Wątek przeniesiony 2019-02-11 01:35 z przez somekind.

Co powinienem przestudiować?

Odpowiedz Nowy wątek
2019-02-10 21:37
4

Witajcie,
od lipca z przerwami szukam jak dobić się do wiedzy, której szukam i ciągle nic, nadal Komputer wydaje mi się wielką magią.Było też kilka wątków moich na ten temat, ale chciałbym tutaj domknąć temat na amen.

Swoją przygodę w IT rozpocząłem z myślą o dobrej pracy i w ogóle pracy. Skończyło się na tym, że rąbię całymi dniami nawet nie czyste CRUDy, bo jakaś logika też jest, ale to jest po prostu walenie JSONami w koło Macieju od klienta do serwera i nazad... Używam Springa, Angulara, Mongo, baz SQL i różnych pierdół lepszych bądź gorszych, które co rusz się pojawiają nowe.
Dwa lata temu o tej porze, nawet w snach nie marzyłem o takiej pracy i, że w ogóle będę tworzył software.

I wiecie co? Jestem nie szczęśliwy i nie mogę zaznać spokoju... Nie uważam się za programistę, tylko za gościa, który zna wierzchołek góry lodowej i SKŁADA (a nie programuje) gotowe komponenty. Przecież ludzie... to nie jest programowanie (przynajmniej tak myślę).
W pracy otaczają mnie ludzie, którzy są seniorami i robią to samo, składają Springa z jakąś DB, do tego Angular albo inny Android i heja.

Fajnie by było zrobić coś innego, zrozumieć jak działa komputer i popisać coś niskopoziomowego.
Zacząłem się uczyć ANSI C i jak na razie przerobiłem z 200 stron, ale to są rzeczy w sumie które już nam na wylot z modyfikacjami ewentualnie, także muszę jeszcze poczekać.

Miał ktoś tak? Może ktoś powiedzieć jak ugasił w sobie to pragnienie wiedzy?
Czuję się jak koleś, który wkręca skrzynię biegów do samochodu i tyle, a chciałbym pójść do kopalni, wykopać rudę żelaza, przetopić ją, wykuć elementy i samemu je składać.

To wszystko jest zabawne, bo wielkie korporacje jak ORACLE, Microsoft czy Google dają nam jakiś gotowy software, bez którego by nie było niczego, a Polskie programowanie z dnia na dzień przestałoby istnieć, bo pewnie ludzi zdolnych do napisania OS, maszyny wirtualnej czy środowiska GUI jest (strzelam) 5% spośród wszystkich programistów, a reszta to mili ludzie, którzy podniecają się Clean Code i SOLIDEM (nie ujmuję tym zagadnieniom).

Chciałem zacząć coś niskopoziomowego działającego na sieci. Potrzebuję jakiś projekt, który przeczytam i nagle mnie olśni, jak od Hello Worlda przejdę do własnego programu, którym skomunikuję dwa komputery przez sieć. Od zera, from scratch, bez żadnych bibliotek, wszystko sam.
Wziąłem cURL, ale trochę jednak za trudno dla mnie na ten moment. Też nie chcę już się zanudzać jakimiś biznesowymi aplikacjami.

Może https://github.com/madnight/nano sobie zacznę analizować, tak lubię się uczyć.

Wskazówki, sugestie?

A może myślicie, żeby odpuścić, bo i tak świat ITmagii nie odsłoni nigdy przede mną tajemnicy? :D

Pozostało 580 znaków

2019-02-11 20:13
0

A może od góry do dołu?
Nie wiem w czym tam kodzisz, ale jesli jakaś java to jak jest zbudowany jvm, .Net. Zarzadzanie pamięcią, struktury danych. Taki struct w .NET jaką ma przewage nad zwykłym typem referencyjnym. Długość słowa procesora. Obiekty - wtf ?! jak ten obiekt wygląda jak jest interpretowany?

Mnie ostatnio zaciekawiły niskopoziomowe rzeczy ale pod kątem optymalizacji właśnie. A potem można schodzić coraz niżej. Czemu by nie machnąć swojego VMa 😂😂

Pozostało 580 znaków

2019-02-11 20:53
1

Kup c64 i wbijaj na demoscenę.

dobrze że c64 a nie c4 - orchowskia 2019-02-12 09:03

Pozostało 580 znaków

2019-02-18 12:02
5

Zauważ, że sama biegłość w programowaniu (choćby największa), to za mało żeby powstał samodzielny liczący się na rynku program (z jednym wyjątkiem - tj. programu, który służy do tworzenia innego oprogramowania :-) ).
Jeśli chciałbyś napisać program do komponowania muzyki - musisz choć trochę "znać" się na muzyce, komponowaniu, zapisie nut, itd.
Jeśli chcesz napisać program księgowy - no to księgowość, prawo, itd. nie mogą Ci być obce. Itd.

Dlatego ktoś, kto się na czymś zna tworzy koncepcje, a Ty to składasz z klocków, jak napisałeś.
I tak - masz rację - to nie jest programowanie :-). Nie widzisz całości, nie znasz koncepcji. To jest kodowanie tego, co ktoś wymyślił.

Teraz odpowiedz sobie na pytanie - czy jak już przeczytasz ileś tam kolejnych książek o programowaniu i już poznasz te bity na samym dnie procesora, to sytuacja się zmieni?
Nie - co najwyżej będziesz mógł samodzielnie napisać kolejny kompilator, kolejną bibliotekę :-). Sam je wymieniałeś i nie dziw się, że jest ich tyle i powstają nowe co pół roku :-). Co ma napisać programista, który nie zna się na niczym innym niż na programowaniu? No cóż - najłatwiej skrzyknąć się w kilka osób i w ramach "odreagowania" stworzyć nową, lepszą, wydajniejszą bibliotekę :-).

Nie tędy droga. Odłóż na chwilę programowanie, znajdź inne "hobby" i stań się specjalistą (a przynajmniej zaawansowanym amatorem) w innej dziedzinie (w sumie dowolnej, w takiej, która Cię pociąga poza programowaniem).

A potem - to już z górki - zaczniesz pisać program dla profesjonalistów z tej dziedziny. Pisząc ten program oczywiście będziesz stawał przed kolejnymi wyzwaniami i wtedy sięgniesz do konkretnych podręczników.

Ja np. zajmuję się grafiką. Pisanie programów dla tego segmentu rynku oczywiście wymusiło (w sensie pozytywnym) poznanie na poziomie bitów operacji na grafice.
Aktualnie pracuję nad interpreterem PostScriptu. W efekcie dość biegle programuję w PostScripcie :-) i to wymusiło zapoznanie się z 1200-stronicową dokumentacją do tego języka :-). Po co miałbym to czytać, gdybym nie robił tego Interpretera?


Bardzo rzeczowy post. Poszukiwanym specjalistą jest ten, kto ma nie tylko wiedzę informatyczną, ale też specjalistyczną i umie to połączyć. - robertos7778 2019-02-18 23:38

Pozostało 580 znaków

2019-02-18 14:07
0

Miałem to samo.. i zapaliło się światełko w tunelu!

Podobno Robert Lewandowski i Sławomir Peszko otwierają bootcamp "Od zera do football playera w 3 miesiące." Czekam na więcej informacji i rozglądam się za kredytem. Już się widzę na murawie #pilkarz10mlneuro

mogę wziąć na to dofinansowanie z urzędu pracy? - Sehnsucht 2019-02-18 14:52

Pozostało 580 znaków

2019-02-18 14:56
0

Ze Sławkiem Peszko to przyda się kredyt na przeszczep wątroby bo 'szkoleniu'

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0