Bycie lekarką a programistką?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-02-22 15:39
1

Starałam się w jak największym skrócie zarysować moją sytuację: Do liceum poszłam na biolchem. Dlaczego? Nie wiedziałam jaki profil wybrać, nie było nic związanego z językami, a lubiłam zwierzątka i oglądałam czasem jakieś eksperymenty chemiczne. Tak wiem, świetny powód. Przez około 1,5 roku poświęcałam czas głównie biologii i chemii. Po zdaniu matury uznałam, że może najlepiej byłoby pójść na stomatologię a w sumie inne kierunki na które złożyłam papiery wybrałam trochę tak losowo. Nie dostałam się na stomatologię i jestem w trakcie gap yearu, ktorego celem było poprawienie matury na lepszy wynik.
Zaczęłam się jednak zastanawiać czy bycie lekarzem (dentysta to też lekarz ;) ) to na pewno to co chce robić w życiu. No i odpowiedź brzmi no nie bardzo i wpływa na to wiele czynników.
Jakieś dwa miesiące temu trafiłam na kurs Pythona na yt i na prawdę mnie to zaciekawiło, nauczyłam się z tego tutorialu paru rzeczy jak na razie. Nigdy wcześniej nie myślałam, że coś takiego może mnie zainteresować, gdyż np fizyka mnie nudziła, a z matmy byłam po prostu przeciętna, potrafię myśleć logicznie, ale jakoś nigdy mnie do niej tak nie ciągneło żeby np zdawać rozszerzoną matematykę na maturze.

Czy dobrym pomysłem jest w mojej sytuacji nie pójście ostatecznie na żadne studia biologiczno-chemiczne tylko zostanie w domu i uczenie się programować?
Moje obawy: .Juniorów szukających pracy jest pewnie masa. Mając 19 lat zaczynałabym praktycznie od 0 gdyż mój jedyny związek z programowaniem jest taki że mamy w domu książki z tej serii ze zwierzętami gdyż moi rodzice potrafią programować ale nie są stricte programistami. Boję się że jest już trochę za późno i że nawet po poświęceniu na to dużej ilości czasu będzie mi trudno znaleźć nawet tą pierwszą pracę, bo jakieś dzieciaki już od podstawówki zaczynają programować. Nie wiem czy uda mi się także szybko przystosować żeby myśleć w danym języku gdyż nigdy tego nie robiłam wcześniej, tak samo będąc dzieciakiem nie naprawiałam komputerów itd. Do tego dochodzi problem z tym że nie wiem czy dla mojej rodziny będzie do zaakceptowania to że nie pójdę na studia a to oni jak na razie mnie głównie utrzymują.
Potrzebuję rady co wy byście zrobili w mojej sytuacji.

edytowany 1x, ostatnio: cynamonn, 2019-02-22 15:40
naprawdę* - szweszwe 2019-02-22 15:55
rodzic programują, masz w domu książki i w ogóle Cię to nie zainteresowało? - Miang 2019-02-22 18:26

Pozostało 580 znaków

2019-02-22 18:03
0

dentysta to też lekarz

nie, dentysta nie jest lekarzem, dentysta jest najwyżej stomatologiem, zresztą lekarze i stomatolodzy o tym wiedzą ;)

Czy dobrym pomysłem jest w mojej sytuacji nie pójście ostatecznie na żadne studia biologiczno-chemiczne tylko zostanie w domu i uczenie się programować?

jeśli lubisz bio-chem, to ciśnij bio-chem. Nie wiem co robiłaś w Pythonie, ale to może być tylko zauroczenie. Język nie jest najlepszy w utrzymywaniu. oneoneoneoenoen


