Politechnika Śląska, który wydział (informatyka).

Odpowiedz Nowy wątek
2019-06-21 22:53
0

Mianowicie są 2 informatyki, ta z profilem praktycznym (Wydział Matematyki Stosowanej Politechniki Śląskiej) oraz ta z profilem ogólnoakademickim (Wydział Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej). Opis tej informatyki praktycznej interesuje mnie w sumie bardziej, ale ogólnoakademicka jest wysoko w rankingach. Którą waszym zdaniem jest się lepiej zainteresować ?

edytowany 1x, ostatnio: cerrato, 2019-06-22 08:03

Pozostało 580 znaków

2019-06-22 13:47
0

Tą elektro(tech)niką straszą dwa typy ludzi
a. ci którzy trafili na prowadzących z gatunku "upie... cię bo tak". Dzięka opatrzności na AEI jest takich relatywnie mało (nie powiem, że nie ma). Najwięcej na pierwszym roku, bo trzeba postraszyć, ale bardziej na przedmiotach ogólnych typu fizyka/matematyka. Na zawodowych nagle się okazuje, że najcięższa całka do policzenia to jest przez części, czyli banał z drugiego tygodnia pierwszego semestru ;P
b. osoby o mózgach zbyt wąskich by pojąć rachunek macierzowy i prawo Kirchhoffa (które było w gimnazjum). Ale oni będą też straszyć matematyką, fizyką i wszystkim co nie jest tutorialem. Ogólnie widać tendencję "hurr durr po co mi studia, skoro robię frontend". No dobra, to wtedy faktycznie wyższa szkoła gotowania na gazie styka. Sam musisz wiedzieć czy idziesz po wiedzę - często niekoniecznie przydatną, czy przydatną w specyficznych sytuacjach, czy tylko po papier. W tym drugim przypadku faktycznie nie warto się męczyć.
A poza tym inżynier co ma dwie lewe to nie inżynier tylko "część krowy niebędąca głową", hate me for it :P

Co jest faktem natomiast to to, że faktycznie na tych bardziej hardware'owych przedmiotach (tzn. z ludźmi z Instytutu Elektroniki) trzeba wykazać się solidnym RTFM przed zadaniem pytania/pójściem na konsultacje. Tzn. musisz wiedzieć czego nie rozumiesz i wykazać minimum zainteresowania. Ci z przedmiotów typowo informatycznych generalnie odpowiadają 30x na te same pytania i ogólnie mają na to wielkie, nisko zawieszone, bujające w... ;P
Potwierdza to studiujący tam obecnie infę mój brat ;P

Osobiście uważam, że fizyka będzie chyba największym killerem (i z mojego doświadczenia: najbardziej nieprzydatnym do niczego, tak btw, a tak przynajmniej było na elektronice, którą studiowałem). Matematyka też bywa uciążliwa (zwłaszcza, jak trafi się na postkomunistyczny beton prowadzący zajęcia za karę, często właśnie z wydziału matematycznego), ale jest to chociaż wiedza, której zdarza się użyć.

edytowany 2x, ostatnio: alagner, 2019-06-22 13:55
W sumie ciekawe to co mówisz. Ja studiuje informatykę na wydziale elektrycznym (PK) więc mam sporo elektroniki, elektrotechniki itp. I w sumie największym blokerem, żeby cokolwiek z tego wyciągnąć są braki w fizyce, która była tylko jeden semestr i to w dodatku poprowadzona bardzo byle jak. ;) - tdudzik 2019-06-24 12:16
@tdudzik fizyka też była u mnie prowadzona niechlujnie, stąd właśnie moja opinia o jej bezużyteczności (była żeby postraszyć i odsiać, nic więcej). Faktycznie, gdyby była dobrze wykładana to pewne zagadnienia na przedmiotach zawodowych byłyby może klarowniejsze, ale daleki jestem od nazywania tych braków „blokerami”. - alagner 2019-06-24 12:27
@alagner: obawiam się, że moje i Twoje niechlujnie może się różnić. :D U nas nawet straszenia nie było, można było to przejść dość na luzie. A potem jak masz jeden czy maks dwa wykłady i brak ćwiczeń czy laboratoriów z silników elektrycznych na elektrotechnice to dobre rozumienie elektromagnetyzmu (indukcja) czy mechaniki (ruch obrotowy) ułatwiłoby na pewno zrozumienie. :) - tdudzik 2019-06-24 13:02

