Informatyka UJ WMiI vs PŚ AEI

Odpowiedz Nowy wątek
2017-07-14 15:16
Czarny Kot
0

Cześć. Dostałem się na informatykę na UJ WMiI oraz na PŚ AEI. Mam dylemat, którą uczelnie wybrać. Bardziej odpowiada mi program studiów na UJ i w Krakowie jest więcej ofert dla programistów. Z drugiej strony do Gliwic mógłbym dojeżdżać z domu, a w Krakowie byłby to akademik. Również w domu miałbym dostęp do dobrego komputera stacjonarnego, a w akademiku tylko laptop. Pytanie czy mimo tych trudności warto studiować w Krakowie?

Pozostało 580 znaków

2017-07-17 11:39
3

W Polsce jest tylko jeden uniwersytet który jest bardzo silny z algorytmiki, i przyciąga do siebie najlepszych, jest to UW.

Na UJ, algorytmiką konkursową interesuje się +/- 10% roku studentów informatki na wydziale MiI, i większość są to osoby które uczęszczają na informatykę analityczną na której zajęcia z algorytmiki są na wysokim poziomie, reszta studentów 90% ma algorytmikę na bardzo podobnym poziomie do politechnik (trochę wyższym).

Na UWr pewnie jest to jeszcze mniejszy procent.

Także wyciąganie wniosków z takich rankingów, w których tak naprawdę bierze udział garstka osób reprezentująca uczelnie, i rozciąganie ich ogólnie na uniwersytety jest dość naciągane.

edytowany 2x, ostatnio: neves, 2017-07-17 11:40

Pozostało 580 znaków

2017-07-17 11:41
1
Biały p napisał(a):

Co do tego, że konkursy są z algorytmiki... A z czego mają być? Z nauczenia się 100 frameworków w ciągu 24h? Pisania testowalnego kodu? No z czego?

Juz ci odpowiedzialem:

Z czego mialyby byc olimpiady? Z niczego. W tej branzy nie pasuja olimpiady i juz


[You know nothing, Jon Snow…]

Pozostało 580 znaków

2017-07-17 12:32
tk
3
Zimny Kura napisał(a):

W tych zawodach konkurują ze sobą uczelnie. To pokazuje, jak dramatycznie słabsze są politechniki ogólnie od uniwersytetów.

To pokazuje tylko tyle, ze uniwerki sa lepsze w konkursach tego typu. Jezeli wiec jest to jakis konkurs gdzie polozony jest nacisk na algorytmike to znaczy, ze uniwerki dysponuja studentami lepszymi w tym wlasnie zakresie. Uogolnianie tego na cala branze mija sie z celem. Rownie dobrze moglby to byc konkurs z programowania mikrokontrolerow. Wtedy wyniki moglby byc inne i tez by mozna bylo mowic, ze polibudy sa lepsze. Bylaby to oczywiscie glupota bo to tylko konkurs, ale co tam.

Zwroc tez uwage na to, ze do konkursow startuja odpowiednio przygotowane jednostki. Jezeli chcesz sie juz licytowac na to czy uniwerki sa lepsze od polibud (ja nie widze w tym wiekszego sensu) to lepiej by bylo zrobic konkurs przecietniakow bo tych jest akurat najwiecej - jest to wiec grupa bardziej reprezentatywna.

Zimny Kura napisał(a):

Chodzi tylko o to, że istnieje stereotyp jakoby tytuł inżyniera miałby być lepszy od licencjata. A to błąd!

Zgadza sie, jest to blad. W rzeczywistosci nalezy klasc nacisk na weryfikacje realnych kompetencji - to czy ktos jest po polibudzie czy uniwerku powinno miec mniejsze znaczenie (wlasciwie to nie powinno miec w wiekszosci przypadkow zadnego znaczenia).

