Wątek przeniesiony 2019-04-19 14:24 z przez Patryk27.

Kryzys wieku szczenięcego - co robić, jak żyć?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-04-19 10:58
7

A ściślej, to co tu robić, żeby nie zwariować z samym sobą i nie oszaleć - i przede wszystkim nie odwalić czegoś głupiego? :D

Chyba (oby) każdy w pewnym momencie przeskakuje przez szczyt "Mt. Stupid" na poniższym obrazku i zaczyna zjeżdżać d*polotem:
kruger-dunning

Znaczy, gwoli ścisłości to nawet na szczycie pagórka żywiłem przekonanie, że właściwie to powinni mnie wywalić na zbity ryj za niekompetencję, ale to, co ostatnio dzieje się w mojej pustej łepetynie to już w ogóle jest jakiś dramat.

Powiedzmy, że robię komuś review, sprawdzam sobie pull requesta, przeglądam zmiany. Moją uwagę przykuwa kawałek kodu tuż obok, nietknięty zmianami - i myślę sobie, albo mówię do siebie "WTF, co za idiota to napisał?", choć pytanie jest retoryczne, bo patrzę na swój własny kod sprzed paru miesięcy i na ogół nawet nie muszę klikać "Blame", by się upewnić. Nieraz mi się zdarza prosić kogoś, by przy okazji takich zmian powycinał takie babole albo wręcz zawieszać akceptację PR jak się okaże, że co gorsza ktoś zaczął te babole powielać w innych miejscach. Na domiar złego takie WTFy zdarzają mi się praktycznie przy każdym PR ze zmianami w backendzie i często więcej niż raz - miałem dość czasu, by praktycznie cały backend był zasmarkany po brzegi moim kodem, a w wielu miejscach wręcz napiany / przepisany od zera. Zresztą to, że te babole w ogóle przechodziły review jest zagadką samą w sobie, choć można by to wytłumaczyć jakimś ulgowym traktowaniem przez zespół i patrzeniem nadal jak na stażystę, a nie kogoś, od kogo oczekuje się jakiejkolwiek jakości tego, co dostarcza.

Przeglądając sobie jakieś wątki techniczne na 4P, jakieś blogi, dokumentacje, projekty na GH i inne takie też dochodzę do wniosku, że tak naprawdę g*wno wiem, g*wno potrafię, g*wno w życiu zrobiłem i miną dłuugie, długie lata, zanim doczołgam się do jakiegokolwiek przyzwoitego poziomu. Gdybym to ja o tym decydował, a nie jakieś tam HRy i managery w korpo, tobym chyba zdegradował sam siebie do stanowiska praktykanta/stażysty za co najwyżej minimalną krajową. Nie mówiąc o tym, że jak tak popatrzę na wymagania w ofertach pracy z IT boardów, to faktycznie w najlepszym razie mógłbym aplikować z powrotem na jakiś staż w Koszmarchu albo inne Trainee D*paSałata Developer za 2-3k netto B2B z wymaganiami w stylu

Umiesz włączyć komputer, sfiksować buga metodą Copiego-Pasty i zrobić commita

Jak Wam się udało przez ten etap przebrnąć i nie dostać przy tym świra, albo nie rzucić wszystkiego i pójść na kasę w Lidlu?


Prosząc o pomoc w wiadomości prywatnej odbierasz sobie szansę na otrzymanie pomocy od kogoś bardziej kompetentnego :)
edytowany 1x, ostatnio: superdurszlak, 2019-04-19 10:58

Pozostało 580 znaków

2019-04-19 13:15
3

Na tej prezentacji na 4developpers bylo:

Generalnie trzeba przeczekac az sie rzeczy przeprocesuja w tle, ale ciagle cos trzeba robic.

Ew. mozesz zmienic sciezke i wtedy bedziesz znowu na szybkim wzroscie.

Pozostało 580 znaków

2019-04-19 14:15
1

Nic nadzwyczajnego. Doświadczam właśnie tego samego etapu co Ty. Tylko po raz kolejny. Wystarczyło porzucić jedną ścieżkę, i zacząć drugą. Wydaje mi się, że po prostu trzeba to jakoś przeczekać, i dalej robić swoje. Tak jak na siłowni dopada nas stagnacja ale ćwiczymy dalej, bo w końcu ona minie.