Pozostało 580 znaków

2019-06-22 13:56
0
Spine napisał(a):
Hepsko napisał(a):

Mi zależy na programowaniu na androida(java <3)

Czy serio potrzebujesz tutorialu androida w wykonaniu uczelnianym?

Na Twoim miejscu nie liczyłbym na to, że uczelnia Ci pomoże w takich praktycznych dziedzinach. Oszczędzisz sobie rozczarowań ;)

Coś innego niż wstęp do danego zagadnienia będziesz robić dopiero do pracy inżynierskiej/magisterskiej.

Jak chcesz sobie obczajać javę i androida, to działaj już teraz. Najwyżej nie będziesz się musiał wysilać, jak Ci się trafi taki przedmiot.

Już posiadam jakiś poziom z Javy i Androida, nie jestem łysy z tego xD.

Pozostało 580 znaków

2019-06-22 13:58
0
alagner napisał(a):

Tą elektro(tech)niką straszą dwa typy ludzi
a. ci którzy trafili na prowadzących z gatunku "upie... cię bo tak". Dzięka opatrzności na AEI jest takich relatywnie mało (nie powiem, że nie ma). Najwięcej na pierwszym roku, bo trzeba postraszyć, ale bardziej na przedmiotach ogólnych typu fizyka/matematyka. Na zawodowych nagle się okazuje, że najcięższa całka do policzenia to jest przez części, czyli banał z drugiego tygodnia pierwszego semestru ;P
b. osoby o mózgach zbyt wąskich by pojąć rachunek macierzowy i prawo Kirchhoffa (które było w gimnazjum). Ale oni będą też straszyć matematyką, fizyką i wszystkim co nie jest tutorialem. Ogólnie widać tendencję "hurr durr po co mi studia, skoro robię frontend". No dobra, to wtedy faktycznie wyższa szkoła gotowania na gazie styka. Sam musisz wiedzieć czy idziesz po wiedzę - często niekoniecznie przydatną, czy przydatną w specyficznych sytuacjach, czy tylko po papier. W tym drugim przypadku faktycznie nie warto się męczyć.
A poza tym inżynier co ma dwie lewe to nie inżynier tylko "część krowy niebędąca głową", hate me for it :P

Co jest faktem natomiast to to, że faktycznie na tych bardziej hardware'owych przedmiotach (tzn. z ludźmi z Instytutu Elektroniki) trzeba wykazać się solidnym RTFM przed zadaniem pytania/pójściem na konsultacje. Tzn. musisz wiedzieć czego nie rozumiesz i wykazać minimum zainteresowania. Ci z przedmiotów typowo informatycznych generalnie odpowiadają 30x na te same pytania i ogólnie mają na to wielkie, nisko zawieszone, bujające w... ;P
Potwierdza to studiujący tam obecnie infę mój brat ;P

Osobiście uważam, że fizyka będzie chyba największym killerem (i z mojego doświadczenia: najbardziej nieprzydatnym do niczego, tak btw, a tak przynajmniej było na elektronice, którą studiowałem). Matematyka też bywa uciążliwa (zwłaszcza, jak trafi się na postkomunistyczny beton prowadzący zajęcia za karę, często właśnie z wydziału matematycznego), ale jest to chociaż wiedza, której zdarza się użyć.

