Opłata reprograficzna - wsparcie poetów kodu.

3

Hej,

Oglądając wywiad z Jasiem Kapelą pomyślałem, że musimy wreszcie utworzyć związek poetów kodu.

Utworzylibyśmy komisję prozy kodu, bo każdy kod może być skopiowany i powielany, szczególnie na urządzeniach elektronicznych. Oczywiście, trzeba ustalić jakieś reguły, np tylko ludzie co kontrybuują do OpenSource (lub ich kod wyciekł w jakiś sposób jak ostatni cyberbug).

Co myślicie?

2

Poeci kodu piszą w Rockstarze:

 Midnight takes your heart and your soul
 While your heart is as high as your soul
 Put your heart without your soul into your heart

 Give back your heart

 Desire is a lovestruck ladykiller
 My world is nothing 
 Fire is ice
 Hate is water
 Until my world is Desire,
 Build my world up
 If Midnight taking my world, Fire is nothing and Midnight taking my world, Hate is nothing
 Shout "FizzBuzz!"
 Take it to the top

 If Midnight taking my world, Fire is nothing
 Shout "Fizz!"
 Take it to the top

 If Midnight taking my world, Hate is nothing
 Say "Buzz!"
 Take it to the top

 Whisper my world
1

Wywiad z kapelą to kompromitacja. Nie ma co kopać leżącego, a nawet takiego co już nie jest przytomny... Niemniej kolejny wywiad z Polakiem, mimo, że się przygotował to lepszy nie był... Skupił się na tym, że Niemcy mają to od lat 60, że większość nieanglojęzycznych krajów to ma i że on nie chce zabierać konsumentowi, ale dawać artystom od producentów z Azji... Artyści to coraz bardziej są autyści... mają płacone, za to na co się umawiają, a potem jeszcze wyciągają rękę po więcej. Nie rozumiem tego. Sprawdza się powiedzenie, że z Lewicą nie trzeba walczyć - starczy pozwolić im mówić.

1

Ale każdy rację przyzna to że syty artysta
Nie może tego dostrzec ale nie chce się przyznać
Bo tylko wiarygodny jest artysta głodny

3

Oglądałem wywiad z Sidneyem Polakiem i wniosek jest jeden. Oni nie ogarniają rzeczywistości gospodarczej, w jakiej się znajdujemy i raczej już nie ogarną. Do artystów nie przemawia kapitalizm i nie mieści im się w głowie, że firma niczego nie bierze na siebie, a każdą możliwą opłatę/podatek (tak jakby to była jakaś różnica) przerzuca na klienta, bo koniec końców to jest biznes i chodzi o zysk. Szkoda, że cała ta banda nie próbowała nam jeszcze wmówić, że 9% składka chorobowa też nie wpłynie na wzrost cen, bo (wstaw randomowe socjalistyczne argumenty z tyłka).

Swoją drogą ja tam artystów trochę rozumiem. Komunizm to utopijna idea, piękna w założeniach, wręcz chwytająca za serce, wspólnota, wszystko razem, każdy sobie pomaga itd itd. Dla ludzi o miękkim sercu, czy bardzo ideowych to może być jedyne wyobrażenie świata, w którym będą się dobrze czuli. To, że człowiek z natury jest inny i będziemy wiecznie toczyć błędne koło komuna-kapitalizm to już na ich idealistyczne poglądy nie rzutuje.

0

Wywiad z Polakiem to dla mnie była też kompromitacja.
Człowiek walczy jak lew o polski język w muzyce i kulturze dlatego ma pseudonim "Sydney" i gra w "T. Love".
Nie zrozumienie rynku to coś co mnie powala.
Pewnie jak on jedzie na koncert i ma na nim zarobić 5000 to nie wystawia faktury na 5000+500 paliwo+ 300 amortyzacja auta +500 hotel+ 200 jedzenie. I jak nagle cena jednego z tych czynników pójdzie w górę to sobie zabierze, żeby innym dać.

Co do związku programistów to faktycznie warto by było. Najlepiej niech każdy artysta płaci dodatkowy podatek 4% od sprzętu na OZZ programistów bo przecież może używać każdego z napisanych przez nas programów.

1

Najgorsze w tej całej opłacie jest to że to wcale nie jest opłata reprograficzna, tylko zrzutka na emerytury pewnej grupy ludzi, ponieważ, cytuję: "Takie rozwiązania są w Niemczech, Francji, Belgii, Hiszpani, Portugali, Szwecji, Norwegi, Włoszech, Rumuni, Holandi, Czechach, Słowacji..."

0

Ale za to możemy sobie legalnie pobierać muzykę i firmy z DarkWareza i Moorhunta, tak?
No to nie wiem w czym problem ;P

Trzeba anulować abonamenty na spotify i netflixa ;P

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0