Wątek przeniesiony 2019-07-25 22:22 z przez Ktos.

oficjalny program UE

Odpowiedz Nowy wątek
2019-07-25 22:02
0

Zaznaczam, tutaj jest mowa nie o jakichś tekstach, których przywoływanie stoi w sprzeczności z prawem, ale o oficjalnie zatwierdzonych i obowiązujących deklaracjach Unii Europejskiej.

W marcu 2017 została opublikowana Biała księga w sprawie przyszłości Europy, która następnie została zatwierdzona przez głowy państw UE (Polskę reprezentowała Beata Szydło) w Deklaracji Rzymskiej. Jedynym wskazanym w Białej księdze dokumentem programowym jest "Manifest z Ventotene" napisany w 1941 roku przez włoskiego komunistę Altiero Spinnelliego. I jakkolwiek został on napisany w 1941, to w marcu 2017 roku przywódcy UE, mając do wyboru mnóstwo różnych propozycji programów z przeszłości, wybrali akurat ten jeden. Warto wspomnieć, że od 1993 roku imię Altiero Spinelliego nosi główny budynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Trudno o bardziej jednoznaczny symbol znaczenia postaci Spinelliego i jego programu dla kierunku rozwoju Unii Europejskiej. Poniżej przedstawiam kilka najważniejszych zdań z tego manifestu:

„Pierwszym zadaniem, bez rozwiązania którego wszelki postęp będzie tylko złudzeniem, jest ostateczne zlikwidowanie granic dzielących Europę na suwerenne państwa”

„Adekwatność i realizacja każdego pojedynczego punktu programowego musi być badana pod względem jego zgodności z bezdyskusyjnym warunkiem europejskiej jedności.”

„Chodzi o stworzenie państwa federalnego, które stoi na własnych nogach i dysponuje europejską armią zamiast armiami narodowymi. Trzeba ostatecznie skończyć z gospodarczą samowystarczalnością, która stanowi kręgosłup totalitarnych reżimów. Potrzeba wystarczającej ilości organów i środków, żeby w poszczególnych państwach związkowych wprowadzić zarządzenia wydane w celu utrzymania porządku ogólnego."
// czyli wprowadzić w nieposłusznych landach stan wojenny

„Nowe państwo, a z nim nowa, prawdziwa demokracja, powstanie dzięki dyktaturze rewolucyjnej partii.”

„Ze stale rosnącej grupy sympatyków partia powinna wciągać do współpracy tylko tych, którzy europejską rewolucję uczynili głównym celem swojego życia, którzy z dnia na dzień świadomie wypełniają swoje zadanie i dbają o interes ruchu, również w najtrudniejszych warunkach nielegalności (pisane w 1941) i tworzą stabilną sieć wspierającą płynną sferę ruchu sympatyków.”

// z tego wynika, że praworządność w ustach unijnych przywódców oznacza zgodność nie z prawem, konstytucją czy interesem narodowym, ale z bezdyskusyjnym warunkiem europejskiej jedności i podporządkowaniem państwa ostatecznej zamianie unii w komunistyczne państwo zjednoczonej Europy.

„Europejska rewolucja musi być socjalistyczna, żeby mogła sprostać naszym potrzebom; musi opowiedzieć się za emancypacją klasy robotniczej (w 1941) i stworzeniem ludzkich warunków życia.”

„Własność prywatna musi być – w zależności od sytuacji – zniesiona, ograniczona, skorygowana albo rozszerzona i to nie według jakichś dogmatycznych zasad.”

„Nasz ruch czerpie pewność co do celów i kierunków działania nie z rozpoznania jakiejś nie istniejącej jeszcze woli ludu, ale ze świadomości reprezentowania najgłębszych potrzeb nowoczesnego społeczeństwa. Dzięki niej nasz ruch wyznacza linie kierunkowe nowego porządku, narzucając jeszcze nieuformowanym masom pierwszą społeczną dyscyplinę.”

