Renoma uczelni a rzeczywistość

Odpowiedz Nowy wątek
2019-07-04 16:27
0

Witam, jestem dla was jednym z tych świeżaków, który dopiero co zdał maturę i chce naiwnie podbić świat, no cóż. Zastanawia mnie jak w rzeczywistości pracodawcy i wasi koledzy podchodzą do wykształcenia. Obecnie wybieram studia i prawdopodobnie pójdę na politechnikę Częstochowską ponieważ tu mieszkam i miałbym najłatwiej z dojazdem i całą resztą. Na żadne z renomowanych uczelni się raczej nie dostanę - nie zdawałem rozszerzenia z maty - jednak po tutejszych studiach chciałbym się przeprowadzić do Wrocławia lub Warszawy jednak zastanawiam się czy samo znalezienie pracy będzie możliwe bez ukończenia którejś ze sławnych uczelni. Dzięki za zainteresowanie i rady :)

Pozostało 580 znaków

2019-07-05 19:01
Shalom napisał(a):

ponieważ tu mieszkam i miałbym najłatwiej z dojazdem i całą resztą

Odradzam. Studia to jest dobra szkoła życia jeśli studiujesz poza domem. Bo z jednej strony trzeba się trochę ogarnąć życiowo (wynająć mieszkanie, płacić rachunki, gotować, sprzątać itd), ale z drugiej strony jednak cały czas można liczyć na pomoc rodziców, a dodatkowo zwykle mieszka sie z innymi studentami, którzy też się tego życia uczą razem z nami, więc jest prościej. Bo potem sie okaże że masz 25 lat, klepiesz w korpo za 15k a jednocześnie nie umiesz wynająć mieszkania, rozmrozić lodówki, wymienić korków, nie wiesz gdzie podpisuje się umowę żeby mieć w mieszkaniu prąd itd.

A ja bym powiedział że zależy. Ogarnięcia się można samemu nauczyć, nikt nikomu nie broni. Masa ludzi jest nieogarniętych po 'samodzielnych' studiach, po akademiku to już w ogóle. A konflikty jak się pojawią na wspólnym mieszkaniu na ciężkich studiach to niefajnie.

Doradzam korzystania ze wszystkich benefitów jakie się w życiu ma, i nie czołgania się przez błoto bo kolega powiedział że zdobędziesz odznakę +5 do fajności. Wymienić korki można wygooglować, umowę też. Nauczyć życia w społeczeństwie również, jak się nie siedzi tylko na uczelni i 4programmers.


EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

hehe pamiętacie obwarzan75 rogalking jak byliśmy w ’99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD
edytowany 5x, ostatnio: BluzaWczolg, 2019-07-05 19:07

Pozostało 580 znaków

2019-07-08 08:10
0
Lord Andre napisał(a):

Witam, jestem dla was jednym z tych świeżaków, który dopiero co zdał maturę i chce naiwnie podbić świat, no cóż. Zastanawia mnie jak w rzeczywistości pracodawcy i wasi koledzy podchodzą do wykształcenia. Obecnie wybieram studia i prawdopodobnie pójdę na politechnikę Częstochowską ponieważ tu mieszkam i miałbym najłatwiej z dojazdem i całą resztą. Na żadne z renomowanych uczelni się raczej nie dostanę - nie zdawałem rozszerzenia z maty - jednak po tutejszych studiach chciałbym się przeprowadzić do Wrocławia lub Warszawy jednak zastanawiam się czy samo znalezienie pracy będzie możliwe bez ukończenia którejś ze sławnych uczelni. Dzięki za zainteresowanie i rady :)

hej może jesteś świeżakiem, ale bardzo mądrze podchodzisz do tematu wyboru studiów poprzez analizę. Moim zdaniem wybierz jeśli masz taką możliwość Warszawę. Pozdrawiam serdecznie

Pozostało 580 znaków

2019-07-08 09:02
2
anna12 napisał(a):

hej może jesteś świeżakiem, ale bardzo mądrze podchodzisz do tematu wyboru studiów poprzez analizę. Moim zdaniem wybierz jeśli masz taką możliwość Warszawę. Pozdrawiam serdecznie

