Czy chcielibyście mieć własne dzieci?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-04-15 06:23
0

Ja zastanawiam się nad tym właśnie, i dochodzę do wniosku że NA TYM ETAPIE swojego życia, podkreślając NA TYM ETAPIE, nie chcę poświęcać się dla dzieci tj. wyznaję dewizę 'w moim życiu ja jestem najważniejszy, żyj dla siebie a nie poświęcając się dla kogoś, stawiaj siebie na pierwszym miejscu".

Dla mnie posiadanie dzieci to jest śmierć jeśli chodzi o stawianie siebie na pierwszym miejscu. Posiadanie dzieci to jest życie dla kompromisów i w potężnej mierze rezygnacja z siebie, własnego poznawania, własnych doświadczeń.

WTF? To jest forum programistyczne. - lion137 2019-04-15 07:09

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 16:40
0

Bo moje dziecko nie musi pracowac w IT

Celna uwaga. :) - Silv 2019-04-15 17:30

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 16:51
2
90909090 napisał(a):

Bo moje dziecko nie musi pracowac w IT

A co, jak zechce zostać malarzem pokojowym w kraju, w którym nie ma popytu na malarzy pokojowych? Wtedy będzie musiało wyjechać np. do Polski, bo akurat zostanie przywrócona demokracja szlachecka i ktoś będzie musiał portretować wielmożów :P


Prosząc o pomoc w wiadomości prywatnej odbierasz sobie szansę na otrzymanie pomocy od kogoś bardziej kompetentnego :)
Demokracja szlachecka :D - Silv 2019-04-15 17:30

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 17:29
0

Tzn. kwestia domagająca się uwagi to czy środowisko (kształtowanie przez środowisko) przyczyniło się do tego że nie chcę mieć dzieci, bo kształtują nas w ok. 50% geny i w ok. 50% środowisko. Zapewne jeśli obejrzeć jakieś statystyki GUS to liczba urodzeń na pewno zmalała w ostatnich dekadach. Ale w moim przypadku czuję że to jest osobowość (geny) bo zawsze robiłem na odwrót niż większość. Nawet jeśli widzę że europie zagraża inwazja Muzułmanów to i warto coś z tym zrobić, to i tak sobie myślę ehh i tak mam 1 życie co ma być to będzie po prostu nie czuję tego altruizmu. Jak skontrastuję swoją przeszłość to zawsze powtarzałem 'dajcie mi wszyscy święty spokój' jak wyobrażę sobie siebie z dzieckiem to masakra, to chyba nie dla mnie. Główny nurt mówi że sensem życia jest prokreacja , a komu starczy życia żeby czerpać z tego życia jakieś doświadczenia itd. Jak ktoś się wyszalał do 30stki to może ma inne spojrzenie, ja do 30stki siedziałem cicho w domku (teraz mam 32 lata). Przyczyna dlaczego ktoś chce czy nie chce mieć dzieci jest zbyt spersonalizowany bo każdego historia jest inna.

edytowany 4x, ostatnio: Biezdar, 2019-04-15 17:42

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 17:33
0

jakbym miał żonę to bym chciał mieć, ale nie mam to nie chcę.
https://www.cda.pl/video/3369796b0

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 17:53
0

Ja tam mam 2 dzieci i jestem zadowolony. Ba nawet więcej mam szczęście, że moje dzieci przesypiają całą noc od 4-5 miesiąca życia i nie ma problemu z byciem niejadkiem :D. Jakby nie patrzył dzieci są absorbujące, wymagają czasu, energii i uwagi (zwłaszcza przez pierwsze 6 miesięcy). Na pewno dobrze by było, żeby to była świadoma decyzja.

No nie wiem. Kiedy nie umieją chodzić to największym problemem jest śmierdząca kupa. Potem zaczynają psocić :D - Lubię Naleśniki z Dżemem 2019-04-15 18:00
@Lubię Naleśniki z Dżemem: wierz lub nie, póki psocą jest ok, problem jak nie psocą np. są chore, na szczęście często nie chorują, ale że tak powiem kilka razy córka w szpitalu miała pobyt tak więc z dwojga złego wolę psocenie, ostatnio moja najstarsza pociecha szafę "pokolorowała" :D - robertwadowski 2019-04-15 18:02
Chciales napisac ze sa wymagajace przynajmniej rpzez pierwsze kilkanascie lat? - WhiteLightning 2019-04-16 10:11
@WhiteLightning: napisałem zwłaszcza a nie tylko. Generalnie w moim wypadku 6 miesięcy po narodzinach w obu wypadkach sytuacja się unormowała. Zapewne te naście lat to takie minimum. Póki co najstarsza ma prawie 4 lata tak więc trochę przed mną - robertwadowski 2019-04-16 17:52

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 17:55
3

Główny nurt mówi że sensem życia jest prokreacja(...)

Odnoszę całkowicie inne wrażenie. W moim odczuciu główny nurt dzisiaj stawia na rozwiązłość, brak pewnych zasad i brak utrwalania w ludziach odpowiedzialności za swoje czyny i za ich wpływ na społeczeństwo. Co za tym idzie coraz mniejszy brak poczucia że- czym nam się to podoba czy nie- jesteśmy częścią większej społeczności i powinniśmy tak żyć aby owocowało to dla nas samych jak i ludzi dokoła. Z naciskiem na zyski długoterminowe a nie tu i teraz.


Na każdy złożony problem istnieje rozwiązanie które jest proste, szybkie i błędne.

