Ile przerabiacie książek, kursów na raz?

6
KamilAdam napisał(a):

Zamiast je czytać czytam artykuły o powstaniu struktury RIO

przeraziłam się że o Regionalnej Izbie Obrachunkowej czytasz ;)

a ja mam pełno książek fachowych do przeczytania ale dziś właśnie przyszła paczka z innymi gatunkami.....

3

Hej, podziel się tymi tytułami

Nowe do przeczytania:

  • Programowanie w języku Swift. Big Nerd Ranch Guide Swift 4. Koduj jak mistrz. Wydanie IV - żona uczy się Swifta
  • Elixir w akcji F# dla zaawansowanych (długo już nie umiem skonczyć) Programowanie funkcyjne w języku C# (zostało z czasu jak żona uczyła się C#a)
  • NoSql Przyjazny przewodnik już nawet nie wiem czy czytałem czy nie

Do ponownego przeczytania

  • Kompilatory reguły metody narzędzia
  • Programowanie funkcyjne Michael Swaine
  • Poznajemy Sparka i Spark zaawansowana analiza danych (zostałem zatrudniony jako specjalista do Sparka, a Sparka nigdy nie używałem, ale pod 1.5 miesiąca jeszcze nie miałem potrzeby dotknąć sparka w pracy)
  • Kubernetes Wzorce projektowe
  • SICP
  • Programowanie Funkcyjne dla Śmiertelników

Do kupienia lub przeczytania po angielsku

  • The Book of Monads
  • The Little Schemer
  • The Scheme Programming Language
  • Functional Programming in Scala - Manning

Przeczytane

1

A czytał ktoś z was książki o efektywnej organizacji czasu i produktywności? Jakieś opinie, czy warto poświęcić na to czas?

5
pankeny napisał(a):

A czytał ktoś z was książki o efektywnej organizacji czasu i produktywności? Jakieś opinie, czy warto poświęcić na to czas?

To już zależy od ciebie. U jednego to zadziała u drugiego nie. Kiedyś miałem w życiu taką fazę na te wszystkie kołczowe bzdety i inne pomidory i chyba jestem za leniwy, żeby to wdrażać w swoim życiu

1

@p_agon: no z kursów to mam jeden w danej chwili jednak wspomagam się innymi materiałami aby lepiej zrozumieć dane zagadnienie.

Z książek? W trakcie czytania czystego kodu i napoczęte DDD od Vernona.

3

Kursów nie robię, bo nie znoszę formy wideo. Wolałbym otrzymać kontener glinianych tabliczek do własnoręcznego rozładowania, niż oglądać dwie doby materiału na filmie.

Książki czytam po jednej. Oprócz tego czasami wydrukuję sobie jakiegoś PDFa do ogarnięcia w jeden wieczór.

1

Książki - jak czas pozwala. Raczej w kierunku zrozumienia już posiadanej wiedzy, konfrontacji z innym punktem widzenia, niż nauczenia się jak coś robić.

Kursy on-line - lubię, pod warunkiem, że jest to usługa wysokiej jakości, prowadzona przez kogoś z wiedzą i umiejętnościami dydaktycznymi. Zapisuję się na takie, głównie w kierunku rzeczy, które mnie interesują. Żeby miały sens, większość czasu musi być poświęcona na ćwiczenia, a nie bezmyślnie oglądanie video. Przerabiam jeden na raz, jak mnie najdzie wena, ale praktycznie zawsze 100% tego co jest dostępne w ramach kursu.

Kursy stacjonarne, typu przychodzi trener, przez 2 dni pokazuje coś tam i na koniec dostaje się certyfikat ukończenia kursu. W mojej opinii bezsensowna strata czasu i pieniędzy. Można uczyć się taniej i efektywniej innymi metodami. Na takich 1-2 dniowych szkoleniach zawsze tempo jest albo za wolne albo za szybkie, nie ma czasu na zrozumienie tematu i wychodzę z poczuciem "fajnie było, ale nadal nic o tym nie wiem".

YT - Ostatnio polubiłem podcasty. polecam https://www.youtube.com/channel/UCCfqyGl3nq_V0bo64CjZh8g Traktuję to raczej jako beletrystykę IT, a nie twardą wiedzę, z drugiej strony mocno przeorganizowały mi myślenie o niektórych rzeczach, więc warto było.

Generalnie jestem w stanie zapłacić za skrócenie czasu potrzebnego do przyswojenia jakiejś wiedzy.

3

Trochę tego mam. Nie wiem czy skończyłem w całości w życiu cokolwiek.

2

Po tym jak musiałem się pozbyć swojej biblioteczki na rzecz miejsca dla brzdąca to odechciało mi się czytać książek. Zaniosłem do firmy i postawiłem żeby każdy sobie brał kto chciał. Efekt? Nikt nie brał tych książek i kurz zbierały...

Także z mojej perspektywy ludzie nie czytają. A tak między nami to polecam czytanie książek nie ze swojej dziedziny. Np programujesz w Pythonie poczytaj sobie o Ruby itd. Fajnie się patrzy na podobne problemy ale w innych językach.

1

Kiedyś kupowałem sporo książek, ale u mnie się to nie sprawdzało. Mam taki system nauki, że chce się we wszystkim orientować - mówiąc we wszystkim mam na myśli to, że będąc backendowcem webowym staram się orientować we wszystkich ważniejszych frameworkach, technologiach frontowych typu React/Angular, DevOps, zarządzanie projektami, marketing w internecie itp.

Z większości tych tematów zdobywam wiedzę umożliwiającą mi rozmowę z kimś kto się bardziej zna/zrobienie prostego projektu etc. Wychodzę z założenia, że nawet jeśli jakichś narzędzi nie używam to dobrze wiedzieć, że one są, jakie mają plusy/minusy/zastosowania. Gdy napotykam w danym projekcie problem, który wydaje mi się, że mógłbym rozwiązać danym narzędziem wtedy bardziej w nie wchodzę. Uważam, że to rozsądny system i u mnie się fajnie sprawdza i dobrze koresponduje z jakimiś tam moimi planami na przyszłość.

Jak się uczę - zazwyczaj oglądam kursy na Udemy w tempie 1,5-1,75 - nie robię wszystkich ćwiczeń, tylko od czasu do czasu robię sobie challenge aby coś tam w projekcie zmienić, albo oglądam cały kurs a potem próbuję zrobić mini projekt wracając do lekcji z kursu. Często nie robię całego kursu, a jednie ~50%, bo detale nie są istotne, gdy nie mam żadnego swojego projektu na tapecie, w którym mógłbym danej rzeczy użyć. Mam dobrą pamięć do materiałów wideo/książek - nawet po dłuższym czasie potrafię odtworzyć, że "coś takiego widziałem" i wrócić do książki/kursu, gdy tego potrzebuję. Lubię też podcasty, gdzie są omawiane nowinki - traktuję je trochę jak źródło inspiracji.

Co do kupowania to kiedyś kupowałem sporo, ale teraz mam tylko pakiet subskrypcyjny w Packt Pub i tam korzystam z książek/kursów wideo, gdy czegoś potrzebuję. Papierowych książek nie kupuję od lat.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0