A ja na przekór powiem, żebyś omijał Warszawę i wybrał sobie jakieś inne duże miasto - Gdańsk, Kraków, Wrocław... - tamtejsze uczelnie może i stoją nieco niżej w rankingach, a i to jest mocne uproszczenie, bo dużo zależy od konkretnego kierunku, wydziału etc., ale z drugiej strony:

  • różnice między 4-5 pierwszymi uczelniami/kierunkami w rankingach są raczej kosmetyczne. UW/PW dostają 100 punktów, AGH/UJ/PWr/PG/etc... dostają 97-99 punktów.
  • na wyniki w rankingach wpływają m.in. perspektywy zawodowe, a ciężko jest przebić Warszawę pod względem rozmiarów lokalnego rynku. No ale idąc na studia nie podpisujesz cyrografu i nie skazujesz siebie na 25 lat robót przymusowych w danym mieście. Możesz skończyć studia w Krakowie i wyjechać potem do Warszawy, albo odwrotnie, albo po studiach w Poznaniu osiedlić się we Wrocławiu i tak dalej. Droga wolna.
  • w skali świata/Europy to i tak bez znaczenia, czy skończysz PWr, AGH, UJ, PW czy UW - wszystkie są podrzędnymi uczelniami ze wschodnich rubieży UE i pod tym względem krajowy ranking niewiele zmienia.
  • w innych miastach masz niższe stężenie nadętych bąbli. Serio. Nie wiem, co takiego mają w sobie ludzie z Wieelkiej Warszaawy, ale przy niektórych nawet tacy stereotypowi studenci UJ to szare myszki.

Prosząc o pomoc w wiadomości prywatnej odbierasz sobie szansę na otrzymanie pomocy od kogoś bardziej kompetentnego :)
Ale jakie punkty? Chyba nie podchodzisz do perspektyw na powaznie? - stivens 2019-07-08 10:43
perspektywy są kompletnie niepoważne z wielu powodów, nie tylko związanych z tymi ich punktami i ile komu przyznają. - superdurszlak 2019-07-08 10:46
Gdyby ten ranking chociaz byl stabilny ale caly czas sie okazuje ze w przeciagu roku jak spojrzymy na uczelnie X to jej najlepszy wydzial staje sie najgorszy i vice versa ;) albo w tym roku w scislej informatyke WFAIS wyprzedzil WMII UWr jak i UJ ;] i jest zaraz za MIMUW - stivens 2019-07-08 10:58
Sam niedawno pisałem gdzieś tu o tym, jak to WGGiOŚ AGH z bliżej niewiadomych przyczyn nagle trafił do czołówki perspektyw wyprzedzając wszystko inne i geoinformatycy się tym niesamowicie podniecali :] - superdurszlak 2019-07-08 11:01
Bez jaj, nigdzie nie ma takich nadętych ludzi jak w Krakowie. - somekind 2019-07-08 11:43
Znałem trochę ludzi z FAISu i większość nie trzymała zbyt wysokiego poziomu. Chociaż to było kilka lat temu, mogło się zmienić. Widziałem ten ranking i nie wiem jak to znalazło się tak wysoko. Jak widziałem i słyszałem tych ludzi, to nie kojarzyli mi się z najwyższym poziomem i ELITARNYM MIMUW. - JumpSmerf 2019-07-08 11:46

Pozostało 580 znaków

2019-07-08 11:08
1
superdurszlak napisał(a):
anna12 napisał(a):

hej może jesteś świeżakiem, ale bardzo mądrze podchodzisz do tematu wyboru studiów poprzez analizę. Moim zdaniem wybierz jeśli masz taką możliwość Warszawę. Pozdrawiam serdecznie

A ja na przekór powiem, żebyś omijał Warszawę i wybrał sobie jakieś inne duże miasto - Gdańsk, Kraków, Wrocław... - tamtejsze uczelnie może i stoją nieco niżej w rankingach, a i to jest mocne uproszczenie, bo dużo zależy od konkretnego kierunku, wydziału etc., ale z drugiej strony:

