Czy dzieci należą do państwa?

Odpowiedz Nowy wątek
2012-02-10 23:00
1

Osobiście mam już dosyć tematów takich jak ACTA, mama Madzi, Rutkowski, Smoleńsk oraz rozważań co się za tym kryje. Podejrzewam, że większość obecnych tu osób nie ma jeszcze dzieci ale pewnie przewiduje w jakiejś bliższej lub dalszej mieć, dlatego proponuje temat, który dotyczy życia lub planów życiowych większości z nas: czy dzieci należą do państwa?

Jakie jest Wasze zdanie, gdzie kończy się rola ministerstwa edukacji, kościoła, a gdzie powinna zaczynać się rola rodziców? Czy posyłanie 6 latków do szkoły jest właściwe? Czy dzieci powinny mieć religię i/lub edukację seksualną w szkole?

edytowany 2x, ostatnio: AdamPL, 2012-02-10 23:01

Pozostało 580 znaków

2012-02-10 23:04
3

Proponuję zlikwidować czy tam ograniczyć Ministerstwo Edukacji i sprywatyzować szkoły. Niech rodzice decydują własnymi pieniędzmi jaka szkoła ma uczyć ich dzieci.


"Programs must be written for people to read, and only incidentally for machines to execute." - Abelson & Sussman, SICP, preface to the first edition
"Ci, co najbardziej pragną planować życie społeczne, gdyby im na to pozwolić, staliby się w najwyższym stopniu niebezpieczni i nietolerancyjni wobec planów życiowych innych ludzi. Często, tchnącego dobrocią i oddanego jakiejś sprawie idealistę, dzieli od fanatyka tylko mały krok."
Demokracja jest fajna, dopóki wygrywa twoja ulubiona partia.
Pokaż pozostałe 4 komentarze
@ubuntuser: Tak, kuźwa, dzięki uczelniom: http://4programmers.net/Forum/Flame/190493-smutna_edukacja - połowa uczelni generuje takich geniuszy. I zadziwię Cię: są płatne studia w Polsce i ludzie za nie płacą momentalnie sporą kasę. Gadasz jakbyś się wczoraj urodził. - Demonical Monk 2012-02-10 23:24
Ilu mamy dobrych informatyków w Polsce? Mówisz o gościach, którzy wygrywają konkursy? Oni je wygrywali zanim jeszcze poszli na studia. A tak poza nimi to kto niby jeszcze jest dobry? Może ta rzesza absolwentów informatyk, którzy są za słabi żeby zdobyć jakąkolwiek pracę w branży? - 0x200x20 2012-02-11 08:51
Nie zgadzam się na takie podejście @Wibowit. Nie każdego stać na takie luksusy. - maszynaz 2012-02-13 15:42
Owszem, gdyby obniżyć reżymowy haracz to i tak małej liczby rodziców nie byłoby stać na jakąkolwiek edukację dla swoich dzieci. Ale nawet gdyby nie znaleźli oni nawet pomocy w instytucjach charytatywnych, to ogólny zysk dla społeczeństwa z prywatyzacji szybko podniósłby średni poziom życia. A gdy średni poziom się podniesie to potem podniesie się poziom życia najuboższych. Normalna kolej rzeczy. Trzeba myśleć długofalowo, a nie krótkowzrocznie (vel socjalistycznie). - Wibowit 2012-02-13 20:15
Tak naprawdę to wszelakie instytucje typu ZUS, NFZ czy właśnie publiczna edukacja to piramidy finansowe - zyskują najwięcej ci, którzy przegłosowali wprowadzenie ich w życie. Konieczność płacenia wysokich haraczy na owe instytucje (a pieniądze te są w idiotyczny sposób przez rząd wydawany - w końcu kto się przejmuje wydawaniem cudzej kasy na obcych ludzi?) powoduje spowolnienie gospodarcze co powoduje relatywne zubożenie wobec krajów, w których owych haraczy się nie płaci. Zobacz na: http://www.youtube.com/watch?v=gfSCS8ARydE - masz logikę jak ten facet. - Wibowit 2012-02-13 20:21

Pozostało 580 znaków

2012-02-10 23:27
1
AdamPL napisał(a)

Czy posyłanie 6 latków do szkoły jest właściwe?

Ja poszedłem do szkoły jak miałem 6 lat, nic przez to nie straciłem. Wolałbym zresztą zacząć szkołę jeszcze wcześniej, ale nie udało się przez jakąś idiotkę z poradni psychped, która nie pozwoliła mi przenieść się w połowie zerówki do pierwszej klasy.
Niektórzy rodzice argumentują, że wcześniejsze pójście do szkoły to utrata dzieciństwa - bez przesady, początkowe lata, to i tak głównie zabawa i mało zajęć w szkole.