Noo szczególnie że ja leciałem fizyką podstawową w średniej ! XD

edytowany 1x, ostatnio: Hepsko, 2019-06-22 13:59
A ja po klasie humanistycznej jestem a doktorat tam robiłem. Mam się pociąć czy powiesić, czy wykastrować? - alagner 2019-06-22 14:00
Tzn. daleki jestem od taniego kołczyzmu, jak się nie czujesz na siłach to tam nie idź, ale uważam, że straszenie pewnymi przedmiotami jest po prostu dalece przesadzone. - alagner 2019-06-22 14:04
@hepsko: Cytując nie wklejaj całych postów, tylko fragmenty, do których się odnosisz (zakładając, że w ogóle cytowanie czegokolwiek jest potrzebne). - cerrato 2019-06-22 14:56
Ok zaprzestanę :) Fakt robi się śmietnik wtedy - Hepsko 2019-06-22 15:06
Trzymam za słowo :P - cerrato 2019-06-22 15:07

Pozostało 580 znaków

2019-06-27 16:52
0

Wznawiam temat, podczas rejestracji są 2 informatyki do wyobru na AEI, w Katowicach i w Gliwicach, o co z tym chodzi ? Oddzielnie klasy z oddzielnymi programi ? Czy o co chodzi ?

Pozostało 580 znaków

2019-06-27 16:57
0

W KTW nie ma po prostu filii wydziału? "Zasadnicze" AEI jest w Gleiwitz, ale o ile pamiętam np. elektronika była też możliwa do studiowania w Rybniku i chyba Sosnowcu.

Pozostało 580 znaków

2019-06-27 17:00
0

Właśnie nie, mam dokładnie te same wydziały, na obu informatyka, tylko różnica miejsca. Przez to nie mam pojęcia na które składać xd

Pozostało 580 znaków

2019-06-27 17:14
1

5 minut szukania. Reszta w Twoich rękach
https://www.polsl.pl/Informacje/Telefony/Strony/rjz.aspx

Pozostało 580 znaków

2019-06-27 17:28
0

Znaczy mi wystarczy wiedzieć na którą lepiej złożyć. Mi jest obojętne gdzie bede mieszkał, chce tylko się dowiedzieć gdzie sie bardziej opłaca i jak jest z progami.

Pozostało 580 znaków

2019-06-27 17:34
1

A jak to wygląda obecnie? Bo za moich czasów można było składać papiery i na 80 kierunków jednocześnie (były tylko dwa minusy - każde zgłoszenie to kolejna opłata rekrutacyjna oraz konieczność pisania egzaminu). W każdym razie - czy nie możesz po prostu startować na kilka miejsc, a potem sobie wybrać coś spośród tych, na które zostaniesz przyjęty?


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
W twoich czasach to świadectwa dojrzałości były na glinianych tabliczkach. - Tomek Pycia 2019-06-28 09:43
No nie do końca. Wtedy jeszcze gliny nie wynaleziono, więc tabliczki robiliśmy z odchodów dinozaurów - cerrato 2019-06-28 09:45
A w ramach rozrywki rzucaliście w dinozaury kamieniami. - Tomek Pycia 2019-06-28 09:52
Tak... tyle lat udało się to trzymać w tajemnicy, aż w końcu Ewka się w TV wygadała... tak to już jest z babami :( - cerrato 2019-06-28 09:55
Z tymi babami to same problemy. - Tomek Pycia 2019-06-28 10:03
Ale bez nich też jakoś tak smutno i dziwnie ;) - cerrato 2019-06-28 10:06

Pozostało 580 znaków

2019-06-27 17:36
0

Znaczy wiesz, i tak idę na 2 wydziały. AEI oraz MS. Jakoś nie swędzi mnie kolejne 85 zł xd. Ale może też tak zrobię

Raz w życiu możesz zaszaleć, żeby potem nie żałować ;) - tdudzik 2019-06-27 17:59

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

2 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0, botów: 2

Robot: CCBot (2x)