Panie Żurawiecki, projektowanie to nie jest sprzedawanie pietruszki. Do widzenia Panu.
edytowany 7x, ostatnio: trojanus, 2019-02-23 04:14
Pokaż pozostałe 3 komentarze
@cynamonn: nie mam na myśli tego, że Python jest złym językiem programowania. Chodziło mi o "maintenance" - z 'programistycznego' na polski: "utrzymanie/sprzątanie". Obecnie "utrzymuję" kod w Javie i jest to spore wyzwanie. Java ma zalety, których nie ma Python: jak leci NullPointer, to wiem gdzie mam się zahaczyć - a w Pythonie tego nie widzę - tam poleci "coś". A JavaScript to rozdział na inną pogawędkę :D Jak nie chcesz brnąć w bio-chem, to może idź do Wojska Polskiego! Nie pożałujesz :) - trojanus 2019-02-22 20:37
Nie chcę iść do Wojska Polskiego, chcę spróbować swoich sił w programowaniu ;) - cynamonn 2019-02-22 20:44
biolchem nie wyklucza wojska - po biolchemie jest chociażby kierunek lekarsko-wojskowy w Łodzi - spartanPAGE 2019-02-22 20:48
@cynamonn: no to pokaż swoją siłę! dawaj! kółko i krzyżyk, na początek... jak robisz w pythonie to korzystaj z numpy - trojanus 2019-02-22 20:54
dentysta jest lekarzem. Proszę poczytać zanim zaczniesz pisać takie DYRDYMAŁY ;-) - rooti 2019-02-25 11:26

Pozostało 580 znaków

2019-02-22 22:50
8

Programuję od 30 lat.
Mam swoją działkę, poza tym dużo podróżuję, więc nie miałem czasu śledzić trendów (a co dopiero za nimi nadążać).
Na forum zajrzałem kilka dni temu i tak sobie czytam niektóre wątki :-).
Pozwólcie, że się podzielę spostrzeżeniami, myślę że ten wątek nadaje się do tego :-).

  1. Myślę, że samo hasło "programowanie" jest bardzo pojemne. To tak, jakby powiedzieć "będę kierowcą".
    No dobra - dodajmy "kierowcą zawodowym". I co dalej? Tir-a, taksówki osobowej, autobusu miejskiego, a może rajdowym, formuły 1, itd.?

  2. Kiedy zaczynałem - Internetu (takiego jak go znamy) nie było :-). Choć w miarę rozwoju Internetu zdawałem sobie sprawę, że jest w tym trochę programowania, to jednak nigdy nie zakładałem, że będzie to podstawowa działalność programisty. Kiedy na moich oczach ten dział "programowania" się rozwijał, wydawało mi się, że jest on domeną "artystów". Że podstawą jest projekt wizualny, projekt interfejsu i na taki projekt "siada" programista i go konwertuje do postaci technicznej.
    Teraz widzę taki trend, że to programista jest i projektantem interfejsu i projektantem strony wizualnej. W takim rozwiązaniu - to (wg mnie) osoba tworząca serwis powinna być bardziej specjalistą od Komunikacji Wizualnej, a umiejętność programowania (nie oszukujmy się - programowania w ograniczonym zakresie), to tylko dodatek.

  3. Podział na front-end, back-end, itd. Wg mnie - to podział bez sensu. Albo się jest programistą i panuję się nad całością, albo nie. Nie wyobrażam sobie jakbym miał coś robić na serwerze nie zdając sobie sprawy jak z tego skorzystam w przeglądarce i odwrotnie.

  4. Kwestia bibliotek. Czy warto się uczyć, jeśli tak, to jakiej, itd.
    Otóż, wg mnie każda biblioteka (czy to w zastosowaniu webowym, czy desktopowym) ma sens, jeśli robimy projekt "mały". Co to znaczy "mały".
    Mały - to dziś zlecone, jutro wykonane, pojutrze zapomniane :-).
    Projekt "duży" - to taki, który trwa pięć, dziesięć, dwadzieścia lat.
    Nie ma sensu zabierać się za "duże" projekty opierając się na bibliotekach. Uwierzcie mi - mam to przerobione :-).

