Matematyka od podstaw

Odpowiedz Nowy wątek
2019-11-30 15:38
0

Hej!
Pytanie na dziś mam takie, jak ugryźć matematykę od podstaw, żeby móc zacząć rozumieć notację matematyczną w książkach o algorytmach i żeby móc wystartować z czymś więcej niż programowanie aplikacji?

Prośba o info, wskazówki i czy będę musiał się cofnąć do czasów maturalnych?

PS: Nigdy nie miałem wiele wspólnego z matematyką.

Pozostało 580 znaków

2019-11-30 22:29
0
NeutrinoSpinZero napisał(a):

@stic: tak jak napisałem wcześniej. Chciałbym zrobić coś więcej niż operowanie na istniejącym dorobku.
Stale tylko używam i łączę biblioteki, które już ktoś napisał.

Chciałbyś pisać biblioteki, które ktoś będzie wykorzystywał? Pisać więcej swojego kodu? - to raczej wygląda na aspiracje związane z Twoją wymarzoną pracą ;-)

Chciałbym najpierw zdobyć ogólne rozeznanie, a później zdecydować co zgłębiać.

Proponuję najpierw określić cel - temat jest cholernie szeroki i samo rezeznawanie się może zająć dobrych kilka miesięcy. Jakiego typu aplikacje / systemy chciałbyś pisać, jeśli nie interesuje Cię już integracja. Wysoko (np. ML), czy nisko poziomowe (np.kernel, kryptografia), czy też może coś pomiędzy (np.bazy danych, biblioteki wszelkiej maści, kompilatory, silniki 3D, narzędzia które inni koderzy będa używać, etc). Ostrzegam z doświadczenia ciekawsze tematy w IT często gorzej płacą - skubani na górze się zorientowali, że jest więcej chętnych do takiej roboty.

Moje motywy to:

  • zmniejszenie przepaści wiedzy z zakresu CS między mną i innymi pracownikami branży/firmy i pozbycie się kompleksu niższości

Hym, jeżeli już robisz coś dla innych a nie dla siebie (nie wiem po co, ale Twoja to decyzja i życie), to poleciłbym coś do przyszpanowania z branży. Jeśli (ze zrozumieniem) przeczytasz wspomiane przez Ciebie The Elements of Computing Systems (choć to trochę bardziej sprzętowe podejście), Types and Programming Languages, Understanding Computation, The New Turing Omnibus, The Little Schemer czy Structure and Interpretation of Computer Programs - to już będziesz ponad poziom przeciętnego Kazimierza, Ryśkom zaś zaczniesz dorastać do pięt. Coś mi się wydaje że to już taki zawód, zawsze można się więcej nauczyć, coś tam wyszperać, w czymś wyspecjalizować i zagiąć kolegów - pytanie tylko czy warto?

  • hobbystyczne zajęcie się czymś znaczącym, trudnym i złożonym

W jakiej dziedzinie? Spokojnie mogę polecić przyłączenie się do PostgreSQL, OpenCV czy Firefox'a, nudzić się też nie będziesz pracując nad którymkolwiek z kompilatorów / interpreterów. Niestety, jeżeli ktoś Ci za tą pracę nie płaci, nie za bardzo wiem jak mógłbyś dorobić się znaczącej kontrybucji (chyba, że masz wszystkie weekendy i popołudnia wolne).

  • aplikacje piszę w pracy, potem optymalizuję ten system i tyle, działam na abstrakcji, na czymś już wymyślonym i dobrze funkcjonującym

I nie możesz tego wykorzystać jako odskoczni? Nie da się tego przetestować lepiej, zautomatyzować czegoś w CD/CI, poczyścić domeny, przeczyścić tych kilku klas narzędziowych, których wszyscy boją się dotknąć? etc, etc...

  • nie wiem jak to wszystko się łączy, mam w głowie tylko hasła typu algorytmika, matematyka dyskretna, równania różniczkowe... i jak jeleń siedzę i słucham, jak ktoś o tym mówi ;/

No ale w jakim kontekście to mówią? System analizje mowę, rozpoznaje obrazy, nietypowy ruch w sieci? Coś jest waszą domeną, jakiś jej matematyczny model wykorzystujecie (tj. rozumuję tak z haseł, które przywołujesz) - jeżeli chcesz temat ogarnąć, spróbowałbym dobrać słowa kluczowe - jakaś teoria, czyjaś funkcja/transformata, zestaw bibliotek. Stąd w miarę prosta droga do https://arxiv.org/ i szukasz prac na ten temat - zaczynasz czytać, nie kumasz, Wikipedia, nie kumasz, cofasz się kilka kroków i zadajesz pytania (ale już w konkretnym kontekście). Tylko w cykl nie wpadnij ;-)

Tak na dobrą sprawę to nie wiem czego chcę :) Może bardziej właściwym będzie kurs from nand to tetris, do którego nie miałem czasu przysiąść.
Też dobry, a Teris jeszcze lepszy..

