Czy taki kierowca powinien tracić z miejsca prawo jazdy?

Odpowiedz Nowy wątek
2016-06-03 11:14
Wielki Samiec
1

Jak coś takiego widzę to mi się nóż w kieszeni otwiera i aż mam ochotę zacząć jakąś akcję na fb i innych twitterach żeby zbierać podpisy pod projektem ustawy nakładającej na chama przynajmniej 11 pkt karnych za coś takiego.

Ma to sens, czy mnie poniosło?

Pozostało 580 znaków

2016-06-03 11:19
0

szeryfów u nas nie brakuje, frustratów również, uważam, że problem nie w prędkości ale w takich idiotycznych zachowaniach plus bezmyślne wyprzedzanie, problem w tym, że drogówka łapie głównie w miastach lub pobliżu przy ograniczeniach, a nie na drogach przejazdowych ...


Pozostało 580 znaków

2016-06-03 12:34
2

Ma to sens, czy mnie poniosło?

Raczej. Zwłaszcza że za to już są kary przewidziane.

Kodeks wykroczeń napisał(a)

Art. 90. Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania,podlega karze grzywny albo karze nagany.

Taryfikator:
Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym | 2 pkt | od 50 do 200 zł
Zajmowanie więcej niż jednego, wyznaczonego na jezdni, pasa ruchu | 0 pkt | 150 zł
Utrudnianie lub tamowanie ruchu poprzez niesygnalizowanie lub błędne sygnalizowanie manewru | 2 pkt | 200 zł
Niestosowanie się do znaku B-36 „zakaz zatrzymywania się” | 1 pkt | 100 zł

Ważne żeby takie zachowania były ścigane. „inflacja” kar prowadzi do absurdów. Nie róbmy drugiego Singapuru.

edytowany 1x, ostatnio: Azarien, 2016-06-03 12:43

Pozostało 580 znaków

2016-06-03 13:06
0

To są za małe kary. Po takiej akcji:

  • ludzie jadą jednym pasem zamiast dwoma, bo wiedzą że za 3 km pasy się redukują do 1
  • podnosi się ciśnienie wszystkim dookoła i zaczynają się dziwnie zachowywać na drodze gdzie indziej
  • powstaje stres u kierujących który może prowadzić do chorób serca - a wiadomo kto za to płaci

A problem zaczął się banalnie - zamiast wjeżdżać "na choinkę" ludzie wolą "nie wpuszczać" bo "tamten to cwaniak".

Powinna być kara zaocznie - na podstawie filmu. I z 10 razy większa niż wymienione.


Szacuje się, że w Polsce brakuje 50 tys. programistów

Pozostało 580 znaków

2016-06-08 16:51
0

Za bardzo Cie ponosi :) - nie wiem jak jest gdzie indziej ale doswiadczony jazda w Krakowie bylem pewien ze na koncu filmiku kierowcy jadacy lewym pasem nagle przypomna sobie ze maja jechac prosto i beda sie wciskac na prawy pas / ewentualnie na skrzyzowaniu z lewego pasu pojada prosto. Co do blokowania lewego pasu to jest to sytuacja dyskusyjna (gdy mamy zwezenie, nie gdy mamy pas do skretu w lewa strone). W normalnej sytuacji powinno to byc karane. Z moich obserwacji wynika jednak ze blokowanie w Polsce lewego pasa daja wiecej korzysci niz minusow (nie powoduje to korkow - taka sama przepustowosc, znika dziwaczna sytuacja gdy osoby jadace lewym spedzaja w korku powiedzmy 2x krocej (wartosc strzelona od tak) niz osoby jadace prawym pasem).
Male szanse aby zmienila sie nasza mentalnosc szybko - najsensowniej by bylo gdyby w takich miejsach gdzie nastepuje blokowanie lewego pasa dac zakaz zjazdu z lewego pasa na prawy az do samego konca (aby samochody zjezdzaly z lewego pasa na prawy w jednym miejscu a nie jak zazwyczaj na calej dlugosci).

Pozostało 580 znaków

2016-06-08 17:19
1

Błędne rozumowanie. Nic tak nie działa jak nieuchronność kary a zaostrzanie kar wydaje mi się tylko jeszcze uczy jak tych kar uniknąć. A co za tym idzie wideorejestratory w samochodach a te są coraz bardziej popularne są lepszym straszakiem niż takie podwyższanie mandatów. Jeśli myślicie że takiego potencjalnego "szeryfa" interesuje to ile będzie musiał zapłacić to jesteście w błędzie. Jego tylko interesuje to żeby się nie dać złapać :-) I tyle w tym temacie.

Tak w ogóle to wolno tak upubliczniać numery rejestracyjne samochodów?