Jeszcze miesiąc temu wydawało mi się, że wiem wszystko. Dzisiaj przynajmniej wiem, że nic nie wiem, i tak też staram się odpowiadać jak ktoś pyta dla rozluźnienia rozmowy :-) Później oczywiście mówię co wiem. Chociaż tu jest kwestia zadawania pytań. Niektórzy tak potrafią sobie utrudniać życie (innym przy okazji), że z normalnego pytania robi się coś na wzór wysyłania rakiety w kosmos.

Przeglądam blogi + co ciekawsze, bardziej rozbudowane artykuły po to żeby widzieć rozwiązania jakichś koncepcji przez innych. Często mam 100 WTF'ów - dlaczego tak, a nie prościej?. Często nawalę do kodu jakiegoś dziwactwa, a później sam nie bardzo wiem co mogę zrobić z tym dalej. A najczęściej zapominam o jakimś zastosowaniu elementu technologii której aktualnie używam, i to jest największa drama...
Koniec końców nie mogę tego w żaden sposób obejść, a więc żyję w nadziei, że to kiedyś minie po prostu samo :P

PS. Możemy założyć grupę wzajemnego wsparcia - Grupa wyjścia z dziury Dunninga-Krugera :D


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2019-04-19 14:27
5

Widzę, że mamy całą serię comming-outów. Najpierw @grzesiek51114 się podzielił swoimi wątpliwościami odnośnie własnych kompetencji (https://4programmers.net/Forum/1581900), a teraz Wy. Za chwilę się okaże, że tak naprawdę każdy z nas zgrywa speca, twardziela i fachowca, ale w głębi każdy jest przestraszonym chłopcem, który się czuje, jakby po godzinnym przeszkoleniu kazali mu pilotować Boeinga ;)


That game of life is hard to play
I'm gonna lose it anyway
The losing card I'll someday lay
So this is all I have to say
edytowany 2x, ostatnio: cerrato, 2019-04-19 15:04
Pokaż pozostałe 4 komentarze
@WhiteLightning: na pewno ja? :P o memie wspomniał FajnySitko - cerrato 2019-04-19 14:52
@cerrato: nie mowie o memie tylko o coming oucie kolegi - WhiteLightning 2019-04-19 15:00
OK, nie dogadaliśmy się. W takim razie rzuć proszę okiem na ten wpis - https://4programmers.net/Forum/1581900 - cerrato 2019-04-19 15:03
@cerrato: FajnySitko ;) - Silv 2019-04-19 15:35

Pozostało 580 znaków

2019-04-19 14:29
3
Hispano-Suiza napisał(a):

Wystarczyło porzucić jedną ścieżkę, i zacząć drugą.

Ta opcja kusi już od dłuższego czasu, ale to jest chyba jedna z tych głupich rzeczy, które mógłbym w tym momencie zrobić :D Znaczy owszem, pewnie załapanie się jako stażysta do jakiegoś embedded, big data czy czegoś w tym stylu nie byłoby problemem, tylko co dalej? Brzmi jak branie kredytu na spłacenie poprzedniego kredytu, niby rozwiązałeś jeden problem, a stworzyłeś większy odsunięty w czasie ;)

PS. Możemy założyć grupę wzajemnego wsparcia - Grupa wyjścia z dziury Dunninga-Krugera :D

Jeszcze nie widziałem tego typu grupy, za to mam wrażenie, że grupki wzajemnej adoracji mające na celu utrzymanie się na szczycie Mt. Stupid, by ktoś się przypadkiem nie potłukł, tworzą się wręcz spontanicznie.


