Wiek emerytalny taki sam jak mężczyzn- dyskryminacja

Odpowiedz Nowy wątek
2019-10-03 10:13
0

Daję to razu we flame żeby nie było. Narzekaj na brak równouprawnienia i/lub bycie traktowanym protekcjonalnie. Kiedy są plany wyrównania wieku emerytalnego żeby było po równo, mów że jesteś dyskryminowana. Logika...

https://www.bbc.co.uk/news/business-49907727


Na każdy złożony problem istnieje rozwiązanie które jest proste, szybkie i błędne.
Trzeba by doliczyć że żyjemy też krócej, a sprawiedliwość społeczna działa tak że bierze ogół. Więc my powinniśmy iść na emeryturę wcześniej albo kobiety powinny mieć maksymalny wymiar czasu życia potem eutanazja. - konserwa 2019-10-03 13:12

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 10:37
7

Zwłaszcza, że statystycznie to faceci żyją krócej, więc to my powinniśmy wcześniej iść na emkę :P


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 10:44
2

Co na to nasz naczelny SJW @GutekSan ? :)


Nie pomagam przez PM. Pytania zadaje się na forum.
edytowany 1x, ostatnio: scibi92, 2019-10-03 10:44
Co to jest "SJW"? - Silv 2019-10-03 17:14
Social Justice Warrior - scibi92 2019-10-03 17:21
A, dzięki. :) - Silv 2019-10-03 18:12

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 11:01
2
scibi92 napisał(a):

Co na to nasz naczelny SJW @GutekSan ? :)

Z tego co przeczytałem, nie chodzi o sam fakt zrównania wieku, tylko o to, że te zmiany wprowadzono dość szybko i kobiety nie zdążyły się do nich zaadaptować. Poza tym nie sądzę by to był wspólny głos wszystkich kobiet, tylko raczej tych, które nigdy nie zrobiły kariery, są bezrobotne i już raczej nikt ich nie zatrudni. Te które zarabiają dobrze korzystają z wyższego wieku emerytalnego. Generalnie naczelny SJW ma to gdzieś.

Zapomniałeś dodać, że na pewno te, które protestują są brzydkie i grube ;) - cerrato 2019-10-03 11:04
@cerrato: czemu przypisujesz mi taką brzydką cechę? - GutekSan 2019-10-03 11:06
nie Tobie, ale protestującym kobietom ;) - cerrato 2019-10-03 11:06
@cerrato: nie, mnie przypisujesz brzydką cechę bycia chamem i jeszcze brzydszą - wyciągania nieuzasadnionych logicznie wniosków - GutekSan 2019-10-03 11:09

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 11:16
2
GutekSan napisał(a):
scibi92 napisał(a):

Co na to nasz naczelny SJW @GutekSan ? :)

Z tego co przeczytałem, nie chodzi o sam fakt zrównania wieku, tylko o to, że te zmiany wprowadzono dość szybko i kobiety nie zdążyły się do nich zaadaptować.

Co jest w sumie śmieszne, bo szybsza emerytura = mniej składek = bardzo niska emerytura :)


Obecnie i tak nikt z nas na emeryturę nie ma co liczyć. To wszystko upadnie zanim się zestarzejemy :D - MasterOf 2019-10-03 18:09

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 11:23
0
czysteskarpety napisał(a):

Co jest w sumie śmieszne, bo szybsza emerytura = mniej składek = bardzo niska emerytura :)

szybsza emerytura = mniej składek, tylko pod warunkiem, że pracujesz przez cały okres składkowy.
Pisałem, że to pewnie dotyczy kobiet, które już nie pracują, nie płacą składek, więc wyższej emerytury już sobie nie wypracują.