  5. Od czego zacząć i na co się nastawić?
    Wg mnie trzeba mieć świadomość, że programowanie webowe - to nie są "duże" projekty. To są raczej (pewno z wyjątkami) ale jednak małe projekty - typu kolejna strona kolejnego serwisu (sklepu, firmy, itp.).
    I tu można się zastanawiać co wybrać, czego się uczyć, itd. ale ze świadomością, że nie zagrzejemy dłużej miejsca w danym projekcie (bo projekt się skończy).
    Wyjątki - to "większe" projekty, typu np. biblioteka. Coś, co wiadomo, że jest robione na lata. Ale w takim wypadku i podejście powinno być inne. Do realizacji trzeba wybrać coś stabilnego, a nie półroczną bibliotekę.

  6. Czy w takim razie można być programistą od wszystkiego?
    Teoretycznie można, ale ja to widzę tak. Programowanie desktopowe (dużych aplikacji na komputery stacjonarne), to zupełnie inna bajka niż tworzenie serwisów internetowych.
    Po pierwsze nikt nie zainwestuje czasu i pieniędzy w aplikację desktopową, której czas życia będzie rok, czy dwa. To oczywiste (mam tu na myśli duże samodzielne programy, a nie tzw. apki, które coś tam robią na tablecie).
    Aplikacja desktopowa - to w dużej mierze komunikacja z urządzeniami zewnętrznymi. Musimy obsłużyć czytanie i zapis (i to nie na poziomie prostych strumieni). Dalej - to obsługa urządzeń drukujących. Komunikacja z innymi programami (i przez dysk i przez schowek i przez DDE i OLE).
    Programując pod przeglądarkę, to wszystko nas omija.
    Podsumowując ten punkt - jeśli będziemy programistą "desktopowym", to inne rzeczy też zrobimy, odwrotnie - to tak sobie.

  7. W takim razie w czym programować - padały tu sugestie, że C/C++ to nie, żeby wybrać coś nowszego, itd.
    Wg mnie - jeśli zdecydujemy się na "pełnego" programistę (a nie tylko webowego), to trzeba programować w środowisku natywnym systemu, pod który chce się pisać programy.
    Tu kolejne rozterki: Windows, Linux, MAC?
    Trzeba się na coś zdecydować. Wg mnie - próby tworzenia aplikacji wieloplatformowych mają sens taki sobie. Np. Gimp, czy Blender - ani to Windowsowe, ani Linuxowe. Użytkownicy każdego z systemów narzekają na niezgodności. Wszelkie próby uruchamiania najpierw nakładek graficznych na system, a potem odpalania w tych nakładkach właściwych programów są wg mnie bez sensu.

  8. No dobrze, to jak już wybierzemy tego Windowsa (czy Linuxa), to co dalej?
    Wg mnie znajomość API systemu jest obowiązkowa. Jeśli zdecydujemy się na Windowsa, to API Windowsa musimy mieć w paluszku. Nie ma tu zlituj.
    Czy można pisać obiektowo w API. Można i trzeba, ale trzeba mieć pojęcie co jest do czego i nie mieszać porządków.
    Duże programy mają dwie warstwy: warstwa dokumentu i warstwa interfejsu.
    Warstwa dokumentu powinna być "nasza". Trzeba włożyć więcej wysiłku na początku i stworzyć sobie własną hierarchię klas. Nie można zdecydować się na przechowywanie obiektów dokumentu oparte na zaimplementowane w bibliotekach gotowe rozwiązania (np. na gotowce typu Vector, itp.).
    Trzeba to zrobić od zera, jeśli nie chce się mieć za pięć lat kłopotów z kompatybilnością, z redystrybucją bibliotek zależnych, zgodnością wersji, itd.

A interfejs? Interfejs ma być oparty o kontrolki systemowe. Jeśli w systemie jest lista typu ListView32, to nie tworzymy własnej listy. Można ją sobie obudować klasą (dla łatwiejszego dostępu), ale przepływ komunikatów w programie ma być prosty, jasny i czysty. Jeśli skorzystamy z gotowych rozwiązań, które niby to ułatwiają zadanie, a tak naprawdę je zaciemniają, to po latach dojdziemy do wniosku, że to wszystko jest o kant :-) i sami zrobilibyśmy to lepiej i tak, jak nam pasuje.