  • różnice między 4-5 pierwszymi uczelniami/kierunkami w rankingach są raczej kosmetyczne. UW/PW dostają 100 punktów, AGH/UJ/PWr/PG/etc... dostają 97-99 punktów.
  • na wyniki w rankingach wpływają m.in. perspektywy zawodowe, a ciężko jest przebić Warszawę pod względem rozmiarów lokalnego rynku. No ale idąc na studia nie podpisujesz cyrografu i nie skazujesz siebie na 25 lat robót przymusowych w danym mieście. Możesz skończyć studia w Krakowie i wyjechać potem do Warszawy, albo odwrotnie, albo po studiach w Poznaniu osiedlić się we Wrocławiu i tak dalej. Droga wolna.
  • w skali świata/Europy to i tak bez znaczenia, czy skończysz PWr, AGH, UJ, PW czy UW - wszystkie są podrzędnymi uczelniami ze wschodnich rubieży UE i pod tym względem krajowy ranking niewiele zmienia.
  • w innych miastach masz niższe stężenie nadętych bąbli. Serio. Nie wiem, co takiego mają w sobie ludzie z Wieelkiej Warszaawy, ale przy niektórych nawet tacy stereotypowi studenci UJ to szare myszki.

Nie podałeś argumentów czemu omijać Warszawę, poza składem ludności. W tym temacie powiedziałbym że jeżeli chodzi o obręb uczelni i ludzi z którymi tam się obcuje to do stolicy idą ambitniejsi przeważnie z całego kraju, a do mniejszych miast wojewódzkich niekoniecznie.

nadęte bąble na uczelni

Na najlepszym wydziale AGH w Krakowie, na informatyce, jest ich nawet przesycenie, powiedziałbym, łącznie z wykładowcami. Cytuje jednego "jak nie kodowaliście od kołyski to zapraszam na ceramike, będziedzie garnki lepić". Trochę kompleksy i próba zrobienia czegoś naj w Krakowie, szkoda że takie buractwo przy tym.

zmiana miasta

W praktyce niewiele osób się na to decyduje, jeżeli zaczyna w tym z dobrym rynkiem pracy(krak, wroc, war...). Miasto to też budowanie znajomości, kontakty, partnerka życiowa... Dobrze jest wybrać miasto wcześniej, generalnie, choć zdarza się że komuś to wszystko jedno, tak jak opowi.

krajowy ranking

Punkty z tego co pamiętam podbijają niekoniecznie istotne z punktu widzenia studenta rzeczy. Za samym sukcesem uczelni stoi też rynek pracy, bo potem jest w papierach podbijanie statystyk, że każdy student znalazł pracę(co niekoniecznie świadczy o sukcesie uczelni, ale interpretowane jest na swoją korzyść). O sukcesie infie z Warszawy świadczą inne rzeczy. Nie wiem jakie, fajnie jakby ktoś podał jakieś konkrety. Faktem jest że idą tam osoby raczej które mają po 100% z matur i olimpijczycy, bo konkurencja jest duża. Mają też dużo osób które klepią konkursy algorytmiczne albo studiują jednocześnie matematyke(też ciężki kierunek), co już wskazuje na jakąś specyficzność, której brakuje w innych miastach. Czy jest to sukces sam w sobie? Nie wiem. Coś tam sobie założyli i to realizują, więc chyba...tak?


EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

hehe pamiętacie obwarzan75 rogalking jak byliśmy w ’99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD
edytowany 12x, ostatnio: BluzaWczolg, 2019-07-08 11:36
Pokaż pozostałe 8 komentarzy
@stivens Tak MIMUW też jest oprawcą. Znałem gościa który trzaskał olimpiady, przygotowany był z matmy już w liceum a miał warunek za warunkiem, i to studiował samą infe bez matmy. Ja natomiast mieszkałem w Krakowie i ludzie z UJ nie wydawali się być styranymi nolifami. Może nie trafiłem na tych właściwych. - BluzaWczolg 2019-07-08 11:58
Na MIMUW ciężej się dostać niż na TCS UJ, ale z tego co słyszałem to łatwiej się utrzymać. Na TCS wydaje mi się, że jest większy % olimpijczyków, bo jest tylko 50 osób, później część osób bez olimpiady odpada. Najczęściej pewnie kilkanaście osób to finaliści, a są osoby też osoby z 2 etapu. Olimpijczyków łącznie w Warszawie więcej, ale Informatyka na UW ma dosyć dużo osób, więc na TCS-ie jest z nimi więcej zajęć, jeżeli to ma jakieś znaczenie. - JumpSmerf 2019-07-08 12:00
@BluzaWczolg: Na UJ są 3 zupełnie Informatyki. Zależy na której były te osoby co znałeś. - JumpSmerf 2019-07-08 12:01
@stivens: no chyba fakt, że ja jestem stąd jest wystarczającym argumentem na rzecz Wrocławia :D - cerrato 2019-07-08 12:02
@cerrato: ehh w tym kontekscie to raczej Warszawy :D - stivens 2019-07-08 12:05