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 11:25
2

@GutekSan: Zacząłem pisać w komentarzu, ale miejsce jest tam ograniczone, więc przeszedłem do posta ;)

Raczej starałem się w ten sposób pokazać, że nie zgadzam się z postawioną przez Ciebie tezą. Takie przejaskrawienie zastosowane przeze mnie jest rodzajem sarkazmu. Naprawdę, czy uważasz, że kobieta (albo ogólniej rzecz biorąc - człowiek), który do czegoś doszedł, jedynie marzy, żeby zapieprzać w kołowrotku aż padnie na serce w wieku 64 lat? Nie sądzę. I nie jest to jakiś mój wymysł, ale obserwacja ludzi, których znam.

W ogóle to istnieje jakiś chory kult zapieprzania, człowiek im mniej ma czasu, więcej obowiązków, tym może być bardziej z siebie dumny. Takie bycie zajętym człowiekiem sukcesu podnosi i własną samoocenę, jak i sposób, w jaki większość ludzi postrzega daną osobę. Ale jest to totalnie błędne. Pracuje się po to, żeby sobie pożyć i żeby to życie przejść na jakimś względnie przyzwoitym poziomie.

Sam znam dwie osoby (tak się złożyło, że akurat to są kobiety, więc ładnie pasują do tematu tego wątku), które mimo "sukcesu" uznały, że wolą święty spokój. Jedna z nich to moja mamuśka. Po studiach pracowała jako pracownik naukowy w PAN, potem na przełomie lat 80/90 trafiła do banku. Zaczynała jako kasjer, potem kotroler i tak dalej, aż skończyła jako dyrektor oddziału. Wydaje mi się, że bycie dyrektorem banku w jednym z większych miast w Polsce raczej wpisuje się w to, co Ty rozumiesz pod hasłem "robienia kariery". Ale kilka lat przed emeryturą stwierdziła, że ma to gdzieś i poprosiła o przeniesienie na niższe stanowisko. Siedziała jako jakiś analityk, pracowała swoje 8 godzin i potem była wolną osobą (czego jako dyrektor z dość nielimitowanym czasem pracy nie miała). A jak tylko pojawiła się możliwość emerytury to od razu skorzystała, teraz sobie ma święty spokój (bo dzieciaki już są dorosłe), praktycznie nic nie musi, tylko sobie korzysta z paru lat życia, które jeszcze jej zostały ;)
Podobne ciotka - ma kasę, prowadzi własną działalność, z której całkowicie nieźle żyje. I już odlicza czas do emki, kiedy to wszystko zamknie w cholerę i (podobnie, jak wspomniana wcześniej mamuśka) będzie mogła sobie jeszcze trochę pożyć, skorzystać z tego, co sobie przez poprzednie 30 lat wypracowała.

Naprawdę, uważam, że takie uogólnienie, które podałeś - że bezrobotne przegrywy tylko czekają na możliwość emerytury, ale jeśli komuś w życiu się ułożyło, to pragnie pracować aż padnie na stanowisku pracy, niczym kapitan idący na dno ze swoim okrętem - jest niesprawiedliwe i zwyczajnie niezgodne z prawdą.


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2019-10-03 11:27

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 11:29
0
cerrato napisał(a):

@GutekSan: Zacząłem pisać w komentarzu, ale miejsce jest tam ograniczone, więc przeszedłem do posta ;)

Raczej starałem się w ten sposób pokazać, że nie zgadzam się z postawioną przez Ciebie tezą. Takie przejaskrawienie zastosowane przeze mnie jest rodzajem sarkazmu. Naprawdę, czy uważasz, że kobieta (albo ogólniej rzecz biorąc - człowiek), który do czegoś doszedł, jedynie marzy, żeby zapieprzać w kołowrotku aż padnie na serce w wieku 64 lat? Nie sądzę. I nie jest to jakiś mój wymysł, ale obserwacja ludzi, których znam.

O czym Ty piszesz? Gdzie ja postawiłem taką tezę?
Sorry, naprodukowałeś się chyba niepotrzebnie, bo cały Twój wywód nie ma sensu.

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 11:32
0

To jak należy rozumieć fragment głos[...] kobiet [...] które nigdy nie zrobiły kariery, są bezrobotne i już raczej nikt ich nie zatrudni.?

