Wątek przeniesiony 2023-10-16 01:51 z Off-Topic przez somekind.

Koniec

0
somekind napisał(a):
gajusz800 napisał(a):

No troszkę tam produkowaliśmy. Wódkę, klej do tapet, buroki i kartofle. Wyższa technologia to nie jest.

No tak, u Ciebie na Podlasiu tylko używki.
Ale poza tym, to np. meble, okna czy jachty.

I statki. A nie.... wróć statki to już nie, bo PO zlikwidowała stocznie

0
wartek01 napisał(a):

@twoj_stary_pijany: to, co mnie najbardziej uderza w twoim wpisie to to, że twoje argumenty potrafią stać bardzo daleko od stanu faktycznego.
Niemcy budowali lotnisko przez trzydzieści lat tylko dlatego, że sobie z tym nie poradzili. Jeśli dla ciebie jest to argument "za", żebyśmy marzyli, że CPK powstanie za trzydzieści lat to ja wysiadam - bo uważam, że nikt nie jest w stanie przewidzieć co wtedy będzie.

To jest argument za tym, że takie przedsięwzięcia są międzypokoleniowe, jak np. odbudowanie Warszawy albo Zamku na Wawelu. Nikt dzisiaj nie zadaje pytań czy było to potrzebne i co mogło pójść nie tak.

Komu to przeszkadza, żebyśmy w końcu zaczęli robić na siebie i zgarniać marżę?
Znając twoje poglądy to zaraz napiszesz, że Niemcom i Rosjanom. Ja mam natomiast trochę inne wytłumaczenie - rynek samochodowy to taki rynek, na którym jest już kilku dużych graczy i bardzo trudno będzie przebić się z własnym produktem. Mogło to się udać w Chinach czy Indiach, gdzie mają tam ogromny rynek wewnętrzny, w Polsce jest to co najmniej wątpliwe.

Niemcom, Rosjanom, Polakom i wielu innym.

To, że Niemcy mają dwadzieścia elektrowni jądrowych nie oznacza jeszcze, że my musimy przepłacać za elektrownie jądrowe. Jeśli chodzi o samą wiedzę to w Polsce są instytuty jądrowe na uczelniach, i wiedzę jako taką mamy - problem jest taki, że nie mamy zaplecza technicznego by to wybudować.

Instytuty, które zostały zaorane. My nie mamy żadnych patentów, ani licencji. Elektrownie atomowe to nie jest open source. Pierwsza elektrownia atomowa sprawi, że nasi specjaliści od fizyki jądrowej będą mogli robić karierę w tej dziedzinie, a nie przekwalifikowywać się na programistów cruda.

Przecież już jesteśmy rozgrywani. Mówił o tym np. Grzegorz Braun mówiąc o rosyjsko-niemieckim kondominium pod żydowskim funduszem powierniczym. Kwestia jest taka, że wielkie inwestycje nas z tego bajora nie wyciągną, a codzienna praca za przysłowiową miskę ryżu.

somekind napisał(a):

@twoj_stary_pijany: w Automotive mamy wszystko oprócz umiejętności zaprojektowania samochodu, procesu jego produkcji oraz fabryki. Ale w przypadku projektów propagandowych, to przecież są nieistotne szczegóły, ważny jest miś.

Mamy w Polsce fabryki, produkujemy software, testujemy różne komponenty, mamy managerów. Ludzi z doświadczeniem z wielu koncernów.
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/stellantis-w-polsce-bedzie-produkowac-wiecej-modeli-ruszyly-przygotowania/bd96pf7
https://www.autocentrum.pl/publikacje/naszym-zdaniem/co-produkujemy-czyli-przemysl-motoryzacyjny-w-polsce/

To czego nie mamy to IP, patentów, brandu. A tych rzeczy nie da się osiągnąć przysłowiową pracą za miskę ryżu. Choćbyś nie wiem jak ciężko pracował dla swojego pana to Twój pan zawsze zgarnia za Ciebie marżę, jak w kontraktorniach. Nie mówię, że to źle tak pracować. Praca nie hańbi. Tylko, że silne państwa mogą wywierać wpływ na mniejsze szantażując je, że wyniosą swoje fabryki do państw trzeciego świata. To jest różnica między byciem przedmiotem w negocjacjach, a podmiotem.

0
gajusz800 napisał(a):

I statki. A nie.... wróć statki to już nie, bo PO zlikwidowała stocznie

Chrzanisz. https://remontowa-rsb.pl/

twoj_stary_pijany napisał(a):

To jest argument za tym, że takie przedsięwzięcia są międzypokoleniowe, jak np. odbudowanie Warszawy albo Zamku na Wawelu. Nikt dzisiaj nie zadaje pytań czy było to potrzebne i co mogło pójść nie tak.