Z drugiej jednak strony jezeli rzeczywiscie panuje stereotyp, ze inzynierowie sa lepsi to warto rozwazyc czy tego inzyniera nie zrobic. Ludzie czasami sugeruja sie stereotypami i jak bedziesz mial inzyniera to mozesz miec przewage bo Ci beda przypisywac odruchowo pewne zalety, ktorych nie masz, za to ktos majac licencjata moze te zalety miec i byc niedoceniony. Jest to oczywiscie nie do konca w porzadku, ale nic na to nie poradzisz. Mozesz oczywiscie komus na sile udowadniac, ze masz racje ale po pierwsze bedzie Cie to kosztowac mase energii a po drugie pewnie i tak uslyszysz, ze Twoje zdanie jest wynikiem jakis tam kompleksow z powodu braku odpowiedniego tytulu. Pisze tutaj ogolnie o stereotypach bo nigdy sie nie spotkalem z jakas dyskryminacja ludzi po uniwerkach (nie liczac licytacji pomiedzy studentami / absolwentami, od ktorej tak naprawde niewiele zalezy i z czasem sie chyba z tego wyrasta).

Zimny Kura napisał(a):

Czego chcesz więcej? Masz czarno na białym ranking powstały na bazie bezpośredniej konfrontacji- lepszego porównania po prostu nie da się zrobić.

Oczywiscie, ze sie da. Po prostu zamiast sugerowac sie jakimis konkursami lepiej jest badac losy absolwentow po ilus tam latach od skonczenia studiow (kto ma wieksze sukcesy, kto wiecej zarabia itd.)

A Ty robisz to, co zwykle, i to co opisałem wcześniej. Ja przytaczam fakty, surowe, prawdziwe dane, a Twoim argumentem jest... opinia (!) pewnej osoby. Czy nie jest to poniekąd żałosne?

Jezeli opinia jest poparta odpowiednimi badaniami to jak najbardziej zalosna nie jest. Wlasciwie to jest duzo bardziej wartosciowa od wszelkich rankingow poniewaz przedsiebiorstwo w odroznieniu od konkursow realizuje rzeczywiste cele.

Zimny Kura napisał(a):

Informatyka na uniwersytetach jest na wyższym poziomie niż na politechinikach, co implikują i potwierdzają właśnie te (i inne!) rankingi. I tyle.

Nie wiem czy jest czy nie jest, ale konkursy tego nie weryfikuja.

Biały p napisał(a):

Uważnych czytelników proszę tylko o jedno: zwróćcie uwagę, że ja operuję faktami, za to @Shalom doskonale sobie radzi w przytaczaniu opinii itd.

Z jednej strony operujesz faktami, z drugiej narzucasz nieodpowiednia interpretacje tych faktow.

Co do tego, że konkursy są z algorytmiki... A z czego mają być? Z nauczenia się 100 frameworków w ciągu 24h? Pisania testowalnego kodu? No z czego?

Nie obraz sie, ale przecietny czynny zawodowo informatyk predzej spotka sie z wymogiem znania 100 roznych frameworkow niz z wymogiem posiadania bieglosci w algorytmach na poziomie konkursow, ktore wygrywaja najlepsi. Jezeli wiec masz kandydata, ktory te frameworki zna to niewykluczone, ze bedzie on tez lepiej przystosowany do rynku pracy niz ktos kto jest biegly w algorytmice. Wszystko jedno czy powyzsi kandydaci sa po polibudzie czy uniwerku.

Co do głównego wątku: nie chce Ci narzucac co masz wybrac ale jezeli bierzesz pod uwage takie czynniki jak sprzet to tym bym sie za bardzo nie sugerowal. Zwroc tez uwage na to, iz zawsze mozesz polaczyc sie z tym swoim PCtem przez internet (o ile infrastruktura sieciowa Ci na to pozwala i nie masz czegos poblokowanego przez jakis adminow) i pracowac sobie zdalnie na innej maszynie. Wystarczy, ze ktos Ci tego kompa w rodzinnej miejscowosci czasem wlaczy.

edytowany 4x, ostatnio: tk, 2017-07-17 13:03

Pozostało 580 znaków

2017-07-17 15:38
1

Aż zrobiło mi się przykro bo studiuję na politechnice w sumie to nie studiuję infy tylko automatykę i robotykę na AEII. Co nie przeszkadza mi siedzieć właśnie na stażu 3 miesięcznym z informatykami o dziwo na 25 osób tylko 6 jest z poza infy w tym 4 automatyków od mnie z roku. Kończąc studia jedyne co mogę powiedzieć to aby nie myśleć ze sama uczelnia da ci zawód bo nie da... taka prawda i wiele osób nawet ja sam myślałem pójdę na studia będę zarabiał kokosy. Niestety by coś sensownego zarabiać trzeba jednak poświęcić własny czas i włożyć w siebie dodatkową wiedzę.