Pozostało 580 znaków

2016-06-08 18:27
0

Co do blokowania lewego pasu to jest to sytuacja dyskusyjna (gdy mamy zwezenie, nie gdy mamy pas do skretu w lewa strone)

To nie jest sytuacja dyskusyjna. Jeśli nic ci drogi z przodu nie blokuje, to jedziesz. Czyli dojeżdżasz do końca pasa.
Nie po to ten pas pół miliona z podatków kosztował, żebyś go okupował nie dając innym jeździć.

znika dziwaczna sytuacja gdy osoby jadace lewym spedzaja w korku powiedzmy 2x krocej
Przez takich jak ty właśnie tak jest. I ci z prawego pasa wtedy patrzą na „lewaków” jak na cwaniaków.
Gdyby nauczyć ludzi jeździć na suwak, oba pasy poruszałyby się w przybliżeniu z tą samą prędkością.

No a gdyby ludzie placili podatki to by nie bylo szarej strefy... To o czym piszesz to wg moich obserwacji swiat iluzji (dotyczy to glownie Krakowa - podobno u nas wiecej kombinatorow drogowych). Ludzie umieja jezdzic na suwak - tylko ze sporo osob stwierdza ze jednak wczesniej sobie wjada na prawy pas bo.. i tu jakas niezrozumiala dla mnie logika. - tamtamtu 2016-06-09 07:46
I dlaczego patrza jak na cwaniakow? Dluzszy czas jazdy prawem pasem nie wynika z cwaniactwa tylko glupoty osob jadacych lewym pasem. Cwaniactow wystepuje wtedy gdy osoba jadaca pasem do skretu w lewo/prawo przed swiatlami wlacza kierunkowskaz i stwierdza ze jednak musi jechac prosto. - tamtamtu 2016-06-09 07:56

Pozostało 580 znaków

2016-06-08 18:39
0

Co takiego ma być dyskusyjne i niejasne z tym lewym pasem ruchu?

http://akademia.autoswiat.pl/[...]amin-na-prawo-jazdy-lewy-pas/

Tu chyba jest dość jasno napisane do czego służy.

edytowany 1x, ostatnio: drorat1, 2016-06-08 18:39

Pozostało 580 znaków

2016-06-09 07:49
0

No niejasne jest to ze taka osobe mozna ukarac za utrudnianie/spowolnianie ruchu - tylko ze przepustowosc zostaje taka sama i zmniejsza sie ekstrema czasu przejazdu (oczywiscie w praktyce bo wg teorii nie powinno byc roznicy) co wg mnie zmniejsza korki.
A no i zalozmy ze sytuacja dzieje sie w miescie. Na trasach takie sytuacje sa znacznie rzadsze - no przynajmniej sam ich tak duzo nie spotkalem.

edytowany 1x, ostatnio: tamtamtu, 2016-06-09 07:53

Pozostało 580 znaków

2016-06-09 08:01
0

Jestem za. Moim zdaniem jakiekolwiek umyślne utrudnianie ruchu innym kierowcom czy stwarzanie zagrożenia na drodze powinno również kończyć się zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące. Jeśli ktoś nie ma kultury (w tym przypadku jazdy) wrodzonej to powinną mieć nabytą. A jeśli nie chce jej nabyć to należy go do tego zmusić albo nie pozwolić mu poruszać się wśród innych kierowców.


Na każdy złożony problem istnieje rozwiązanie które jest proste, szybkie i błędne.

Pozostało 580 znaków

2016-06-09 08:46
Nie nawidzę szeryfów
0

Jak dla mnie za chamstwo na drodze rozumiane jako celowe utrudnianie ruchu kierowca powinien tracić prawko na 3 miesiące po których na własny koszt musiałby zamówić wizytę u psychologa transportu.
Jeżeli psycholog uznałby, że człowiek nie nadaje się do jazdy, to pauza na kolejne 3 miesiące i tak aż do skutku.

Co do jazdy na suwak to problem jest taki, że to nie jest nakaz(a powinien być) i nikt tego nie sprawdza.
Gdyby przy każdym zwężeniu stał policjant/strażak miejski/automat lub kamerka(streaming live do internetu żeby ktoś mógł zgłaszać), to nauka jazdy na suwak zajęłaby max 2 miesiące.
Tu nie ma co się na mentalność oglądać, to trzeba wprowadzić i karać za nieprzestrzeganie, a mentalność zmieni się momentalnie.

Przeciez taki psycholog wydaje decyzje bezterminowe dla kierowców zawodowych. Nagle miałby zmienić profil swojej działalności i ważność wydanych decyzji? - kate87 2016-06-09 08:59

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0