No super, Kanał do nieistniejącego i niepotrzebnego portu porównywać z odbudową PL po II wojnie.

Komu to przeszkadza, żebyśmy w końcu zaczęli robić na siebie i zgarniać marżę?
Niemcom, Rosjanom, Polakom i wielu innym.

Mi to nie przeszkadza. Tylko w kontekście Izery, to sam rozumiesz... I jak startowali, to mieli nawet niezłe szanse, bo prawie nikt tego nie robił. Teraz zamiast kilku lat za konkurencją dystans wynosi już lat kilkanaście. Skoro Stellantis, czy VAG mają problem z dogonieniem Tesli i Chińczyków, to prawdopodobieństwo, że uda się to naszym "bezpartyjnym fachowcom" jest znikome.

Instytuty, które zostały zaorane. My nie mamy żadnych patentów, ani licencji. Elektrownie atomowe to nie jest open source. Pierwsza elektrownia atomowa sprawi, że nasi specjaliści od fizyki jądrowej będą mogli robić karierę w tej dziedzinie, a nie przekwalifikowywać się na programistów cruda.

Robienie z budowy elektrowni jądrowych jakiegoś epokowego projektu, który wyciągnie nas z technologicznego zaścianka, to ostry odlot intelektualny. Wszystko co trzeba tu zrobić, to pójść do jednego ze sklepów z elektrowniami i zamówić odpowiednią liczbę, dbając o możliwie wysoki udział naszych podwykonawców w projekcie.

Przecież już jesteśmy rozgrywani. Mówił o tym np. Grzegorz Braun mówiąc o rosyjsko-niemieckim kondominium pod żydowskim funduszem powierniczym. Kwestia jest taka, że wielkie inwestycje nas z tego bajora nie wyciągną, a codzienna praca za przysłowiową miskę ryżu.

somekind napisał(a):

@twoj_stary_pijany: w Automotive mamy wszystko oprócz umiejętności zaprojektowania samochodu, procesu jego produkcji oraz fabryki. Ale w przypadku projektów propagandowych, to przecież są nieistotne szczegóły, ważny jest miś.

Mamy w Polsce fabryki, produkujemy software, testujemy różne komponenty, mamy managerów. Ludzi z doświadczeniem z wielu koncernów.
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/stellantis-w-polsce-bedzie-produkowac-wiecej-modeli-ruszyly-przygotowania/bd96pf7
https://www.autocentrum.pl/publikacje/naszym-zdaniem/co-produkujemy-czyli-przemysl-motoryzacyjny-w-polsce/

Ja się już gubię w tej argumentacji. To mamy, czy nie mamy? Potrafimy zrobić samochód, czy jesteśmy jedynie tanią siłą roboczą?

To czego nie mamy to IP, patentów, brandu. A tych rzeczy nie da się osiągnąć przysłowiową pracą za miskę ryżu. Choćbyś nie wiem jak ciężko pracował dla swojego pana to Twój pan zawsze zgarnia za Ciebie marżę, jak w kontraktorniach. Nie mówię, że to źle tak pracować. Praca nie hańbi. Tylko, że silne państwa mogą wywierać wpływ na mniejsze szantażując je, że wyniosą swoje fabryki do państw trzeciego świata. To jest różnica między byciem przedmiotem w negocjacjach, a podmiotem.

O... i tutaj wreszcie się zgadzam. Problem naszego przemysłu wysokich, albo chociaż jakichś tam technologii polega nie tylko na tym, że mamy problem ze zrobieniem czegoś sensownego od początku do końca, tylko u samych podstaw. Zresztą nawet jak uda nam się zrobić dobrą wódkę, to większość marży zgarnia ktoś, kto potrafi ją odpowiednio wypromować i sprzedać za grubą kasę.

0

jak czytam te głupoty o statkach i po zlikwidowała. Jak w korei czy japoni wdrażali najnowocześniejsze technologie to polskie stocznie nadal haupniczo. Upadek stoczni to 30 lat historii. Do szczecina wysłali nie realne zadania i stocznia de facto powinna się wywrócić ale kapitan państwo ratuje. Remontowa shipbulding całe szczęście sie trzyma. Co do odkupienia gdańskiej. Jakieś tam pojedyńcze zamówienia sa i jakoś to powoli leci. O kolejna manufaktura. Tyle że to wszystko przynosi straty. Szkoda że pisowskich pomysłów nie finansuje sam gajusz tylko chce to na naszych garbach.

Co do atomu to on podniesie nas trochę technicznie tyle żeden naród ci nie da ci jakiegos transferu technologi w tej dziedzinie.

Śpieszę z odpowiedzią. Potrafimy zrobić samochód i jesteśmy jedynie tanią siłą roboczą.