// Warto porównać prezentowany przez unię postęp i wszystko co z nim związane z nowoczesnymi naukami proponowanymi przez panów zajmujących obecnie czołowe miejsca w Kościele katolickim, bez rezygnacji z zachowywania treści jej tradycyjnej, wielowiekowej wersji. W księdze apokalipsy wspomina się, że w tym czasie na całym świecie będzie się zmuszać ludzi do aktu oddania się diabłu (pomimo grożenia śmiercią, pozostający jednak dobrowolnym i tym samym ostatecznie pozbawiając się możliwości zbawienia), by przyjąć znamię bestii umożliwiające człowiekowi zdobycie potrzebnych mu dóbr. Systemem społeczno-ekonomicznym umożliwiającym wypełnienie zawartych tam przepowiedni jest komunizm. Najlepiej - na całym świecie.

Ze źródeł polecam materiały Krzysztofa Karonia.

Pozostało 580 znaków

2019-08-02 23:33
0
Potat0x napisał(a):

Ja rozumiem skonstruowane fatalnie jako w znacznym stopniu nieprawidłowo, czyli między innymi takie, które można zrobić lepiej.

Fatalnie, znaczy fatalnie (nawet jeśli ktoś (np. Bóg) nie potrafi tego zrobić lepiej). Np. nasz świat jest urządzony fatalnie. Ludzie i wszelkie inne czujące istoty chorują, cierpią i umierają. Nawet ludzie własnym sumptem potrafili ogarnąć część tego syfu, lecząc część chorób, które przez setki tysięcy lat odbierały życie i zdrowie naszym przodkom. Jeśli twórca tego bałaganu faktycznie nie był w stanie zrobić lepiej, to decydując się robić, taj jak był w stanie, świadomie skazał biliony/biliardy najróżniejszych istot na miliony lat cierpienia. Jak napisał kiedyś Vonegut: "jeśli kiedyś spotkam Boga, wyciągnę zza pazuchy zdechłego kota i poproszę o wyjaśnienia".

Dalej nie czaję tego wątku z rakiem.

Dalej nie czaję jak w jaki sposób potrzeba wolności (której brak byłby jeszcze większym złem) uzasadnia konieczność istnienia zła (np. w postaci raka).

Aha, czyli wszechświat jest tandetny (budżetowy) i nie satysfakcjonuje (?) mieszkańców? xD

W rzeczy samej!
Dlaczego gdyby życie było grą, byłaby to najgorsza gra na świecie?

Na jakiej podstawie twierdzisz, że Bóg stwarzając świat przejmował się jakimiś ograniczeniami?

Ponieważ sam napisałeś, że stworzył "najlepszy możliwy świat", wniosek stąd, że nie jest wszechmocny, bo dla wszechmocnej istoty nie byłoby przecież rzeczy niemożliwych.

to, że ktoś czegoś nie zrobił nie znaczy, że nie może tego zrobić

To w sumie nawet gorzej, bo o ile Boga tworzącego najlepszy możliwy (ale i tak paskudny jako miejsce do życia) wszechświat można się starać jakoś zrozumieć, to co mogę myśleć o Bogu, który mógł, ale nie chciał?


Pozostało 580 znaków

2019-08-03 00:33
0
Freja Draco napisał(a):
Potat0x napisał(a):

Ja rozumiem skonstruowane fatalnie jako w znacznym stopniu nieprawidłowo, czyli między innymi takie, które można zrobić lepiej.

Fatalnie, znaczy fatalnie (nawet jeśli ktoś (np. Bóg) nie potrafi tego zrobić lepiej). Np. nasz świat jest urządzony fatalnie. Ludzie i wszelkie inne czujące istoty chorują, cierpią i umierają. Nawet ludzie własnym sumptem potrafili ogarnąć część tego syfu, lecząc część chorób, które przez setki tysięcy lat odbierały życie i zdrowie naszym przodkom. Jeśli twórca tego bałaganu faktycznie nie był w stanie zrobić lepiej, to decydując się robić, taj jak był w stanie, świadomie skazał biliony/biliardy najróżniejszych istot na miliony lat cierpienia. Jak napisał kiedyś Vonegut: "jeśli kiedyś spotkam Boga, wyciągnę zza pazuchy zdechłego kota i poproszę o wyjaśnienia".
(...)
paskudny jako miejsce do życia

Opierasz swoją argumentację na opinii, że wszechświat jest fatalny i paskudny. A ja wcale tak nie uważam. Wygląda na to, że mamy problem.