Studia bardzo fajnie rozwijają światopogląd. I żaden uniwersytet czy politechnika nie będzie decydowała o tym jak bardzo dobrze umiesz programować. Można się kłócić i pokazywać ale prawda jest inna. Trzeba inwestować w siebie by nie być jak kolejna ta sama osoba po tym samym kierunku. Nie wiem czemu jakakolwiek znajomość fizyki, elektroniki czy innych rzeczy na którym nasz świat XXI stoi jest z góry traktowana jako zła wiedza? Nie po to człowiek kończy uczelnie by uzyskać w miarę wszechstronne wykształcenie? Po to by być obytym we świecie? By twoje wyższe wykształcenie nie kończyło się na klepaniu algorytmów , formatek i innych pierdół i mieć wszystko w głębokiej dupie. Skoro według większości moją wadą jest, to że za niedługo będę miał przedrostek inż. z politechniki to trudno. Niektórzy pomyślą jak bardzo sobie zawaliłem ostatnie moje 3 lata skoro po automie siedzę na kodzeniu w C# aktualnie. Ale wiecie co? Dobrze mi z tym. Z tym, że widzę coś więcej po za ślepym klepaniem appek.

Tak więc do autora, jeśli chcesz poznać trochę świata, który nigdy cię nie dotyczył. Może warto nie być ignorantem i kto wie co ci się spodoba :)? Ja bym na twoim miejscu przemyślał za i przeciw tego kiedy masz uczelnie obok a kiedy mieszkasz w akademiku, planów poszczególnych uczelni. Ale pamiętaj jedno nawet najlepsza uczelnia w polsce nie zrobi z ciebie idealnego kandydata na rynku pracy. Co najwyżej będziesz w lepszej części osób które nic nie zrobiły na studiach. Ja ten problem zauważyłem po 3 latach. A zaczął mi męczyć po drugim roku. Może 3 lata temu poszedłbym na infę zamist na automę, nie wiem nie chce wiedzieć jaki mógłbym być po infie. Pamiętaj najważniejsze jest co ty sam zrobisz i osiągniesz podczas studiów.

edytowany 1x, ostatnio: Akihito, 2017-07-17 15:41
Tylko żebyś jeszcze nie stawiał spacji przed znakami zapytania, to by to lepiej wyglądało. ;) - somekind 2017-07-17 15:40
Poprawione ;) - Akihito 2017-07-17 15:41

Pozostało 580 znaków

2017-07-17 16:11
0

Aha, dopiero teraz przeczytałem, o czym jest ten wątek. Stary, nie przesadzaj z tą nauką. Wal do akademika, byle gdzie. Praca i tak do Ciebie przyjdzie jak zrobisz studia w regulaminowe 5 lat. Bo zakładam, że jesteś dobry, skoro masz papiery na UJ. Pozdrawiam!

Pozostało 580 znaków

2017-07-17 21:58
Czarny Kot
0

Ech czas mi się kończy i dalej nie mogę się zdecydować. Może ktoś jeszcze się wypowie?

Pozostało 580 znaków

2017-07-18 05:33
Uczynny Terrorysta
0

Ja studiowalem informatyke na AEiI i bylo calkiem spoko, moge polecic. Znam sporo znajomych, ktorzy tez konczyli ten wydzial i pracuja np. wlasnie w Krakowie (w tym ja :P). Na polibudzie slaskiej popularny jest .NET a z tego co slyszalem w Krakowie to Java wiec jesli to ma dla Ciebie jakies znaczenie to sprawa rowniez do rozwazenia.

