Renoma uczelni a rzeczywistość

Odpowiedz Nowy wątek
2019-07-04 16:27
0

Witam, jestem dla was jednym z tych świeżaków, który dopiero co zdał maturę i chce naiwnie podbić świat, no cóż. Zastanawia mnie jak w rzeczywistości pracodawcy i wasi koledzy podchodzą do wykształcenia. Obecnie wybieram studia i prawdopodobnie pójdę na politechnikę Częstochowską ponieważ tu mieszkam i miałbym najłatwiej z dojazdem i całą resztą. Na żadne z renomowanych uczelni się raczej nie dostanę - nie zdawałem rozszerzenia z maty - jednak po tutejszych studiach chciałbym się przeprowadzić do Wrocławia lub Warszawy jednak zastanawiam się czy samo znalezienie pracy będzie możliwe bez ukończenia którejś ze sławnych uczelni. Dzięki za zainteresowanie i rady :)

Pozostało 580 znaków

2019-07-04 21:24
amd
3

Ja się całkowicie zgadzam z @Shalom.

Swoją drogą przy takich odpowiedziach powinno się podawać jeszcze ile lat upłynęło od skończenia studiów.
Bo potem się okaże że większość opinii to ludzie co właśnie skończyli inżynierkę zaocznie.
A do tego żeby mieć jakieś sensowne wnioski potrzeba jednak kilku/kilkunastu lat. (przynajmniej takie jest moje zdanie)

Pozostało 580 znaków

2019-07-04 21:24
0
WeiXiao napisał(a):

@pre55:

Przypomniałeś mi :D

Jak to jest że np. AGH jest mocno propsowane za kadrę, gdy na uczelniach po Krakowie na jakichś zaocznych itd. wykładają te same osoby? :D

Bo nie wykładają 1:1 te same osoby jak u mnie masz człowieka z UBS, który pewnie wg rankingu szkół będzie gorszy niż profesor klepiący slajdy o tym od 20 lat bo przecie ma tytuł naukowy no nie? Dochodzi też to że w rankingach nie liczy się tylko kadra, ale też zaplecze techniczne danej uczelni.

edytowany 1x, ostatnio: pre55, 2019-07-04 21:25

Pozostało 580 znaków

2019-07-04 21:26
0
pre55 napisał(a):

Weryfikowałeś kiedyś te ich opowiadania choćby linkedinem?

https://www.linkedin.com/in/andrzejkrzywda/
https://www.linkedin.com/in/tomaszzielinski/
https://www.linkedin.com/in/wiktor-zychla-42b7787b/

Ci ludzie prowadzili bądź prowadzą zajęcia na UWr.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."

Pozostało 580 znaków

2019-07-04 21:35
0
somekind napisał(a):
pre55 napisał(a):

Weryfikowałeś kiedyś te ich opowiadania choćby linkedinem?

https://www.linkedin.com/in/andrzejkrzywda/
https://www.linkedin.com/in/tomaszzielinski/
https://www.linkedin.com/in/wiktor-zychla-42b7787b/

Ci ludzie prowadzili bądź prowadzą zajęcia na UWr.

Tylko właśnie to mnie ciekawi, pierwszy w ogóle nie ma wpisane że wykłada, wstydzi się? Czy może robi to po prostu okazjonalnie pokroju przyjdzie na 1-2 zajęcia w semestrze zamiast profesora?
Drugi ma wpisane że prowadził kurs wg. własnego pomysłu czyli jak rozumiem robił dodatkowe kółko hobbystów poza zajęciami więc nie prowadził przedmiotu.
Trzeci rzeczywiście wykłada typowo na uczelni i ma pracę.

Może się nie wyraziłem jasno na początku i stąd te nieporozumienia, chodzi mi o typowo dziennych profesorów o typowe przedmioty, którymi zaliczacie semestr, a nie o kółka hobbistyczne, które ktoś prowadzi, ale na uczelni.

edytowany 1x, ostatnio: pre55, 2019-07-04 21:35

Pozostało 580 znaków

2019-07-04 21:39
0

Nikt Wam tak nie doradzi w wyborze uczelni jak @Shalom. Mi jakis czas temu powiedział (mam nadzieję, że to nie była tajemnica), że jeden z najlepszych programistów jakich zna kończył PK. No i posłuchałem. :D a teraz ostrzegam innych :D

Disclaimer: i tak nie mialem wyboru, a tamta 'rada' miała kontekst taki, że po PK też sie da (ale są lepsze miejsca).

