Czemu bez karty kredytowej nic nie można zarezerwować?!

0

Poszaleli?

ani hotelu, ani samochodu. Po cholerę im ta karta? Chyba tylko po to by okraść klienta (można ściągnąć pieniądze znając te numerki z karty) albo wspierać pomysł kontroli ludzkości przez obieg bezgotówkowy.

Mógłbym zapłacić z góry, ale nie. Oni chcą kartę kredytową.
No cóż, stracili klienta, a ja straciłem wakacje.

6

możesz kupić sobie coś takiego jak kartę kredytową prepaid - działa dokładnie tak samo jak kredytowa ale masz tam tylko tyle kasy ile na nią przelejesz (dokładniej rzecz biorąc to przelew robisz na rachunek od karty). Część z nich jest bez opłat i bez zakładania rachunku, część banków wydaje takie do posiadanego rachunku. Tu jakieś info http://www.karta-kredytowa24.pl/karty-pre-paid.php (pierwsze z googla)

0

"Jednorazowa opłata za wydanie karty 375 PLN"

Dziękuję, do widzenia.

0

Dziwne bo właśnie niedawno zarezerwowałem hotel na drugim końcu świata i kupiłem bilet na samolot mając tylko zwykłą kartę debetową z zerową możliwością jakiegoś konkretnego debetu na niej. Karta jest im po to, że masz np. ileś czasu na darmowe odwołanie rezerwacji, a po tym terminie w razie rezygnacji musisz zapłacić, więc jak zrezygnujesz to mają twoją kartę i ściągają opłatę. Karta kredytowa pozwala tą opłatę ściągnąć nawet jak nie masz nic na koncie.

0

W większości przypadków, zapłacisz zwykłą kartą debetową. Jedynie w przypadku wynajęcia samochodu jest problem i rzeczywiście chcą kredytówkę.

2

Ale karta ma też plusy. W przypadku problemów możesz uruchomić charge-back, stąd w niektórych biurach podróży (tych, które często miały gorszą jakość od obiecywanej) - kartą nie zapłacisz.

0

W Polsce najwygodniej nie używać karty - wybierasz sposób płatności typu PayU i wchodzisz na swój bank (są też inne serwisy tego typu).
Za granicą - jeśli duży hotel - płacisz pre-paidem.
Jeśli domek na plaży - to bywa różnie. Łącznie z najniebezpieczniejszymi formami płatności (typu nr karty w mailu).
Ale jak się chce mieszkać na plaży w ośrodku z kilkoma domkami np. na Phuket czy Oahu to niestety trzeba ryzykować (wtedy pomagają komentarze na np. Trip Advisor).

Dobrze jest też używać (jeśli musisz w internecie) karty z 3D:
https://bankomania.pkobp.pl/f[...]zenie-platnosci-w-internecie/

1

Płacę od lat kartą kredytową i jeszcze mnie nikt nigdy nie okradł, a zdarzało mi się już wielokrotnie używać jej w Polsce, za granicą oraz przy płatności przez Internet. Może jestem nierozsądny, ale równie dobrze może to Wy macie nieuzasadnione obawy?

Dla bezpieczeństwa mam poustawiane limity na karcie, dzięki czemu nawet gdyby ktoś wszedł w jej posiadanie, to za dużo nie zrobi. Oprócz tego mam powiadomienia na telefonie, więc jeżeli ktoś jej użyje, to od razu się o tym dowiem. Poza tym posiadając kartę kredytową masz możliwość skorzystania z charge back i odzyskania pieniędzy za usługę, która nie została zrealizowana lub z której jesteśmy niezadowoleni.

Hotele oraz wypożyczalnie samochodów żądają danych karty kredytowej, po to aby w razie czego móc obciążyć klienta za dodatkowe usługi (np. drinki z hotelowej lodówki, płatna telewizja, czyszczenie samochodu, jeżeli go pobrudziliśmy itd).

0

Chyba tylko po to by okraść klienta (można ściągnąć pieniądze znając te numerki z karty)

Ja mam w swoim koncie taką magię, że nawet jak podasz cyferki, to bank wysyła jeszcze smsa z kodem do potwierdzenia transakcji. Żeby podać kod, jestem przekierowywana na stronę banku, gdzie najpierw muszę jeszcze zalogować się do bankowości elektronicznej.
Chcesz powiedzieć, że twoje konto tak nie ma? o.O

Poza tym oczywiście mylisz kartę kredytową z debetową.

"Jednorazowa opłata za wydanie karty 375 PLN"
Dziękuję, do widzenia.

A musisz brać najdroższą opcję? Czy po prostu wszędzie szukasz problemów?
http://www.karta-kredytowa24.pl/paysafecard.php#anc-4

1
Haskell napisał(a):

Płacę od lat kartą kredytową i jeszcze mnie nikt nigdy nie okradł, a zdarzało mi się już wielokrotnie używać jej w Polsce, za granicą oraz przy płatności przez Internet. Może jestem nierozsądny, ale równie dobrze może to Wy macie nieuzasadnione obawy?

No i co z tego? Mam znajomego którego już 3 razy okradli. Nawet nie wie jak - po prostu pół roku po zagranicznym pobycie pojawiają się transakcje z jakiegoś miejsca o którym nawet nie słyszał, typu południowo-zachodnie Utah.
Mimo że takich rzeczy nie unikniesz, trzeba chuchać na zimne.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0