Nie potrafimy. Przywieziono z zachodu B+R plus pewne kawałki trafiły do PL. Wszystko jest robione też sieciami poddostawców części. Żaden kawałek kluczowy(i nie tylko)wiedzy nie należy do państwa polskiego ba do polskiej firmy.
Możesz se zebrać paru menadżerów z fabryk i inżynierów. Wydasz jakieś 50 mld dolarów poczekasz z 20 lat może coś się uda.
screenshot-20231127195600.png

0

Ale przynajmniej mamy jeszcze Polmosy. Więc coś jednak produkujemy.

0
0xmarcin napisał(a):

Podstawowa zasada ruchów obywatelskich:

just show up

Dokładnie tak, to takie proste - trzeba po prostu ruszyć D z przed kompa i iść na protest.
Panowie od samochodów pięknie to pokazali w praktyce.

To nie jest dobra zasada, bo setki bezrobotnych nierobów, urzędników którzy mogą "wyskoczyć" w środku dnia na protest, a także "działaczy" NGO i fani rigczu mieszkający w wieku 40 lat z rodzicami przebiją cię ilością na takich protestach. Oni w sumie mogą protestować codziennie bo nie mają nic lepszego do roboty. I który "ruch obywatelski" wygra? Ci co pracują? wolne żarty

ToTomki napisał(a):

Polska jest względnie dużym krajem i ma, mimo konkurencji, dużo wspólnych interesów z Niemcami, z którymi mamy sprzęgniętą gospodarkę. Kwestia rozwinięcia nie ma znaczenia, bo wyraźnie za liczbę głosów miałaby odpowiadać liczba mieszkańców, a nie poziom rozwoju. Gdy istnieje veto, każdy kraj nim grożący wbrew ogólnemu konsensusowi jest gnojony przez wszystkie inne kraje przy pomocy narzędzi, których veto nie dotyczy.
Zresztą po co hipotetyzować, my już mamy w historii przykłady jak efektywne było veto.

I vice-versa. Nic bardziej nie demoralizuje dużych krajów niż poczucie bezkarności, świadomość że mogą ci przypierd..... a ty nie możesz im nic zrobić. Weto może pełnić funkcję straszaka - wjebi.cie nam imigrantów? To zablokujemy coś innego na czym wam zależy. Tylko w ten sposób można zbudować równowagę.

somekind napisał(a):
twoj_stary_pijany napisał(a):

Polska chce CPK, elektrownie atomowe, porty morskie i własny koncern samochodowy, a Niemcom się to nie podoba bo zabierzemy im rynek zbytu.

Polska nie chce CPK ani koncernu samochodowego, to projekty polityczne, których oczywistym celem jest robienie wałków przez rząd.

Więc załóż koncern samochodowy który jako projekt komercyjny będzie uczciwie produkował samochody dla obywateli.
Co, nie da się? Niedozbierałeś kapuchy?

revcorey napisał(a):

Wyprawę na marsa też pewnie chcą. Gwarantuje ci że większość z tych ankietowanych to ekonomiczni analfabeci(w 2017 21% deklarowało że podatków żadnych nie płaci). Każdy inżynier wie jak te bajki o samochodach są nie poważne(chyba że jak to planował pis, postawić chińczykom fabrykę).
CPK po konkretnym audycie i urealnieniu można by jeszcze rozważyć. Ale z takimi tuzami intelektu jak horała to cóż...

Chcą wyprawy na marsa. Ale możnaby zdecydować - czy wyprawę na marsa ma robić państwowy moloch taki jak Orlen czy SpaceX.
U nas niestety ogłupiałe społeczeństwo uważa i jest uczone - że państwo zrobi to lepiej, bezpieczniej i z rigcz-em.
A taki Musk to typowy Janusz biznesu, oszuka, mało zapłaci i jeszcze na złość wszystkim będzie chciał zarobić (!).
Więc jemu nie damy robić wyprawy na marsa. Już lepiej żeby się nie odbyła wcale.
Przy okazji - wiesz jakie miały być założenia polskiego prawa kosmicznego i dlaczego chcieliśmy uchwalić prawo kosmiczne? Dlatego że jesteśmy potęgą w kosmosie? Buahahaha

Dlatego śmieszą mnie ludzie którzy z jednej strony chcą wiodącej roli państwa, a potem narzekają że coś jest upolitycznione.

gajusz800 napisał(a):

Co się zaś tyczy elektrowni atomowych w Polsce, to Niemcy ich nie chcą:
https://www.money.pl/gospodarka/atom-w-polsce-w-niemczech-slychac-glosy-sprzeciwu-6866462365358720a.html

A ja chcę żeby niemcy mieszkali w szałasach i jedli robaki - oczywiście dla ratowania planety. Dlaczego mój głos miałby być gorszy niż Niemca?

somekind napisał(a):

Całkiem możliwe, bo ludzie mający jakieś pojęcie o ekonomii i gospodarce zdają sobie sprawę z tego, że koncern motoryzacyjny to jest biznes prywatny, a nie wytwór rządowy, a CPK powinno być dostosowane do realnych potrzeb, a nie ogromne, bo tak chce zakompleksiona władza.