Dalej nie czaję tego wątku z rakiem.

Dalej nie czaję jak w jaki sposób potrzeba wolności (której brak byłby jeszcze większym złem) uzasadnia konieczność istnienia zła (np. w postaci raka).

Ja też nie. Napisałem gdzieś, że uzasadnia?

Aha, czyli wszechświat jest tandetny (budżetowy) i nie satysfakcjonuje (?) mieszkańców? xD

W rzeczy samej!
Dlaczego gdyby życie było grą, byłaby to najgorsza gra na świecie?

W skrócie: nie ma speedhacka i nie można się cofnąć do poprzedniego dnia, więc to lipa :D Ale od początku: w tytule artykułu jest: "gdyby życie było grą". A nie jest.

Na jakiej podstawie twierdzisz, że Bóg stwarzając świat przejmował się jakimiś ograniczeniami?

Ponieważ sam napisałeś, że stworzył "najlepszy możliwy świat", wniosek stąd, że nie jest wszechmocny, bo dla wszechmocnej istoty nie byłoby przecież rzeczy niemożliwych.

Gdzie to napisałem? Poza tym, znowu błędne wnioskowanie.

to, że ktoś czegoś nie zrobił nie znaczy, że nie może tego zrobić

To w sumie nawet gorzej, bo o ile Boga tworzącego najlepszy możliwy (ale i tak paskudny jako miejsce do życia) wszechświat można się starać jakoś zrozumieć, to co mogę myśleć o Bogu, który mógł, ale nie chciał?

Może gorzej, może nie, to nie ma znaczenia. Nie twierdzę, że nie stworzył najlepszego możliwego. Podałem tylko przykład, żeby pokazać błąd w logice.

Pozostało 580 znaków

2019-08-03 00:40
0
Potat0x napisał(a):

Opierasz swoją argumentację na opinii, że wszechświat jest fatalny i paskudny. A ja wcale tak nie uważam. Wygląda na to, że mamy problem.

W sumie to nie musi być problem, bo nawet sporo wyjaśnia odnośnie fundamentalnej rozbieżności naszych przekonań. Czyli to tak jak z muzyką: Jedni lubią Disco Polo a inni Vadera i nie idzie się dogadać :)

"gdyby życie było grą". A nie jest.

No nie jest. Ale branży krytyki wszechświatów jeszcze nie mamy, a krytykę gierkową już tak, więc można wykorzystać wypracowane przez nią metody.

Gdzie to napisałem?

Nie napisałeś, ale powoływałeś się na Leibniza.


O ile mówisz tu poważnie - można wykorzystać wypracowane metody, jeżeli ma to sens. W tym przypadku nie bardzo ma. Co do Leibniza: podałem przykład stanowiska przeciwnego do stanowiska Lema (bo kompletnie się z nim nie zgadzam), ale nie twierdzę, że jest (może jest) ono bezbłędne (mimo, że o wiele mi bliższe). - Potat0x 2019-08-03 01:14
Ok. Doszliśmy w tej rozmowie do standardowej teistyczno-ateistycznej ściany. Dziękuję za "flejma" :) - Freja Draco 2019-08-03 03:56

Pozostało 580 znaków

2019-08-03 05:25
0

Jezus

Pora narobić trochę wiochy hehe :)

Jezusa widzę w tym światłu!

edytowany 1x, ostatnio: bakunet, 2019-08-03 05:26
Widzę, że piąteczek był udany :-D - lion137 2019-08-03 09:01
Za długo wpatrywałeś się w obraz kontrolny ;) - Freja Draco 2019-08-03 12:26

Pozostało 580 znaków

2019-08-03 15:01
0


01010100 01110101 01110100 01100001 01101010 00100000 01101110 01101001 01100101 00100000 01101101 01100001 00100000 01101110 01101001 01100011 00100000 01100011 01101001 01100101 01101011 01100001 01110111 01100101 01100111 01101111 00101110 00100000 01001001 01100011 00100000 01110011 01110100 01101111 01101110 01110100 00101110

Pozostało 580 znaków

2019-08-03 15:35
0

Wszystko spoko, cool koleś:) tylko, że jeśli pewne książki pochodzą od Boga, to jest end of story; a to, że nie wszystko w nich jest prawdziwe, albo są sprzeczności to nie ma znaczenia. Odsiać prawdę od fałszu można czytaniem ze zrozumieniem, są też naukowcy, którzy badają biblię, porównują rożne księgi, tłumaczenia etc..