Prosząc o pomoc w wiadomości prywatnej odbierasz sobie szansę na otrzymanie pomocy od kogoś bardziej kompetentnego :)
W firmie gdzie pracujesz jest tzw. Internal Job Opportunities. Wykorzystaj - WhiteLightning 2019-04-19 14:47
oglądam je regularnie ;) - superdurszlak 2019-04-19 14:56

Pozostało 580 znaków

2019-04-19 14:44
1
cerrato napisał(a):

Widzę, że mamy całą serię comming-outów. Najpierw @grzesiek51114, a teraz Wy. Za chwilę się okaże, że tak naprawdę każdy z nas zgrywa speca, twardziela i fachowca, ale w głębi każdy jest przestraszonym chłopcem, który się czuje, jakby po godzinnym przeszkoleniu kazali mu pilotować Boeinga ;)

Myślałem że umiem into Jave, ale teraz oceniam moją znajomośc Javy/JVM w skali szkolnej na 3. Lezy przede wszystkim wielowątkowośc i NIO, w ogóle nie umiem into Non Blocking IO, programowanie reaktywne to jakaś masakracja dla mnie.


Nie pomagam przez PM. Pytania zadaje się na forum.

Pozostało 580 znaków

2019-04-19 15:41
0

Jednym słowem, obecni i przyszli rozmówcy tutaj będący w dole powinni(śmy) spisać na kartce 3 punkty, które najsłabiej umiemy, i w chwilach nicnierobienia czytać jakąś książkę/artykuły, które je opisują. Gdy tych się naumiemy, oczywiście spisać kolejne. Ja tak robię czasem. :)

edytowany 2x, ostatnio: Silv, 2019-04-19 15:46
Tylko jak tu wybrać tylko 3 rzeczy z całego oceanu niewiedzy i ignorancji :P - superdurszlak 2019-04-19 15:46
@superdurszlak: po to jest ten temat. :P Ale pytanie sensowne. Ja bym zapytał współpracowników/współstudentów/współforumowiczów, co oni myślą. - Silv 2019-04-19 15:48
Nadaj zagadnieniom priorytety i posortuj po nich listę. - Pyxis 2019-04-19 15:56

Pozostało 580 znaków

2019-04-19 15:49
2

@Silv: polecam pojsc dalej i zadeklarowac ze sie zrobi jakas prezentacje. Taki bat nad glowa bardzo dobrze motywuje do nauki i przejscia dalej.

Plus! M.in. dlatego też wziąłem się za CoyoteNET – coś, co mnie wygrzebie na światło dzienne nowych umiejętności, które powinienem w zasadzie dawno mieć. - Silv 2019-04-19 15:50

Pozostało 580 znaków

2019-04-19 15:50
0
superdurszlak napisał(a):

Ta opcja kusi już od dłuższego czasu, ale to jest chyba jedna z tych głupich rzeczy, które mógłbym w tym momencie zrobić :D Znaczy owszem, pewnie załapanie się jako stażysta do jakiegoś embedded, big data czy czegoś w tym stylu nie byłoby problemem, tylko co dalej? Brzmi jak branie kredytu na spłacenie poprzedniego kredytu, niby rozwiązałeś jeden problem, a stworzyłeś większy odsunięty w czasie ;)

Po części tak. Wpadanie do dziury jest chyba nieuniknione. Natomiast w tej dziurze dostrzegam inne wady/zalety niż w poprzedniej więc to nie działa tak 0-1 jak piszesz :-)

scibi92 napisał(a):

Myślałem że umiem into Jave, ale teraz oceniam moją znajomośc Javy/JVM w skali szkolnej na 3. Lezy przede wszystkim wielowątkowośc i NIO, w ogóle nie umiem into Non Blocking IO, programowanie reaktywne to jakaś masakracja dla mnie.

Dobrze. Wypłaczmy się wszyscy w tym wątku, i może nam minie :-) A jak nie to założymy gdzieś jakiś mini czat, i będziemy supportować swoją niewiedzę :D

Silv napisał(a):

Jednym słowem, obecni i przyszli rozmówcy tutaj będący w dole powinni(śmy) spisać na kartce 3 punkty, które najsłabiej umiemy, i w chwilach nicnierobienia czytać jakąś książkę/artykuły, które ją opisują. Gdy tych się naumiemy, oczywiście spisać kolejne. Ja tak robię czasem. :)

To tak nie działa. Zawsze jest coś czego nie wiesz. Douczam się, i co z tego skoro nie spełniam własnych oczekiwań :]