Skoro to takie oczywiste, to dlaczego 460 cymbałów zajmuje się uchwalaniem przepisów regulujących przemysł motoryzacyjny?
Czy wyborcy nie powinni obić kijem tych zagubionych klarnetów za wtrącanie się w legislację motoryzacyjną i pogonić pałą?

gajusz800 napisał(a):

Już widzę Niemców przekonujących Francuzów, Hiszpanów czy Szwedów w tej kwestii. :D

Na tym polega niezależność i zależność.
Nas jest łatwo przekonać - wystarczy sugestia że nie dostaniemy KPO co powoduje że wszyscy politycy mają obsraną bieliznę.

gajusz800 napisał(a):

Tak btw to w ogóle ciekawe skąd u Niemców taka fobia na atom. Nie dość że zlikwidowali wbrew zdrowemu rozsądkowi swoje elektrownie i musieli przez to kupować prąd, to jeszcze krzywią się na to że inni mają albo chcą mieć. A może to nie fobia, tylko gdzieś działa jakieś lobby.

W sumie po co Niemcy mają być niezależni energetycznie jak mogą tanio kupować węglowodory od ruskich?

somekind napisał(a):

No to pomyślmy, czy faktycznie linia kolejowa z Zamościa do Tomaszowa Lubelskiego czy z Giżycka do Piszu jest tak bardzo niezbędna do funkcjonowania w tej innej rzeczywistości?
Czy dworzec kolejowy z 12 peronami jest uzasadniony?
Czy te 100 mln pasażerów rocznie jest w ogóle realne?

Jeszcze pytanie w którym roku, bo - jak z warszawskim metrem - na początku było słabiutko, a teraz mieszkańcy wawy sprawiają wrażenie że bez metra żyć nie mogą.

Nikomu nie przeszkadza jeśli ktoś sobie prowadzi biznes. Niech to po prostu zrobią, skoro to takie łatwe.
Tylko niech politycy przy okazji nie kupują sobie działek za nasze podatki.

Dlaczego nie ? Przecież to politycy - regulują, uchwalają przepisy jak kogoś karać lub ukraść mu biznes (Kluska, bank Czarneckiego).
Skoro dałeś w wyborach politykom narzędzie do walenia biznesu kijem po plecach, to dlaczego dziwisz się że tego kija używają.

Troszkę tam produkowaliśmy, są nawet branże, w których jesteśmy w czołówce w Europie. No tylko nie są tak medialne jak samochody, więc się nie liczy.

Jeśli nie są medialne - dlaczego Polacy ich nie kupują?

Tak czy siak, zazdroszczę Ci wiary w to, że państwo jest w stanie stworzyć od zera biznes w branży, w której nie ma w kraju kompetencji, doświadczenia ani tradycji.

W dzisiejszych czasach nie jest.
Musiałby to być bardzo prymitywny biznes - może jak produkcja zapałek. I musielibyśmy przekonać społeczeństwo żeby te prymitywne produkty kupować.
Ale społeczeństwo jest zapatrzone że zachodnie albo chińskie = nowoczesne, więc nie kupi czegoś co jest nasze. I projekt leży.

wartek01 napisał(a):

Znając twoje poglądy to zaraz napiszesz, że Niemcom i Rosjanom. Ja mam natomiast trochę inne wytłumaczenie - rynek samochodowy to taki rynek, na którym jest już kilku dużych graczy i bardzo trudno będzie przebić się z własnym produktem. Mogło to się udać w Chinach czy Indiach, gdzie mają tam ogromny rynek wewnętrzny, w Polsce jest to co najmniej wątpliwe.

Mieliśmy własne projekty i zakopaliśmy je bo "inne som lepsze".
Co do rynku - to się zupełnie nie zgadzam. Mamy jako rynek całą EU, no ale z naszym podejściem to nic nie zrobimy.

To, że Niemcy mają dwadzieścia elektrowni jądrowych nie oznacza jeszcze, że my musimy przepłacać za elektrownie jądrowe. Jeśli chodzi o samą wiedzę to w Polsce są instytuty jądrowe na uczelniach, i wiedzę jako taką mamy - problem jest taki, że nie mamy zaplecza technicznego by to wybudować.