Pozostało 580 znaków

2019-07-08 11:37
0
BluzaWczolg napisał(a):

Zapomniałeś chyba podać argumentów czemu omijać Warszawę.

Nie wiem, jak Ty, ale ja nie lubię kłaniać się w pas ludziom, których jedyną zasługą jest miejsce zamieszkania. Nieprzyjemne otoczenie to też argument. I nadal o jeden więcej, niż było argumentów "za" wybraniem Warszawy, bo tych nie było wcale. Ot, wybierz stolycę, bo najlepiej do stolycy.

Brak jakiejś turbo-drastycznej różnicy w

  • renomie/rozpoznawalnością zagranicą
  • jakichś tam punkcikach jakie rozdają uczelniom za... no właśnie

To też argument przeciw ładowaniu się do Warszawy tylko dlatego, że to Warszawa. Zarówno w Warszawie jak i poza nią są dobre kierunki i słabe kierunki, zakładanie że powinno się przedkładać miasto nad jakość konkretnego kierunku jest jak dla mnie pomysłem z czapy. No chyba, że ktoś ma jakieś inne swoje powody, by akurat iść tam a nie gdzie indziej, ale to była generyczna porada.

Jeżeli chodzi o argument o zmianie miasta: w praktyce niewiele osób się na to decyduje. Miasto to też budowanie znajomości, kontakty, partnerka życiowa... Dobrze jest wybrać miasto wcześniej, generalnie, choć zdarza się że komuś to wszystko jedno.

krajowy ranking

nie jest istotny jak dla mnie. punkty z tego co pamiętam podbijają niekoniecznie istotne z punktu widzenia studenta rzeczy.

Mam wątpliwości, czy te rankingi cokolwiek wnoszą (obstawiam, że nic) ale jednak maturzyści szukają sobie studiów i na nie patrzą. Widzą, że X jest na drugim miejscu a Y dopiero na piątym. Metodologia jest iście szamańska, różnice pomijalne albo masz jakiś tradeoff, no ale efekt "top 3 vs poza top 3" działa.

Za samym sukcesem uczelni stoi też rynek pracy, bo potem jest w papierach podbijanie statystyk, że każdy student znalazł pracę(co niekoniecznie świadczy o sukcesie uczelni, ale interpretowane jest na swoją korzyść).

Rynek pracy jest spory w wielu miastach, to nie jest tak, że jak nie wybierzesz konkretnego to nie będziesz mieć przyszłości. A wszystkie uczelnie naciągają pewnie statystyki zatrudnienia - i tak np. jak absolwent informatyki pracuje w serwisie komputerowym i instaluje windowsy, to znaczy, że pracuje w zawodzie.


