Jak długo według was kobieta powinna pracować w danej firmie, zanim zajdzie w ciążę?

Jak długo według was kobieta powinna pracować w danej firmie, zanim zajdzie w ciążę?
0
56%
56% [22]
1 miesiąc
3%
3% [1]
2 miesiące
0%
0% [0]
3 miesiące
3%
3% [1]
pół roku
10%
10% [4]
1 rok
21%
21% [8]
2 lata
3%
3% [1]
3 lata
0%
0% [0]
5 lat
0%
0% [0]
10 lat
5%
5% [2]
Odpowiedz Nowy wątek
2017-10-11 16:47
0

Celowo pytam w męskim gronie >:]
Załóżmy, że w waszym zespole pojawia się nowa laska. Ile czasu musi minąć, zanim oznajmi, że jest w ciąży, abyście nie uznali jej za "wózkową" wykorzystującą pracodawcę do uzyskania świadczeń socjalnych? Ile czasu, by krótko mówiąc "wypadało"?
Wiele negatywnych rzeczy mówi się o kobietach, które zatrudniają się a potem od razu idą na macierzyński. Ile to jest "od razu"?

Na potrzeby tych teoretycznych rozważań załóżmy, że kobieta informuje o ciąży w 3cim miesiącu, czyli jeszcze 6 miesięcy będzie w pracy, zanim uda się na macierzyński.
Oznacza to, że niektóre opcje w ankiecie dopuszczają bycie w ciąży już na rozmowie kwalifikacyjnej i poinformowanie o niej po zatrudnieniu.

Ktoś zawsze się znajdzie co będzie biadolił. Przypuszczam, że miałaś wpadkę :P To zależy indywidualnie od osoby, jedni rozumieją inni, rozumieją inaczej. Koniec końców każdy zrobi to samo, bo kto by chciał zostać na lodzie? A nawet ci uczciwi tak zrobią, no chyba że upośledzeni by byli, to by tak nie postąpili. - Wypierdzisty 2017-10-11 19:03
Nie miałam wpadki :D Rozkminę zapoczątkowała rozmowa przy piwie ;) - aurel 2017-10-11 19:16
lol @Wypierdzisty ... Z tej wypowiedzi nic nie wynika, ze miala wpadke wiec nie ma tu na podstawie czego przypuszczac. Wiec zakladam (patrz jak to sie prosto i fajnie robi... dokladnie tak samo jak Ty...) ze to Twoje otoczenie jest takie, ze zachodza w ciaze non stop poprzez wpadke (dlatego, jezeli cos nie wynika z wypowiedzi to nie zakladaj czy nie przypuszczaj bo to jest nic nie warte) - fasadin 2017-10-11 19:45

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 16:56
0

1) Pracodawca to sobie mniej więcej sam określi czy na rozmowie rekrutacyjnej była w ciąży.
Jeśli była >= 3 mcu to pewnie wiedziała i nie poinformowała. Wtedy można to ocenić podobnie jak przy zawarciu małżeństwa (wiedziała ale nie powiedziała).
Jak już pracodawca oceni to może wyciągnąć jakieś wnioski.
Gdyby pracodawca zaczął coś bruździć to prawnie chyba jest to zabronione i generalnie pracownik ma chyba tu większe pole do popisu w sądzie pracy (nie słyszałem o przepisie nakazującym badanie ginekologiczne przed zatrudnieniem - jest coś takiego?).

2) Pracownicy - facetów to chyba średnio interesuje kto w którym miesiącu jest. Raz mi się tylko zdarzyło na to zwrócić uwagę, jak koleżanka była chyba w 3-ciej ciąży z dwoma rocznymi przerwami na pracę i wróciła do pracy żeby za parę dni dać wypowiedzenie. No owszem, był temat do pogadania - na 1 dzień.

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 16:59
0

Jak jest w ciąży albo po pierwszym dziecku to statystycznie chyba mniejsza możliwość że zajdzie w drugą jak w przypadku bezdzietnej. Tak mi się wydaje, biorąc pod uwagę tendencje do 0-1-2 dzieci.

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 17:12
1

Gdyby pracodawca zaczął coś bruździć to prawnie chyba jest to zabronione i generalnie pracownik ma chyba tu większe pole do popisu w sądzie pracy (nie słyszałem o przepisie nakazującym badanie ginekologiczne przed zatrudnieniem - jest coś takiego?).