  1. Czy pisanie dużych programów ma sens?
    Zależy co kto lubi. Można pisać nowele, można wielotomowe powieści, a można też proste artykuły na blogi. Wybór należy do piszącego.
    Ale ja bym sobie na starcie nie zamykał drogi. Pisząc dużą powieść, zawsze na chlebek zarobimy na boku małym "artykułem". Odwrotnie - to się nie da.
    Decydując się na starcie na małe projekty, prędzej czy później dochodzimy do wątpliwości opisanych w tym wątku:
    Co powinienem przestudiować?
    Można sobie postawić pytanie - czy mam zamiar całe życie robić pod dyktando kolejne sklepy internetowe?
    No dobrze - w końcu będę seniorem :-). Z czym? Z jaką wiedzą? Z wiedzą jak działa biblioteka XYZ w wersji 123?

  2. Podsumowując - pytanie jest takie? Czy chcę być twórcą, czy odtwórcą?
    Jeśli twórcą - to trzeba mieć bazę, jeśli odtwórcą, to można sobie C odpuścić :-).

Można też postawić inne pytanie - po co to robimy? Jeśli tylko dla kasy - to być może jest to dobry zawód (co za kilka lat może się jednak zmienić). Wtedy i my zmienimy front.
Jeśli z chęci tworzenia nowych rzeczy - to nie ustawiajmy się na starcie w roli "składaczy" klocków.

  1. I na koniec - takie są moje przemyślenia po 30 latach praktykowania, co nie oznacza, że są one słuszne zawsze, w każdych okolicznościach i dla wszystkich. Każdy może mieć inne doświadczenia, inne zdanie na ten temat. Chętnie wysłucham tych zdań, bo szczerze powiedziawszy też się zastanawiam co dalej.
    Czy jest przyszłość dla programów desktopowych? W jakim kierunku to zmierza?
    Czy rozwój aplikacji webowych (coraz bardziej "zautomatyzowane" biblioteki) nie spowoduje, że w zasadzie każdy będzie mógł stworzyć tzw. stronę internetową (bez znajomości programowania)?
    Czy zawód programisty nie zmierza do tego, że będą potrzebni tylko ci, którzy tworzą nowe frameworki dla mas?

edytowany 1x, ostatnio: Stefan_3N, 2019-02-22 23:31
Dzień dobry, na jaki adres mogę wysłać swoje CV? - trojanus 2019-02-23 03:52
Chyba od 30 dni xd Co za brednie. - deiks 2019-02-24 03:25
"Programuję od 30 lat". Aha. I chyba przed 30-ma laty się zatrzymałeś. Ogarniasz jakiś nowoczesny framework JS? W JS pisze się obecnie pełnoprawne aplikacje, które po minifikacji kodu potrafią zajmować kilkanaście MB. O PWA słyszałeś? Fail. - siloam 2019-02-28 17:23
Projekt "duży" - to taki, który trwa pięć, dziesięć, dwadzieścia lat. Nie ma sensu zabierać się za "duże" projekty opierając się na bibliotekach. Uwierzcie mi - mam to przerobione :-). Mimo dosc mocno mniejszego stazu (8 lat) bylem w projektach ogromnych i to webowych, bez biblotek po prostu nie da sie. Ta zaszlosc do nienawidzenia biblotek pozostala z C / C++ ale i tam juz tez jest lepiej. Jezeli chodzi o reszte, to jest mocna opinia ktora moglbym wypunktowac, ale na wszystkie moje punkty sa inne punkty z Twojej strony. Z checia podyskutuje na temat 11) - fasadin 2019-07-25 09:23

Pozostało 580 znaków

2019-02-22 23:19
0

A nie możesz iść na jakieś prostsze studia z medycyny i jednocześnie uczyć się programowania. Jak dostaniesz pracę jako programista w miare szybko to olewasz studia, jeżeli za to stwierdzisz że programowanie nie jest dla Ciebie to będziesz lekarzem.