Prosząc o pomoc w wiadomości prywatnej odbierasz sobie szansę na otrzymanie pomocy od kogoś bardziej kompetentnego :)
Pokaż pozostałe 3 komentarze
@somekind: raz się zetknąłem z tym, że ktoś wyzywał przyjezdnych, a konkretnie to był jakiś dresiarz mamlający coś do swoich kumpli o je****ch studentach wieśniakach pier******ch - superdurszlak 2019-07-08 18:22
Najwyraźniej we Wrocławiu czy Warszawie nawet dresiarze z szacunkiem podchodzą do przyjezdnych. :D - tdudzik 2019-07-08 18:30
oczywiście, pełna kulturka, spytają czy masz problem, pomogą potrzymać telefon... :D - superdurszlak 2019-07-08 19:39
@tdudzik: a jesteś przyjezdny w Krakowie? Bo jeśli nie, to takich rzeczy nie doświadczysz. Objawem takiego typowego krakowskiego podejścia jest np. negatywne pisanie o Warszawie, żal o przeniesienie stolicy nie umiera nigdy. Równie dobrze można odwrócić pytanie i spytać jak długo mieszkaliście w Warszawie. :) - somekind 2019-07-08 20:38
Jestem przyjezdny. To jak długo mieszkałem w Warszawie nie ma znaczenia. Może być tam co najwyżej równie dobrze jak w Krakowie, bo naprawdę nigdy nie spotkałem się tutaj z podejściem o jakim mówisz. - tdudzik 2019-07-08 21:07

Pozostało 580 znaków

2019-07-08 12:25
0
superdurszlak napisał(a):
BluzaWczolg napisał(a):

Zapomniałeś chyba podać argumentów czemu omijać Warszawę.

Nie wiem, jak Ty, ale ja nie lubię kłaniać się w pas ludziom, których jedyną zasługą jest miejsce zamieszkania. Nieprzyjemne otoczenie to też argument. I nadal o jeden więcej, niż było argumentów "za" wybraniem Warszawy, bo tych nie było wcale. Ot, wybierz stolycę, bo najlepiej do stolycy.

Ja też nie lubię. Nie jestem jakimś fanatykiem Warszawy i dlatego wybrałem Kraków. Jednak jest więcej argumentów przemawiających na rzecz Warszawy: wysokie zarobki, również osób nie zwiazanych z IT(czyli potencjalnie partnerki i dzieci), dobre lotnisko, czystsze powietrze niż w aglomeracjach na południu Polski(choć w Krakowie ponoć się to zmienia).

Na aghu odnosiłem wrażenie że jest mało ambitnie poza informatyką(dużo wódki przelanej w akademikach aghu, progi niskie na reszcie kierunków), a sam program informatyki dość przestarzały(klepanie w pascalu albo jakiś programach przemysłowych których nikt nie używa). To dla mnie wystarczający powód, żeby w kolejnym wcieleniu wybrać PWr/UW, choć dopuszczam możliwość, że tam też kiła. Plus czystsze powietrze poniekąd.


EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

hehe pamiętacie obwarzan75 rogalking jak byliśmy w ’99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD
edytowany 6x, ostatnio: BluzaWczolg, 2019-07-08 12:33

Pozostało 580 znaków

2019-07-08 12:35
0

No i mam wrażenie, że nawet w IT rynek jest w Warszawie ciekawszy. Sporo korporacji ale też startupów sie tam pootwierało. W Krakowie jeszcze na dobre kariery nie zacząłem, a ciekawe opcje powoli sie kończą :D

może pootwierają też w Krakowie. Fakt że nikt ze znajomych nie słyszałem żeby w startupie pracował, albo korpo ale jakiś średniak. - BluzaWczolg 2019-07-08 12:38
Google było, ale zwiało do Wawy. - JumpSmerf 2019-07-08 12:41
No właśnie z korpo przydałaby sie chociaż jedna firma typu Google. Niedawno zauważyłem ze Uber jest, ale oni tu chyba robią jakies hulajnogi :D a Warszawie widzialem np Bolt czy ByteDance (TikTok) :) w Krakowie mamy niby Revolut od jakiegoś czasu. Nieźle płacą, ale nie wiem jak z projektami. - tdudzik 2019-07-08 12:45
ByteDance otwiera w WWA R&D AI'a jesli to kogos interesuje (dostawalem oferty i maja naprawde fajne pieniadze :D) - komuher 2019-07-08 12:53
@komuher: brałeś udział w rekrutacji? Jaki miałeś background że byli zainteresowani? :) - tdudzik 2019-07-08 15:11
AI'owy, nie brałem udziału w rekrutacji bo niedawno zmieniłem pracę natomiast dostałem pełen opis oferty i widełki :P [podesłałem gdzieś CV kiedyś i się odezwali] - komuher 2019-07-08 15:29

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0