Czy dzieci powinny mieć religię i/lub edukację seksualną w szkole?

Edukację seksualną oczywiście, zwłaszcza w świecie powszechnie dostępnego darmowego porno. Z jednej strony trzeba dzieci uczyć o antykoncepcji, z drugiej strony spróbować przekazać jakieś prawidłowe podejście do całej tej kwestii. Tylko niech te zajęcia prowadzą jacyś fachowcy, a nie przypadkowo dobrany nauczyciel.
Zaś religia w szkole nie ma żadnego sensu. Jeśli ktoś chce zgłębiać tajniki swojej wiary, to powinien to robić w towarzystwie urzędników danej religii na terenie świątyni, a nie w szkole. Obecnie jest tak, że jak ktoś nie chce chodzić na jedyną słuszną religię w szkole, to ma problem, a z drugiej strony wiele dzieci i młodzieży nie ma teraz żadnego szacunku do katechetów.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
edytowany 1x, ostatnio: somekind, 2012-02-10 23:31
Pokaż pozostałe 15 komentarzy
I tu mnie masz:) Bo moja natura podpowiada mi, żeby być przeciwnikiem obowiązku szkolnego ,natomiast rozum mówi mi, że trzeba przymusić ludzi, żeby przynajmniej umieli czytać i liczyć. Generalnie niechętnie, ale podpisałbym się pod ustawą zmuszającą do nauki przez 4-5 lat. Potem zaś system dobrowolny, z urzędniczą pomocą w ewentualnym kredytowaniu nauczania. - Squash 2012-02-11 23:11
Umiejętność czytania i pisania może by i wystarczyła 100 lat temu. Teraz świat jest bardziej skomplikowany, potrzeba więcej wiedzy i umiejętności, żeby się w nim odnaleźć, więc i dłuższa nauka jest potrzebna. - somekind 2012-02-12 17:38
Oczywiście, że jest potrzebna ale to nie jest powód aby PRZYMUSZAĆ ludzi do jej zdobywania. Tym bardziej, że jest to koszmarne marnowanie pieniędzy podatników, ponieważ ludzie uczą się całej masy kompletnie niepotrzebnych rzeczy tylko po to aby część nauczycieli miała etat. Dlatego też wiedza powinna być znacznie wcześniej normalnym towarem. Zwracam oczywiście uwagę, że nie przymuszając ludzi do uczenia się trzeba zdjąć odpowiednio obciążenia podatkowe, tak aby ci, którzy chcą się uczyć mogli to robić. - Squash 2012-02-13 11:46
A ile dzieci uczyłoby się, gdyby nie musiało? Obawiam się, że nawet nie 10%. A cała reszta, nie mogąc znaleźć później pracy, zostałaby menelami czy złodziejami, co byłoby szkodliwe dla społeczeństwa, bo nie dość, że nie powodowaliby wzrostu bogactwa kraju, to jeszcze krzywdziliby uczciwie pracujących. Powszechna edukacja jest inwestycją w przyszłość społeczeństwa, a nie marnowaniem pieniędzy. - somekind 2012-02-13 12:59
Natomiast, co do masy kompletnie niepotrzebnych rzeczy - wynika to z tego, że szkoła ma przygotować ludzi do różnych zawodów. Co nie znaczy, że zgadzam się ze wszystkimi treściami w szkolnym programie, również myślę, że pewnych rzeczy jest zbyt wiele. - somekind 2012-02-13 12:59

Pozostało 580 znaków

2012-02-11 01:50
3

mam nadzieję, że katecheza w szkole skutecznie oddala dzieciaki od kościoła, ale to okropnie obłudna i kosztowna metoda.

Pozostało 580 znaków

2012-02-11 01:57
1

Państwu powinno być gówno do tego jak kto wychowuje swoje dzieci. Państwo w zamian za podatki ma udostępnić system oświaty (oparty na nauce a nie na religijnych urojeniach), system opieki zdrowotnej (który u nas leży i kwiczy) oraz aparat ochrony płatnika podatków właśnie (nasza dzielna policja, nieskorumpowana prokuratura i oczywiście niezawisłe sądy). Jak to u nas wygląda każdy widzi. Macie jeszcze jakieś złudzenia?


!user image
I am he who watches they. I am the fist of retribution. That which does quell the recalcitrant. Dare you defy the Warchief? Dare you face my merciless judgement?

Pozostało 580 znaków

2012-02-11 09:21
2

Państwu powinno być również g**no do tego jak ktoś wychowuje swoje psy. Mogą srać gdzie popadnie i gryźć kogo mają ochotę. @EgonOlsen, głupoty prawisz.