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 18:18
0

Chcielibyście aby wasze dzieci poszły w IT? lub inaczej, Czy zamierzacie jakoś "znaczniej" wpływać na kierunek kariery swojego kida?

edytowany 2x, ostatnio: WeiXiao, 2019-04-15 18:19
Pokaż pozostałe 5 komentarzy
@tdudzik: byle nie gender studies czy inne kulturoznawstwo ;) - superdurszlak 2019-04-15 19:10
@superdurszlak: ich zycie ich sprawa :) - tdudzik 2019-04-15 19:10
no weź, chyba każdy rodzic wolałby, by jego latorośle wyrosły na osobniki choć odrobinę przydatne dla społeczeństwa :P - superdurszlak 2019-04-15 19:13
A chcialbys zeby Cie rodzice odciagali od informatyki bo tylko przed tym komputerem siedzisz a prawdziwa praca to ta fizyczyna? :D i co mialbym powiedziec takiemu dziecku? Jak pójdziesz na kulturoznawstwo to mozesz nie wracac? :D Zresztą to wszystko zaczyna sie juz duzo duzo wczesniej. Jak juz od samego początku uda sie w dziecku rozbudzić pasje do nauk scislych to pewnie nawet mu do glowy zadne gender studies nie wpadnie. Z drugiej strony jezeli go to nie bedzie interesować, to dlaczego mialby nie robic tego co chce? - tdudzik 2019-04-15 19:19
Ja jestem wdzięczny ze rodzice dali mi calkowicie wolna reke w tym co robię. Nigdy nie bylo tematu w stylu czemu mam np. slabe oceny. Popelnilem przez to wiele błędów, ale na bledach mozna uczyc sie najlepiej ;) a choćby rodzice nawet bardzo chcieli to jak jest sie glupim to pewnego poziomu sie nie przeskoczy :D - tdudzik 2019-04-15 19:20

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 18:21
0

tylko z @szarotka

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 18:27
0
WeiXiao napisał(a):

Chcielibyście aby wasze dzieci poszły w IT? lub inaczej, Czy zamierzacie jakoś "znaczniej" wpływać na kierunek kariery swojego kida?

czysteskarpety - czemu nie siedzisz nad PHP?
czysteskarpety/junior - PHP to przeżytek Ty zramolały wapniaku, tylko JS!
czysteskarpety - Jaki JS? jeszcze mi powiedz, że SPA?
czysteskarpety/junior - Pewnie, że tak, szybkie to i jest hajs, a nie jakieś MPA jak dziadek z demencją!
czysteskarpety - Ja ci dam dziadka gówniarzu, wróć tu do mnie!
czysteskarpety/junior - Idę poklepać do ziomków, Elo
czysteskarpety - Jak idziesz, masz zostać w domu!
czysteskarpety/junior - (trzaśnięcie drzwiami)

:/


Młody wie co dobre ;) oh wait... - WeiXiao 2019-04-15 18:28

Pozostało 580 znaków

2019-04-15 18:38
5

Mam 3, pierwsze urodziło się jak miałem 23 lata.
Z doświadczenia: nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko. Zawsze możesz mieć lepszą pracę, dorabiać się większego mieszkania, szukać miejsca do mieszkania itd.

Z grupy znajomych zacząłem 7 lat przed wszystkimi, jak obserwuje tych, którzy czekali racjonalnie argumentując, że mają czas to nie żałuję... Po prostu mając mało z mało rzeczy rezygnujesz ;)

Pokaż pozostałe 10 komentarzy
Ja przy podejmowaniu decyzji kierowałem się wiekiem (swoim), wyszedłem z założenia, że nie chce na 18 swoich dzieci występowac w roli 50 latka, sprawy bytowe były ważne, ale zawsze wychodziłem z zalożenia, że mam 2 ręce i mózg i dam sobie radę. Fajnie myśleć o pokojach dla dziecka, ale przez pierwsze klika lat dziecko tego nie potrzebuje i tak ciągle ktoś z nim jest. Nie neguje tego co piszesz, każdy ma prawo żyć jak chce i podejmować decyzje jakie chce. Ja już swoich nie zmienie, nawet jakbym chciał ;) Tu są też inne aspekty, ktorych się nie dostrzega, a z perspektywy - Panczo 2019-04-16 10:25
czasu są zauważalne, chociażby wiek rodziców i ich zdrowie (ja coprawda na palcach jednej ręki policzę ile razy mi rodzice wzieli dziecko), ale rodzice też nie mlodnieją i np po 60 zwyczajnie po ludzku nie będą wstanie ogarnąć wnuka. - Panczo 2019-04-16 10:27
@Panczo: tu się zgodzę, sam nie chciałbym podzielić losu własnych rodziców (jedno dziecko, w zasadzie przed 40), ale z drugiej strony ciężko myśleć o jakimkolwiek zakładaniu rodziny jak się nie ma cienia pewności, że uda się tej rodzinie zapewnić byt, nawet mając mózg i 2 ręce. - superdurszlak 2019-04-16 10:36
Ludzie za dużo myslą ;) Tu trzeba działać... Racjonalnie na to patrząc córka urodziła się w nienajlepszym finansowo dla mnie okresie. To też jednak mobilizowało mnie do zmiany tego stanu rzeczy, nie mialem czasu nad użalaniem się nad sobą. Można oczywiście starać się zabezpieczyć na x sposobów, ale nigdy nie przewidzi się wszystkiego. Częsty "błąd" polega na tym, że ludzie skupiaja się na materialnym aspekcie, a dla dziecka nie ma nic cenniejszego niż zaangażowani rodzice. Żeby nie było opisuje swoje podejscie/przemyślenia, nie zamierzam nikogo przekonywać, ze mam rację - Panczo 2019-04-16 10:46
Kto tu mówi o użalaniu ;) - superdurszlak 2019-04-16 10:48

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

2 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 2

Robot: CCBot (2x)