Trzeba sobie zadać pytanie - kto włoży kasę w budowę tego zaplecza i co będzie miał w zamian.
Wiemy jak to się skończy jak kasę włoży państwo. Teraz pytanie - co jeśli kasę włoży prywatny biznes. Znaczy się w którym momencie wyskoczy jakaś ustawa która wyłoży biznes na łopatki i zajuma kasę włożoną przez biznes.
To właśnie dlatego jesteśmy bantustanem europy - jedyne inwestycje jakie podlegają ochronie - to inwestycje zagraniczne.
Krajowe inwestycje służą do dojenia biznesu i społeczeństwo to akceptuje, bo uważa gospodarkę uspołecznioną za szczytowe osiągnięcie XX wieku.

ksh napisał(a):

Jestem w 100% pewien, ze w Polsce są osoby doświadczone w konstrukcji samochodów i tworzeniu linii produkcyjnych części samochodowych. Bo takie osobiście poznałem.

Są, ale przypomnij mi co ostatnio konstruowały? Bo ostatni polski producent samochodów to było Daewoo FSO. Reszta to tylko części albo montażówka.
Więc deklaruj za siebie i za państwo - czy kupiłbyś w okresie przejściowym auto na poziomie Daewoo Lanos dopóki firma nie nadgoni technologii za konkurencją?
I czy przyciskałbyś naszych pOsłów żeby produkcja lanosów była legalna i żeby nie wykończyli jej ustawami po pierwszych 6 miesiącach?

Jest też literatura opisująca konstrukcję sporej ilości podzespołów.

Jest - ale żeby auto się sprzedawało, musiałoby mieć konkurencyjny koszt produkcji. Czym Polska może konkurować z innymi producentami?

  • Tanią robocizną? Lewacy nie pozwolą
  • Tanią energią? Unia nie pozwoli
  • Tanimi surowcami? Ekolodzy nie pozwolą
  • Elastycznymi regulacjami i przymykaniem oka na różne wymagania? Też ktoś sie przypierd....

No więc nie sprzeda się bo będzie za drogie.

twoj_stary_pijany napisał(a):

Instytuty, które zostały zaorane. My nie mamy żadnych patentów, ani licencji. Elektrownie atomowe to nie jest open source. Pierwsza elektrownia atomowa sprawi, że nasi specjaliści od fizyki jądrowej będą mogli robić karierę w tej dziedzinie, a nie przekwalifikowywać się na programistów cruda.

Instytuty są ale trzeba wpakować do nich kupę kasy. Kto tą kasę wyłoży i dlaczego?
Nawet dla budżetu - wyłożenie kasy na atom będzie konkurować o środki z budową dróżek rowerowych dla wyborców. Jak myślisz który projekt wygra?

somekind napisał(a):

@twoj_stary_pijany: w Automotive mamy wszystko oprócz umiejętności zaprojektowania samochodu, procesu jego produkcji oraz fabryki. Ale w przypadku projektów propagandowych, to przecież są nieistotne szczegóły, ważny jest miś.

Nie mamy modelu biznesowego. To się nie zmieniło od czasów PRLu.
Przykład: mogliśmy produkować papier toaletowy i sznurek do snopowiązałek. Ale jednego i drugiego brakowało. Dlaczego?

Mamy w Polsce fabryki, produkujemy software, testujemy różne komponenty, mamy managerów. Ludzi z doświadczeniem z wielu koncernów.
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/stellantis-w-polsce-bedzie-produkowac-wiecej-modeli-ruszyly-przygotowania/bd96pf7
https://www.autocentrum.pl/publikacje/naszym-zdaniem/co-produkujemy-czyli-przemysl-motoryzacyjny-w-polsce/

To czego nie mamy to IP, patentów, brandu. A tych rzeczy nie da się osiągnąć przysłowiową pracą za miskę ryżu. Choćbyś nie wiem jak ciężko pracował dla swojego pana to Twój pan zawsze zgarnia za Ciebie marżę, jak w kontraktorniach. Nie mówię, że to źle tak pracować. Praca nie hańbi. Tylko, że silne państwa mogą wywierać wpływ na mniejsze szantażując je, że wyniosą swoje fabryki do państw trzeciego świata. To jest różnica między byciem przedmiotem w negocjacjach, a podmiotem.

Co nam da patent, jak za pół roku zmienią się przepisy???
Kto w takich warunkach zainwestuje kasę? Choćby i cudzą (bo własną to wiadomo że nie).

Przypomnę delikatnie że w kraju padają właśnie piekarnie które produkowały chleb przez 40-50 lat. Pieczenie chleba to raczej dość prosta technologia i dość potrzebna społeczeństwu.
Serio myślisz że "zrobimy fabrykę moto" i że się utrzyma przez następnych 20 lat, jeśli nie umiemy utrzymać tradycyjnych piekarni?

