusie z pewnością czuł bym się jak tajemniczy haker z mentalna brodą. Jak złamiesz łopatę i godzinę wymieniasz jej sztyl to robisz się specjalistą w wymianie sztyli a miałeś kopać ogródek. Czy chirurg przed operacją sam ostrzy skalpel ii czy powinien? Czas stracony to czas stracony. Nie mam pojęcia dlaczego uważasz to za coś pozytywnego. Ja chce żeby działało bez szamańskich zabiegów i jak najszybciej skończyć robotę. Przedłużona robota to więcej kasy do zapłacenia programiście mimo ze efekt taki sam jakby się nie grzebał na windowsie. Ten czas można jeszcze skalować ale jak sam tracę czas to nie poświęcam go rodzinie bo edytuje konfigii podług losowych tutoriali z sieci (każdy mówi o innym pliku). Tego czasu nikt nie zwróci. Nie rozumiem ze skoro moim celem jest robienie czynności A to szlachetnym jest robienie B i nie robienie A. Jeśli jest powódź i ratownicy zamiast ewakuować ludności będą opracowywać silnik do motorówki a obok stoi inna sprawna (z zamknięta ba plombę klapa silnika) to lepiej niech sami uruchomią gruchota a ludzie się potopią czy niech użyją sprawnej i wykonają to za co im płacą? Praca to praca a nie płac zabaw.

Skutkiem czego, praktycznie nie istnieje problem dla nas, nad którym rozkładamy ręce (poza kernel panic niezwiązanym z jakimś customowym modułem). Pełno developerów lubi rozkładać, gdy np. toole w Javie nie okażą się wystarczające do pokazania co apka robi im w systemie, jeśli coś nie działa prawidłowo. Nawet nie zliczę ile ta wiedza oszczędzała mi roboczogodzin w pracy (co prawda wcześniej straciłem ich trochę na swoim desktopie), ale dużo.

VMek też używałem i to nie jest to samo, VMki to „obejście” problemu, bo w każdej chwili przywrócisz snapshot lub image i po problemie. To nie buduje chęci „żarcia” się z problemem.

Aha czyli to kult ciężkiej pracy. Dziadek to Tobie wpoił? To jest mit że ciężka praca popłaca bo inaczej ludzie co kładą krawężniki byli by milionerami. Mądra praca popłaca. Jeśli zepsuje mi się maszyna testowa i będę ja naprawiam 3h to stracę 600zl. Jeśli przywrócę obraz maszyny to mam 600zl w kieszeni. To jest obejście problemu? Nie wiem - mam 600zl w kieszeni. Od 6 lat rozwijam pewne dll krzyżowo kompilowane na Windows i Linuks a testuje na VM. Potem na prodzie banglają jak cholera (Ofc testerzy jeszcze przeciągną to na serwerach z Linuksem ale tez na VM bo nikt teraz nie stawia systemów bare metal). Co więcej pliki SO kompiluje na windzie i to dziala. Dlaczego? Bo system operacyjny tworzy abstrakcje która na to pozwala. Dzięki niemu można kompilować aplikacje i przenosić i nie potrzeba fizycznej architektury. Notabene zapoczątkował to unix protoplasta Linuksa w latach 60 i nie trzeba było mieć nowego pdp7 żeby pisać nań programy. Generalnie negacja wirtualizacji to dla mnie kosmiczny dysonans poznawszy.

z jednej strony tak, z drugiej strony gdzie są Twoje miliony zarobione na nierozwiązywaniu problemów z Linuksem ;) Jest taka anegdotka z palaczem :D - viader 2019-07-09 09:02
Władowane w dom - bo to skarbonka bez dna ;) Ale tak ma być bo moim celem m.in. było posiadanie domu, a nie bohaterskie rozwiązywanie problemów z linuksem i jeszcze płacenie za to ;) - somedev 2019-07-09 09:17
ODKRYŁ JEDEN PROSTY SPOSÓB BY ZBUDOWAĆ DOM > zobacz jak :D nie no to ogólnie fajnie ;) - viader 2019-07-09 09:19
BANKI HIPOTECZNE GO NIENAWIDZĄ - ZOBACZ JAK NERD Z POLSKI OSZUKAŁ SYSTEM ! - somedev 2019-07-09 09:21

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 09:15
1

Zgadzam się z powyższym. Są ludzie którzy nigdy nie przeskoczą progu poznawczego Linuksa.
Albo z lenistwa, albo z braku chęci, albo z tysiąca jeszcze innych powodów które sobie po drodze wymyślą.

Windows jest dobry. Poza tym że dzisiaj mi odmówił nie wiadomo czemu uruchomienia dockera to wszystko z nim OK. Komunikat też był niezły ("wykryto nieprawidłowy bajt w potoku" czy coś w tym rodzaju). Po prostu zadziałała stara sprawdzona metoda: reinstalacja (dockera, nie systemu).