Prawnie to kobieta jest mocno uprzywilejowana i np. pracodawca nie ma prawa zapytać o to na rozmowie kwalifikacyjnej. Kobiety nie mówią, bo zakładają, że nikt nie zatrudni ciężarnej ;) A jak już zatrudni, to od momentu, gdy się dowie o ciąży (dostarczasz zaświadczenie lekarskie) nie ma prawa zwolnić.

Pytanie jest raczej o obyczajowe podejście niż prawne.

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 17:18
8

kobiety zwykle i tak są zatrudnione na stanowiskach mniej absorbujących w firmie więc w sumie (w większości) żadna strata...


może być nawet zysk - Wibowit 2017-10-11 21:12

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 17:27
3

Wszystko zależy, część kobiet jak tylko dowie się, że jest w ciąży idzie do lekarza po L4, a część pracuje tyle ile może, nawet do porodu. Ciężko mi byłoby określić to w ogólnym przypadku, bo każdy jest inny. No na pewno nie pochwalam czegoś takiego, że laska podpisuje umowę a następnego dnia oznajmia, że jest w ciąży i idzie na L4.

Wszystko zależy od intencji osoby o której mowa, bo jeśli "się zdażyło" i są rzeczywiście medyczne przesłanki do tego, by dana jednostka nie pracowała w ciąży to rozumiem. Z drugiej strony nasz zawód jest na tyle elastyczny, że dana kobieta pewnie mogłaby pracować zdalnie przez większość ciąży i zapewne częściowo na macierzyńskim (ale to też zależy).

Więc ja osobiście unikałbym takich uproszczeń.

Pokaż pozostałe 4 komentarze
Panowie, a może coś z "własnych doświadczeń" opowiedzcie :p - kate87 2017-10-11 18:23
Jeszcze w ciąży nie byłem :P - axelbest 2017-10-11 18:50
Z własnych doświadczeń powiem, że to wszystko jest zależne od kobiety i jej samopoczucia w ciąży, stanu zdrowia itd. Niektóre w ciąży to "rakiety" pełne hormonów - nie do zajechania ;). Inne przeciwnie - tylko leżeć i pachnieć ;D chciałyby. U mnie żona nie najlepiej znosiła ten stan (+20 na wadze) więc na zwolnieniu lądowała dość często ale to było w miejscu gdzie pracowała już kilka lat. - gg 2017-10-11 21:30
jakie przepychanki :p aż mi się przypomniał pewien skecz: https://www.youtube.com/watch?v=fGMY_YGje1U - Wibowit 2017-10-11 21:45

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 17:30
0

Po krótkim namyśle powiem, ze nie powinno dojść do sytuacji, w której kobieta wie, ze jest w ciąży i zmienia prace.

Nie wiem jaki w tym sens, skoro ja zmieni i od razu pójdzie na macierzyński. To wydaje się, ze już lepiej „przeczekać” w starej firmie.

Zaznaczyłem pół roku, chociaż gdyby kobieta zaszła w ciąże od razu po przyjęciu do pracy, to bym się nie obraził.

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 17:31
1

W ogóle nie powinna. Albo pracujesz albo ciążysz.

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 17:38
4

0

Czasami sie nie wie przed rozmowa dopiero pozniej i duzo kobiet czuje sie zle bo to wyglada jakby chciala wykorzystac pracodawce co nie jest prawda
Czasami kobiety specjalnie ukrywaja by miec socjal

W obu przypadkach nadal 0. To, ze jest jakis procent kobiet ktore to robi nie powinny inne cierpiec.
Tak samo mozna zapytac o L4 Czy nie powinno byc zwolnienia od lekarza ktory zatrudnia pracodawca? Bo przeciez niektorzy maja znajomych lekarzy i beda miec L4

zasady powinny pasowac do ogolu, nie do ludzi ktorzy to wykorzystuja.

edytowany 1x, ostatnio: fasadin, 2017-10-11 17:40
Ja bardziej mówiłem o mojej własnej moralności i podejściu do tego, nie o tym jak mają być skonstruowane przepisy. Jeśli chodzi o przepisy to się w 100% zgadzam z Tobą. - hauleth 2017-10-11 17:59

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 18:34
3

Jak długo według was kobieta powinna pracować w danej firmie, zanim zajdzie w ciążę?

Pytanie trochę dziwne, bo to jakby pytać „przez jaki czas od rozpoczęcia nowej pracy nie wypada zachodzić w ciążę”. Na takie pytanie można udzielić odpowiedzi jedynie zerowej.