Dla mnie jest to jednoznaczne ze stwierdzeniem - protestują te, które do niczego nie doszły, natomiast kobietom sukcesu to nie przeszkadza. Czy źle ten fragment rozumiem? Jeśli tak, to proszę wyjaśnij, co miałeś na myśli.


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 11:47
0
cerrato napisał(a):

To jak należy rozumieć fragment głos[...] kobiet [...] które nigdy nie zrobiły kariery, są bezrobotne i już raczej nikt ich nie zatrudni.?

Dla mnie jest to jednoznaczne ze stwierdzeniem - protestują te, które do niczego nie doszły, natomiast kobietom sukcesu to nie przeszkadza. Czy źle ten fragment rozumiem? Jeśli tak, to proszę wyjaśnij, co miałeś na myśli.

Widzisz, Twój problem polega na tym, że utożsamiasz moje nigdy nie zrobiły kariery ze swoim do niczego nie doszły. W kolejnym kroku łączysz to z są bezrobotnymi przegrywami, nieudacznikami. I w ten sposób dochodzisz do wniosku, że to ja określiłem kogoś przegrywem, gdy w rzeczywistości to Ty sam dokonałeś takiej oceny kobiet, które kariery nie zrobiły. I wielce się oburzasz na mnie za faux pas, które sam popełniłeś :D. Dla mnie stwierdzenie nie zrobiły kariery ma całkowicie neutralny wydźwięk. Ot, po prostu stwierdzam fakt, nie wnikam w przyczyny, nie oceniam.

Zachowujesz się trochę jak niewolnicy poprawnych politycznie eufemizmów. Oburzają się na nazwanie kogoś "Murzynem", "Cyganem", bo im się te określenia źle kojarzą, mimo iż są w sumie neutralne, więc wymyślają eufemizmy typu "Afroamerykanin", "Rom".

edytowany 1x, ostatnio: GutekSan, 2019-10-03 11:48
Ahhh przypomniał mi się ten nieśmiertelny suchar o cyganie sprzedającym płyty kompaktowe :) - axelbest 2019-10-03 11:54
@GutekSan: Dla poszerzenia zasobu argumentów na rzecz równości płci polecam lekturę kryjącą się pod hasłami: "disposable sex", "male disposability", oraz tłumaczące część genezy tego zjawiska "male shame" - tu można przesłuchać sobie znakomite nagranie o tymże tytule: https://www.youtube.com/watch?v=sZ14FiaGGlk - Troll anty OOP 2019-10-03 14:31

Pozostało 580 znaków

2019-10-03 11:58
0

Ok, żeby nie iść w kłótnię odnośnie poprawnych politycznie określeń itp. tutaj przyznaję Ci rację: trochę "ubarwiłem" to, co napisałeś.

Ale taka prośba - nie skupiajmy się teraz na tym, tylko skoncentrujmy się na istocie problemu: czemu uważasz, że kobiety, które nie zrobiły kariery będą popierać takie rozwiązania, natomiast te, którym się udało "zabłysnąć" na polu zawodowym będą się cieszyć z obowiązku pracowania o kilka lat dłużej?

Ponownie napiszę - tak właśnie zrozumiałem Twoją wypowiedź (a w szczególności podany 2 posty wyżej cytat z niej). Jeśli źle zrozumiałem, to jeszcze raz proszę o wyjaśnienie, co miałeś na myśli i co chciałeś przekazać. Niestety, gdy chwilę temu prosiłem o wyjaśnienie co miałeś na myśli, to zamiast wyjaśnienia dostałem informację o wydźwięku "nie zrobienia kariery".

P.S. fragment do niczego nie doszły nie miał oznaczać, że są ogólnie jakimiś ludzkimi "odpadkami", a był napisany jedynie w kontekście kariery ;) Każdy ma prawo się realizować w dowolny sposób, więc być może takie bezkarierowiczki są szczęśliwsze niż biznesmenki. Nie o tym teraz chciałbym pisać i nie tego dotyczyło moje pytanie.


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2019-10-03 12:00

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0