Czyszczenie z wirusów

0

Jest obecnie jakiś nieduży programik do usuwania wirusów?

Nie taki na stale uruchomiony i chroniący nie wiadomo co, ale taki do ręcznego uruchamiania:
odpalam, on skanuje dysk i czyści co może.

Instaluję różne takie, niby free, no ale to są jakieś zasrane reklamówki i śmieciarki a nie programy do używania.

0

http://www.pandasecurity.com/activescan/index/ odpal spod firefoxa lub IE

0

AdwCleaner ewentualnie Spybot - Search & Destroy. Malwarebytes Anti-Malware Free, CCleaner, do tego Defraggler. I także do tego okresowe usuwanie programów z których nie korzystamy. Jako pierwszą barierą przed wirusami polecam zainstalować Avasta. Może niekiedy przepuszcza, ale zawsze to będzie lepsze niż komputer bez antywirusa, no oprócz Linuxa.

0
luke18dg napisał(a):

Jako pierwszą barierą przed wirusami polecam zainstalować Avasta. Może niekiedy przepuszcza, ale zawsze to będzie lepsze niż komputer bez antywirusa, no oprócz Linuxa.

Najlepszą pierwszą barierą jest użytkownik komputera, który wie co robi i nie instaluje wszystkich śmieci na które tylko wpadnie...

0
madmike napisał(a):
luke18dg napisał(a):

Jako pierwszą barierą przed wirusami polecam zainstalować Avasta. Może niekiedy przepuszcza, ale zawsze to będzie lepsze niż komputer bez antywirusa, no oprócz Linuxa.

Najlepszą pierwszą barierą jest użytkownik komputera, który wie co robi i nie instaluje wszystkich śmieci na które tylko wpadnie...

Tu bym polemizował.
Nawet użytkownik, który wchodzi na różne dziwne strony, które są czerwone jak święty mikołaj lub strony zawierające materiały na pograniczu legalności, także nie uchroni się od wirusów. Ale to są indrywidualne sprawy. Ponieważ jeśli użytkownika działalność kończy się na Onet, Interia, jakaś gra internetowa, YT. To nie widzę sensu instalacji.

0

DrWeb CureIt (drweb.com)

0

Niczego nie instalowałem.
Chciałem wyczyścić starego laptopa, którego dopadł jakiś bronchid... tok-Cirratus.

Jakoś tam odpaliłem w końcu Combofix, który mulił z godzinę i wyłączyłem... zużycie ram 600MB, a tam było tylko 256 MB ram.
A odpalałem to z pendriva, którego zasyfiło kompletnie - wsadził tam autorun, i pełno różnych exe, bat, cmd... z milion takich plików i w każdym katalogu.

Zniszczył także opcje folderów, żeby nie można było zobaczyć plików ukrytych.
Nie było w ogóle tej opcji... co jakoś potem przywróciłem te opcje, ale wtedy i tak nie chciał pokazać ukrytych.

Jakoś tam w końcu to naprawiłem... no i pousuwałem, może to wystarczy.

Były tam jakieś eksplorasi.exe, bronstub.exe, i z 10 różnych systemowych podmianek w user-data, itd.
http://forums.spybot.info/sho[...]moval-Guide-for-Win32-Brontok
Tam chyba za mało podają - były jeszcze dwie tajne usługi, no i na C:\ różne te durne autostarty i inne pierdoły.

0

jak masz aż tyle syfu to wątpię, że to skutecznie wyczyściłeś. dla mnie system do reinstalki, absolutnie nie kopiować niczego poza zdjęciami (zakładamy, że te 20 trojanów i 200 innych zagrożeń nie atakuje w żaden sposób jpegów), bo znowu to wgrasz. pendrivy przeformatować gdzieś, gdzie autostart się nie uruchomi.

@luke18dg:

Ponieważ jeśli użytkownika działalność kończy się na Onet, Interia, jakaś gra internetowa, YT. To nie widzę sensu instalacji.

Znakomita część malwaru bierze się ze stronek typu free flash games, portale robią redirecty, na yt jest dużo spamerskich linków.

AdwCleaner ewentualnie Spybot - Search & Destroy. Malwarebytes Anti-Malware Free, CCleaner, do tego Defraggler.

Mój wujek miał jeszcze z 5 więcej. I co? Wszystkie sobie koegzystowały obok dziesiątek malwaru. Tego się potem NIE DAŁO usunąć. Co bym nie zrobił - cholerstwo było już podoklejane wszędzie i tak się zjadało nawzajem, że wywalało explorera po próbie otworzenia jakiegokolwiek folderu.
Nie mówiąc o tym, że takie programy utrzymują się z tego, że do ich instalek często dokładany jest jakiś syf szpiegująco/reklamujący.

Moje zdanie jest takie:
Używaj mózgu, bo NIC innego Cię nie uchroni. Jednokrotne nieużycie mózgu może oznaczać długi proces usuwania, kilkukrotne - zazwyczaj system nie do odratowania.

0

To jest bardzo głupi wirus; taki lump uliczny, który strasznie wygląda i dużo skacze... no ale to przecież tylko zwyczajny zdechlak. :)

To jego nachalne kopiowanie jest bardzo naiwnym sposobem na przeżycie.

0

Znakomita część malwaru bierze się ze stronek typu free flash games, portale robią redirecty, na yt jest dużo spamerskich linków.

@dzek69 Przepraszam, może źle się wyraziłem. W mojej wypowiedzi miałem na myśli typu gry Ogame, Plemiona, The West, czy inne podobne do tych twory. Jeśli zostaje na głównej stronie, raczej na takich stronach się nie zarazi wirusem.

Mój wujek miał jeszcze z 5 więcej. I co? Wszystkie sobie koegzystowały obok dziesiątek malwaru. Tego się potem NIE DAŁO usunąć. Co bym nie zrobił - cholerstwo było już podoklejane wszędzie i tak się zjadało nawzajem, że wywalało explorera po próbie otworzenia jakiegokolwiek folderu.
Nie mówiąc o tym, że takie programy utrzymują się z tego, że do ich instalek często dokładany jest jakiś syf szpiegująco/reklamujący.

@dzek69 Masz na myśli, te programy, które wymieniłem czy jakie? Bo to wielka różnica. I jeśli uważasz, że te programy szpiegują wskaż źródła. Chętnie o tym się dowiem. Ale zastrzegam, ze źródeł, które są wiarygodne. : ).
Lubie takie przykłady jak twój, można na niego szybko znaleźć argument, ale do rzeczy. Można mieć 30 takich programów, ale niestety nie używane nic nam nie dadzą, nie są zabytkami, którymi jak zainstaluje się odkłada na półeczkę. Trzeba chcieć czy nie chcieć ich używać. Ale cóż. Aaa nic nas nie zwalnia przy instalacji na bezmyślne instalowanie programu. Mimo, że pobraliśmy go z oficjalnej strony producenta. Wiń ten bezwzględny świat, który porusza tylko za pieniędzmi.

@brontozaur Źle zacząłeś, Combofix nie jest dla użytkowników, który nie wie co się robi. Większość forum, gdzie widzę, że udzielają pomocy zaczynają od OTL. Ale niestety na tym się nie znam i tobie niestety nie pomogę wybacz. Wiesz w google fraza "OTL sprawdzanie logu", działa cuda.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0