Zawsze jest wybor :p - stivens 2019-07-04 21:43
Zawsze jest wybór, ale nie zawsze istnieje dobry wybór :P - superdurszlak 2019-07-05 00:02

Pozostało 580 znaków

2019-07-04 21:40
0

Był w californi a nawet w google! Tylko... że na 3 miesięcznych praktykach po których wrócił xDDD

nie wiem czy wiesz ale nie tak łatwo dostać się na interna do Google a już szczególnie do stanów ;) Ba, chyba nawet łatwiej dostać tam pracę już po studiach niż załapać się na te praktyki, przynajmniej z tego co wiem po swoich znajomych.


Masz problem? Pisz na forum, nie do mnie. Nie masz problemów? Kup komputer...
ja nie mówię że to coś łatwego :) tylko wydźwięk był taki: syn w californi pracuje w google robi karierę i ma zdjęcie z billem gatesem czujesz jednak różnice? - pre55 2019-07-04 21:42
No właśnie nie czuje, bo brzmisz tak jakby to bylo "byle co", a ja ci tłumacze że nie jest :) Takiego googlowego interna brałbym (i nie tylko ja ;) ) w ciemno nawet bez interview. - Shalom 2019-07-04 22:43
No cóż jeżeli dla Ciebie robienie kariery w google w californi to 3 miesięczny staż to nie ma co się przepychać :) - pre55 2019-07-04 22:51
@pre55: zdziwiłbyś sie ile drzwi potrafi otworzyć taki wpis w CV ;) Wiem z doświadczenia że ciekawy wpis w CV rodzi inne i zupełnie inaczej podchodzi się do takich kandydatów, bo wiadomo że coś muszą sobą reprezentować skoro byli w XYZ. - Shalom 2019-07-04 23:14

Pozostało 580 znaków

2019-07-04 23:53
1
pre55 napisał(a):

Weryfikowałeś kiedyś te ich opowiadania choćby linkedinem?

Akurat ci o których mówi @Czitels mają linkediny i mają trochę kontaktów ;)

To że UCZELNIA ma kontakty z Cernem nie oznacza że profesorowie takowe posiadają :) Jeżeli robisz w korpo i twoje korpo ma umowę z Google Microsoftem czy kimkolwiek to znaczy że znasz kogokolwiek z tej firmy? Nie.

A UCZELNIA to kto, jak nie kadra która ją tworzy? Przecież ściany nie mają żadnych kontaktów... znaczy mają, tylko nie z CERN, tylko co najwyżej z Castoramy :D

Mówisz że ktoś wykłada na dziennych i jednocześnie robi w Motoroli czy Sabre? Podziwiam wytrzymałość :)

Właściwie to całkiem spora część kadry z AGH pracuje dodatkowo tam czy siam, tylko może niekoniecznie w Motoroli czy Sabre. U mnie i @Czitels to chyba wręcz norma, nawet jak ktoś nie pracuje na stałe w jakimś ABB czy gdzie indziej to są też jakieś jednorazowe zlecenia czy bardziej długofalowe projekty itp. itd.


Prosząc o pomoc w wiadomości prywatnej odbierasz sobie szansę na otrzymanie pomocy od kogoś bardziej kompetentnego :)
edytowany 1x, ostatnio: superdurszlak, 2019-07-04 23:54
W sensie Czitels nie opisał jakkolwiek tych osób ale już wiesz o których mówi? To tylko potwierdza że takie zjawisko to rzadkość ;) "Właściwie to całkiem spora część kadry z AGH pracuje" skoro tak to również spora częśc kadry agh która pracuje nie słyszała o Linkedinie, wszedłem na plan AGH i zacząłem sprawdzać po nazwiskach przedmioty techniczne po ok 10 nazwiskach choćbym chciał to znalazłem profil jednej osoby który jest pusty i wisi na nim "designer at agh" - pre55 2019-07-05 00:08
Ale sobie teorię dorobiłeś... nie, po prostu studiujemy ten sam kierunek więc znamy głównie tych samych ludzi - superdurszlak 2019-07-05 08:40
potwierdzam, są leśne dziadki jak na każdej uczelni, ale jest duża część kompetentnej kadry. - Czitels 2019-07-05 11:48

Pozostało 580 znaków

2019-07-05 00:24
1
pre55 napisał(a):

Tylko właśnie to mnie ciekawi, pierwszy w ogóle nie ma wpisane że wykłada, wstydzi się? Czy może robi to po prostu okazjonalnie pokroju przyjdzie na 1-2 zajęcia w semestrze zamiast profesora?