0
ksh napisał(a):

Jestem w 100% pewien, ze w Polsce są osoby doświadczone w konstrukcji samochodów i tworzeniu linii produkcyjnych części samochodowych. Bo takie osobiście poznałem.

Jest też literatura opisująca konstrukcję sporej ilości podzespołów.

No skoro to takie proste, to gdzie są te Izery? Na drodze nie widziałem żadnej, a spółka istnieje od 7 lat!

twoj_stary_pijany napisał(a):

Mamy w Polsce fabryki, produkujemy software, testujemy różne komponenty, mamy managerów. Ludzi z doświadczeniem z wielu koncernów.
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/stellantis-w-polsce-bedzie-produkowac-wiecej-modeli-ruszyly-przygotowania/bd96pf7
https://www.autocentrum.pl/publikacje/naszym-zdaniem/co-produkujemy-czyli-przemysl-motoryzacyjny-w-polsce/

Tak, mamy montownie należące do zagranicznych koncernów, w których ludzie skręcają komponenty według zagranicznych projektów.
Można ukraść trochę tych komponentów i spróbować je jakoś w garażu pospawać ze sobą, możliwe, że będzie to jeździło, tylko prawdopodobnie nikt tego potem nie kupi.

To czego nie mamy to IP, patentów, brandu. A tych rzeczy nie da się osiągnąć przysłowiową pracą za miskę ryżu.

Oczywiście, że nie. IP i patenty to efekt pracy naukowej. A rząd pisowski naukę tępił - wystarczy spojrzeć na to jak ministrant czarnek ustawiał punktację za publikacje naukowe.

1

Jestem w 100% pewien, ze w Polsce są osoby doświadczone w konstrukcji samochodów i tworzeniu linii produkcyjnych części samochodowych. Bo takie osobiście poznałem.

To je jeszcze zapytaj jak się te linie tworzy. Po pierwsze bazuje się już na know-how zdobytym wcześniej. Ba sa tu tez dwie drogi. W specyficznych tematach maszyny czy części lini produkuje się w ścisłej kooperacji z zamawiającym bo tylko on ma wiedzę. W pozostałych wystarczy podać inżynierom ogólne założenia bo to znaczy że to jakieś ogólna technologia.
Osobiście automatyzowałem w energetyce zawodowej i trochę też w automototiv. Mylisz też linie produkcyjną jako taką z technologią samą jaka siedzi w danej części(którą opracowano osobno)

0

Memcen z przybudówki PiS-u przemawia pierwszy raz w Sejmie udając, że jest antypis. Zapewne jest za powołaniem komisji żeby po prostu ukręcić łeb sprawie. Dobrze, że Tusk z Hołownią to ogarną i ktokolwiek z PiS pójdzie za to siedzieć XD

2

Co tam Mentzen. Najlepszy stand up robi jak zwykle Braun:

1

@CoderOne:

patrząć na wyniki głosowań to Konfederacja głosuje w 90% przypadków tak samo jak PIS, często jako jedyni PIS + Konfederacja + Kukiz są za lub przeciw, a cała reszta - KO, 3D, Lewica głosuje na przeciwną opcje

TVN to policzył i okazało się, że jest dokładnie odwrotnie jak napisałeś XD

Najmniej razy tak samo jak PiS głosowali nad ustawami posłowie Konfederacji – 82. To oni najczęściej - 80 razy - głosowali przeciwnie.

image

https://konkret24.tvn24.pl/polityka/czarzasty-w-95-procentach-glosowan-ustaw-wszystkie-partie-glosuja-z-pis-statystyki-nie-potwierdzaja-ra1065045-ls5790634

0
Haskell napisał(a):

Memcen z przybudówki PiS-u przemawia pierwszy raz w Sejmie udając, że jest antypis. Zapewne jest za powołaniem komisji żeby po prostu ukręcić łeb sprawie

Wiem, że to twój tradycyjny trolling, ale zdajesz sobie sprawę, że ktoś to przeczyta i uwierzy? xD

0
Haskell napisał(a):

@CoderOne:

patrząć na wyniki głosowań to Konfederacja głosuje w 90% przypadków tak samo jak PIS, często jako jedyni PIS + Konfederacja + Kukiz są za lub przeciw, a cała reszta - KO, 3D, Lewica głosuje na przeciwną opcje

TVN to policzył i okazało się, że jest dokładnie odwrotnie jak napisałeś XD

No, ale TVN przecież zawsze kłamie, więc jest dokładnie odwrotnie jak TVN policzył, a więc jest tak, jak @CoderOne napisał.

0
somekind napisał(a):

No, ale TVN przecież zawsze kłamie, więc jest dokładnie odwrotnie jak TVN policzył, a więc jest tak, jak @CoderOne napisał.

