Alternatywa Manjaro

Odpowiedz Nowy wątek
2019-04-14 13:47
0

Witam wszystkich,
korzystałem przez ostatni rok z Manjaro, ale jednak rolling release strasznie mnie denerwuje - bo update'y zazwyczaj olewam a po jakimś czasie trwają kilka godzin. Sam system bardzo mi się podoba, jest leciutki, pacman i AUR dostarcza mi wszystkich pakietów które potrzebuję i jeśli chodzi o konsumpcję baterii wypada o wiele lepiej niż ubuntu 17.10 które testowałem na tym sprzęcie.

Z developmentem w .NET i Java też nie ma problemów.

Szukam czegoś lekkiego co się będzie nadawać na lapka, będzie w miarę multimedialne i nie będzie problemu z paczkami.

Jakieś sugestie?
Może ktoś może openSUSE polecić?

Pozostało 580 znaków

2019-04-14 15:00
0

Polecę klasykiem - aktualny Mint. Lub Arch. Sam będę chyba celować na dniach w ten drugi. O ile mój świeżo zakupiony T440p będzie w sensownym stanie :-)


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2019-04-14 17:18
0

Ja też mam thinkpada, dość podobnego w sumie, tylko z serii E.
Mint bazuje na Ubuntu, więc może się myle ale to chyba z grubsza to samo, przynajmniej jak kiedyś używałem to tak było (bardzo dawno).
Arch... nie wiem czy sie nie zagrzebie z konfiguracją...

Pozostało 580 znaków

2019-04-14 17:57
0

Ale masz jakiś konkretny problem z Manjaro, czy dopiero szukasz problemów?

Pokaż pozostałe 4 komentarze
Jak są problemy z instalacją pakietu, bo np. link repo nieprawidłowy, to update listy robisz i wtedy nie robisz upgrade tylko instalujesz potrzebny Ci pakiet - w 95% działa, bez dodatkowych zależności, które spowodują reakcję łańcuchową - TurkucPodjadek 2019-04-14 18:11
@TurkucPodjadek: używanie w ten sposób dystrybucji rolling release chyba się mija z celem. Niektórzy jak kolega lubią, wolałbym po prostu distro które nie działa w takim trybie. - orchowskia 2019-04-14 18:14
Tzn w jakim trybie? Że jak wyjdzie coś nowego to czekasz, aż dystrybucja łaskawie doda, ale jak nie doda, to śmiecisz third party repozytoriami? - TurkucPodjadek 2019-04-14 18:15
@TurkucPodjadek: Z tego co się orientuję jest rolling release i point release. Nie lubię rolling, ok? Nie chcę żebyś mnie przekonywał, bo mam i mi się nie sprawdza, więc skończmy tę bezcelową dyskusję :) - orchowskia 2019-04-14 18:21
Ależ ja Cie do niczego nie przekonuję. Ew. życie to zrobi, skoro Manjaro, według Twojego opisu, działa Ci ok, ale się "nie sprawdza", to jak napotkasz działanie innej dystrybucji, nazwijmy to "nie ok", lecz będzie "sprawdzać się", to wtedy zrewidujesz poglądy jak zmarnujesz godziny na troubleshooting. - TurkucPodjadek 2019-04-14 18:27

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 14:00
2

Zobacz sobie NixOS. Niby rolling, ale z drugiej strony przez dość nietypowy manager pakietów możesz sobie aktualizacje dosłownie robić cronem i się niczym nie przejmować (bo zawsze można zrobić rollback).

Masz plusika, że to znasz. Fajny system. :D - alagner 2019-04-16 07:19
Nie słyszałem, na pewno sprawdzę, dzięki - orchowskia 2019-04-16 10:14
@alagner: bezpośrednio nie używam NixOSa, ale używam Niksa na macOSie i jestem całkiem zadowolony. - hauleth 2019-04-16 10:54

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 14:38
1
orchowskia napisał(a):

Może ktoś może openSUSE polecić?

Mogę polecić openSUSE. Do zarządzania pakietami używam zyppera, chociaż jak nie lubisz konsoli, to masz nakładkę w postaci YaSTa. Sprawny upgrade, średnio raz na rok (updaty oczywiście są częściej, ale jak napisał kolega wyżej, można to ogarnąć crontabem lub zmienić w ustawieniach, choć tego nie próbowałem).

orchowskia napisał(a):

Szukam czegoś lekkiego co się będzie nadawać na lapka, będzie w miarę multimedialne i nie będzie problemu z paczkami.

Miałem podobny dylemat ostatnio. Z mojej wiedzy wynika, że bardzo stabilny jest Debian i w zasadzie rozważałem jego instalację na kolejnym sprzęcie. Chodziło mi o lekkie lub średnie (waga) środowisko graficzne, więc myślałem o XFCE. Ostatecznie natrafiłem na pochodną Debiana, MX Linux, który jest całkiem fajnie skonfigurowany. Posiada też ciekawe dodatki typu Conky czy graficzny MX Package Installer oraz bardzo przyjazną dokumentację.

Debian (MX Linux) ma tę przewagę, że jego repozytoria posiadają więcej oprogramowania. Nieraz na openSUSE musiałem kompilować programy ze źródeł, przy czym był to specjalistyczny software, którego raczej mało kto używa. Z kolei openSUSE zawiera nieco nowsze paczki, np. git jest w wersji 2.16, a na MX Linux 2.11.

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 16:24
0

To moze w takim razie Fedorke? Nie uzywalem ale slyszalem duzo pozytywnych opinii.


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2019-04-16 07:33
1

IMHO Arch i pochodne „rolki” przy Fedorze to demony prędkości i stabilności. NixOS moim zdaniem jest wart rozważenia - niby rolling ale nie rolling, do tego daje ciekawe możliwości skrojenia systemu pod siebie/konkretne zadanie, powiedziałbym, że to coś w stylu „natywnie działającego vagranta” (to może być nie do końca trafne porównanie, więc proszę nie bić jeżeli nie jestem precyzyjny). SuSE imho jest ok, aczkolwiek bywa ciężki. Natomiast system pakietów i zależności bije w moim odczuciu na głowę Debiana i wszystkie oficjalne klony RH w stylu Fedory i CentOSa (i tu i tu rpm, ale w SuSE zaplątać się z zależnościami było mi dużo trudniej).

edytowany 3x, ostatnio: alagner, 2019-04-16 07:37

Pozostało 580 znaków

2019-04-16 10:19
3

Potestowałem SUSE i wydaje się być ok, chociaż strasznie długo się włączał - z drugiej strony jakiś fix w network managerze wystarczył. Co do fedory to używałem dość dawno temu i nie do końca fajne było to że najnowsza wersja była mocno niestabilna - redhat traktował ją jak poligon doświadczalny.
Ten NixOS bardzo mnie zainteresował, dzisiaj popatrzę :)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0