BootCamp czy mgr

Odpowiedz Nowy wątek
2019-09-30 20:26

Rejestracja: 4 miesiące temu

Ostatnio: 2 tygodnie temu

0

Cześć,
Piszę do Was z prośbą o radę co lepiej wybrać, chociaż pewnie był tu już niejeden podobny temat.
Nieco o mnie : skończyłem w tym roku studia inżynierskie (elektronikę) na polibudzie i jestem zapisany na zaoczne magisterskie (informatyka) które mam za tydzień zaczynać :D
jednak ostatnio zacząłem się zastanawiać czy nie bardziej opłaca na razie zrezygnować z tych studiów i zapisać się na bootcamp

interesuje się programowaniem C# w różnych technologiach ( głównie wpf, asp.net z wzorcami MVC ) na platformę .NET (chociaż jakiś super projektów to na razie nie zrobiłem , takie bardziej podstawy etc sklep internetowy) ale w tym kierunku chciałbym szukać pracy , jako backend developer (jednak komercyjnego doświadczenia to narazie nie mam żadnego).

Jeżeli są tu osoby które taki bootcamp skończyły powiedzcie proszę jakie i na jakim poziomie trudności projekty się tam robi ?
i czy faktycznie według Was jest tak jak myślę, że więcej idzie się nauczyć i bardziej się opłaca taki kurs, niż iść na te studia magisterskie ?

z góry dzięki za wszystkie opinie :)

Pozostało 580 znaków

2020-02-03 13:13

Rejestracja: 1 rok temu

Ostatnio: 14 minut temu

0
BraVolt napisał(a):

Co cię obchodzi hejt w internecie? Mieszkasz w internecie? Pracujesz w na forach? Masz rodzinę w komentarzach? Pensję płaci ci blogosfera?
Do myślenia powinna ci dawać sytuacja na rynku pracy i własne chłodne przemyślenia.

Nic mnie nie obchodzi hejt sam w sobie, ale myślę, że przekłada się on na pozycję na rekrutacji i ogólnie w pracy. To zabawne, ale pamiętam czasy, jak brak studiów był komentowany: wow- sam się tego nauczyłeś. Teraz jest komentowany: pewnie jesteś po bootcampie.
Trochę na zasadzie:

  1. Ktoś po studiach zrobił błąd - każdemu się zdarza.
  2. Ktoś bez studiów zrobił błąd - pewnie dlatego, że nie ma studiów.

Temat już wiele razy wałkowany..

Nie masz w ogolę żadnego tytułu? Bo z twoich postów, może mylnie, wywnioskowałem ze masz inz mgr z Budownictwa :D - pwntmaciek 2020-02-11 23:19
Mam, zgadza sie. To skrot myslowy od studiow informatycznych. - renderme 2020-02-12 06:54

Pozostało 580 znaków

2020-02-03 13:38

Rejestracja: 8 miesięcy temu

Ostatnio: 5 godzin temu

0
renderme napisał(a):

Nic mnie nie obchodzi hejt sam w sobie, ale myślę, że przekłada się on na pozycję na rekrutacji i ogólnie w pracy.

Dzisiejsza Wyborcza
https://next.gazeta.pl/next/7[...]dr-szarfenberg.html#s=BoxMMt1

Jeśli moi rodzice mieli wyższe wykształcenie, a twoi nie mieli, to ja trafiam na wyższe pozycje w firmie, niż ty. Jeśli ty niedawno sprowadziłeś się do Warszawy, a moja inteligencka rodzina w tym mieście jest od dwóch pokoleń, no to ja awansuję w korporacji szybciej niż ty - z dr. Ryszardem Szarfenbergiem rozmawia Grzegorz Sroczyński.