Pozostało 580 znaków

2019-08-03 15:40
1
lion137 napisał(a):

Wszystko spoko, cool koleś:) tylko, że jeśli pewne książki pochodzą od Boga, to jest end of story; a to, że nie wszystko w nich jest prawdziwe, albo są sprzeczności to nie ma znaczenia. Odsiać prawdę od fałszu można czytaniem ze zrozumieniem, są też naukowcy, którzy badają biblię, porównują rożne księgi, tłumaczenia etc..

Koran tez "pochodzi od boga"
I docieramy do fundamentalnego pytania dlaczego jedni w prawdziwosc tego wierza, a w prawdziwosc tamtego juz nie? Drudzy natomiast calkowicie odwrotnie! A no bo jedni zostali zindoktrynowani przez takie spoleczenstwo a drudzy przez to drugie.

Czy prawda nie powinna byc absolutna? Bo poki co to wyglada ze prawda zalezy od tego kto gdzie sie urodzil. I jeszcze trzeba sobie ta prawde odfiltrowac...

Swoja droga czemu wiara w cos bo Janusz tak powiedzial babcii a babcia powiedziala to mi totalnie wylacza krytyczne myslenie?.. no bo co z tego ze widze ewidetna sprzecznosc w dwoch fragmentach nieomylnej ksiazki skoro babcia mi powiedziala ze to prawda... Absurdalne


01010100 01110101 01110100 01100001 01101010 00100000 01101110 01101001 01100101 00100000 01101101 01100001 00100000 01101110 01101001 01100011 00100000 01100011 01101001 01100101 01101011 01100001 01110111 01100101 01100111 01101111 00101110 00100000 01001001 01100011 00100000 01110011 01110100 01101111 01101110 01110100 00101110
edytowany 6x, ostatnio: stivens, 2019-08-03 15:46

Pozostało 580 znaków

2019-08-03 15:47
0

To prawda, odpowiedzieć by można, że jest jeden Bóg, a religie są różne. Zresztą bycie chrześcijaninem to nie jest jedyna droga do zbawienia. O jeszcze jednym nie wspomniałem, autor się myli co do chrześcijan, nie są to potakiwacze, raczej buntownicy odrzucający świat doczesny (tak mi się przynajmniej wydaje:))


Pozostało 580 znaków

2019-08-03 16:27
0
lion137 napisał(a):

tylko, że jeśli pewne książki pochodzą od Boga, to jest end of story; a to, że nie wszystko w nich jest prawdziwe, albo są sprzeczności to nie ma znaczenia.

Swoja droga powiedziec ze to nie ma znaczenia to chyba gruba samowolka. Jesli tam znajduje sie jakis falsz, sprzecznosci to to jest w jawnej opozycji do dogmatow wiary chrzescijanskiej


01010100 01110101 01110100 01100001 01101010 00100000 01101110 01101001 01100101 00100000 01101101 01100001 00100000 01101110 01101001 01100011 00100000 01100011 01101001 01100101 01101011 01100001 01110111 01100101 01100111 01101111 00101110 00100000 01001001 01100011 00100000 01110011 01110100 01101111 01101110 01110100 00101110

Pozostało 580 znaków

2019-08-03 16:42
0
lion137 napisał(a):

a to, że nie wszystko w nich jest prawdziwe, albo są sprzeczności to nie ma znaczenia. Odsiać prawdę od fałszu można czytaniem ze zrozumieniem

Ok, poproszę o prezentację:

x = 2
y = 3
x + y = 7

x * y = ?


Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0