To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy - tak pełni wątpliwości. Bertrand Russell

Pozostało 580 znaków

2012-02-11 09:52
1
bogdans napisał(a)

Mogą srać gdzie popadnie i gryźć kogo mają ochotę.

To zupełnie jak dzieci. ;P


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2012-02-11 10:24
0

Zgadzam się z EgonOlsenem (choć wyraziłbym to delikatniej ;)) — rodzice mają prawo wychowywać dzieci tak, jak chcą. A jeśli chodzi o sranie na trawniki i gryzienie ludzi, to przecież ani psy, ani dzieci robić tego nie powinny, więc argument nie jest trafiony.
Religia w szkole wlicza się do średniej i co mają z tym robić dzieci ateistów?


http://shebang.pl — HTML5, CSS, JavaScript, C++, Android i wiele innych fajnych rzeczy dla programistów i webmasterów
Nie chodzić, ja nie chodzę i co mi do tego, 3 czy 4 (wątpie żebym ją miał) tylko zaniży mi średnią. - xeo545x39 2012-02-11 19:19

Pozostało 580 znaków

2012-02-11 10:34
1

Niech wychowują, ale takie dzieci (wychowywane wg widzimisię rodziców, np. nauczone kraść, zabijać) nie mają prawa opuszczać mieszkań. Konsekwentnie, państwo nie może również interweniować, gdy rodzice zrobią szaszłyk z dziecka.


To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy - tak pełni wątpliwości. Bertrand Russell
Popierd.....ło Ci się prawo do życia, z prawem do wychowania dzieci we własnym systemie wartości rodziców. - Squash 2012-02-11 16:41
Nie popierdzieliło mi się. Rodzice mogą mieć taki system wartości, w którym przestępstwa są nie tylko akceptowane ale wręcz chwalone. Też mają prawo do wychowania dzieci we własnym systemie wartości? I Państwu nic do tego? - bogdans 2012-02-12 13:27

Pozostało 580 znaków

2012-02-11 10:40
0

Mylisz prawo do wychowywania dzieci i życia własnym stylem z łamaniem prawa. Rozumując w ten sposób, jeśli nie wyuczę dziecka religii katolickiej (bo jesteśmy w Polsce), to znaczy, że jestem bandytą i chciałbym robić szaszłyki z dzieci? A dlaczego moje dziecko nie może być np. buddystą albo ateistą?
W szkole niech uczą, że nie należy zabijać, kraść, gwałcić itp. Nie ma nic przeciwko temu.


http://shebang.pl — HTML5, CSS, JavaScript, C++, Android i wiele innych fajnych rzeczy dla programistów i webmasterów
@EgonOlsen napisał, Państwu powinno być g**no do tego jak kto wychowuje swoje dzieci. I ty się z tym zgodziłeś. Prawo do wychowywania wg własnego widzimisię, to również prawo do wychowywania bandytów i fanatycznych katolików. Dziecko staje się obywatelem, żyje w tzw. społeczeństwie i powinno być procesie wychowania przystosowane do tego życia. P.S. Jestem ateistą i bliski mi jest pogląd, że religia sprawia iż przyzwoici ludzie postępują źle. Wychowanie religijne nie podnosi poziomu etycznego. - bogdans 2012-02-11 11:52
Też jestem ateistą, ale chyba o trochę spokojniejszym i bardziej liberalnym usposobieniu :) - krokodyl 2012-02-11 12:02
Żyję chyba dłużej niż Ty i wielokrotnie spotykałem katolików, dla których fakt że są katolikami był niepodważalnym dowodem ich wyższości moralnej nade mną (przyznaję, spotykałem też innych katolików). Te kontakty wyleczyły mnie ze "spokojnego i liberalnego usposobienia" w stosunku do katolików. - bogdans 2012-02-11 13:47
Ja też takich ciągle spotykam (nie jestem dzieciakiem), ale mam ich po prostu w nosie, tak jak biznesmenów, którzy myślą, że są lepsi, bo są bogaci, gwiazdy telewizyjne, bo myślą, że są piękne i utalentowane itd. - krokodyl 2012-02-11 13:56
Ta piękne gwiazdy, oglądałem ostatnio dokument TV, "modelka" zmarła w wieku 70 lat, wyglądała na.... 30!! Mówię poważnie. - xeo545x39 2012-02-11 19:21

Pozostało 580 znaków

2012-02-11 10:46
0

http://nonsensopedia.wikia.co[...]3%B3d%C5%82a:Matura_z_religii - matura z religii, można nieźle się uśmiać :D

edytowany 1x, ostatnio: Spine, 2012-02-11 10:50

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0