Pozostaje sytuacja kiedy pracownica już zaszła w ciążę. Uważam że:

  • powinna powiedzieć od razu, nie czekać miesiąca ani tygodnia
  • nie powinna zmieniać pracy jeśli nie ma takiej potrzeby
  • nie powinna iść od razu na zwolnienie jeśli nie ma takiej potrzeby.

W ten sposób pracodawca o „niedyspozycyjności” dowiaduje się z półrocznym albo większym wyprzedzeniem, a pracownica jest chroniona od początku i nikt jej nie będzie kazał pracować ponad 2900 kJ :-)

edytowany 1x, ostatnio: Azarien, 2017-10-11 18:38
Nie można "iść od razu na zwolnienie jeśli nie ma takiej potrzeby" - lekarz wypisując zwolnienie tzw. L4 musi podać podstawę. Piękne oczy nią nie są a raczej wskazania medyczne, które on uważa za podstawę wystawienia zwolnienia. Zawsze ZUS może skontrolować taką osobę czy zwolnienie zostało wystawione prawidłowo. - gg 2017-10-11 21:34
@gg: praktyka w tym kraju jest taka, że jak kobieta w ciąży powie że chce zwolnienie to je dostanie. - Azarien 2017-10-11 22:19
@gg przepisy są tak sformułowane, że jakiekolwiek zagrożenie dla ciąży jest podstawą do L4. A wszystko można pod to podciągnąć "długotrwałe siedzenie", "długotrwałe stanie" a nawet zapewne sam dojazd do pracy. - hauleth 2017-10-13 15:13

Pozostało 580 znaków

2017-10-11 18:43
1

imo nie ma wiekszej roznicy z punktu widzenia pracodawcy, w sumie im wczesniej tym lepiej bo mniej wiedzy do przekazania zastepcy a raczej nikt normalny (t.j. z jakimikolwiek ambicjami) nie robi takich rzeczy 'na bezczela' z oczywistych powodow.
podczas pracy w poprzedniej firmie urodzilam dwojke dzieci (z czego pierwsze w roku zatrudnienia) i te pare miesiecy w skali kilku lat to nie jest koniec swiata dla firmy, zwlaszcza ze gdy pracodawca jest fair i idzie na reke to tego samego moze zwykle sie spodziewac od podwladnej, kluczem do sukcesu jest traktowanie sie nawzajem powaznie i ograniczenie sciemniania.
oczywiscie sytuacja jest troche inna gdy pracujemy w firmie 3 osobowej a 300k osobowej :) no ale zakladajac ze wiekszosc programistek to jednak korpo to nie ma sie co przejmowac, tylko robic swoje :) jedyna powazna sprawa to zwykle bol d**y wspolpracownikow zazdrosnych o dodatkowy urlop (bo przeciez zajmowanie sie noworodkiem to jak wczasy ;))

No wlasnie dlatego nie zaznaczylam żadnej odpowiedzi. Poza tym jest jeszcze w mojej pamięci sprawa dziewczyny zatrudnionej w którejś z programistycznych firm i wielka medialna nagonka ze ZUS podważył zatrudnienie ciężarnej za 8k zdaje sie. A po niecalym tygodniu okazalo sie ze dziewczyna została zatrudniona jako sekretarka za 400% poprzedniej pensji, a w dodatku jest dziewczyna prezesa. - kate87 2017-10-11 18:54
@kate87: o takim czymś słyszałem, ale jak ktoś miał robić w firmie i od razu l4. Niby firma ledwo została postawiona, 10k pensji, a po l4 bankructwo :D - Wypierdzisty 2017-10-11 19:07
nie znam sprawy ale nie watpie ze takie sprawy sa bardzo medialne, szkoda ze ze zwyklych oszustow robi sie potem przyklad do 'udowadniania' hipotez dotyczacych szeroko pojetego socjalu - katelx 2017-10-11 19:14
@Wypierdzisty: jedynym sposobem na zlikwidowanie wałków jest zlikwidowanie świadczeń. skoro są świadczenia to ludzie kombinują żeby je dostać, nie zawsze uczciwie. - Azarien 2017-10-11 19:19
Znajdę Wam jutro ten przypadek. Ale ofemin bardzo bil piane o to.. A potem kiedy wszystko wyszlo to szczęśliwy tatuś bardzo szybko usunal swój post z facebooka. - kate87 2017-10-11 20:38
https://bezprawnik.pl/zus-kontra-evercode-final/ Ten przypadek, możecie sobie poczytać. :) - kate87 2017-10-12 18:03

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0