Nie wiem, czemu nie ma wpisane, nie wiem też czemu miałby się wstydzić. Może na Linkedinie wpisuje tylko rzeczy związane z pracą komercyjną? Trudno stwierdzić, zawsze możesz wysłać mu maila i dopytać.
Teraz chyba faktycznie nie prowadzi zajęć: https://zapisy.ii.uni.wroc.pl/users/profile/employee/1338 ale przez wiele lat prowadził kurs Ruby czy tam ROR.

Drugi ma wpisane że prowadził kurs wg. własnego pomysłu czyli jak rozumiem robił dodatkowe kółko hobbystów poza zajęciami więc nie prowadził przedmiotu.

Błędnie rozumiesz - kurs to nie jest kółko zainteresowań, to jest normalny przedmiot z obowiązkowymi zajęciami, za który dostaje się oceny i punkty ECTS.

Może się nie wyraziłem jasno na początku i stąd te nieporozumienia, chodzi mi o typowo dziennych profesorów o typowe przedmioty, którymi zaliczacie semestr, a nie o kółka hobbistyczne, które ktoś prowadzi, ale na uczelni.

No jeśli ktoś jest "typowo dziennym profesorem", który zajmuje się nauką, to raczej w ogóle ciężko, żeby miał czas na etat w firmie. O ile w ogóle można takie coś leganie robić, bo jak jest się zawodowym naukowcem, to chyba niekoniecznie.
Ale jak wykazałem - na dobrych uczelniach istnieją prowadzący, którzy mają kontakty w biznesie i prowadzą normalne zajęcia. O to chyba pytałeś za pierwszym razem.


"HUMAN BEINGS MAKE LIFE SO INTERESTING. DO YOU KNOW, THAT IN A UNIVERSE SO FULL OF WONDERS, THEY HAVE MANAGED TO INVENT BOREDOM."
Tylko właśnie tak mi ten kurs nie bardzo pasuje szczególnie wpis "based on own idea and agenda" a przedmiotu obowiązkowego nie prowadzi się wg własnego pomysłu i programu tylko wg. wytycznych ministerstwa edukacji. Tak o to pytałem i jak najbardziej dziękuje za przykłady, które podałeś :) - pre55 2019-07-05 00:30
Na UWr jest tylko kilka przedmiotów obowiązkowych, reszta jest dobierana samodzielnie przez studentów. Ale jak ktoś już zapisze się na przedmiot w danym semestrze, to jego zaliczenie jest obowiązkowe. A ministerstwo edukacji nie ma żadnego związku z uczelniami wyższymi. Żadne inne ministerstwo nie narzuca też konkretnych treści przedmiotów na studiach, jedynie minister szkolnictwa wyższego definiuje zestaw treści, które na studiach danego kierunku muszą zostać omówione. - somekind 2019-07-05 00:40
I alternatywnie mozna prowadzic kurs na np podstawie ksiazki profesorow z MIT. Nie wiem skad wniosek ze jak nie "own idea" to MEN - stivens 2019-07-05 01:01
Jeśli się nie mylę to jest jak najbardziej legalne, ale możliwe że potrzebujesz zgody uczelni i/lub firmy. Albo jest uzależnione od regulaminu uczelni itd. :) - superdurszlak 2019-07-05 09:57
@superdurszlak: wierzę. Coś mi się kiedyś obiło o uszy, że bez specjalnej zgody wykładowca uczelni X nie może np. pracować nawet na innej uczelni, stąd moje wątpliwości. - somekind 2019-07-05 10:49

Pozostało 580 znaków

2019-07-05 10:33
1

W sumie -> https://prenumeruj.forumakade[...]fa/2019/01/rodzinny-doktorat/

Pozostało 580 znaków

2019-07-05 12:11
1

na ATH w Bielsku Białej pracują programiści normalnie. Na zajęciach dużo nowości z tego co dzieję się na rynku. Najlepszych z roku zbierali do firm. Fakt, faktem że oprócz przedmiotów strikte programistycznych to szału nie ma. Ale dowiedzieć się z programowania można było dużo i większość to technologie top na rynku.Więc nie zawsze no-name uczelnia jest gorsza ;)

edytowany 1x, ostatnio: belzebub269, 2019-07-05 12:20

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0