Lewackie ścierwa, czy jest nas więcej?

0

Najpierw wprowadzenie osobiste: studiowałem ścisłe rzeczy na AGH i filologię na UJ, mam znajomych z obu środowisk. Zawsze zdawałem sobie sprawę, że o tolerancyjnych i otwartych ludzi ciężej na/po uczelniach technicznych niż (dobrych) kierunkach humanistycznych, ale myślałem, że to kwestia nadreprezentacji facetów, wychowanych w polskiej kulturze maczochłopskiej. Jakiś rok temu, gdy zdecydowałem się na przebranżowienie, zacząłem czytać to forum i trochę się zaniepokoiłem, bo oto potwierdzał się stereotyp programisty kuca - ciapaki do afryki, pedały fe i nic nie mam, ale niech to robią prywatnie, kobiety hehe, chłopa nie mają, to pusia ich swędzi, z lewakami szkoda gadać, bo to komuchy i tępaki (albo tempaki), blabla, korwin, normalność i prawo naturalne. Od miesiąca pracuję i w zasadzie jest podobnie, tylko kulturalniej i inteligentniej.

W zasadzie każdy kolejny temat w działach innych niż techniczne (ten o rekrutacji w Google to taki seksizm, że poprzeklinałbym, gdybym nie musiał tego wykropkowywać; btw darmowa konsultacja filologiczna dla moderatorów - wulgaryzmy mają takie same prawa jak inne rejestry mowy) potwierdza moją obawę, że dopóki nie wyjadę z Polski (uspokajam, że to najwyżej dwa lata), będę skazany na smalltalk, którego nie lubię. Czy są tu ludzie myślący podobnie? Czy jest was więcej w korpo niż gdzie indziej?

Baardzo bym prosił o nieprzekonywanie mnie, że białe jest białe, a czarne jest czarne, żadnych flejmów plis.

0

to kwestia nadreprezentacji facetów, wychowanych w polskiej kulturze maczochłopskiej

Gdzie ty tych maczo widziałeś? Czym się różnią od reszty?

Tego sobie posłuchaj: Maja Koman - Babcia mówi

2

Lewak, prawak, obojętnie - do każdego kto się tak szufladkuje i bezmyślnie przyjmuje cały "pakiet" podchodzę z dużą rezerwą.

10

To wyjeżdżaj. Im mniej lewaków tym lepiej dla Polski :)

0

Ciapaki do Afryki, lewaki do Niemiec.

1

Ej nie wydajesz się taki głupi po tym pisaniu jakby się wydawało. Może napisz lepiej o co Ci chodzi. Świat taki jest, że ludzie nawzajem się denerwują, powstają różne nieporozumienia itd..
Ale kurde zobacz sobie na wiadomości i co się dzieje na świecie. Polska i Polacy mają swoje wady, ale nie jest tutaj tak źle. po co się tak spinać i napinać. zwłaszcza jak np. w środku wie się swoje to po co wgl dyskutować i się tak spinać? Dawaj więcej napisz jaki masz problem anonimie

2

Młodzi ludzie są coraz bardziej delikatni i łatwo ich zranić (patrz zdjęcie o wojnie z terroryzmem na "troche humoru").
Czasami mam w pracy wrażenie że jak przeklnę, albo powiem coś na tych co lubią "się rozerwać" to zostanę posądzony o grubiaństwo.

Na szczęście są kraje hipertolerancyjne, w których wolność słowa zamieniono na polityczną poprawność, polecam się tam udać. Kraje skandynawskie, juesa, Holandia...

1

Co do wolności słowa to mam bardzo fajne cytaty:

Noam Chomsky, Manufacturing Consent: Noam Chomsky and the Media, 1992 napisał(a)

Goebbels was in favor of freedom of speech for views he liked. So was Stalin. If you're in favor of freedom of speech, that means you're in favor of freedom of speech precisely for views you despise.

Noam Chomsky, The Common Good, 1998 napisał(a)

The smart way to keep people passive and obedient is to strictly limit the spectrum of acceptable opinion, but allow very lively debate within that spectrum—even encourage the more critical and dissident views. That gives people the sense that there's free thinking going on, while all the time the presuppositions of the system are being reinforced by the limits put on the range of the debate.

0
karolinaa napisał(a):

Może napisz lepiej o co Ci chodzi.

Widzisz, chodzi o przeciwieństwo tego "haha świetne :D". Nazwałbym to obyciem intelektualnym, ale nawet nie sądzę, że chodzi o jakąkolwiek wiedzę. Często prości, niewykształceni ludzie z kujawskich wsi (true story) mają więcej tego obycia niż dyplomowani informatycy (albo filolodzy). To jest coś, co widzę w zasadzie zawsze, gdy przyjmuję u siebie ludzi z Couchsurfingu - ciekawość świata, podejście bez uprzedzeń do inności. Przeciwieństwem jest zamykanie się w najswojszej i najprawdziwszej wizji rzeczywistości, gdzie każdy obcy zagraża integralności tego bezpiecznego kurniczka, który sobie zrobiliśmy. Lewackie ścierwo to tylko lep na ludzi z poczuciem humoru, bo właśnie o nieszufladkowanie się rozchodzi.

karolinaa napisał(a):

po co się tak spinać i napinać. zwłaszcza jak np. w środku wie się swoje to po co wgl dyskutować i się tak spinać?

Ale ja się w ogóle nie spinam ani nie chcę dyskutować, nie jestem typem kaznodziei. Chciałem się po prostu dowiedzieć, czy faktycznie jest jak jest na tym forum. Bardzo bym chciał, żeby Polska się zrobiła przyjemniejszym miejscem do życia, ale spinanie i ewangelizację zostawiam zaangażowanym, których zresztą podziwiam za wytrwałość.
Jak już sobie polecamy rzeczy, to proszę: https://www.facebook.com/jacek.dehnel/posts/10154366607314914

Wibowit napisał(a):

Co do wolności słowa to mam bardzo fajne cytaty:

Noam Chomsky, Manufacturing Consent: Noam Chomsky and the Media, 1992 napisał(a)

Oj, cytowanie Chomsky'ego jako bicza na polityczną poprawność to mocno strzelanie sobie w stopę ;)

0

Oj, cytowanie Chomsky'ego jako bicza na polityczną poprawność to mocno strzelanie sobie w stopę ;)

Niby dlaczego? Te cytaty mają jakieś ukryte znaczenie? Odnoszą się tylko do wybranych grup? Wtedy byłoby to hipokryzją, a więc przede wszystkim to Chomsky strzelałby sobie w stopę.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1