Pozostało 580 znaków

2017-07-18 09:59
Słowiański Diabeł
0

Czemu każdy temacik w tym dziale musi się kończyć debatą pod tytułem UW vs AGH vs reszta uczelni? Na czym polega pranie mózgów przeprowadzane tych uczelniach?

Pokaż pozostałe 4 komentarze
:D Wierz sobie w co chcesz ;) Zresztą nawet gdybyś miał racje i istnieje taka wielka przepaść to nasuwa się pytanie: po co?. Bo to trochę jak zrobić magistra z chemii żeby zmywać podłogi. Oprócz doktoratu/kariery naukowej to się zwyczajnie nigdzie nie przyda... - Shalom 2017-07-19 20:21
@Shalom to, że się nie przyda to prawda. Przeszedłem przez takie studia i widzę z czasem, że faktycznie się nie przyda - chyba żeby robić doktorat i karierę naukową - jak powiedziałeś. Chcę tylko, żeby prawda była na wierzchu, nie masz pojęcia jak ciężkie są to studia. I nie jest to tylko moja opinia, ale także rozmawiałem z mistrzami Europy (bo tacy są i jakoś nikogo to nie dziwi) i też mieli dość. Zaraz powiesz - pokaż mi mistrza. Od razu mówię, w każdym roczniku jest podium na świecie, w każdym. Próbujesz relatywizować trudność - nie wiesz o czym mówisz. - xawery 2017-07-19 22:50
Sądzę ( i są do tego przesłanki) że jest to jedna z najlepszych informatyk na świecie, dlatego tak zdecydowany jest mój sprzeciw gdy próbujesz porównać AGH czy cokolwiek innego. Wierz mi, na Berkeley nawet nie będą zbyt pewni siebie. I nie popadam w megalomanię, to jest po prostu prawda. Niech mnie nikt źle nie rozumie. W informatyce mamy świetne uczelnie, w tym oczywiście AGH, ale to nie jest to. - xawery 2017-07-19 22:56
To nie sztuka zrobić trudne egzaminy czy zajęcia. Co to za problem zadać coś trudnego i wymagać żeby ktoś rozwiązał? Ale to jak podniecać się trudnością egzaminu z zapamiętywania ksiażki telefonicznej. Niewątpliwie trudne, ale też bezużyteczne... Ja patrze i oceniam to z perspektywy użyteczności i tego co wartościowego ktoś po takich czy innych studiach umie. Pracowałem z ludźmi po MIT, Oxfordzie czy ETH i nie zauważyłem żebym jakoś od nich odstawał. Mam też znajomych którzy studiowali na AGH/PW a potem robili mgr/dr na ETH/EPFL i też jakoś bez problemów sobie tam radzili. - Shalom 2017-07-19 23:13
Zgadzam się, taka trudność była bezużyteczna. I zgadzam się po raz drugi: mamy w Polsce świetnych programistów/informatyków w skali światowej, na każdej uczelni, którzy nie odstają od światowego poziomu. Chodzi tylko o jedno, żebyśmy nie mówili że AGH jest równie trudne czy na podobnum poziomie co MIMUW - po prostu porównania nie ma. Nie wprowadzajmy w błąd maturzystów, absolwenci MIMUW mają za sobą ciężką pracę na studiach, serio. Nikt im niczego za darmo nie dał. I Tylko tyle, wciąż mamy świetnych informatyków na każdej uczelni, na każdej można się krocie nauczyć. - xawery 2017-07-19 23:25

Pozostało 580 znaków

2017-07-18 13:30
Czarny Kot
0

Ostatecznie złożyłem papiery do Krakowa. Dzięki wszystkim za pomoc.

Pozostało 580 znaków

2017-07-18 15:38
0
Słowiański Diabeł napisał(a):

Czemu każdy temacik w tym dziale musi się kończyć debatą pod tytułem UW vs AGH vs reszta uczelni? Na czym polega pranie mózgów przeprowadzane tych uczelniach?

Po prostu niektóry lubią takie publiczne kłótnie o to, kto ma krótszego. :)

Pozostało 580 znaków

Odpowiedz
Liczba odpowiedzi na stronę

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1, botów: 0