Także jak widzisz, życie można na tym stracić, a nerwy i wzrok zdrowy to już na 99.(9)% - zastanów się więc Waść po cóż Ci to?
Zostań tu gdzie jesteś, rób jenkinsy, kubernetesy i się ciesz :) No może, może.

Czyli mówisz, że z DevOps'a na takiego back-end kodera chciałbyś?

edytowany 2x, ostatnio: stic, 2019-11-30 22:32
Od niedawna robię dev + devops. Z tym, że devops jest bezpieczniejszy, bo to już szczyt abstrakcji. - NeutrinoSpinZero 2019-11-30 22:45

Pozostało 580 znaków

2019-12-03 12:32
0

Coursera i edx oferują kursy z uczelni wyższych. Jenak pójście na studia to też dobry pomysł, poznasz trochę ludzi, chociaż na topowe uczelnie może być ciężko się dostać na matmę (na inf nawet nie licz).

Pozostało 580 znaków

2019-12-03 21:41
0

@discoStar: podjąłem decyzję o nauce na własną rękę z materiałów uczelnianych {MIT, Princeton}.
Wezmę też książki do analizy po polsku, żeby lepiej zrozumieć.

I ważne pytanie, którego nie zdałem:
Czy mogę olać zaległości że szkoły średniej?
Bardziej mi zależy na abstrakcji, umiejętności czytania wzorów matematycznych oraz wyciagania wniosków niż liczenie sinusa czy pola trapezu.
A jeśli coś powtórzyć to który zakres wiedzy?

to jest dokładnie to co zapewnia coursera i edx :) ktoś już pisał na temat wiedzy z liceum - discoStar wczoraj, 19:14

Pozostało 580 znaków

dziś, 17:23
1
NeutrinoSpinZero napisał(a):

I ważne pytanie, którego nie zdałem:
Czy mogę olać zaległości że szkoły średniej?

Olej. Dajesz radę, tylko czasem nie rozumiesz? Nie wracaj do kursu maturalnego.
Olej. Nie dajesz rady co trochę. Sam widzisz, nie ma co brnąć dalej, bo braki masz w podstawach. Więcej czasu zaczynasz tracić z powodu braków (i będziesz tracić jescze więcej aż zupełnie utkniesz) niż byś raz a dobrze nadrobił te braki.

Musisz umieć wybrać ścieżkę między "perfekcyjną panią domu" a "utoniemy w bałaganie". Nie masz być wykuty na blachę bo kolokwium z tego pisać nie będziesz, ale masz z mała pomocą internetu mieć wiedzę wystarczającą na korzystanie z niej i jej poszerzanie.

Nie rób sobie repetytorium z matury, bo szkoda czasu. Zobacz co będzie ci potrzebne do obecnej nauki i na tym polu nadrób większość braków.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"

Pozostało 580 znaków

dziś, 22:08
0

@BraVolt: programowania uczyłem się tak, że jak nie znałem jakiegoś zagadnienia, to szukałem informacji na dany temat i uzupełniałem wiedzę. Czy w tym przypadku takie podejście powinno się sprawdzić?

Trudno mi powiedzieć, bo nie studiowałem matmy tylko infę. Na podstawie tej zaliczonej inżynierskiej matmy mogę tylko powiedzieć, że siadłem na 2 weekendy, zrobiłem sobie solidną powtórkę z jakiegoś zbioru przygotowującego o matury i to wystarczyło żeby studiować. Powtórkę jednak zrobiłem na samym początku kiedy zobaczyłem co się działo na pierwszym wykładzie. Ucząc się sam nie masz takiego stresu. Ja bym sobie wybrał zakres materiału, zrobił z niego powtórkę w cały weekend i to wszystko. - BraVolt dziś, 22:18
Uczyłeś się tego wcześniej, więc się zdziwisz, jak łatwo tym razem przyszło przejść przez ten materiał. To nie zajmie dużo czasu, będziesz mieć spokój ducha, że nie musisz co trochę wracać do podstaw. - BraVolt dziś, 22:19

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

3 użytkowników online, w tym zalogowanych: 2, gości: 1, botów: 0

Użytkownik: mar-ek1, Sunnyline2