Programowania możesz się uczyć bez szkoły, a nauka krojenia ludzi w domowym zaciszu jest trochę nielegalna bez uczelni.

tylko szkoda pacjentów - Miang 2019-02-22 23:22
Zawsze są straty, bierz pod uwagę że studenci medycyny też się uczą. Zresztą studenci, czasami nawet lekarze się na tobie uczą i jako pacjent nie wiesz z kim masz do czynienia. - smykowski 2019-02-22 23:32
Prostsze studia z medycyny? Hehe, to nie gra, że wybierasz sobie poziom trudności. Tam od razu jest trudno! - robertos7778 2019-02-22 23:35
Przyznam że nie mam pojęcia o tym jak wyglądają studia medyczne. Słyszałem jakieś plotki o zdobywaniu czasek do nauki ;) ale na tym kończy się moja wiedza. - smykowski 2019-02-22 23:40
@smykowski Teraz może i czaszki, w XIX w. i wcześniej zdobywano całe ciała... W sumie to offtopic, ale przeczytaj sobie "Stulecie chirurgów" i "Triumf chirurgów". - robertos7778 2019-02-23 00:49

Pozostało 580 znaków

2019-02-23 00:47
0

Rób to i to jednocześnie. Nie zawal gap yeara, bo programowanie w teorii jest fajne, a dużo ludzi rezygnuje w trakcie nauki. Nawet po informatyce studenci chcą robić coś innego niż kodzenie (sieci, PM, BA).

Dodatkowo, jeżeli ważne są zarobki to dochodząc do 40tki, będziesz na własnej praktyce stomatologicznej zarabiać więcej.

Nie ma czasu na oba. Ze wszystkich kierunków lekarskie nie są tymi, na których jest wolne kilka godzin w ciągu dnia. - spartanPAGE 2019-02-23 04:47
Nie będę pisał postu, ale ja programowaniu trochę czasu poświęciłem, ale miałem też do tego predyspozycje, zawsze się interesowałem technicznymi rzeczami, majsterkowaniem od małego. Dlatego zawsze miałem przeczucie, że to jest coś dla mnie. Będąc w liceum, już mocno o tym myślałem, bo chciałem mieć własny zawód i pisałem swoje pierwsze programiki w cpp i js. Zawsze byłem w tym rzeczach mocniejszy niż rówieśnicy, bo sprawiało mi to ogromna przyjemność. - Visual Code 2019-02-25 18:10

Pozostało 580 znaków

2019-02-24 03:34
0

Zarekrutuj się na informatykę po "gap year", rozszerzysz okno czasu na naukę i zobaczysz czy Ci się spodoba w trakcie studiów. Jeśli nie to inżynier informatyki nie zaszkodzi w CV na cokolwiek innego. Na medyczny trudniej jest się dostać niż na informatyczny.

Ja myślę, że żeby porządnie nauczyć się programować od Twojego poziomu(czyli pełna amatorka) potrzebujesz przynajmniej 2 lat sumiennej pracy.

edytowany 2x, ostatnio: leczo, 2019-02-24 03:36

Pozostało 580 znaków

2019-02-25 13:04
1

Ludzie programować zaczynają w różnym wieku. Programowanie to nie gimnastyka artystyczna, że trzeba zacząć od 4 roku życia. Jeśli odpowiednio dużo przysiądziesz to trenowania, to osiągniesz dobry poziom. To jest jedna sprawa.

Co do rodziców - trzeba pogadać - nie dowiesz się, jak nie porozmawiasz. Generalnie zawód programisty, przynajmniej w niektórych środowiskach, ma dobre opinie.

Praca stomatologa (czy nazwiemy go lekarzem czy nie) wcale może nie być taka lightowa, z resztą tak samo jak praca programisty - obie mają swoje wady i zalety. Może warto jest pogadać z ludźmi, którzy wykonują jeden i drugi zawód i podpytać, z czym to się je.