W TVN wszyscy kłamią, więc na każdym etapie powstawania tekstu ktoś mógł skłamać, a potem przyszedł wydawca i jeszcze raz skłamał. W związku z tym tekst został tak zakłamany, że ostatecznie może się okazać prawdą.

0

Ostatnio była wpadka jak ta babka z top model co udaje, że ma amerykański akcent przypadkiem kamera nagrała tego touch pada, na którym miała wyreżyserowany tekst który miała mówić.
I tam była przeplatanka polskiego z angielskimi słowami, czyli napisali jej zdanie, które ma przeczytać zamieniając kilka wyrazów na angielskie, żeby pokazać jej amerykańskość.

Fajna ta telewizja, może kiedyś będę oglądał :P

0

@CoderOne

przecież można sobie wejść na stronę i samemu zobaczyć, kogo chcesz oszukać
https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/agent.xsp?symbol=listaglos&IdDnia=1978

ty mały krętaczu, to co uprawiasz to jest cherry picking XD

0

Ale płaskoziemcy... (na ostatnich miejscach list)

https://wiadomosci.onet.pl/lodz/nowy-posel-ko-jest-neopoganinem-jego-bostwa-mieszkaja-w-gorach/gx9ry7h

Z bóstw w naturze nowy poseł bardzo często zwraca się do bogów gór. – W tym lasu górskiego, zwierząt, dużych głazów i małych kamieni.

medytacja.jpeg
...Miejsce mocy :D

0
Korges napisał(a):

Ale płaskoziemcy... (na ostatnich miejscach list)

Ale jak to, płaskoziemca w KO? Przecież oni mieli być tylko na listach Konfederacji, tak powiedział Kraśko w TVN.

1
Korges napisał(a):

Z bóstw w naturze nowy poseł bardzo często zwraca się do bogów gór. – W tym lasu górskiego, zwierząt, dużych głazów i małych kamieni.

No ok, ale czym się różni zwracanie do boga gór od zwracania do boga Zeusa? Albo Jahwe? Albo Teutatesa?
Niczym, bo wszystkie są tak samo absurdalne, a jednak nie słyszałem, by nazywać Płaskoziemcami większość posłów (poza Lewicą - zgodnie z wykresem poniżej).

screenshot-20231130152122.jpg

0

Ciekawe co to za algorytm wykrywający odpowiedniego boga (spośród kilku tysięcy). Strzelam, że jakiś binary search.

0

ależ pisowcy to są ograniczeni umysłowo ludzie. Widać że na dzisiejszą ustawę wiatrakową miało wpływ lobby oze. Co ciekawe najbardziej kontrowersyjny powinien być temat odległości ale za to wybrali jeden średni i drugi najgłupszy:

  1. Wyciągnęli temat inwestycji publicznych i wywłaszczeń. Bardzo medialne ale nadal obowiązują zasady prawne. To taka martwa możliwość będzie.

  2. I news dnia od pisowskich karakanów. Pytają kim jest autor dokumentu? Wskazując że to lobbysta. Tak im się nie chciało sprawdzić że ten lobbysta to pracownik sejmu który jest przy wielu ich własnych ustawach.

    BTW. Pisowską ustawę wiatrakową z kolei lobby węglowe napisało.

0

A tak z ciekawości, który to pracownik sejmu wymyśla co jest w ustawach i jakie tam są zapisy? Bo z tego co piszesz, pisowcom też ten sam pisze. Czyli de facto rządzi krajem.

Bo chyba rozumiesz, że pytanie nie było o to, kto stukał w klawisze jak wpisywał tekst do komputera. A o to, kto stoi za tą ustawą - akurat widziałem ten wywiad na żywo - cały od początku do końca a nie tylko to zdanie (ty pewnie nie) i widziałem o co pytał ten pisowiec.

0

A tak z ciekawości, który to pracownik sejmu wymyśla co jest w ustawach i jakie tam są zapisy?

A tu pokaz ograniczenia pisowskiego.
Pracownik sejmu wrzuca dokument na strony sejmu. I stąd może pojawić się w wordzie czy pdf jako autor. I taka pisowska narracja była autor dokumentu to lobbysta. Obsługa kompa level master.

Bo chyba rozumiesz, że pytanie nie było o to, kto stukał w klawisze jak wpisywał tekst do komputera. A o to, kto stoi za tą ustawą - akurat widziałem ten wywiad na żywo - cały od początku do końca a nie tylko to zdanie (ty pewnie nie) i widziałem o co pytał ten pisowiec.