"Trolling is a art"

Pozostało 580 znaków

2019-04-19 15:56
0
Hispano-Suiza napisał(a):
Silv napisał(a):

Jednym słowem, obecni i przyszli rozmówcy tutaj będący w dole powinni(śmy) spisać na kartce 3 punkty, które najsłabiej umiemy, i w chwilach nicnierobienia czytać jakąś książkę/artykuły, które ją opisują. Gdy tych się naumiemy, oczywiście spisać kolejne. Ja tak robię czasem. :)

To tak nie działa. Zawsze jest coś czego nie wiesz. Douczam się, i co z tego skoro nie spełniam własnych oczekiwań :]

Bo nie chodzi tu o spełnianie własnych oczekiwań, tylko obiektywnych. Dlatego też lepiej poprosić kogoś o ułożenie planu nauki. Jeśli po skończonej nauce nadal nie spełnia się własnych oczekiwań, to należy się zastanowić, dlaczego. Czy mam tak wysokie/odmienne oczekiwania względem siebie (może i innych?), że obecne środowisko / obecne moje umiejętności nijak do nich nie przystają? Czy może moje oczekiwania są zwyczajne, jedynie albo moja ścieżka nauki jest nieodpowiednia dla mnie (a np. dla kogoś innego), albo powinienem najpierw popracować nad procesem nauki?

PS. Oczywiście może też chodzić o spełnianie własnych oczekiwań, ale nie łączyłbym tego z oczekiwaniami obiektywymi. Dość często, mam wrażenie, przynajmniej w moim przypadku, te zbiory się nie pokrywają.

edytowany 2x, ostatnio: Silv, 2019-04-19 16:00

Pozostało 580 znaków

2019-04-20 14:30
2

Moją uwagę przykuwa kawałek kodu tuż obok, nietknięty zmianami - i myślę sobie, albo mówię do siebie "WTF, co za idiota to napisał?", choć pytanie jest retoryczne, bo patrzę na swój własny kod sprzed paru miesięcy i na ogół nawet nie muszę klikać "Blame", by się upewnić.

Ja nie mam problemu z tym, żeby zaakceptować to, że czasem piszę słaby kod, czy wręcz spaghetti, jednak jest coś takiego, że się wstydzę przed innymi, że mało umiem, że powinienem coś wiedzieć, a nie wiem, że powinienem coś ładniej zrobić, a wyszło jak zwykle.

Czyli biorę to bardziej osobiście, ale nie od strony kodu, tylko od strony tego, że jestem programistą, "specjalistą", więc powinienem coś tam umieć. Z tego względu np. nie lubię pair programmingu, bo wtedy mam poczucie, że inni oceniają mnie podczas pracy i widzą mój brak kompetencji i zły kod, zanim go poprawię i wygładzę przed commitem. Albo, że zobaczy dziwne rozwiązanie, które dałem tymczasowo, bo nie wiedziałem jak sobie poradzić.

Czyli chodzi mi o wstyd z powodu braku kompetencji, a nie (bezpośrednio) tego, że kod jest brzydki. Bo co do samego kodu, to potrafię przyjmować krytykę i jak mi powie, że to i to jest nie tak, to po prostu poprawiam, ew. argumentuję, że się nie zgadzam z krytyką.

Zresztą... kod jest przereklamowany. Prawda jest taka, że i tak jako programiści wahamy się cały czas między naiwnością i ambicją (jak kod będzie zbyt naiwny, to wyjdzie spaghetti, jak zbyt ambitny - to wyjdzie przeinżynierowany potworek - gdzieś pomiędzy jest ten złoty środek, gdzie kod jest wystarczająco przemyślany, ale jednak dalej prosty w zrozumieniu). Ale właśnie często mi głupio, że nie umiem znaleźć szybko tego złotego środka.


((0b10*0b11*(0b10**0b101-0b10)**0b10+0b110)**0b10+(100-1)**0b10+0x10-1).toString(0b10**0b101+0b100);
edytowany 1x, ostatnio: LukeJL, 2019-04-20 14:31

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0