Czy warto chodzić na indywidualny angielski?

0

Czy warto chodzić na indywidualny angielski? Obecnie chodzę na grupowy i za wiele się nie nauczyłem. Mogłem te pieniądze lepiej przeznaczyć na indywidualne lekcje. Tylko czy nimi też się nie rozczaruje? Aktualnie zamierzam się zapisać na angielski prowadzony na 2 osoby.

1

warto, jak najbardziej warto, chodzilem kilka semestrow na angielski grupowy zanim wreszcie sobie zdalem sprawe, ze to strata pieniedzy, a moze nie tyle strata, co niezbyt efektywne ich wykorzystanie.

Po pierwsze - wykladowca poswieca malo czasu danemu uczniowi, gdyz ma ich w grupie kilku/kilkunastu.

Po drugie - w wiekszosci przypadkow rozmawiasz z ludzmi, ktorzy umieja tyle samo, ewentualnei sa nieznacznie lepsi/slabsi. Nie stanowia w zadnym razie wzorca wymowy ani tez nie koryguja kazdego bledu jaki sie popelnia.

Po trzecie - indywidualnie mozesz sie skupic na jakis konkretnych aspektach, z ktorymi masz problem czy chcesz je doszlifowac, a na kursie jest program kursu i na ewentualne zboczenie z drogi musi sie zgodzic reszta.

Cenowo wychodzi to gorzej, zwlaszcza jesli chcesz miec zajecia u native'a, ale efekty daje duzo lepsze.

0

Ile płacisz za godzinę? Planuję się wybrać na zajęcia, gdzie w grupie są 2 osoby (50zł/h). Jeśli miały by być to indywidualne lekcje to wtedy 100zł/h

0

place w funtach ok 80zl/h, uczy mnie emerytowany nauczyciel angielskiego (Brytyjczyk, ktory wykladal w angielskiej szkole), wiec akcent, znajomosc kultury, kontekstu slow, czasow - super!

Przy czym troche musialem czekac az zwolni mu sie miejsce, a na przekopywaniu sie przez internet spedzilem mnostwo czasu. Najlatwiej "odnajdywalne" lekcje u Anglikow mialy zaporowe ceny po 200-300 zlotych nawet za 40 minut, ale jak troche sie poszuka mozna znalezc kompetentych nauczycieli za dobra cene. W mojej opinii 100zl to sporo jesli uczy Polak, choc rozumiem, ze takie moga byc stawki w duzych miastach.

Wez pod uwage, ze uczac sie indywidualnie tez jest inaczej. W mojej ocenie bardziej efektywnie - wtedy godzina intensywne "1 na 1" raz na tydzien plus praca domowa w zupelnosci wystarcza. W moim odczuciu robie tak wieksze postepy niz na kursach, gdzie marnowalo sie sporo czasu.

0

Po jakim czasie można się nauczyć płynie mówić chodząc na takie lekcje i aktualnie będąc na poziomie B1, jednak nie umiejąc zbytnio rozmawiać.

0

Jesli bedziesz pracowal takze poza lekcjami - to dobre flow zlapiesz w kilka miesiecy, max do roku. Potem to juz kwestia Twojego uznania czy jest ok czy nie. Angielski jest easy to learn, hard to master(w sumie chyba kazdy jezyk taki jest). Jesli chcesz wladac nim na takim samym poziomie jak wyksztalcony Anglik - to juz sa to lata systematycznej pracy.

0

Warto, zwlaszcza z nativem. Polacy uczą się angielskiego najczęsciej od innych Polaków i poźniej jedzie taki do anglojęzycznego kraju i jego znajomość języka się kończy. Nie chodzi o gramatyke czy nawet zakres słów, po prostu nie słyszy angielskiej wymowy. Zabawne, że rownież wielu nauczycielom angielskiego z Polski miękknie rura jak są w Angli :)
Warto wydać na nativa, żeby się osłuchać i przyzwyczaić do angielskiego flow mowy, Polak Cię tego nie nauczy, chyba że sam mieszkał lata za granicą i wychował się w tamtej kulturze.

0

Pewnie, że warto. Miałem w życiu jednego korepetytora sam na sam i tyle nauki w konkrentym zakresie to żadne zajęcie grupowe mi nie dały.

0

Ja też potwierdzam, że indywidualne zajęcia więcej dają. Kiedyś chodziłem na zajęcia w grupie +/- 15 osób i nie ma porównania.

1

Im mniej osób tym lepiej. Najciekawiej jest 1:1, bo wtedy musisz po prostu mówić w innym języku (grupowe zajęcia można przechodzić i się chować gdzieś w cieniu - jeśli jesteś tylko jeden na zajęciach, to po prostu musisz rozmawiać w obcym języku. Odchodzi też stres związany z wystąpieniami publicznymi w większym gronie).

Zakładam, że chodzi o zaawansowane zajęcia, bo poziom podstawowy to można załapać nawet w większej grupie. Ale problem robi się później. Kiedy człowiek chce przejść od "odmień być" do płynnej rozmowy.

Aktualnie zamierzam się zapisać na angielski prowadzony na 2 osoby.

W 2 osoby plus nauczyciel też jest spoko. Czasem zresztą raźniej jest w kilka osób. Nawet i 5-10 czy więcej osób jest spoko. Tworzy się jakaś społeczność, jest raźniej, można nawiązać jakieś znajomości...

Jednak mimo wszystko im więcej osób, tym mniej czasu masz na ćwiczenie swoich umiejętności, na to, żebyś się wypowiedział, żeby nauczyciel tobie coś wyjaśnił itp.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0