Moje obserwacje, jeśli chodzi o stomatologów:

  • dość często pracują do późnych godzin wieczornych, ponieważ wtedy dość spora liczba pacjentów jest po pracy i może przyjść
  • pytanie, czy na pewno można aż tyle zarobić, jak może się wydawać.
  • być może jest perspektywa własnego gabinetu, ale nie wydaje mi się to takie super - założenie własnego gabinetu wydaje się być dość kosztowną inwestycją, która kiedy się zwróci??

Zakładam, że zaraz osoby, pracujące jako programiści, zaczną się burzyć, że też długo pracują (zgadzam się - nie jestem siedzi długie godziny w pracy). Praca programisty to też długie godziny nauki, spejalizacja, itd.

Tak ja to dokładnie rozumiem że praca jako programista to nie jest droga usłana różami, ale jednak po swoich znajomych pracujacych w tym zawodzie widzę że nie narzekają aż tak bardzo jak lekarze i nie są tak przemęczeni po studiach, a nie którzy nawet ich nie skonczyli, a pracuja. Może i lekarze zarabiają więcej ale to nie jest moim głównym celem w przyszłości. - cynamonn 2019-02-25 13:53
ja się z kolei zastanawiam, która praca jest usłana różami. - lewandoi 2019-02-25 14:12
Pewnie żadna ;) - cynamonn 2019-02-25 14:43
Praca florysty :P - aurel 2019-02-25 16:21
@aurel: Twój komentarz to jeden z tych, dla których otworzyłbym issue w Coyote, żeby komentarze miały punkty. ;) - Silv 2019-02-25 17:14
Co do godzin -> To tez moze byc patent, pracujesz do pozniejszych godzin ale pozniej zaczynasz i np. przyjmujesz od 16-22 z minimalnie wieksza stawka. Drugiej strony bez problemu otwierasz gabinet gdziekolwiek, a IT to jednak albo remote o ktory ciezko na poczatek albo duze miasto. - WhiteLightning 2019-07-25 11:32

Pozostało 580 znaków

2019-02-25 13:06
1

aaaaaaaaaaa no i jest jeszcze coś takiego jak bioinformatyka :) może warto jest zastanowić się nad połączeniem biolchemu z informatyką??

fajne połączenie ale czy funkcjonuje to w Polsce? Kolega z Berlina właśnie ukończył to jakiś czas temu i teraz przy jednym z Berlińskich szpitali programuje coś z nowotworami :D ale kompletnie nie wiem czy w Polsce to już jest takie popularne. - KageYoshi 2019-02-25 13:11

Pozostało 580 znaków

2019-02-25 14:10
0
lewandoi napisał(a):

aaaaaaaaaaa no i jest jeszcze coś takiego jak bioinformatyka :) może warto jest zastanowić się nad połączeniem biolchemu z informatyką??

są studia w Polsce o takim kierunku na kilku uczelniach. Nie wiem skąd jesteś, więc poszukaj w swoich okolicach, jeśli Cię to interesuje :)

Pozostało 580 znaków

2019-02-25 14:41
0

Myślałaś o inżynierii biomedycznej?

Pozostało 580 znaków

2019-02-25 17:23
4

Serio?Stomatolog to 10x bardziej przyszłościowy zawód niż programista chyba że bardzo uwaliłaś tą biologie i chemię i się boisz że za rok będzie kolejny gap year

no halo, ale nie zapominaj, że w mediach programowanie > wszystko - Sunnydev 2019-02-25 17:45
Dlaczego uważasz że programista to nie przyszłościowy zawód? - cynamonn 2019-02-25 23:30
Nie mówię że jest czy nie jest po prostu chętnie dowiem się jakie jest twoje uzasadnienie. - cynamonn 2019-02-25 23:31
Nie wiem jak bardzo jesteś związany z biol/chem i się orientujesz w tych tematach ale serio 5letnie studia lekdent są na prawde ciężkie a później najlepiej by było założyć własny gabinet, więc trzeba wziąć kredyt, użerać sie z NFZ itd itd - cynamonn 2019-02-25 23:34

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0