"Ktoś sobie uświadomił, że pisał pod pseudonimem rzeczy, które lepiej żeby w firmie nie wypatrzyli :-)"

"- Ledwo na studiach 3 tydzień się kończy i już ciężko?
- Niestety prowadzący jest dziwny i robi kartkówki"
Pokaż pozostałe 11 komentarzy
@renderme jak od 10 roku zycia moich kuzynow mieli budowana kariere w korporacji - co mozna robic w wieku 10 lat w korporacji? :-) - Jasnowidz 2020-02-03 17:47
ale obrzydliwie jadą w tym artykule po chłopach, czy oni tereny poza Warszawą znają w ogóle czy posiłkują się serialami typu Słoiki? - Miang 2020-02-03 19:06
@Jasnowidz: Nic nie można robić w korporacji, ale można mieć szykowane miejsce i budowane koneksje. Każdy na wysokim stołku w korpo ma dzieci i to taki temat tabu, że nieformalną premią/przysługą jest wzajemne dbanie o przyszłość tych dzieci, zarówno w korporacji, jak i poza tą korporacją (bo może dziecko kogoś z innej korporacji chce pracować w mojej i odwrotnie). - renderme 2020-02-03 23:22
@Miang: Faktycznie, jest jakiś kompleks tych "ynteligentów" na temat osób ze wsi. W rzeczywistości osoby ze wsi są zwykle bogatsze (nawet jeśli nie zarabiają więcej, to więcej posiadają. Większość moich znajomych ze wsi już jakoś wybudowało sobie domy, a jak maja duże gospodarstwo to i audi z salonu) niż wielkomiejski plebs, który 60% wypłaty wydaje na wynajęcie mieszkania. Ogólnie ludzie lubią wyśmiewać innych, więc chcą ich widzieć śmiesznymi. - renderme 2020-02-03 23:25
@renderme trochu mi to zakrawa na przesade. Koneksje buduja sie same, taki dzieciak w korpo bedzie mol robic majac 20+ lat, zanim wiec minie lat 10 zanim o jakimkolwiek stanowisku zacznie byc mowa. Nawet najbardziej absurdalne korpo nie przyjmuja na wysokie stanowiska 20 latkow (no chyba ze mowimy o rzadzie rp :-). Owszem, rodzice i pociotki wkrecaja dzieciaki na wyzsze stanowiska w korpo, ale do tego nie trzeba szykowac 10 lat strategii... - Jasnowidz 2020-02-04 08:39

Pozostało 580 znaków

2020-02-03 17:41

Rejestracja: 3 lata temu

Ostatnio: 3 dni temu

0

Wiadomo że atak na bootcampy wynika głównie ze strachu. Sam nie mam studiów IT (na bootcampie też nie byłem bo nigdy nie byłoby mnie na to stać) ale programuje już 3 lata i poznałem po drodze ludzi po socjologii, architekturze ogrodów (xD), urbanistyce , teologi ( xDD) którzy w ostatnich latach się przebranżowili.
Sam byłem w szoku bo łudziłem się trochę że ta praca wymaga "ścisłego umysłu" a potem zobaczyłem jak dwie laski które znam i które ledwo miały 3 z matmy w gimnazjum teraz pracują jako programistki.
Tak sobie myślę że każdy może to robić a jedyną barierą jest to czy uda Ci się gdzieś łapnąć to pierwsze pół roku doświadczenia czy nie.

edytowany 1x, ostatnio: Sehnsucht, 2020-02-03 17:44
ja znam po budownictwie, zarzadzaniu, goscia z warsztatem samochodowym co malowal ploty w norwegii i zostal programista.... wszystkie sorty ludzi. Z tym ze programista to szeroki termin, - Jasnowidz 2020-02-03 17:48
Jeżeli ze strachu, to jest to strach głupi. Wszak liczba absolwentów bootcampów w stosunku do liczby absolwentów różnych mniej i bardziej podejrzanych informatyk, to pewnie promil. Ja bym obstawiał zawiść. Coś co ja czuje, gdy słyszę, że musiałem coś kupić np. za 10K, a ktoś dostał to na dotacji za darmo :). Osobiście myślę, że to jest normalne. Musi być to wkurzające, że łaziło się gdzieś przez 3.5-5 lat, męczyło z egzaminami, z okienkami między przedmiotami, z zakompleksionymi profesorkami i dopiero później się zaczynało zarabiać, a ktoś zarabia już po pół roku. - renderme 2020-02-03 23:32

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0