Mi tam na Mint (prawie) wszystko działa. Jak coś nie działa to i tak mnie to mniej wkurza niż Windows.


Szacuje się, że w Polsce brakuje 50 tys. programistów
Jesteś pewien, że to wina Windowsa a nie Dockera skoro inne programy działają ;) ? - somedev 2019-07-09 09:22
Na Linuksie takiego zjawiska nie widzialem. A ktory element wsadzil ten zly bajt do potoku to niestety nie wiem. - vpiotr 2019-07-09 10:04
Ale z którym powyższym się zgadzasz? Kto wyżej takie coś napisał? - somekind 2019-07-09 14:03
@somekind: BraVolt - Liniks to jest taki duży groźny pies. Boisz się go, to on na ciebie warczy. Poznacie się to jest miły. - vpiotr 2019-07-09 14:29
No, to to dawno już było. - somekind 2019-07-09 17:51

Pozostało 580 znaków

2019-07-09 09:30
3

Poza paroma uwagami przedstawiasz sensowne argumenty ( przynajmniej nie każesz programiście pracować na satelicie geostacjonarnej)

viader napisał(a):

Czysto subiektywnie: Linux > Windows przy programowaniu. Teraz moja lista powodów:

  • najważniejszy to, że Linuks jest bezpłatny i zaczynałem od niego, mam już go pod siebie scustomizowanego, każde potrzebne mi oprogramowanie do programowania działa na Linuksie, także już z siły przywyczajenia do działania systemu i braku wymusu jakimś oprogramowaniem działam na nim od lat

Fakt, w pewnym momencie brak opłat jest zaletą, ale nie zawsze - jak wspominałem trzeba spojrzeć na całościowy koszt.

  • znowu siła przyzwyczajenia, ale bardzo mnie denerwuje rozbieżność między znakami końca linii i różnicą między '/' a '\', oraz drobnymi róźnicami między komendami na Windowsie. Bo nie jest łatwo nagle się przerzucić z Linuksa na Windowsa, konsola co chwila mnie nie rozumie. Niby jest Cygwin, ale on nie rozumie wszystkich komend.

Z tego co wiem to Windows jest POSIXowy i / czy \ nie ma dlań znaczenia. Co więcej wszystkie komendy jak ls, rm działają mi na Windowsie, a nawet programy takie jak cat, awk, sed etc.

  • idea katalogów systemowych i domowych oraz uprawnień jest lepiej pomyślana na Linuksie
  • wszystko, ale dosłownie wszystko można w Linuksie zrobić pod siebie jeśli chodzi o używanie systemu pod siebie.

Tutaj możesz mieć racje - kwestia gustu

  • systemowy menadżer pakietów działa lepiej na Linuksie niż na Windowsie, zarówno instalowanie jak aktualizowanie. W sumie nie mam pomysłu na Windowsie jak aktualizować pakiety, pewnie się da z specjalnym softem do którego trzeba mieć zaufanie.

https://chocolatey.org/ Co do zaufania - dystrybucji z jej pakietami też musisz zaufać. Tutaj masz wsparcie i gwarancje.

  • trend w Javie/Kotlinie backendowy jest taki, że dużo skryptów oraz źródeł jest opisane na Linuksa, nie na Windowsa. Jenkins często stoi na jakimś linuksie. Bywają też takie oprogramowania, które oficjalnie działają tylko na Linuksie na przykład Fastlane

Niestety nie mój stos nie wypowiem się.

  • pracuję z ludźmi, którzy często korzystają z Maców. Mam bardzo dużą pewność, że skrypt/komenda napisany w bashu pójdzie też na Macu.

Ja podobnie używam skryptów pisanych na Macu i Linuksie ale na mojej maszynie z Windowsem. Wiem, że też mi przytaczano ten argument (czas), ale obecnie Windows dużo potrafi. To już nie ten stary XP (który poza swoimi ograniczeniami jest nadal dobrym systemem ).

  • jeśli korzystam komercyjnie z Windowsa to zawsze firma chce mi wcisnąć jakąś okrojoną firmową wersję z milionem antywirusów, która działa zwyczajnie wolno. Gdy korzystam z Linuksa to z powodu bezpłatności systemu już moja działka co tam zainstaluję. Jeden raz nie chcieli się zgodzić na Linuksa, odszedłem z tej firmy (to nie był jedyny powód).

Fakt, a poza antywirusami jeszcze korpo potrafi wsadzić swoją telemetrię i śledzenie kiedy panicznie boi się wykradnięcia kodu. Przerabiałem to - może na Windows jest to częstsze, jednak nie jest to kwestia systemu a korpo gdzie się pracuje ;)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 1

Robot: CCBot