Pewnie lobbyści tacy sami jak pomagali pisać pisowską ustawę. Ot widzę czytać nie umiesz. A i mówisz że wasi pisowcy o to nie pytają?
screenshot-20231130203516.png

0

No, czyli ktoś ustawę wymyślił, a podpisany jakiś noname, pewnie ten co stukał w klawiaturę. Ja zrozumiałem o co było pytanie, ty nie.

0

@revcorey: Niestety, ale mamy szczęście żyć w demokracji parlamentarnej i zaistnienie w przestrzeni medialnej jest celem samym w sobie. Gdyby tak nie było, to nie byłoby też tego pyszczenia w sejmie. Przecież oni mielą ozorami jedynie po to, żeby chwilę później móc wrzucić tweeta z własnym występem. To o czym piszesz, też już żyje swoim życiem i będzie żyło do końca Internetu. Dodatkowo, jeżeli mielenie ozorem będzie dostatecznie medialne, to zaproszą do TV, jakiś wywiad zrobią. Przy odrobinie szczęścia, albo pecha fragment wypowiedzi trafi na headline'y w jakimś infotainmencie. Ewentualnie komuś zwieracz puści i coś chlapnie. Ale poza rozrywką dla gawiedzi, to nie ma żadnego znaczenia, bo liczy się co i kiedy zostanie przegłosowane, a tutaj wyniki są przesądzone na długo zanim ustawa, czy uchwała trafi na salę plenarną.
@gajusz800: Nie wiem kto jest autorem tej ustawy. Natomiast dla porównania:
screenshot-20231130204047.png
Zgaduję, że to ktoś, kto ma jakże pasjonującą pracę przerzucania tekstów ustaw do sejmowego szablonu. Tutaj źródło "afery"
https://twitter.com/PatrykSlowik/status/1730295640750514527

0

bo liczy się co i kiedy zostanie przegłosowane, a tutaj wyniki są przesądzone na długo zanim ustawa, czy uchwała trafi na salę plenarną.

Dlatego napisałem o lobby oze co pisało ustawę i tak jak lobby węglowe pisowską o wiatrakach.
JA wiem że to teatrzyk dla gojów. Ale lubię paczeć jak pisowcy próbują swoich czempionów prostować(z strony starej opozycji też lubię patrzeć).

0

@piotrpo: no właśnie o to chodzi że nie wiemy kto jest autorem ustawy. Wiemy tylko jakie konto było zalogowane gdy pisano ten dokument. Ale powtarzam to już chyba 3 raz, a w odpowiedzi bełkot w stylu:

a teraz idź przejmij bat od pana z pis

Czyli standard. Kto wymyślił te mądrości, tego się raczej nie dowiemy. Ale może dojdziemy po nitce do kłębka gdy odnajdziemy Grzegorza Molesztaka

0

Tak już trochę serio, to takie ustawy, żeby mieć sens wręcz muszą być w jakimś tam stopniu tworzone przez zainteresowanych. Przecież może z 20% naszych posłów jest w stanie zapodać z pamięci prawo Ohma.
Masz proces legislacyjny, wiadomo kto tę ustawę przyniósł, kto poparł złożenie projektu, masz protokoły z komisji sejmowych. Ten strzał Beci, to tak w 1/27 bym powiedział.
Tutaj informacja kto i co złożył: https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/C15B3E3C903CE84BC1258A76003BAFC0/%24File/72.pdf

gajusz800 napisał(a):

@piotrpo: no właśnie o to chodzi że nie wiemy kto jest autorem ustawy. Wiemy tylko jakie konto było zalogowane gdy pisano ten dokument. Ale powtarzam to już chyba 3 raz, a w odpowiedzi bełkot w stylu:

a teraz idź przejmij bat od pana z pis

Ja ci tak nie odpowiadałem, więc proponuję powstrzymać się od wkładania mi w usta swoich wymysłów.

0

Wszędzie tam gdzie dzieję się krzywda pisowi jest on - Mierny, ale wierny rycerz gejusz. Pędzi z odsieczą dyskutując sam ze sobą, tworząc przy tym alternatywną rzeczywistość. Normalnie nie trzeba do zoo ani do cyrku iść. Wystarczy prześledzić jego dyskusję :D

1
piotrpo napisał(a):

Ja ci tak nie odpowiadałem, więc proponuję powstrzymać się od wkładania mi w usta swoich wymysłów.

A gdzie napisałem że to ty tak odpowiadałeś? Napisałem, że jest tu kilka osób, które zawsze napiszą coś w tym stylu gdy zaczniesz z nimi polemizować. Wystarczy że zwęszą że nie do końca podzielasz ich fascynację zjednoczoną opozycją. I takie rzygowiny lecą do znudzenia, bez żadnego związku z tym co się powie. Jak zacięta płyta. Nie wiem na czym ten problem z psychiką polega bo normalne to nie jest.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1